Kalva
Members-
Posts
1010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kalva
-
I ja przychodzę do Botti - Beatko zrobiłaś piękne wydarzenie! Serce ściska i pęka, biedactwo :( Ale tym bardziej trzeba się śpieszyć! Koniecznie musi to być domowe dt, żeby ona nacieszyła się choć chwilę domkiem, ciepłem, człowiekiem! Na fb parę osób deklarowało, że dorzucą na dt, nie wiem czy jednorazowo czy na dłużej, ale proszą o nr konta, to im Beatko powysyłaj! Botti Kochana, tak mi przykro, że nie mogę pomóc inaczej niż podnosząc i wysyłając mnóstwo miłości, ale zobaczysz, będize dobrze, tylko się trzymaj!
-
Gryziony prawie- jamnik uratowany:). PORTOS MA DS :)))
Kalva replied to toyota's topic in Już w nowym domu
to i ja wpadam trzymać kciuki za Portoska, śledzę jego losy na fb z wielkim drżeniem, jak dobrze, że anioły są na świecie i Portosek będzie bezpieczny! Oby teraz tylko ten dom się dobry trafił! -
Bałuty, pies zamykany w kojcu, sam na działce!!! MA DOM
Kalva replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
może pewnego dnia to się zmieni, dobrze, że masz go na oku, bo facet może się znudzić, a Lucek by szybko dom znalazł. Mało co bywam na dogo, ale o Lucusiu myślę ciągle i wysyłam mu dobrą energię, żeby los się na lepsze odmienił. Dziękuję Marysiu, że przy nim trwasz i masz go pod skrzydłami! -
Ząbalku wciąż nie mogę się pogodzić, a nie zapomnę nigdy - zakochałam się w Tobie od pierwszego spojrzenia - na zdjęciu, żałuję, że w życiu układa się tak, że nie mogłam wiele pomóc, tylko kropelkę. Pociesza mnie, że miałeś wspaniałą opiekę, miłość i Homerka, że byłeś szczęśliwy - dziękuję, że pojawiłeś się w moim życiu i zawsze będziesz w moim sercu, do zobaczenia Kochany Ząbi [*] Czarodziejko, dziękuję Ci za miłość, opiekę, szansę, serce, za to, że przy nim byłaś!
-
Czester- po 10 latach w schronisku ma wspaniały dom z ogrodem :)
Kalva replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Zawsze mnie wzruszają te piękne Czesterkowe zdjęcia - taki szczęśliwy ze swoją wspaniałą Rodzinką:) Można nabierać energii do działania dzięki tym fotkom i wieściom! Czesterku mizianki! -
podnoszę MIśka! Prawie nie wchodzę na dogo, bo brak czasu i masa psiaków w potrzebie, ale pamiętam o Tobie Misiaku i zawsze proponuję gdy ktoś szuka takiego psiaka! Jak dostanę prace to też coś prześlę, Misiu trzymaj kciuki!
-
Odyseja Oczki dobiegła do końca:):)Jest w swoim domku:):):)
Kalva replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
cudowne!!!! Wspaniale się patrzy na te zdjęcia! Najserdeczniejsze pozdrowienia dla Oczulki, Kidusia i ich Rodzinki:) :) :) -
ciekawe jak domowe święta Rebusika! Kochany:)
-
To ja za niego dziękuję! Wszystkim kochanym Cioteczkom, które się nim opiekowały, nie pozwoliły mu się załamać - Mysi, Bjucie, Beatce, a także tu na wątku Wam, którzy Kruczkowi kibicowali i teraz o nim pamiętają! Dziękuję Pani Renatce, Cioci Bjutki, że na własnych kolanach przywiozła Kruczka do Warszawy pociągiem! Jeśli pominęłam kogoś, to nieumyślnie i proszę mnie poprawić! Martasekret witam serdecznie, naszym marzeniem jest, aby im wszystkim znaleźć kochające domy! Zanim oddam głos Kruczkowi, powiem jeszcze parę słów. Kruk jest wyjątkowy, to największy dar Wszechświata, codziennie pokazuje nam jak radować się każdą chwilą, codziennie odkrywamy razem świat. Uświadomił mi, że liczy się tylko to, co tu i teraz i na tym trzeba się skupiać! Pokazał, że nawet po 70 latach beznadziei może nadejść spełnienie marzeń i trzeba umieć się tym cieszyć, przyjąć to. Kruczek umie, on cieszy się każdym spojrzeniem, każdym gestem, on przyjął od losu miłość, może późną - ale za to umie czerpać i dawać garściami. Właściwie więcej daje, bo ma nieskończoność miłości, czułości, wdzięczności, bezwarunkowej akceptacji oraz radości w swoim sercu! Nie mogę czytać bzdur i stereotypów o psich staruszkach - psy nie są jak ludzie, potrafią z godnością przyjąć każdy etap życia, a jeśli dostaną miłość - w ogóle się tych kilkunastu lat nie odczuwa! Kruczek jest idealnym towarzyszem i w domu i w podróży i na spacerach. Potrafimy się