Jump to content
Dogomania

konwalia62

Members
  • Posts

    123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konwalia62

  1. Witajcie, gdyby ktoś z Was miał niepotrzebny dłuższy odcinek taśmy niebieskiej/granatowej z zepsutej flexi do 50kg, to bardzo chetnie odkupię. Pozdrawiam :)
  2. [quote name='AjdaTola']Która flexi jest lepsza, bardziej wytrzymała ta z linką czy taśma? Obecnie dla 8kg bostonki mam linkę do 20kg 5m, zastanawiam się nad kupnem dłuższej 8m, tylko nie wiem czy wziąć znowu linkę czy lepsza będzie taśma?[/QUOTE] Ja uzywam 8m flexi maxi (czyli do 50kg) z taśmą dla 23kg ONki. Jest świetna. I wcale nie za cięzka. Rację mieli ci, którzy mi doradzali jej zakup na tym forum, ze już po 2 spacerach nie czuje sie cięzaru, zwłaszcza ze fajnie układa sie w dłoni. Odradzili mi natomiast żyłkę - łatwo sobie pokaleczyć ręce i nogi, a innym ludziom przy odrobinie pecha też :( jak sie psy raptownie splaczą.
  3. Popieram Dropsika77!!!! Nie zawsze ma sie tyle siły i samozaparcia, by późnym wieczorem ubrać małe kapryszące lub śpiące dziecko (zwłaszcza zimą, gdy ubieranie jest skomplikowane)i wyjść z psem. Są osoby. które doskonale godzą pracę zawodowa z wychowywaniem dziecka, swoim hobby i nie wiadomo czym jeszcze. A są takie, które ledwo radzą sobie z prowadzeniem domu i opieką nad maluchem i wieczorem lecą już z nóg. Mamy je pogrążyć? A o wynajmowanie obcych osób nie jest tak łatwo, zwłaszcza gdy ktoś musi sie liczyć z kazdą złotówką :(
  4. No to NadziejaA czekamy teraz na Ciebie. Odezwij sie :)
  5. ladySwallow " To, ze szuka rozwiązań, wynika z lenistwa." A może z nieumiejętności znalezienia rozwiązania i dlatego szuka pomocy na forum? Może po prostu doświadczeni właściciele psów mogą Jej podsunąć jakieś pomysły?
  6. [quote name='ladySwallow']Jak się bierze psa, to jest się za niego odpowiedzialnym - z psem wiążą się wyjścia na spacery, karmienie, wizyty u weta. Jak się nie ma czasu na wychodzenie z psem, to sie go nie bierze.[/QUOTE] Ja osobiście zgadzam sie z Tobą w 100%; osobiście swoje życiowe marzenie o psie spełniłam, gdy dzieci są już nastoletnie. Ale w przypadku tamtej Pani to chyba jednak dobrze, że szuka rozwiązań - chocby niestandardowych - zamiast oddać psa do schroniska, prawda?
  7. Pewnie macie rację, bo 3-letnia psina ma już utrwalone przyzwyczajenia. Skoro NadziejaA miała prawie równocześnie dziecko i szczeniaka, to gdyby wtedy przyzwyczaiła sunię,że moze sie załatwiać albo w kuwecie albo na dworze, to byłoby to akceptowalne, mam rację?
  8. Nie chciałam nikogo urazic, wiec jeśli ktoś to tak odebrał - przepraszam Ale zadam jeszcze raz kluczowe w tym watku pytanie: NadziejaA nie rezygnuje z wychodzenia z psem na spacery, nie trzyma go w domu. Chciałaby tylko czasami wyjsć w innym czasie niż to najbardziej odpowiada psu. Czy naprawdę uważacie, że z psem musi się wyjść zawsze i bez wyjątków, gdy on tego chce??? Czy nie można - tak jak NadziejaA - załatwić potrzeby inaczej i np. za godzinę pójść z psem na spacer?
  9. Wybaczcie mi ostre słowa, ale wielu z Was czyta wypowiedzi wcześniejsze BEZ ZROZUMIENIA! Powtarzam po raz kolejny - przecież NadziejaA nie rezygnuje z wychodzenia z psem na spacery, nie trzyma go w domu. Chciałaby tylko czasami wyjsć w innym czasie niż to najbardziej odpowiada psu. Zamiast krytykować ją, swoją energię skierujcie do walki z ludźmi dręczącymi swe psy trzymając je na krótkich łańcuchach, nie majacymi żadnego kontaktu ze swoimi stworzeniami!
