-
Posts
101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shiny
-
Hehe widać że z was psiary:) Otóż mój kot jest rozpieszczonym na maxxxa puszystym przytulasem na 4 łapkach i spi ze mną od 3 lat:) Od zawsze:) Teraz od 4 DNI jest mały psiak i zdałam sobie sprawę że MOGĘ GO PRZECIEŻ WYTRESOWAĆ:) Kobiety FACET JA I KOT to i tAK o jednego samca za dużo tyle że ten samiec ma przywileje:) Nie wyobrażam sobie jeszcze Psa w łóżku to już przesada nie wydaje wam się??? Zresztą ja już postanowiłam MAŁY BĘDZIE OD NOWA PRZYZWYCZAJANY DO LEGOWISKA (swojego legowiska)
-
Ja mogłabym spać z psem problem w tym że mam kota z którym śpię od małego jakby miał dołączyc mi jeszcze pies (nie zapominajmy o chłopaku) to byłoby nas już za dużo. Problem jest taki że Pani z hodowli nauczyła spać mojego małego w łóżku (bo niby ulubieniec) teraz kiedy mały jest już u mnie zawsze kiedy się kładę robi mi taki pisk żebym go wzięła do siebie że to szok!!! Ale walcze z tym:) Spycham , odpycham , mówię nie wolno jak narazie bez efektów!!!:( Ale miejmy nadzieję że się oduczy wkońcu to szczeniaczek
-
Ja mogłabym spać z psem problem w tym że mam kota z którym śpię od małego jakby miał dołączyc mi jeszcze pies (nie zapominajmy o chłopaku) to byłoby nas już za dużo. Problem jest taki że Pani z hodowli nauczyła spać mojego małego w łóżku (bo niby ulubieniec) teraz kiedy mały jest już u mnie zawsze kiedy się kładę robi mi taki pisk żebym go wzięła do siebie że to szok!!! Ale walcze z tym:) Spycham , odpycham , mówię nie wolno jak narazie bez efektów!!!:( Ale miejmy nadzieję że się oduczy wkońcu to szczeniaczek
-
Mój ma 3 mieszki...:) Zostawiłam go najpierw na 30 min i zamknęłam pokój poszłam do drugiego piszczał 15 min później poszedł spać... Wczoraj w ten mróz wyszłam na zakupy na 4 godz . wróciłam mały spał obudził się po godzinie od mojego powrotu dostał biszkopt waniliowy bo pani kupiła i dopiero zaczął się prawdziwy wstrząs ziemi a właściwie mojego pokoju:) Hehe .... Narazie jakoś sobie radzimy jeśli chodzio moją nieobecność...:)
-
KRAKÓW - młodziutka amstafka Zuza MA DOMEK CUDNY!!!!!!!
Shiny replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Ja moge na aalegro wstawić ogłoszenie... Dajcie dane osoby do której będą dzwonić w sprawie adopcji i szkic ogłoszenia bo ja nic o psinach nie wiem:( -
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
Shiny replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Skoro jeszcze czas to podniosę... -
Haha jasne... Spokoju mam może jakieś 2 godziny dziennie i 2 w nocy.... Wulkan i tornado zmieszane w jedno:)
-
Już u mnie od 3 dni:) Wariat mały. Nie mogę go uspokoić:)
-
[IMG]http://img8.imageshack.us/img8/3290/zdjcie0389z.jpg[/IMG] A oto i Fidżik:)
-
Ja przeczytałam w mądrej książce tak ... żeby przyzwyczaić psa do nieobecności najpierw wyjdz na 15 min np. do drugiego pokoju i słuchaj jak mały reaguje .Po 15 minutach wróc pogłaszcz pocałuj ... Potem 30 min i 1 godzina , i 2 godzina itd co raz dłużej... NAJWAŻNIEJSZE JEST TO BY PIES WIEDZIAŁ ŻE WRÓCISZ DO NIEGO BY SIĘ NIM ZAJĄĆ. W mądrej książce napisali że pies piszczy bo boi się że już nie wrócisz... Więc twój powrót musi mu się kojażyć jak najlepiej:)
-
Z tym ze mój kot wogóle nie okazuje strachu... chodzi dumny i tylko czeka az mały będzie blisko... ZA to psiulek już teraz po 2 dniach jak widzi kota to zaczyna piszczec... Jest o połowe mniejszy od kota i wydaje mi się że dlatego kot się go nie boi ... ech... ciężko jest naprawdę...
