Wiadomości z FB:
[h=5]Lusia pojechała do Katowic - zostanie tam na noc, bo trzeba właściwie ustawić dawki insulinowe i zrobić pełną diagnostykę - wieści wkrótce.[/h]
I tak, i nie :) Bo jednak Milus ma kochający domek, przyjaciół, a nie gdzieś zimny i ponury zakątek, więc już jest sukces!
Jedzonko, nawet smakołyki jak czytam, i głaskanie - on na pewno czuje, że jest u siebie. Oby tak był jak najdłużej!!!
No jasne, że danavas zrobiła dużo! Gdyby nie ona, nie byłoby tutaj tematu Lusi!!!
Chociaż ja w dalszym ciągu nie bardzo wiem o co chodzi z tymi wszystkim 'gadaniami' (albo zbyt krótko jestem na Dogo, albo czegoś nie doczytałam), to uważam, że nasz wątek tutaj jest OK i będziemy go dalej prowadzić, aż Lusia znajdzie dom.
Dobrze myślę Cioteczki?