-
Posts
79 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agg
-
Nasz łotr ma teraz jazdę na buty. Na szczęście jest od małego do kenneli przyzwyczajony więc po powrocie niespodzianek nie ma. Płyny przeciwgryzieniu u nas sprawdzają się przez 5 min, później rozsmakowuje się w nich :/ Najlepsza zabawa to jednak mata do sikania, ręczniki papierowe itp. W kenneli zostaje 3 - 6 godz na ogół i czas ten przesypia. Planowaliśmy pozbyć się kenneli po ząbkowaniu, ale z tego co piszecie chyba była to zbyt optymistyczna wersja... [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/106705-AjdaTola"][B]AjdaTola[/B][/URL] - [/B]Hammer był najspokojniejszym pieskiem z miotu a się rozbrykał ;) [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/106705-AjdaTola"][/URL][/B]
-
My mamy opanowanie kilka komend, w domu nie ma już problemu z ich wykonaniem i systematycznie wprowadzamy nowe (nie zapominając o starych). Poza domem, w nowym miejscu bywa problem, ale kiedy się oswoi, obwącha itp już jest OK. Będziemy teraz ćwiczyć w nowych miejscach.
-
Jakie są kryteria oceny babyków? Wg regulaminu sędzia może przyznać ocenę wybitnie obiecując, obiecującą lub mało obiecując - czym przede wszystkim kierują się sędziowie (zgodnością z wzorcem, zachowaniem pieska...) ?
-
linek.ns - na pewno jest zimno, ma kubraczek, ale przecież cały nie jest okryty. Biega, bo kiedy idzie wchodzi na nogę. Temat mat w domu mamy opanowany od dawna, wynosimy matę na dwór, żeby na nią sikał ale powącha, popatrzy i na nogę. Martwię się tylko, żeby się nie przeziębił od długich spacerów. Myślę, że spruję spacerku na rękach z siku na matę pod domem.
-
Poczekałabym do końca kwarantanny (ok tydzień - dwóch po 3 szczepieniu). My wyprowadziliśmy Młodego na świeży śnieg ok tydzień po 2 szczepieniu - plus puchu jest taki, że widać gdzie jest znaczony ;). Przygody z ludźmi to jedna sprawa, inna to kontakt z innymi psami, fajnie by było gdyby mogła pobawić się ze zdrowymi pieskami. Myślę, że najlepiej będzie podpytać o spacery w hodowli oraz weterynarza, który zna sytuację epidemiologiczną w miejscu gdzie mieszkasz.
-
U nas najlepiej sprawdzają się sznurkowe - teraz ulubioną jest gumowa kula z przeciągniętymi 3 sznurkami. Dobrze sprawdzają się też piszczące oraz mała piłka rugby którą można wypełnić smakołykami. Z pluszowych zrezygnowaliśmy, bawiąc się nimi często zapominał się i atakował ręce, po zabraniu pluszaków sytuacja się unormowała. Poza tym notorycznie przygotowywał się na pluszakach do roli reproduktora ;). Destrukcyjnie podchodzi do winylu, gumy i lateksu ale to za sprawą ulubionego bawiciela z którym się siłuje ;)
-
Spacery są raczej biegane, więc po jedzeniu nie wychodzimy ze względy na ryzyko skrętu żołądka. Będziemy próbować, może przekona się do mrozów i się załatwi. Trzymajcie kciuki.
-
Hammer nie chce się przekonać do spacerów i sikania na dworze - robi kilka kroków i chce na ręce. Myślicie, że lepiej będzie spacerować z nim aż się nie załatwi czy odpuścić dłuższe spacery i wychodzić tylko na chwilkę pobiegać a naukę sikania zostawić na wiosnę/ mniej zimną zimę. Teraz załatwia się po powrocie ze spaceru. Ma spacerowy kubraczek, ale boimy się trochę o to żeby się nie przeziębił - stąd pytanie.
-
brak jej szaleństwa w spojrzeniu ;D, pierwsze zdjęcie jest przerażające. [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/114727-Morghause"][B]Morghause[/B][/URL] - możesz spróbować umówić się z ludźmi sprzedającymi suczkę i wybadać. Wiem, że zwierzakom w potrzebie trzeba pomagać, ale mały boston w domy to niezapomniane przeżycia \m/[/B]
-
Dzięki. Nie jestem przekonana co do nocnych wyjść tzn dla mnie to nie jest straszny problem ale piesek już noc przesypia. Budzić go i wyprowadzać na dwór?
-
Mój piesek kończy dziś 3 miesiące. Na razie załatwiał się w domu na maty higienicznie. Za kilka dni kończy kwarantannę, ma więc pytanko o zmianę miejsca sikania. Czy kiedy zaczniemy go wyprowadzać zlikwidować domową matę, czy pozostawić ale nagradzać tylko za sikanie na dworze. Za domowe sikanie nagród już nie dostaje.
