Jump to content
Dogomania

ela020

Members
  • Posts

    326
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ela020

  1. [quote name='irenaka']No i już Pan Michał oddzwoni:multi:ł. Wszystko jest w najlepszym porządeczku, oprócz jedzenia. Cały czas jest ten sam problem, Patos może jeść bez umiaru:shake:.Pan Michał zna zasady i je stosuje, ale już wszystkie Panie w domu, na czele z Panią Kasią, patrzą w maślane oczy Patosa i ulegają. Dobra wiadomość jest taka, że między Kingiem a Patoskiem jest coraz większa przyjaźń i rozrabiają nieziemsko. Gdyby nie problemy z jedzeniem, nie byłoby się czym martwić a tak pewnie Patos przytyje a to nie jest dobre dla niego.[/QUOTE].... a pobalowalo sie pobalowalo:multi:.....glowa nie boli?:loveu::loveu::loveu:
  2. Super cudne wiesci,Patosiu szczescia ...Rodzince rowniez duzo zdrowka:loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='anita_happy']mam DOŁA 0 jak oddac to cos [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g420/bezdomneradom10/do%20adopcji/Dyzia%20i%20Mania/S6300807.jpg[/IMG] przej..ne byc DT..ale cóż - taka nasza niedola[/QUOTE]Nie oddac.....kochac i juz ....sliczne toto sliczniusie
  4. Co slychac u Nero???? jak jego zdrowie???:loveu::loveu::loveu:
  5. zajrzalam ja....zagladam do Zorzy tutaj codziennie, nie ma wiadomosci poki co
  6. sledze watek od wczoraj, bede tutaj goscila.......cudne kochane psiny.....
  7. Eluniu miziam Cie kochana malizno:loveu:
  8. Boze kochany niech wezma tę psine bo mi serce pęknie ,,sama ja zabiore do siebie
  9. Veguniu jestem u Ciebie psinko .....zagladam, miziam:loveu::loveu::loveu::loveu:...
  10. [quote name='E-S']Rozryczałam się ze wzruszenia ... a kurde w robocie jestem jeszcze a mam całe policzki w tuszu i nie mam tu czym zmyć ! a niech to, Azja, Adamie - strasznie się cieszę, całej rodzinie życzę szczęścia na nowej, wspólnej drodze życia :Rose: I będę bardzo wdzięczna za relacje :) Zakochałam się wtej suni od kiedy ją zobaczyłam, nie wyobrażacie sobie jak się cieszę. A jej odwaga w domu, skakanie na kolana, bzuziaki, wywalanie brzuszka, obwąchanie kątów oznacza, że poczuła się od razu - u siebie i ma do Was pełne zaufanie i czuje się bezpieczna. U mnie niestety Bugi jej na to nie pozwolił ...[/QUOTE]......Sledze losy Azji i poryczalam sie teraz rowniez......cudna sunia, kochani Panstwo:loveu::loveu::loveu:......relacje Pana Adama piekne.......wspanialy domek:loveu:
  11. [quote name='irenaka']Szczęście będzie Amorkowi potrzebne i kciuki też a ja czekam jutro na gości:loveu::loveu:[/QUOTE].... trzymam kciuki za Amorka.... Ireniu zaraz sie skontaktuje z Toba......
  12. Amorku zycze szczescia i miziam za uszkiem:loveu::loveu::loveu:
  13. [quote name='leonarda']Zośkę poznałam 9 grudnia. Widać było, że próbuje podejść, ale z drugiej strony boi się wyjść z boksu - w nieznane, z obcym. Uciekła za drzwiczki, ale po chwili wsunęła łeb, wyjrzała z ciekawością i lękiem, znów zniknęła. Wreszcie dała się wyprowadzić. Gdy wyszła i zobaczyła śnieg, i zrozumiała, że jest po prostu na spacerze - szalała! Biegała wkoło, rzucała się w zaspy, szczekała i takie tam. Wtedy stało się jasne, że to nie pies, który się boi, tylko pies mający w sobie całe mnóstwo radości życia, która tylko czeka na okazję, żeby się ujawnić. [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TQEeGPi82bI/AAAAAAAARvo/NruaovyfPy0/P1040986.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TQEeRpBeucI/AAAAAAAARwM/8Ijsmxj_YNk/P1040990.jpg[/IMG][/QUOTE] .....no i masz to zlote serce dziewczyno.....kochaja cie te psiaki i ty je kochasz....:loveu::loveu::loveu::loveu:
  14. [quote name='irenaka']Dziękuję Amando:loveu:, buziaki się przydadzą, bo dzień fatalny.[/QUOTE]...... Irenka przytulam w deszczowy dzien......
