-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by winter7
-
Nie oskarżam, tylko nadal proszę o klarowność. Widząc jak traktujesz Sakusia i mając świadomość w jakich warunkach przyszło mu umierać, życzę mu aby jak najszybciej odszedł za TM. Bez cierpienia, bo teraz zamarza nie mogąc się ruszyć. Żegnaj Sakusiu.
-
To spójrz na sam dół pierwszego postu. Zakupiłam Sakusiowi 4 butelki Arthroflexu po 500ml. W sumie za ponad 600zł z przesyłkami. Dlatego chciałabym wiedzieć czy były ona zaordynowane Sakusiowi
-
Wielką władzę masz..... I poproszę jednak o te namiary. Bo może okazać się, że u Sakusia nie było żadnego weterynarza. Dla zdrowotności rozliczeń.
-
Beatko, "chora miłość" - no właśnie... I proszę Ciebie, jako osobę "odpowiedzialną i decyzyjną" za Sakusia, o dane weterynarzy, u których był konsultowany Sako. Może znasz choć nazwę lecznicy? Może jakiś opis wizyty i zalecenia? Jakiś ślad po badaniu, rozpoznaniu. Chyba powinno Cię to interesować, bo przecież mówisz, że zależy Ci na Sakusiu. Pieniądze to nie wszystko, ale sama o nie prosiłaś....
-
Beatko, skąd w Tobie tyle złości i nienawiści. Nikt tu nie chce zaszkodzić Sako. Bardzo nie podoba mi się jak odzywasz się do wszystkich, którzy mają zdanie inne niż Twoje. Z tego co zauważyłam nie zadeklarowałaś na Sako nawet 5 zł miesięcznie, a pierwsza krzyczysz żeby się nie wtrącać w TWOJE decyzje, których nie zmienisz. Naprawdę zniechęcasz innych do pomocy i najbardziej ucierpią na tym psy. Czy można poznać dane personalne weterynarzy, z którymi był konsultowany Sako. Chciałabym to wiedzieć jako osoba, która ma swój wkład finansowy w leczenie Sakusia. Przykro mi, że tak brzydko traktujesz osoby, którym zależy na dobru zwierząt.
-
Myślę, że niedokładnie czytasz wątek. Sako nie był diagnozowany, bo wetki stwierdziły, że nie ma wskazań do badań krwi, a rtg nie wniesie nic nowego. Jedynie go oglądały. Ale teraz nie ma co się kłócić - czasu nie cofniemy. Ja oferuję swoją pomoc i całym swoim sercem będę chciała dla niego jak najlepiej. Nie chcę eksperymentować ani ciągać go po lekarzach. Chcę zapewnić mu komfort całodobowej opieki na jego ostatnie chwile. Zapewnić mu spokój.
-
U mnie właśnie miałby spokój, opiekę i dużo miłości. Bardzo dobrze rozumiem te słowa. Z Sako jestem od samego początku. Zajrzyj na początek wątku. I właśnie dlatego mi na nim zależy. Z relacji Czarodziejki do tej pory Sakuś czuł się świetnie. Nikt nie widział potrzeby szukania mu nowego miejsca. Natomiast teraz gdy przyszło nagłe pogorszenie, myślę, że mogę mu zapewnić ciepły kąt i stałą opiekę. Nie rozumiem jak możesz mówić, że robię to na złość Sakusiowi... To bardzo przykre...
-
Tak, Sako mieszkałby w domu. Mógłby mieć na początku osobny pokój ( żeby reszta psów mu nie przeszkadzała). Naprawdę chcę dla niego jak najlepiej.
-
Przemyślałam całą tą sprawę, długo rozmawiałam z moim TZ i podjęliśmy decyzję, że moglibyśmy adoptować Sako do nas na DS. Ja jestem lekarzem więc będę się zajmować Sakusiem jak należy zgodnie z zaleceniami Czarodziejki. Podczas mojej nieobecności w domu jest mój TZ, bo mamy 4 psy. Sakuś miałby naszą miłość i opiekę do końca swoich dni. Wiem co znaczy chory pies, bo miałam wcześniej podhalana chorego na padaczkę.
-
SZNAUCEROWATA młoda-ZŁAMANE 2 ŁAPY-jest DT-została Krakuską :)
winter7 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Lika1771 ściągnęła mnie do malutkiej. Prześlę jej jakieś pieniądze na spłatę operacji. Czy w tytule trzeba podawać na kogo ma być wpłata? Czy wystarczy dopisek "Zuzia"? Powodzenia maluszku -
Zamarzający pies! Pomóż - nie bądź obojętny! WARSZAWA BIAŁOŁĘKA
winter7 replied to Gosia85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Winter Ty go wzięłaś? Boże jak dobrze! W taki mróz na dworzu:-( I tak bez problemu z Tobą poszedł? Wczoraj wieczorem kakadu do mnie zadzwoniła, w nocy o nim myślałam. I jak on w domu? A może on ma czipa, może komuś zginął....[/QUOTE] Ja znalazłam innego psiaka. Młodego. Biegał przy trasie poznańskiej w okolicach Ożarowa Mazowieckiego o godzinie 23. Na dworze było minus 20. Nie miałam sumienia go zostawić. Zrobię ogłoszenia w tamtej okolicy i jeśli nikt się nie znajdzie szukam mu domu. To jego zdjecie: [attachment=1298:7793.attach] -
Zamarzający pies! Pomóż - nie bądź obojętny! WARSZAWA BIAŁOŁĘKA
winter7 replied to Gosia85's topic in Już w nowym domu
Dostałam wiadomość od Ziutki. Ja w piątek zabrałam psa z ulicy, bo było -20. Jeśli nie schron, to hotel Terier. Tam są jeszcze miejsca. Miła atmosfera dla psów. Boksy w ocieplonym budynku i każdy ma swój wybieg. Moża spytać Jubu czy dałby radę go przetransportować. To jednak transport płatny. Miejsce w hotelu to 450zł/mc. Mogę zadeklarować połowę tej sumy na pierwszy miesiąc, zeby był czas na zebranie deklaracji. Jeśli nie hotel, to może Azyl pod Psim Aniołem. Tam dbają o psy. Nie wiem jak pomóc. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
winter7 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
to ja znowu monotematycznie. Czy Peggi ma pełne deklaracje? -
No właśnie? Sakuś nie miał ŻADNYCH badań.
