Jump to content
Dogomania

zzawad

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zzawad

  1. Witam, chciałabym przede wszystkim podziękować za zaangażowanie w sprawę Reksia, poza tym mimo braku czasu na śledzenie tego wątku widzę że moja osoba stała się polem do przeróżnych fantazji, a niektóre osoby bardzo się rozgoniły w przypisywaniu mi różnych cech i intencji:) więc pora stać się bytem realnym. Po pierwsze pies ma smycz i obrożę:) sami mu zapewniliśmy, dzięki za dobre chęci. Po drugie nie stoi łańcuchu, odkąd został zwolniony z pilnowania ziemniaków - dopóki tam był, nie mogliśmy go zabrać właścicielom, natomiast teraz poprosiliśmy, żeby go oddali nam a nie sąsiadom na łańcuch (taki mieli plan) i w tej chwili można powiedzieć że Reksio jest NASZ. Niestety nie może mieszkać z nami ale dopóki nie znajdzie domu, jesteśmy za niego odpowiedzialni. W tej chwili biega po dużym ogrodzonym terenie, na zmianę z siedzeniem w wygodnym kojcu i to tylko dlatego, że w gospodarstwie są w tej chwili dwie suki z cieczką, w tym jedna w końcówce, muszą więc biegać na zmianę, żeby Reksio nie został ojcem. Jest to jednak z pewnych względów, nie mających nic wspólnego ze złą wolą czy niechęcią do Reksia niemożliwe, żeby był tam na stałe. Będzie tam dopóki nie będę go mogła wziąć do siebie, niestety do budy, ale NIE NA ŁAŃCUCH i tak by nie miał bezpośredniego kontaktu z naszymi psami. Za długo by pisać dlaczego nie może być u nas, ci co czytają zawadzkie niusy i starusy, wiedzą, że tylko resztki rozsądku każą mi tak zrobić. Po trzecie nie rządzę, tylko staram się kierować dobrem Reksia, a moim zdaniem wolałby biegać po dworze, niż spać na kanapie, ale może się mylę:) ale przede wszystkim miejsce gdzie obecnie przebywa jest na krańcu świata, i jak ktoś słusznie napisał, zanim stąd wyruszy w jakąkolwiek dłuuugą podróż, musi to mieć ręce i nogi i ze wzgl. finansowych, i przede wszystkim ze względu na niego. Muszę mieć pewność, że będzie się męczył potrzebnie i że jedzie w dobre miejsce a nie że jest to na hip, hip, hura. Po czwarte oczywiście wchodzi w grę cała Polska i cały świat, tylko pytanie kto i za co go tam zawiezie i czy na pewno starczy składek na cały jego pobyt. Ja niestety mam w tej chwili na utrzymaniu 4 psy i 6 kotów, tudzież różne inne zobowiązania finansowe w tym zw. pomaganiem bezdomnym zwierzętom i realnie oceniając swoje możliwości nie jestem w stanie łożyć na hotel dla Reksia. Po piąte jestem uziemiona w Zawadach przez najbliższe 2 tygodnie, nie mogę się stąd ruszyć na dłużej niż 3-4 godziny, więc pomóc w dowiezieniu Reksia gdzieś dalej niż 2 godziny drogi w jedną stronę nie mogę. Po szóste, jeśli nie zaglądam tutaj, to nie dlatego, że nie leży mi na sercu sprawa Reksia, tylko naprawdę nie mogę. Gdyby były potrzebne pilnie jakieś informacje, to po pierwsze farmerka63 ma do mnie telefon i mejla, po drugie można zajrzeć na zawadzką stronę i wziąć stamtąd kontakt - kilka razy był już tu podawany link do niusów, skąd można wejść na stronę główną. Po siódme i chyba ostatnie:) wyjątkowo dobrze wiem, jak się sprawy bezdomności i traktowania zwierząt w mojej okolicy mają, mieszkam tu od 10lat, ale wrażliwość mam miastową;) Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuje za pomoc Reksiowi.
×
×
  • Create New...