  15. [quote name='wszpasia']Ponad wszelką wątpliwość to ta sama osoba. Dwa dni temu ta kobieta zadzwoniła do mnie, bo chciała ratować Isię z mojego podpisu. Wyczytała, że ja wyjeżdżam i suczka, która nawiała ze schronu nie ma opiekuna i grozi jej powrót do schroniska. Pani Kasia wielkodusznie proponowała opiekę na psem, powiedziała, że jest z Andrychowa. Opowiedziała historie suczki (chyba jamniczki), która 1,5 roku temu latem odeszła na raka, mimo zoperowanych wcześniej guzów. Ta suczka podobno miała nieciekawy charakter, akceptowała tylko swoich itd., itp. ale rodzina kochała ją i walczyła o jej życie do końca. Kiedy usłyszałam o tej smutnej historii natychmiast wspomniałam o tym, że Isia również ma guzy, i że zrozumiem jeśli ona nie jest w stanie tego emocjonalnie udźwignąć po tragedii tamtego psa. Dowiedziałam się, że problemem może być brak dostępu w Andrychowie do wetów, który dysponowaliby chociażby aparaturą do wykonania USG. Pani Kasia nie chciała "zmarnować psa". Zanim to usłyszałam naciągnęła mnie na 2 rozmowy telefoniczne i bardzo wiele sms'ów. Zresztą od jej sms'a się zaczęło. Nie mogła zadzwonić, bo rzekomo miała 2zł na karcie więc zaczęłam drążyć temat co z kasą na utrzymanie czy ew. leczenie jakiegokolwiek psa, którego adoptuje. Następnego dnia wiedząc już, że mąż p. Kasi jest kierowcą wymyśliłam, że może zabrałby sznaucera z pomorza i podrzucił na dół Polski. Zadzwoniłam do p. Kasi, ustaliłyśmy, że zapyta męża. Potem dostałam sms'a, że prosi o telefon - znowu to do niej trzeba było dzwonić, ale powiedzmy, że tym razem to ja coś chciałam więc ok. Natomiast ja też nie mam funduszy na nieograniczone rozmowy i skończyłyśmy na gadu-gadu. Dopiero na GG pani Kasia pokazała swoje prawdziwe oblicze. Najpierw myślałam, że to fajna i dobra kobitka. Rozsądne nie podjęła się opieki nad psem wymagającym opieki i prawdopodobnie duzych nakładów finansowych. Sama zaproponowałam, że może pomogę znaleźć jej inną suczkę (bo tylko suczkami się interesowała). Pani Kasia miała już 2 upatrzone kandydatki: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1400378103[/URL] oraz [URL]http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=82:2-szczeniaczki&catid=3:szczeniaki&Itemid=43[/URL] (do drugiego linku trzeba być zalogowanym na stronie fundacji). Chciała, żeby pomóc podjąć jej decyzję. Potem dostała telefon, że Nutka znowu szuka domu. Podzieliła się tym ze mną dzisiaj i rozpisywała się o swoich rozterkach. W pewnym momencie zaczęło mnie to irytować, wywody ewidentnie rozchwianej, niezdecydowanej osoby. Napisałam jej, że boję się czy to jej niezdecydowanie nie zaowocuje oddaniem adoptowanego psa. Wątpliwości, setki pytań, brak zrozumienia dla nieprzewidywalności psa po przejściach. Odnalazłam Nutkę na allegro, napisałam wiadomość do osoby wystawiającej aukcję z pytaniem ..a zresztą wkleję to co napisałam: "Witam, czy mogę prosić o podesłanie mi wątku Nutki na dogo? Na maila lub na pw (wszpasia). Czy to suczka, na która ktoś był zdecydowany ale się wycofał i dzwoniliście do P.Kasi z Andrychowa, która wcześniej była nią zainteresowana? Dziękuję za podesłanie wątku, Asia" Po