Jump to content
Dogomania

Voute

Members
  • Posts

    525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Voute

  1. O, nasze szelki są, super, nie mogę się doczekać przesyłki ;)
  2. Osobiście nie wierzę, że mój pies kiedykolwiek sam z siebie będzie chciał się ze mną bawić w nowym otoczeniu. Jak już oczy będą jej się świecziły na widok zabawki i będzie chciała ze ze mną bawić z ogródku trochę dłużej niż półtorej minuty, to będę naprawdę zadowolona :p
  3. Czytałam o tym olewaniu psa i udawaniu, że się samemu bawi zabawką. Niestety, mój pies jest na tyle zainteresowany tym co się dzieje dookoła, że to po prostu nie wypali. Jedyne, co może konkurować ze środowiskiem na chwilę obecną, to jest jedzenie (inne w domu, inne w ogrodzie, inne na spacerze...). A i tak mój pies nie jest idealnie skupiony i chętny do współpracy, przynajmniej poza ogrodem. Dlatego nie wyobrażam sobie, abym mogła kiedykolwiek z moim psem pobawić się na spacerze, w naszym przypadku jest to wręcz niewykonalne. Chodzi mi tylko o to, żeby mój pies czasem zechciał się pobawić ze mną w ogródku. Ostatnio nam jakoś wychodzi, wyciągam jakąś starą szmatkę, torchę się szarpiemy, zdążę raz rzucić, pies mi przyniesie, znowu parę sekund szarpania i muszę natychmiast kończyć, bo Phoebe zabawa bardzo szybko się nudzi. I są dni, kiedy w ogóle bawić się nie chce. Próbowałyśmy sobie trochę klikać branie zabawki, trochę nagradzać za zabawę za waszymi radami. Trochę jest lepiej, ale i tak się może zdarzyć, że pies po ujrzeniu smakołyka już bawić się nie chce. Na spacerze to już w ogóle nie ma o czym mówić, na widok smyczy i obroży Phoebe jest tak podniecona jak agilitujący pies na widok toru. Na spacerze nosa od ziemi nie odrywa, ciężko z nią pracować i nawet nieraz wyegzekwować przywołanie. Co do Sundaya - widziałam ją na zawodach agility, ona jest nakręcona na zabawę z przewodnikiem i strasznie mi się to podoba. Spaniel koleżanki także potrafi się bawić w ciekawym otoczeniu. Ja ma psa, który ponad wszystko stawia węszenie, eksplorowanie środowiska. W ogródku nie ma czego wąchać, więc tam pracujemy nad zabawą.
  4. [quote name='vege*']Na allegro to chyba wszystko da się znaleźć, widzieliście taką smycz? :crazyeye: Jak dla mnie to totalna porażka :shake: [URL]http://allegro.pl/cudo-jedyna-perlowa-smycz-perla-perelkayork-130cm-i1787080505.html[/URL][/QUOTE] Hahaha :D a jakie stylowe tło do zdjęcia :D i jaka cena...
  5. Dzięki:) Jak na razie prócz tuneli mamy niepomalowaną huśtawkę, tyczki do slalomu i 2 hopki
  6. Ja jestem za pierwszą :)
  7. Tunele zrobiłam za darmo :D Znaczy, jedyne, co musiałam kupić, to taśmę izolacyjną, żeby to jakoś wyglądało. Rękaw jest zrobiony z dna od zepsutego namiotu, na początku usztywniony metalowymi obręczami. Sztywny z grubej czarnej folii (nie wiem, jaka to, tata mi dał ;) ) i też metalowe obręcze dla usztywnienia. Wszystko znalezione w domu. Collie nasz ma 4 m, ale nic za niego nie płaciłam :D My już huśtawkę mamy, tylko nie jest jeszcze pomalowana i ma stelaż wbijany w ziemię, co trzeba przerobić.
