koza
Members-
Posts
29 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koza
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
koza replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Dajcie, proszę, jakieś namiary lub konto, chętnie dorzucę parę złotych aby mu pomóc. Pozdrawiam. -
Przepraszam, że na trochę "zniknąłem", miałem problemy z internetem i komputerem. Ja także zobaczę, co da się zrobić. Pozdrawiam.
-
[url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/105[/url], [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/99[/url], [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/99czy[/url] ktoś mógłby zainterweniować w tych sprawach
-
Gacek, jesteś wielki. Kongo wrócił z bardzo dalekiej podróży, ale najważniejsze jest to, że powrót okazał się dla niego tak szczęśliwy. Życzymy wszystkiego dobrego Tobie, Kongowi i drugiemu jamnisiowi. Pozdrawiamy.
-
Chcę tylko poinformować wszystkich zainteresowanych, że ten ekstremalnie wychudzony jamniczek ze Słupska (którego zdjęcia zamieszczono powyżej) wraca do zdrowia i ma się coraz lepiej.
-
Gacek, przyjmij ode mnie i całej rodzinki wyrazy szacunku i uznania za to, co robisz dla tego psiaka. Nie znamy Cię, ale uważamy, że jesteś wspaniałym człowiekiem. Te jelitowe sprawy są paskudne, nasza jamniczka Zuza (obecnie w świetnej formie i z muskułami jak u amstaffa), gdy ją przywiozłem ze schroniska, miała ciężką parwowirozę i też spędziła szmat czasu pod kroplówką. Konguś z pewnością wyzdrowieje, ma przecież w perspektywie życie u boku wspaniałego Pana i zapewnionego towarzysza do wspólnych harców. Wszystkiego dobrego!
-
Heban-w typie jamnika,zniknął.Nie zdążyliśmy pomóc;( Wątek do zamknięcia.
koza replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Ja też popytam tu i ówdzie w naszym rejonie, może coś się uda znaleźć. Dobrze, że Kongo jest już bezpieczny. Wykonałyście świetną robotę. Jeśli znaleźliby się chętni na opiekunów z okolic Żor, Rybnika, Jastrzębia czy Wodzisławia Ślaskiego, służę psince, jeśli będzie taka potrzeba, darmowym i komfortowym transportem. Atrakcje dla "podróżnego" zapewnione - cieplutki kocyk na siedzeniu, dokarmianie suszonym kabanosem, towarzystwo pięknej partnerki (naszej kochanej jamniczki Zuzi, kiedyś także wydobytej przeze mnie ze schronu) i etatowa opiekunka i "drapaczka" za uchem w osobie mojej żony. Serdecznie pozdrawiam. -
Czy coś już wiadomo? Może potrzebne jakieś wsparcie dla Konga?
-
Wrocław. DRAMAT - 20- letnia jamniczka Jadzia. Przekroczyła TM.
koza replied to iwa77's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
P. S. Czy można wysłać jakąś pomoc dla tego drugiego jamniczka, o którym także pisano na tym wątku? Czy macie jakieś namiary? -
Wrocław. DRAMAT - 20- letnia jamniczka Jadzia. Przekroczyła TM.
koza replied to iwa77's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pozdrawiam i dorzucam co nieco (jamnicza skarpeta ze wskazaniem) na ratowanie starowinki. Możemy także (gdyby coś, nie daj Boże, się skomplikowało) tymczasowo przygarnąć bidulkę na okres od 15 do ostatniego stycznia (zarówno ja, jak i moja żona pracujemy jako nauczyciele, a wtedy akurat są w naszym województwie ferie i będziemy w domu). -
Witam i przekazuję wszystkim serdeczne świąteczne życzenia. Kochani, zabieramy Amika na pobyt tymczasowy, u nas także będzie sypiał w łóżeczku i jadał smakołyki, ale jemu potrzebny jest stały, ciepły dom. Popytajcie, zorientujcie się wśród godnych zaufania znajomych, może ktoś zdecyduje się zapewnić staruszkowi godną (i oby trwającą jeszcze wiele lat) jesień życia. Ja także dołożę wszelkich starań w tym kierunku. Pozdrawiam serdecznie.
-
P. S. Koosiek, zrób trochę miejsca w swojej skrzynce, bardzo proszę, ponieważ nie można Ci wysłać wiadomości na priva. Jeszcze raz dziękuję za wiadomość o Maciusiu, może uda się go stamtąd wyciągnąć.