chwili p Kasia zapytała mnie czy kontaktowałam się z osobami od Nutki, bo napisałam o Andrychowie, a w przypadku 3 innych psów ona podawała Wadowice i spaliłam ją. Grzecznie poprosiła o ty czy mogłabym sprawę "naprostować" czy skłamać, że coś mi się pomyliło i chodziło mi o inną osobę, bo jak sama powiedziała "będzie spalona". Kiedy odmówiłam skłamania dla niej i zapytałam czemu w takim razie ona mi skłamała w tak mało istotnej kwestii jak nazwa miejsc zamieszkania, p. Kasia stwierdziła, że powzoliła sobie na kłamstwo, bo dzwoniąc do mnie i tak wiedziała, ze z adopcji Isi nic nie wyjdzie, a już wcześniej interesowoała się innymi psami i nie chciała wyjść na nie wiadomo kogo w związku z mnogością pożądanych psów. Pomijam już fakt, że nei wiem po co w takim razie zawracała mi gitarę, naciągnęła na 2 rozmowy telefoniczne, zajęła mnóstwo czasu na gadu-gadu (ale czego się nie robi, żeby pomóc jakiejś malutkiej suczce trafić do tak wspaniale zapowiadającego się domu). P. Kasia z Wadowic, lub kiedy jej wygodnie - z Andrychowa 5091917**[/QUOTE]......dziewczyny jestescie wspaniale u racja z dala od takich "pań Kaś"......niech sie zajmuje swoimi dziecmi
  16. [quote name='leonarda']Odebrałam mu ją:eviltong:[/QUOTE].... oby takich ludzi o takich pieknch, wielkich serduchach bylo jak najwiecej...SZACUNEK WIELKI dla Ciebie:loveu::loveu::loveu::loveu:
  17. Amorku mizianko:loveu::loveu::loveu:
  18. [quote name='irenaka']Ja nie wierzę w to co czytam, wręcz mam ochotę żądać od ludzi zaświadczeń o poczytalności. Czy na dogo już całkiem ludzie poszaleli, żeby deklarować DT a później znikać? Jak człowiek siedzi z dziećmi w piaskownicy, to chociaż wie, czego się spodziewać. Koszmar:shake:[/QUOTE].... Irenka i widzisz do czego sa zdolni ludzie, masz racje z tymi zaswiadczeniami o poczytalnosci.....brak slow
  19. Jak Vegusia sie miewa?....miziam serduszko:loveu::loveu::loveu:
  20. [quote name='Poker']Ela przyszła do Eli[/QUOTE]... no wlasnie przyszlam do Eli i serce mi peka jak patrze ile krzywdy czlowiek potrafi zrobic zwierzeciu.... juz nieraz pisalam ,ze czlowiek potrafi byc najokrutniejsza istota na ziemi....... przytula Ela Elunie malutka:loveu::loveu::loveu::loveu:
  21. [quote name='basia0607']Mała Ela to jeszcze dziecko, które waży jak piórko, mizerota, pajączek. Ktoś ją wyrzucił w największe mrozy, przeziębiła się kaszle ! Walczymy o nią. W schronisku jest masa wirusów a ona taka mizerna, szkielecik. Nie chcemy już płakac po kątach gdy umierają niewinne dzieciaki. Oby ten rok byl łaskawy dla naszych psów ! Osobną kartą są nasze interwencje po ktorych nic tylko wyć ![/QUOTE].....no i powiedz czy czlowiek to nie najokrutniejsza istota na ziemi???
  22. [quote name='dominikabankert']czasem zaluje , ze w ogole weszlam na dogo bo ludzkie znecanie nad zwierzetami mnie dobija, moge wpalacic jednorazowo 10zl 20 stycznia dopiero[/QUOTE]....tak masz racje, ja jestem na dogo od niedawna, weszzlam tutaj po smierci mojego pieseczka, to co widze, czytam jak czlowiek moze znecac sie nad zwierzeciem dobija mnie, zalamuje,
  23. co u suni napisz prosze,......czy moze znalazla domek?
×
×
  • Create New...