-
[IMG]http://img406.imageshack.us/img406/6305/zdjcie0405.jpg[/IMG] A oto i sprawca tego wszystkiego:P
-
Narazie oboje spią kot u mnie na kolanach pies w legowisku jest spokój i cisza ale jak mały się obudzi będzie to samo... Małemu się coś śni bo popiskuje przez sen i gdy mały piszczy kot natychmiast jest w pełni gotowości:( Ech... Gdyby Mały mógłby tak spać cały dzień.... ale oczywiście to nierealne ... Pewnie zaraz się obudzi i zacznie się szaleńswo a kot znowu oszaleje.... I bajka zacznie się od początku...
-
Dodam też że Filo (kot) wcale nie boi się malucha (nie dziwne skoro ten przed nim ucieka) tylko śmiało gdy tylko wyjdę z pokoju czy spuszczę wzrok z małego idzie i go atakuje... Mały jest przerażony i biegnie do mnie jak oszalały i piszczy niesamowicie... Jestem wręcz zmuszona je izolaować bo cavaliery to psy ciekawe wszestkiego ale i psy które baaardzo łatwo zamykają się w sobie i boją... Ech... Nie wiem dziewczyny ... Byłam dobrej myśli a przeżywam tu istny koszmar... A i pytanie jak przyzyczaić małego do mojej nieobecności ale to poźniej narazie sprawą priorytetową jest sprawa KOT vs. PIES!!
-
Czekałam czekałam i się doczekałam .... W moim domu zagościłjuż mały Fidżi (cavalier) Jest przekochany i przeuroczy :loveu: Jest też 3 letni kot który żuca się na malucha.... Wcześniej pisałam wam że się boje ich spotkania ale teraz jestem przerażona... Kot przy każdej okazji atakuje bezbronnego malucha który teraz na jegowidok uciea pod łóżko Boję się o życie małego bo kot jak go widzi zaczyna warczeć syczeć i drapać... Nie wiem co robić narazie pies jest u mnie kot u mamy w drugim pokoju. Wiem ze nie powinnam ich teraz izolaować ale gdzybyście wy widziały wzrok mojego kota też byście izolowały małego... Najgorsze jest to że ja kocham mojego kota i kot zawsze spał ze mną teraz jest odizolowany ode mnie bocały czas siedzę z pieskiem bo gdy tylko wyjdę mały zaczyna lamentować i piszczeć... Nie wiem już co robić,...:(:-(:-(:-(
-
Nie zapominajmy jednak że psina jest a'la amstaff ... i do tego nienawidzi kotów... Mi to jakoś się nie widzi... Ja specjalnie szukałam rasy która toleruje inne zwierzęta... Ale nienawidzący kotów amstaff + nowy kot w domu jakoś mi się nie widzi... Ok może mam jakiś uraz do bullowatuch bo mój kotuś był przez amstafa pogryziony a raczej podrapany bo żeby dostać się do kota ugryzł mnie (blizna do dziś) a kot na drzewo ale zdąrzył sprawić że mojemu kotu krwawiła łapa... Dodam że pies był uwiązany na smyczy do ławki po to by dzieci mogły się pobawić z kotkiem... Pies mało nie wyrwał ławki ze sobą tak się rzucał z zazdrości aż wkońcu smycz zerwał...resztę znacie... MOŻE TO MÓJ URAZ ale nie widzi mi się to
-
Rzeczywiście pomysł nie najlepszy:/ Skoro psiula kotów nienawidzi to chyba lepiej żeby rozum wziął górę:/ Bo mogłaby być tragedia:(
-
HA... dziewczyny mójmaluch już za tydzień będzie i mnie:) Ale będzie zabawa gdy mój Filo ( kot) zobaczy małego Fidżika:) Wszelkie obawy jakoś mi przeszły:) Mam tylko pytanie... Czy jak będę wychodziła z mieszkania to mam rozmieszczać ich w oddzielnych pomieszczeniach???