-
Jestem, jestem, już wszystko przeczytałem i zdążyłem się połapać, w czym rzecz. Moja propozycja, taka sama, jak w przypadku Teofilka (jak dobrze, że tak mu się poszczęściło) jest cały czas aktualna - piesio mógłby u nas na jakiś czas zamieszkać (dokładnie opisałem wszystko na wątku Teofila). Jest tylko jedno "ale" - czy da się tę wiedźmę przekonać, żeby go oddała? Może (to jednak w gruncie rzeczy biedna, nieszczęśliwa kobiecina) czegoś potrzebuje i oddałaby psiaka za jakieś potrzebne jej rzeczy? Zorientujcie się w temacie i napiszcie, jak wygląda sytuacja, może trzeba ją najpierw "obłaskawić". Czekam na wiadomość i pozdrawiam.
-
Witam, czy wiadomo, co dzieje się z ta malutką jamnisią, która była w bielskim schronisku? Napiszcie, jeśli ktoś wie. Składam także wszystkim jamnikomaniakom, ich rodzinom oraz jamniczym pociechom serdeczne życzenia z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. A może któryś z naszych podopiecznych przemówi w Wigilię ludzkim głosem? Jeszcze raz, wszystkiego dobrego!
-
Serdeczne dzięki, Jamnicza Rodzino. To dobrze, że maluch trafił w dobre miejsce. Dajcie znać, czy można go jakoś wesprzeć, może potrzebne są jakieś fundusze na zabiegi weterynaryjne.
-
Ja mógłbym biedaczka zabrać od zaraz do końca grudnia, potem z kolei od połowy do końca stycznia. Musiałby jednak znaleźć się "zmiennik" na pierwszą połowę stycznia, bo wtedy będę miał mnóstwo pracy i do późna nie będzie mnie w domu. Pozdrawiam.
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
koza replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Niezwłocznie dorzucę się finansowo. Pozdrawiam. -
Poprosiłem, aby część mojej wpłaty na Skarpetę dać na to kochane biedactwo. Pozdrawiam. Dawajcie stale znać jak się czuje i czy coś jeszcze potrzeba.
-
Wczoraj wysłałem okrągłą sumkę pocztą, powinna za niedługo dojść, myślę że co miesiąc da się coś wygospodarować. Przepraszam, muszę już kończyć, bo jestem w pracy. Pozdrawiam.
-
Proszę więc o jak najszybsze podanie numeru konta Skarpety na pw. Siedzę sobie i piszę, a w naszym małżeńskim łożu, obok mojej kochanej żony, chrapie w najlepsze śliczna jamniczka Zuzia, adoptowana przez nas rok temu ze schroniska w Raciborzu. W ubiegłą sobotę powodzeniem zakończyły się poszukiwania dobrego domu dla 9-miesięcznego jamnisia Chrupka, którego zostawiono w schronisku na Szerokiej w Jastrzębiu Zdroju. Wracając z pracy woziłem mu do schronu wędzone kabanosy (wiem, że niezdrowe, ale za to jakie smaczne), zabierałem na spacerki i szeptałem czule do uszka, że znajdziemy mu kochających Państwa. Pytałem tu i ówdzie, w końcu się udało. Jeśli mogę coś zasugerować, szkoda że nie wspomniano o Skarpecie na niedawnym Marszu Jamników w Krakowie. Kochani, wyjdźcie bardziej "do ludzi", takich jamnikomaniaków jak Wy czy ja jest naprawdę mnóstwo, lecz wielu po prostu nie wie "co się święci" (ja sam dowiedziałem się o akcji dopiero teraz). Gdyby ktoś powiedział parę słów w Krakowie i rozdano by karteczki z numerem konta lub dano jakieś inne namiary, mogłoby to bardzo pomóc. Jeśli wiecie coś o jakimś jamniczym nieszczęśniku z okolic Wodzisławia Ślaskiego lub Jastrzębia Zdroju, dajcie znać. Pozdrawiam.
-
[quote name='danka1234']aktualizacja wpływów i wydatków na dzień 3 pazdziernika.[/QUOTE] Ludzie, podajcie numer konta na jakiejś ogólnodostępnej stronie. Jestem jamnikofilem od pokoleń, przygarnąłem jamniczka ze schroniska, kilku innym znalazłem domy. Całym sercem jestem z Wami, chętnie zasiliłbym konto Skarpety. Dlaczego jednak nigdzie nie podajecie numeru konta ani namiarów na najbliższe bazarki?