Jestem pewna, że te wszystkie agresywne zachowania są wynikiem lęku!!!
Sama mam od kilku miesięcy suczkę, która w schronie uchodziła za bardzo agresywnego psa, a teraz dzięki zaufaniu (z obu stron!) stała się pluszowym miziakiem.
Warczy, owszem, w dalszym ciągu, ale tylko pod lodówką, żeby ta się otworzyła :D
Powodzenia i 3mam kciuki za mądre rozwiązanie :*