-
Boże kiedy ja tu byłam (ale nie zapomniałam) ... Cóż mogę powiedzieć DZIĘKI KOMUŚ TAKIEMU JAK WY DZIEWCZYNY ODZYSKUJĘ WIARĘ W LUDZI ... JESTEM WAM NIESAMOWICIE WDZIĘCZNA ZA TO CO ROBICIE ZA TO JAK SIĘ POŚWIĘCACIE , PRZY TAKICH JAK WY WIDZĘ ŻE JA MIMO PETYCJI , ROZGŁASZANIA ITD ROBIE WIELKIE G.... :( DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTKO CO ROBICIE DLA TYCH NIEWINNYCH ZWIERZĄT. MAM NADZIEJĘ ŻE TERAZ BĘDZIE JUŻ TYLKO LEPIEJ.
-
[quote name='HelloKally']A jakie rasy podchodzą pod to: 1. W biegu dorówna husky, podobny wielkościowo 2. Nada się do sportów zaprzęgowych (BKJ, CC) i będzie łatwy w szkoleniu 3. Rasa, która ma jak najmniej wypaczony wygląd, obecnym ONkom mówię nie. 4. Pies, który będzie się łatwo szkolił, który będzie nastawiony na współpracę z człowiekiem, ale nie aż tak co border.[/QUOTE] I to jest/ była odpowiedź do tego postu. Myślę że SAMOYED
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A co powiesz na SAMOYEDA??? Hmmm. Piękne PSY . Mądre , chętne do współpracy:)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ewidentnie Cavalier... Ja sama czekam już na mojego urwisa:)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Gazety brak. :( Ja jestem z warszwy u dziadka bywam raz na 2 miesiące:/ To co napisałam to jesynie słowa mojego dziadka który kocha zwierzęta ponad siebie i ludzi:( Niestety to nadal TYLKO słowa i opowiadania dziadka .... Mogę tylko dodać że dziadek mówił ze jeździli po wielu wsiach i wpuszczali takie kity ... Kobieta i mężczyzna ... Gdy ktoś się zgodził płacili i zabierali zwierzęta... STRASZNE RZECZY SIĘ DZIEJĄ ! NAJGORSZE TO ŻE WIELU LUDZI ODDAWAŁO SWOJE PSY :( nIDZIE O TYM NIE PISANO! To tylko słowa dziadka ... Wiejskie plotki . DElatego piszę że nie wiem ile w tym jest prawdy:(
-
Ok. Rozumiem. Nie wiem ile w tym prawdy ale mój dziadek z pomorzan k. Końskich opowiadał mi że chcieli mu zabrać psy (ma ich obecnie 9 wszystkie szczepione i każdy ma swoją ciepłą budkę) gdzie zabrać to złe słowo CHCIELI MU ZAPŁACIĆ ZA KAŻDEGO PSA 200zł nie podając argumetu dlaczego ??? Mówili że jest taka akcja i tyle. Po miesiącu wyszło na jaw a przynajmniej po wsi chodziły pogłoski że psy były zabijane masowo... Nie wiem ile w tym prawdy wiecie jakie są ploty na wsiach ale tak podobno było. Wiele historii mi jeszcze dziadek opowiadał np. że psy zabrane były na smalec przerabiane .... STRASZNE RZECZY...