razem bawić, potrafimy razem pracować. W domu to ideał! Nie wiem czy kiedyś mieszkał w domu, ale zachowuje się jak prawdziwy książę - nigdy niczego nie zniszczył, nigdy nie brudzi, jeden raz rozgryzł zużytą chusteczkę. Mogłabym ciągle o nim pisać, bo jest mądry, najpiękniejszy i najbardziej kochający na świecie. Ale muszę jeszcze coś sprostować - to WAŻNE, ludzie nie pamiętają o tym na co dzień. Nie można ocenić charakteru psa jako np. nietolerującego innych w stresie warunków schroniskowych. Opis Kruczka gdy szukał domu głosi, że raczej nie powinien być z innymi samcami bo ich nie toleruje. To nieprawda! To musiało wynikać ze stresu! Kruk opiekował się dosłownie jak matka Batmankiem po udarze, czuwał nad nim do końca, odstąpił swoją kochaną kanapę (wrzucimy zdjęcie), Kruczek opiekował się pięknym uratowanym, chorym owczarkiem, który jeden wieczór, noc i poranek był u nas - całkowita akceptacja, Kruczek zaakceptował mojego dawnego tymczaska, który gościł u nas tydzień gdy państwo musieli odbyć leczenie, Kruczek kumpluje się ze wspaniałym trójłapkiem, który już trafił do domku - przyjaźń trwa. Kruczek zaakceptował Cavaliera, którego znalazłam, Kruczek właśnie uwielbia mojego obecnego tymczaska, całkiem sporego, dają sobie buziaki! Mogłabym wymieniać dalej, bo Kruczek pomógł w uratowaniu kolejnych 6 psiaków! To oczywiście nie przeszkadza mu czasem pogonić nachalnego amanta przystawiającego się do jego żony:) Kruczek przypomina, że każdy psiak jest wyjątkowy, trzeba tylko patrzeć sercem, by móc doświadczyć całej jego doskonałości! Jestem niezwykle wdzięczna, że jest z nami, że mamy zaszczyt być jego rodziną! Kochamy Cię Kruczku! Dziś mija rok, odkąd Ciocia Bjutki przywiozła Cię do nas! Trudno w to uwierzyć, tak szybko zleciało, tyle wspaniałych chwil razem! Radość ze śniegu, szaleństwo nad morzem, idealna podróż pksem przez pół kraju, wspaniały rejs promem z Helu do Gdyni, wizyta w kawiarni akceptującej psiaki na Gdańskiej starówce - Kruk przy stoliku jak arystokracja, wycieczki do lasu, zimowy wyjazd i Kruk przed kominkiem ze swoją Linką, hasanie po łące, spanie na stercie poduszek:))) To tylko wielki skrót ulubionych wydarzeń Kruczka, w których mimo, że pierwsze w jego życiu, Kruczek odnalazł się jakby robił to od zawsze, a cieszył jak dziecko! Dodam jeszcze, że Kruczek sporo mówi - wydaje zabawne pomruki, które oznaczają różne rzeczy w zależności od sytuacji, najlepszy jest pomruk zadowolenia, gdy przykrywam go w środku nocy :D Bo Kruczek stracił schroniskową szczecinkę i ma piękne, jedwabiste, błyszczące i cienkie futerko psiaka od zawsze kanapowo-poduszkowego:))) Oddam teraz głos Kruczkowi, który wstawi kolejne zdjęcia - ostatnio skończyliśmy na burzy w wakacje - będzie ciąg dalszy:)
-
DZIŚ MIJA ROK, JAK CIOCIA BJUTKA ZABRAŁA MNIE Z PSITULA I URZĄDZIŁA DOMOWE SPA, ŻEBYM PIĘKNIE PREZENTOWAŁ SIĘ W POCIĄGU I W DOMKU - A JUTRO WIELKA MOJA ROCZNICA - JUTRO MIJA ROK ODKĄD MIESZKAM W DOMKU!!!!! :) :) :) A tak szybko zleciało! Cioteczki obiecywały przyjechać na imprezę - i co? Doczekam się wymiziania? Moja rodzinka mówi, że stałem się bardzo radosny, w pełni otwarty, rozluźniony, poznałem mnóstwo nowych rzeczy i to prawda,ale ja ciągle czuje się baaardzo młodo:) Dużo jeszcze przede mną - najbliższy duży cel to jechać znowu nad to fajne duże do plumkania i mycia łapek - nazywa się morze! Poza tym ważne jest, że zmieniłem swoje przyzwyczajenia - teraz dzięki żonie odkryłem uroki przesypiania całej nocy w łóżeczku! A najlepsze są sterty poduszek i świeżutka pościel plus jammniczy brzuszek, mówię Wam!
-
a ja tu trafiłam przypadkiem przez psitulową stronę i przepłakałam pół nocy czytając o tej pięknej miłości. Psitul to jedno z niewielu schronisk, gdzie szanuje się takie więzi. Może warto odnowić wydarzenie cudownej pary na fb, bo nie da się go już udostępniać. Musi im się udać w tym roku, musi! A cuda się zdarzają, ostatnio mały staruszek Cyganek, który niby nie miał szans znalazł dom przez fb - więc Murzyn z Lolą też mogą i też mają szansę na wspólny domek, wreszcie ktoś ich wypatrzy!
- 876 replies