  8. To może ja się pochwalę naszymi tunelami domowej roboty :razz: Rękaw: i sztywny: Średnica ok. 50 cm
  9. Mnie się obie podobają, ale ta z rybkami ma śliczny kolor podszycia i moim zdaniem wygląda lepiej :)
  10. [quote name='bobroska.']A ja nadal nie mam odpowiedzi z activdoga. :([/QUOTE] A ile czekasz? Ja pisałam do nich 2 razy i mi za 2 odpisali :)
  11. W takim razie jak nakręcałaś psa ze smakołykami? Ja już wrzeszczę, piszczę, skaczę, drę się "doooobry pies" i tym podobne, a na mojego psa to i tak nie działa. Nigdy nie zapomnę sytuacji, wyszłam się z psem pobawić, już dość dawno, puściłam rollera, pies poleciał, złapał, to się wydzieram na całe gardło i podskakuję, żeby do mnie przyszła, a zza płotu słyszę - "Przepraszam, czy jest ktoś dorosły?" i babka, która stała i się na mnie gapiła z zdezorientowaną miną :D
  12. [quote name='Unbelievable']mój pies jak już miał dobrze ukształtowane dotykanie nosem to przeciągałam moment kliknięcia, on się frustrował i otwierał pysk- k/s, później delikatnie podgryzał- k/s a później już poszło jak z płatka ;)[/QUOTE] A to u nas też się może sprawdzi, bo mój pies dość szybko się denerwuje, dzięki :) [quote name='evel'][B]Voute[/B], czytałaś to? [url]http://members.westnet.com.au/b-m/[/url] Bo mnie ta książka bardzo pomogła zrozumieć całą ideę i wyłapać swoje własne błędy początkującego ;)[/QUOTE] Wymiękłam na etapie 2. Podstawy teoretyczne i zawsze zapomnę dokończyć tego czytać. Chyba muszę się za to zabrać :)
  13. Przed chwilą postanowiłam za waszymi radami pobawić się w kształtowanie dotykania nosem kawałka szmatki. Jak szmatka była u mnie w ręce, to pies dotykał, k/s. Jak położyłam na ziemi, to był cały arsenał sztuczek - warowanie, siadanie, podawanie łap, machanie łapą, proszenie, tylko nie targetowanie szmatki. To szmatka wróciła do ręki i znowu to samo. Potem położyłam na ziemi, pies dotknął nosem, k/s, potem znowu nie wiedział co zrobić, ale po jakiejś chwili znowu wąchał, to k/s. Jeszcze tak parę razy (w adekwatnych odstępach czasowych...) i położyłam szmatkę na taborecie. Znowu pies mi prezentuje, czego to on nie umie... To szmatka na podłogę i zaraz na taboret. Myślę, że trochę pies rozumie, ale jeszcze nie do końca, bo przy tym robi milion innych rzeczy - szturcha szmatkę łapą, kładzie się, siada, cofa się... Po kilku sesjach może zrozumie. I co dalej, co zrobić, żeby pies wziął to do pyska? Czy może coś źle robię i powinnam inaczej?
  14. W takim razie od kształtowania czego powinnam zacząć? Nie sprawdzi się wchodzenie na coś/do czegoś, bo jak tylko kładę na podłodze książkę, to mój pies od razu na nią wchodzi (to też było naprowadzane). Mój pies już uruchomił mózgownicę - w ogrodzie zawsze myśli, czy powinna pobiec pod płotem, czy nie :D
  15. No właśnie nie kształtuję, pisałam, że nie wyszło, bo pies spojrzał raz, potem czekałam, ale pies patrzył tylko na mnie i jedyne, co robił, to zmieniał pozycję z waruj na siad.... Ale ja się nie bawię w kształtowanie, to był wyjątek, z regły psa naprowadzam, udało mi się tylko ukształtować dotykanie pudełka nosem (bo pachniało karmą ;) )
  16. Nie patrzy cały czas na smaki, bo z reguły są schowane. Skupia się na mnie, może w poprzednim poście źle się określiłam. Ale mojego psa zabawka po prostu nie interesuje, ciężko wyklikać branie zabawki skoro pies nie patrzy na nią, tylko na mnie. I owszem - nagroda jest wydawana za dobrze wykonane ćwiczenie, a nie żeby pies je wykonał. I losowo. Wiem, że spaprałam to jak mój pies był szczeniakiem, bo wtedy miała głownie sama do dyspozycji jakieś gryzaki, a ja z nią się mało bawiłam, i zazwyczaj w domu. Bo w pokoju, jeśli nie pracujemy z jedzeniem, nie ma problemu z zabawą - pies się przeciąga, aportuje itd. Gorzej w ogródku, a poza nim, na spacerze, w ogóle poziom zainteresowania jest -1000.