  10. A ja jednak nie krytykuję NadzieiA!!! Kazdy może sie znaleźć w trudnej sytuacji i chce wymyślić rozwiązanie. Przecież Ona nie pisZe,że nie wychodzi z psem, tylko ze nie zawsze może, kiedy się psu chce. Ja osobiście niewiele jeszcze wiem o psach, bo mam szczeniora, ale juz od KILKUNASTU osób spotykanych na codziennych spacerach w parku słyszałam,że jesli nie mogą wyjść, to pies załatwia sie do brodzika. Czyli problem jaki opisuje NadziejaA nie jest nietypowy, tylko inni wstydzą sie może o nim mówic :( NadziejaA zdobyła sie na szczerosć, wiec dostaje od was po głowie!
  11. [quote name='xxxx52']Po co wam psy ,jezeli nie chodzicie z nimi na spacery on potrzebuje kontaktu z innymi czworonagi ,musi codziennie ta swa psia gazete poczytac.Pies to nie jest zywa zabawka dla dzieci.Pies ma tez swoje potrzeby,jak mozna stosowac kuwety?Potem nie dziwota ,ze psy sa wyrzucane ,oddawane do schronisk ,jak ich "opiekunom "nie chce sie wychodzic na spacery.Po co wam psy??????????Nie dziwota ,ze psy sa czesto niesocjalne,boja sie dzwiekow,odglosow ,nie umieja na lince spacerowac,nie umieja autem jezdzic ,a nienawidza dzieci.wcale sie tym biedakom ,psim kreaturom nie dziwie.jak ludzie moga byc tak egoistyczni.? Beagel na kowecie.Bosze co za okropienstwo.Co za beznadziejni sa ludzie.wiedzialam ,ze dziecko i pies to straszne ,ale zeby jeszcze nie wychodzic z psem na spacery ? Mialam zawsze psy i koty,dzieci takze ,ale przez mysl mnie nie przyszlo ,zebym nie szla z psem na spacer ,ze szczeniakiem co 3 godziny ,a pozniej 3x dziennie.mam dom z ogrodem i to psu tez nie wystarcza.Pies musi chodzic na spacery,albo nie kupowac psa jak sie nie ma warunkow,albo sie nie ma czasu. mam zapytanie nastepujace o co wam pies?[/QUOTE] Wydaje mi sie,że nie przeczytałaś ze zrozumieniem poprzednich wypowiedzi o sytuacji w tej rodzinie. Inni forumowicze podsunęli znajomej kilka fajnych sensownych pomysłów. Krytykowanie zaś w niczym nie pomaga :(
  12. Niezły pomysł; przynajmniej tak mi się wydaje. Dzięki :)
  13. Nie ma jej 1-2 razy w tygodniu po 24-30 godzin i w dodatku nie jest to przewidywalne, kiedy mama poczuje sie gorzej - czasem po prostu dostaje telefon i musi jechać. W domu z psem zostaje wtedy starsza babcia i 3-letnia córeczka.
  14. [quote name='yuki']Nie rozumiem czego próbowały ?? Dziękuję, nie mów jej .[/QUOTE] Próbowały zabierać psa na spacer, wychodził ładnie bez problemu, a na ulicy zero posłuszeństwa, wyrywanie się, skakanie na samochody, skakanie na przechodniów. A ze swoją panią super grzeczny; po szkoleniu PT. Najdziwniejsze jest to,że zna dobrze obie te panie i we własnym mieszkaniu jest do nich bardzo przyjaźnie nastawiony. Ale teraz własnie wpadło mi do głowy, gdy pisałam o brodziku, że może kolezanka powinna kupić jakąs duża kuwetę i tam psa przyuczyc...