-
Można się też spotkać z fochem taksówkarza (świadomie używam formy męskiej, wczoraj na szczepienie wiozła nas super Pani taksówkarka z którą o pieskach i weterynarzach porozmawialiśmy). Raz taksówkarz strzelił miał pretensje, że jeśli się chce jechać z psem to trzeba to zaznaczyć przy zamawianiu (Hammera wiozłam w torebce - transporterze) a wczoraj szowinistyczny taksówkarz spojrzał się na Młodego tak, jak by mu miał kupę na środku (swoją drogą brudnej i śmierdzącej) taksówki zrobić. Po kwarantannie będziemy badać knajpki
-
Trochę późno, ale odpowiadam ;) Włochy są superprzyjaznym miejscem dla psów. W północnych ludzie normalnie wchodzą do sklepów z psami, siedzą w knajpach. Zero agresji, komentarzy itp. Kiedyś nie mogłam obejrzeć sukienki, bo pies (rasy dużej) rozłożył się przy wieszaku a właścicielka była zajęta własnymi zakupami.
-
[B][URL="http://www.dogomania.pl/members/108261-ladyangiexd"][B]ladyangiexd[/B][/URL] - mam pytanie z jaką firmą jechałaś? Przejrzałam kilka ofert i wiele przewoźników nie zgadza się na przewóz zwierząt. Chętnie zabrałabym psiaka do Włoch (samolot = luk bagażowy, więc odpada). Chętnie przeczytam też relacje z podróży :) [/B]
-
My mieliśmy inny problem. Hammer miał opory do chodzenia na smyczy, po domu chodził tylko ze smakołykiem przed nosem. Na razie był tylko na 2 spacerach (jest przed 3 szczepieniem, na świeżym śniegu siuski i kupki widać więc poszliśmy w jeszcze nie znaczone miejsce) i tu problem smyczy się skończył. Młody pięknie chodził na smyczy przy nodze. Podejrzewamy, że przebierał nóżkami żeby było cieplej ale dał radę. Po powrocie położył się na ugrzanym kocyku i spał. Teraz czas na naukę komendy "zostań"
-
To super. Ja w galeriach widziałam tylko Yorki, inne psiaki tylko w okolicach sklepów zoologicznych. We Włoszech (północnych, jak w południowych nie wiem) nie ma problemu z wejściem do marketu spożywczego z psem na smyczy, w kosmetycznych, "ubraniowych" też zakupy z psem są normą. Cieszę się bardzo, że w kawiarniach nie ma problemu. W knajpkach piwnych kilka razy też widziałam pieski.
-
Czyli gdzie można iść na zakupy, obiad, kawę, piwo z psem. We Włoszech kiedy przychodzi do knajpy z psem kelner często przynosi psiakowi miskę z wodą, podobnie w Czechach. W Polsce nie spotkałam się z taką sytuacją. Czy znacie miejsca, gdzie spokojnie można przejść się z psem bez obawy o wyproszenie? Z psem Bostonem oczywiście, bo w Polszy jak pies nie ma długich włosów to jest groźny :diabloti:
-
Mnie cieszy ta zmiana cieszy, zawsze bezpieczniej, mimo to nie pozwalamy obgryzać podrzucając zabawki (które okazują się mniej atrakcyjne ;) ) myślę więc, że drewniane zabawki sprawy nie załatwię ;). Teraz myślimy intensywnie nad spacerem, Hammer jest 5 dni po 2 szczepieniu, ma tyle energii w sobie że aż mamy wyrzuty sumienia trzymając go na takiej niewielkiej przestrzeni.
-
Szaleniec już smakuje nóg od biurka... aż się zaczynam bać co będzie później. Plus jest taki, że przerzucając się na drewno porzucił przyjemności płynące z podgryzania kabli ;)
-
Ząbkowanie - jak wygląda proces zmiany zębów w bostonów? Kiedy się zaczyna i ile trwa. Hammer jakiś aktywny szczękowo ostatnio, choć jeszcze młody ;)
-
[quote name='AjdaTola']spokojne są chyba tylko wtedy jak śpią :-).[/QUOTE] nie sądzę, nigdy nie widziałam tak kręcącej się podczas snu istoty :)
-
to i my się oficjalnie przywitamy, bo od czwartku już Hammer mieszka z nami. Miał być spokojnym pieskiem ale diabełek już z niego wychodzi \m/
-
Konsultowałam dzisiaj z krawcową pierwsze ubranko dla Hammera :D Mam kilka opcji - teraz tylko do sklep po materiał, igły, nici i sama się do roboty biorę (jak nie będę pisać oznacza, że palce pokułam palce ;) )
-
Muszę w takim razie dopytać - piesek ma mieć wszystkie wymagane szczepienia i odrobaczania. Kiedy rozmawiałam z hodowczynią nie orientowałam się jeszcze w szczepieniach, więc możliwe że nie dopytałam bądź źle zrozumiałam. Weterynarze na stronach podają, że 2 szczepienie to 10-12 tydzień stąd moje przypuszczenia. Ps. hodowlę wysyłam na priva.
-
jakie smakołyki podawaliście szczeniakom ucząc je czystości? przeglądam przysmaki i większość jest dla juniorów od 4 miesiąca :(