Jump to content
Dogomania

aagataa8

Members
  • Posts

    1756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagataa8

  1. Parwo jest chyba najwiekszym dziadostwem, jezeli chodzi o choroby zakaźne. Dzięki za podpowiedz odnosnie regulaminu Punktu. Wlasnie go tworzymy i mamy w gminie przedstawic jako nasze warunki
  2. Co do ratowania psa, to lepiej nie mowic. Podal mu steryd i powiedzial ze to i tak koniec. Szkoda gadac! Ten wet jest specjalista od rozrodu świń. Tak ma na pieczatce.
  3. Dlatego na razie kolejne psy nie bede tu przewozone. A gmina zakupila srodek do odkazania i maja odkazac. Tylko jak dlugo trzeba czekac od operacji odkazania do wpuszczenia tam psa?
  4. Podobno przyjechal wet na krotko przed jego śmiercią, stwierdzil ze parwo. Wymioty i krew z odbytu... Straszne to wszystko. Dzis bylysmy u 2 pozostalych psiakow. Jednego, rudzielca Meadow udalo nam sie wyciągnąć na spacer. Opór byl straszny, ale dzieki stanowczosci corki wolontariuszki w koncu sie udalo. Pospacerowal, polezal w trawie glaskany i nie chcial wrocic do kojca. Zobaczymy, moze uda sie go oswoic. Drugi, szorstkowłosy Shadow zlapany na smycz, zaczal fikolki skakac i niestety nie udalo sie go wyciagnac. No coz, wszystko malymi krokami
  5. Kleszczy troche mial. Wyciagalysmy mu wszystkie trzy. A jesli to babeszjoza to wet mogl to zaobserwowac w jakis sposob? Bez badan krwi?
  6. Niestety, wydarzyło sie... W srode w Punkcie byl wet, szczepil przeciwko wściekliźnie. Dzisiaj Bronco odszedł za TM na rekach wolontariuszki :((( I teraz pytanie- czy psiak byl chory na cos juz wczesniej i wet zaszczepil go, czym przyspieszyl jego śmierć? Czy juz nie wiem. Nie chce tu absolutnie nikogo oskarżać. Bronco byl w Punkcie od zeszlego piatku. Widzialam go 2 razy. Za pierwszym razem byl zywym, szybkim chlopakiem z mnostwem energii. Drugi raz widziałam go w dniu szczepienia. Byl troche osowialy, bardziej chciał sie przytulac, choc na spacer wyszedl. Ale jego brak humoru tlumaczylysmy sobie tym szczepieniem. Moze to nasza wina...Pozostaly tylko pytania, na ktore nikt nie zna odpoeiedzi.
  7. Fakt jest taki, ze w polskim prawie to wiele rzeczy jest chorych... Przeciez takie punkty przetrzyman odciazaja juz i tak przepelnione schrony. A jezeli jest dobra organizacja takiego punktu, to i część psów stamtąd moze trafic do nowych domów. Najlepiej- zamknąć to co dobre, bo po Radysach ktos sie obudzil, ze trzeba to kontrolować. Tylko poszlo to w złą stronę.
  8. Dziewczyny! Ktora mi pomoze w kwestiach technicznych tu na dogo? Nie moge sobie poradzić z zapisaniem edytowanego 1 postu. Wywala informacje, ze " nie mozna edytowac bo post zostal usunięty lub przeniesiony lub minelo zbyt wiele czasu. W niedziele wykminilam, ze jak wpisalam inny powod edycji (np. za pierwszym razem byla edycja, to wpisalam edycja2) to poszlo. Wczoraj i dzisiaj to nie zadzialalo :-( jak to zrobić? A w ogole to na dogomanii nie wolno uzywac emotikon? Bo tez nie moge zapisac wtedy...
  9. Ja pierdziele! To duzo tych adopcji. Tak na szybko- to ja nie znalazlam stronki tego schronu
  10. Kurcze, szczerze- piewsze słyszę! Ale to chociaz tyle dobrego dla tych psiakow co tam trafiają. Ale nie mogę otworzyć linku...
  11. Ja dogomanię znam sprzed 10 lat, niektore z dziewczyn znam czy kojarze z tego właśnie okresu. I tu masz rację- nigdzie nie znajdziesz tylu dobrych ludzi co tu! Bardzo dobrze wspominam czas tu spędzony. I dziękuję Wam za teraz- za ten wątek, za wsparcie i pomoc merytoryczną.
  12. Zgadza się, też nie jestem zwolennikiem, żeby płacić komuś za wziecie psa na łańcuch. Ale dopiero zaczynamy i pewne rzeczy trzeba wypracować
  13. Znamy i tez mi sie to idiotyczne wydaje. Musze ruszyc ta sprawe! Dzieki! Jak Wy to wszystko wynajdujecie?
  14. Porobilam trochę ogloszen. Super Jaaga, dziękuję Ci bardzo!
  15. Wlasnie! Musze sie do niej odezwac. Dzieki!
  16. A no wlasnie! Wszystko malymi kroczkami i oby bylo lepiej. Dzieki!
  17. I my chyba tez bedziemy musialy cos wykombinowac na przechowywanie. I naciskac na gmine zeby to mialo rece i nogi...
  18. Może i masz rację z tym telefonem do gminy. I rzeczywiscie z ta wielkoscia psa, to bedzie bardziej miarodajne. A jakbys mogla poratowac jakimis obrozami i smyczami to byloby super!
  19. Prawda jest taka ze na miejscu nie mamy zadnego pomieszczenia do przetrzymywania. W sumie to my, jako wolontariusze nie mamy nawet jakiejs budki zeby cos schowac. Pracownik gminy jest (bodajże od 7 do 15) i jest to pracownik oczyszczalni ścieków. Taka smutna prawda. Na razie walczymy zeby nam klucze dorobili do bramy, zebysmy mogly w nocy o polnocy tam wejść. Z wetem zobaczymy jak to bedzie, ma podobno przyjechac na dniach. Dzięki za rady!
  20. Twój mąż jest weterynarzem? To masz na miejscu wszystko. My dopiero zaczynamy i myślę że z czasem bedzie lepiej. Juz w gminie zaczynają się powoli przekonywać. Glupie pytanie: a jak w takiej Przechowalni wyglada sterylizacja czy kastracja? Psiak na czas rekonwalescecji zostaje w lecznicy?
  21. Dziękuję dziewczyny za miłe słowa, pomysły i obecność!
  22. Bedziemy o to walczyc bo to bardzo ważne. Na razie jestesmy w trakcie zalatwiania z gminy odrobaczen i szczepień. Umowa z wetem jest, ale do tej pory sie nie zjawił...
  23. Gmina ma podpisana umowe ze schronem i teoretycznie psy po miesiacu czasu powinny tam trafić. A punkt dziala od maja br.
×
×
  • Create New...