No ona niestety unika ludzi. Biedaczka musi mieć za sobą jakieś złe przeżycia, albo jest tak, jak przypuszcza Zuzia, że spędziła życie w jakimś kojcu.
Ale to dobrze, że już lepiej chodzi, bo to było strasznie smutne, jak jej się tak nóżki plątały jak ją braliśmy ze schronu...
Edytko jeszcze raz dziękujemy za fotki!!!