Jump to content
Dogomania

Sidula

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sidula

  1. [quote name='Martens']Jak uczyłaś psa tego braku reakcji na grzebanie w misce? Jak wygląda takie puszczanie - wypuszczasz psa, pies sobie biega, a Ty potem chcesz go złapać i zabrac do domu? [/QUOTE] Pieska dostałam moim zdaniem zbyt wcześnie bo juz w 4 tygodniu, miał duże problemy z jedzeniem, właścicielka powiedziała że wyrzuci psa jak go nie wezmę, wiec wziełam. Dlatego od maleństwa gdy zaczoł jeść z miski byłam z nim i dawałam mu np kawałki jedzenia z miski do pyska, bo biedakowi ciagle jedzenie wypadało z pychola. Jak po jakimś czasie najpierw ja jadłam on siedział przy stole potem stawiałam mu miske kładłam mu reke na łopatki mowiłam jedz i w trakcie jak podchodził co jakisz czas mu tam mieszałam i dawałam oblizać palec. Tak robiłam od samego poczatku, i tak zostało. Jeśli chodzi o wyprowadzanie na plac to po porcji spaceru jest czas na relax dla mnei i zabawe dla niego....bawie sie z nim grając w piłke i łącze to z treningiem. kopie ile moge w piłke a potem jak ja dogoni istoi obok niej wtedy wołam komende "do mnei " jak przyjdzie a w 80% przychodzi to dostaje smakołyki. Ale gdy zoabczy smycz tojuż tu mam problem :/
  2. Dziękuje Właśnie czekam na kastracje ale weterynarz powiedział że musze jeszcze troche się wstrzymać. A czy jest coś co moge zacząć wdrażać do swojego zachowania, czy reakcji na takie z"zdarzenie" by móc jakoś to zminimalizować czy wyeliminować ? Już miałam kontakt z "psim psychologiem" który poradził mi kastracje bo pies jest zirytowany nabuzowanych hormonami, że domaga się ruchu itp. Może i tak jest że się domaga ( wynika to z rasy bo te psy maja neisamowite pokłady energii), ale robi to w inny sposób, dostaje sowitą porcje ruchu godzinne spacery i gry zabawy plus tresowanie kilkanaście minut dziennie. Można też powiedzieć że wiecej czasu spędzam z nim niż z moim mężem :P. Chciałałabym wiedzieć jak się zachować w takich sytuacjach by przy "zdarzeniu " nie popełnić błedów wychowawczych jeśli musze czekać na kastracje :/ ?
  3. Witam Potrzebuje porady gdyż posiadam 9 miesięcznego Alaskana Malamute. Gdy miał 6 miesięcy wybrałam się z nim na tresure. Słucha podstawowych komend, nie opuszcza mnie nawet na chwile gdzie ja tam i on chce. Od pewnego czasu zaczoł być agresywny. Wiem, że mogą to być hormony ale nie moge pozwolić na takie zachowanie, by nie weszło mu to w krew. Moge mu dosłownie grzebać w misce gdy je, moge go podszczypywać łapać za szyje brzuch, ogon. Pierwsza jem, pierwsza wchodze do domu czy wychodze, robie wszystko by pokazać ze jestem wyżej niż on. Problem występuje w 2 przypadkach i nie umiem sobie z tym poradzić. 1. Gdy coś " upoluje" w domu np znajdzie gdzies pod stołem batonika, spadnie mi ziemniak na ziemie wtedy łapie to w pysk i przy próbie wyciagniecia zaczyna gryźć, i buczeć, powarkiwać. Gryząc nie zadaje ran, zostawia siniaki, boleśnie daje znać ze nie wolno dotykać. 2. Kiedy w nagrode za dobre sprawowanie puszcze go w ogrodzie, a potem chce go zapiąć i zaporwadzić do domu to jest wielki bunt, jak łapie go za obroże zaczyna podgryzać ręke. W obu przypadkach ma gdzieś moje komendy "zostaw", czy tez "do mnie" w innych przypadkach przy rozporszeniach w postaci jedzenia czy innych psów, otoczenia na dworze słucha się, co mnie czesto zadziwiwa. Co mam zrobić by oduczyć go takiego zachowania w stosunku do mnie ?
×
×
  • Create New...