-
Ja nie proponuję stresu tylko jakąś możliwość podjęcia włąściwej decyzji. W którą stronę poprowadzić Sakusia. Myślę, że decyzja powinna być wspólna włączając w to osoby finansujące Sakusia. Biorąc pod uwagę dobro psa, a nie swoje własne przemyślenia. Psów potrzebujących pomocy jest bardzo dużo. Do Was należy decyzja czy jednym z nich będzie Sako.
-
Po co narkoza, skoro Sako jest bezwładny??????????
-
Ja też nie chcę aby Sako zgnił.
-
A ja myślę, że Sako zasługuje na szansę normalnego leczenia, a nie jak do tej pory na oślep. Dziwi mnie Twoja decyzja i nie wiem czym jest podyktowana. Może po prostu nie wyciągaj psów ze schroniska, żeby ich nie stresować zmianą...
-
Nie wiemy jaki jest stan, bo Sakuś nie ma żadnych badań. Dajmy mu szansę, albo pozwólmy odejść. Bo takie podtrzymywanie go jest dla niego cierpieniem. Nawet gdyby miał jeszcze 3-4 miesiące życia, to chyba warto. Do Beatkaa: Jednak Botti narażaliśmy na wielki stres , nowe miejsce i nowych ludzi. Żeby umarła w obcym miejscu, a nie w schronisku, gdzie spędziął kilka ostatnich swoich lat.
-
Jeśli chodzi o mnie, to mam możliwość transportu Łódź -Warszawa - Łódź zazwyczaj 2x w tygodniu. (wtorki i czwartki). Niestety w grę wchodzą czasem późne godziny. Czasem w weekend wchodzi w grę też transport w okolice Częstochowy lub Katowic. W razie potrzeby proszę o pw, bo nie zawsze wchodzę na wszystkie subskrybcje.
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
winter7 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Powiedzcie mi ile mam wpłacić? Chyba, że nie chcecie już moich wpłat. -
PILNE !! Victor w sobotę traci tymczas!! POMOCY!!
winter7 replied to ata's topic in Już w nowym domu
[quote name='conceited']do schronu na pewno nie trafi. nie ma takiej opcji. musi znalezc sie cos innego. winter - jesli chodzi o miejsca w hotelach to są, ale trzeba sie liczyć z tym, że Viktor może nigdy nie znaleźć domu i do konca jego zycia trzeba bedzie placic 450zl.[/QUOTE] Taką szansę ma teoretycznie każdy pies. Ale jeśli nie hotel to co??? Przynajmniej byłby czas na szukanie cudu.... -
Kostek łagodny Mix ASTa w Psim Aniele. Szukamy domu!
winter7 replied to winter7's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj było ogłoszenie Kostusia w warszawskim wydaniu Metra. Niestety brak odzewu.......... -
Kontaktowałam się na razie z Beatką i Czarodziejką. Chciałam poznać dokładnie stan Sakusia. Dziś byłam również w lecznicy i podpytywałam o Sakusia. To co mogę od siebie zaproponować, to próba porządnego zdiagnozowania Sako u lekarza neurologa. Do tej pory Sako nie miał żadnych badań. Trudno wyrokować co mu dokładnie dolega i co mogłoby mu pomóc. CHCIAŁABYM SFINANSOWAĆ BADANIA I EWENTUALNE LECZENIE. Byłabym również za opcją przeniesienia Sakusia bliżej Warszawy, gdzie jest dobry dostęp do diagnostyki. Mam też zarezerwowane miejsce w domowym hoteliku dogomaniackim, który ma duże doświadczenie w leczeniu terminalnych psich pacjentów. Jest tam możliwość stosowania materaca antyodleżynowego. Rozmawiając dzisiaj z weterynarzem dowiedziałam się również, że jest możliwość cewnikowania Sako, aby w tym czasie uporać się z jego problemami skórnymi i zaburzeniami neurologicznymi. Pani doktor powiedziała również, że nie jest zwolenniczką uporczywej terapii i jeśli okaże się po badaniach, że leczenie nie przyniesie efektów będzie optowała za godną śmiercią. Sako teraz się nie rusza, słabo je, ma zaburzoną termogenezę. Można mu podać kroplówki. Zbadać krew, zrobić ekg, dać mu szansę. Albo na życie, albo na śmierć. Decydujcie. Czas gra na niekorzyść. Różnicę w hotelowaniu pokryję swoją deklaracją. Transport też zapewniony.
-
Ja mieszkam w Łodzi, ale dojeżdżam często do Warszawy. Dom o którym pisałam jest w Katowicach (lub w okolicy Katowic).