  17. [quote name='Unbelievable']a smakołyki od czego są? mój pies dzięki smakołykom pokochał zabawki ;) kiedyś też tak samo reagował, identycznie wręcz, teraz piłeczki kocha i uwielbia[/QUOTE] W moim przypadku smakołyki są od tego, żeby pies zupełnie olał zabawkę i interesował się żarciem. Niestety, w obliczu nawet suchej karmy wartość zabawki spada od 0 do -1 :D Jakieś pół roku temu, będąc totalnie zdesperowana, wygotowałam psu sznur w rosole. Efekt jest taki, że sznur niczym się nie różni od innej zabawki, czyli efektu nie ma. Wcześniej jeszcze frisbee służyło mojemu psu za miskę. A jakiś czas temu zabrałam na spacer Konga z jedzeniem - pies oblizał i poszedł dalej. Próbowałam także ukształtować psu branie zabawki na komendę - po 1 spojrzeniu i k/s pies patrzył tylko na mnie i na moje smaczki za plecami czy tam w kieszeni.
  18. [quote name='Unbelievable']bez ciężkiej pracy nie ma nic :)[/QUOTE] W moim przypadku nawet z ciężką pracą nie ma nic :) Po prostu mój pies nie lubi się bawić i tyle. Szarpakiem czasami się zainteresuje, ale też okazjonalnie. EDIT: właśnie wyszłam się z psem pobawić. Z nadzieją, że zechce, bo z tydzień (jak nie więcej) zabawki nie widziała. Wołam ją, pokazuję szarpak, bierze w pysk, ale zaraz wypuszcza, więc nawet się poszarpać nie mogę. To rzucam zabawkę na parę kroków i uciekam w drugą stronę, wołam. Leci do mnie wooolnym truchcikiem, przyszła, znów chcę się poszarpać, wypuściła zabawkę i poszła. Cała ta zabawa trwała niecałą minutę i nie było "najlepszego momentu", gdzie mogłabym ją przerwać, bo pies w ogóle się nie interesował szarpakiem.
  19. [quote name='Unbelievable']ta, mój też się bawić nie chciał :diabloti: ale już chce :evil_lol:[/QUOTE] To i tak się ciesz, że chce. Bo moja nie chciała i nie chce dalej :D
  20. [quote name='gops']nie , tą obrożę ma Marchewkowa dla swojej suczki :lol: na moją była trochę za cienka. a połączenie jest bardzo ładne, na pewno Ci się spodobają takie szelki . ;)[/QUOTE] To super :) Tylko trochę przeraża mnie mierzenie szelek, bo nigdy nie kupowałam norweskich...
  21. No właśnie ja chcę jelonki ;) gops, nie zabijesz mnie jak zrobię to samo połączenie na szelkach? :)
  22. [quote name='Unbelievable']a ja mam mega psa który się zbyt szybko rozprasza i też mogę o zawodach frisbee zapomnieć :roll:[/QUOTE] A ja mam psa, który w ogóle sie nie chce bawić, więc mogę zapomnieć nie tylko o zawodach, ale i w ogóle o trenowaniu. Tak więc nie masz najgorzej :)
  23. No właśnie myślę nad zielonym, choć odcień mi się tak sobie podoba, to chyba nic lepszego do tego nie dobiorę :)
  24. Jaki proponujecie kolor ekoskórki do jelonków i brązowej taśmy podkładowej? Dla rudego psa ;)
  25. a bardziej myślisz nad freestyle czy t&f? ;) (mam nadzieję, że nie robię offa) Ja osobiście się poddałam. Nigdy więcej frisbee z tym psem.
×
×
  • Create New...