  15. [quote name='yuki']Mam trochę mieszane uczucia za ten namiar na Ulv, u niej jest inna sytuacja, jej pies jeździ na wózku. [/QUOTE] rozumiem doskonale Twoje uczucia; OBIECUJĘ, że nie będę Jej w takim razie zawracać głowy, zwłąszcza,ze to zupełnie inna sytuacja. Dwie sąsiadki juz próbowały, ale pies jest tak silny, dynamiczny i w dodatku nie chce słuchać obcych,że sie poddały. Boją sie,ż epies im się wyrwie pod koła samochodów, zwłaszcza że to ruchliwe miejsce w Krakowie :(
  16. [quote name='yuki']Zapytaj Ulvhedinn, ona ma suczkę powypadkową, która nauczona jest załatwiać się do muszli. Mam nadzieję, że znajoma naprawdę chce go tego nauczyć, by korzystał w sytuacjach podbramkowych a nie zastąpić tym spacerów.[/QUOTE] Dzięki, zapytam. Tak, chodzi naprawdę o sytuacje podbramkowe, bo na co dzień pies ma dużo ruchu, spacerów i zainteresowania pańci :) Ale nieobecność pańci związana z opieka nad mamą jest co parę dni po ok. dobę. Dodam jeszcze, że w łązience nie mają brodzika tylko wanne, bo wiem że niektórzy uczą psa załatwiania sie w sytuacjach podbramkowych do brodzika.
  17. [quote name='Dogue']Jeżeli regularnie wychodzisz na spacery a pies jest zdrowy to nie ma potrzeby uczenia czegoś takiego.[/QUOTE] To chodzi o znajomą, która musi opiekować sie swoją mamą i czasem u niej nocowac, a w domu z psem zostaje wtedy babcia, która nad ranem czy przy złej pogodzie nie jest w stanie wyjść.
  18. Mojej znajomej posiadajacej niemowlaka i szczeniaka-beagielka sie udało. Kupiła niską (9cm) ale dużą skrzynkę plastikową taką jak do transportu miąsa czy ryb w sklepach. Wykładała ją gazetami i gdy tylko szczeniak był po spaniu, jedzeniu czy zabawie, tam go wkładała mówiąc "Tutaj siku". Gdy zrobił na podłodze, to go szybciutko przekładała z tymi samymi słowami. Przez 1-szy tydzień było marnie, w drugim zaczęło sie udawać - oczywiście wtedy chwaliła i nagradzała; po 3 tygodniach psiak był już bezbłędny
  19. Witajcie, moja znajoma posiadająca rocznego goldena czytała już w paru miejscach, że inteligentnego psa dużej rasy można nauczyć korzystania z [COLOR=blue][B][U]toalety[/U][/B][/COLOR](muszli) w łazience, by w sytuacjach nagłej potrzeby, gdy np. jest sam w domu lub osoba opiekująca się [COLOR=blue][B][U]psem[/U][/B][/COLOR] nie jest w stanie wyjść na zewnątrz, umiał skorzystać z [COLOR=blue][B][U]łazienki[/U][/B][/COLOR]. Czy ktoś z Was ma takie doświadczenia, kiedy i jak zaczynał uczyć?
  20. Do chodzenia po mieście uzywam zwykłej krótkiej i szczeniak bardzo ładnie mi chodzi, ale w plenerze - tam gdzie nie mogę suni puścić wolno - flexi 8m spisuje mi sie rewelacyjnie. Bardzo rzadko zdarzają się silne szarpnięcia przy maksimum długości.
  21. Ja na razie nie uzywam szelek, bo spotkałam sie z wieloma opiniami, że dla psa rosnącego szelki spacerowe nie są wskazane.
  22. A wracając do amortyzatorów... W podanym przez vege* linku [URL="http://allegro.pl/krotki-amortyzator-do-smyczy-automatycznej-i1412782784.html"]http://allegro.pl/krotki-amortyzator...412782784.html[/URL] na fotkach amortyzator jest przypinany do szelek. Czy może być on przypinany do obroży (a potem flexi maxi 8m)?
  23. No ale może dla własciciela nie wszystko jedno??? Np. mój 14-letni syn od razu zastrzegł,że jeśli dla suni kupię różową smycz, to on na spacery chodzić nie będzie... A każdy inny kolor będzie dla niego "w porzo"
  24. [quote name='vege*'][url]http://allegro.pl/krotki-amortyzator-do-smyczy-automatycznej-i1412782784.html[/url] to jest cos takiego co amortyzuje nagłe szarpnięcia psa ;-)[/QUOTE] Dzięki :) na fotkach w tym linku amortyzator jest uzywany z szelkami. Czy nadaje sie on także do obrozy?
  25. [quote name='sator_k_']To ja napiszę coś o flexi dla dużego psiaka. Kupiłam niedawno 8m taśma dla On-ka i jestem bardzo zadowolona. Muszę tylko amortyzator dokupić i wogóle będzie miodzio :D [/QUOTE] Co to jest amortyzator do smyczy flexi, bo pierwszy raz sie z tym spotykam?
×
×
  • Create New...