-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
Za brzydki,za zwyczajny na dom i miłość ????? Znalazł domek !!!!!!!
Noelle replied to rita60's topic in Już w nowym domu
ooo super!!! :D cieszę się w takim razie po cichutku i jeszcze trzymam kciuki, żeby się Państwo w nim zakochali z wzajemnością :) -
ooooooo, trzymamy kciuki!!! :kciuki:
-
aaa, no i zapomniałabym... Robsona na szczęście nadal ma regularne spacery z Marcinem. :) czasem też zdąży wyjść ze Stodołą, ale to nieregularnie zupełnie. i jeszcze jedno- może to nie weteran, ale pies z marnymi szansami na adopcję. Marcin pracuje również z Frugo, która powoli uczy się chodzić na smyczy- widziałam na własne oczy, jest już bardzo dobrze!!! :D i najważniejsze- czy Bona ma DT czy DS? bo coś mi się obiło o uszy, że DS, ale pewności nie mam.. czy wiecie coś na ten temat??
-
[quote name='Ank@']Natalia, wpisz mnie i Monę proszę do Graży. Będę się starać chodzić do niej i do Pirata regularnie, [/QUOTE] super!!! :) zaraz dopisuję a wiadomo co dokładnie jest 'nie tak' z Piratem? bo też słyszałam kiedyś, żeby uważać, ale właściwie to nie dopytałam się, dlaczego. [quote name='Ank@']Bardzo proszę też o dopisanie Goldiego do Kasi P. na stałe :)[/QUOTE] oo, też dobrze, że ma opiekunkę!! :D Goldi to super psiak, nadziwić się nie mogę, że tyle siedzi, przecież oprócz fajnego charakteru, to i z wyglądu jest ładny! [quote name='Avaloth']Też już parę razy widziałam Melę z Foksią :) Byłam dzisiaj z dziewczynami z boksem, w którym jest Brus. Chłopak jest strasznie żywy, na wybiegu goni za resztą młodziaków, biega za zabawkami, szczeka na psy zza ogrodzenia. Trochę kuleje, szczególnie zaraz po wyjściu z boksu, jak jest nierozruszany. No i na korytarzu wbiegł mi w środek wózka, albo zaczyna niedowidzieć, albo nie widzi w ciemności ale nie wiem co. A Kiler cudowny jak zawsze :) dzisiaj mnie zszokował, bo nie chciał jeść kurzej łapki.. i to nie on jeden! Wybredne te nasze schroniskowce, mój pies takie wcina ile wlezie, a tamte wybrzydzają:eviltong:[/QUOTE] Meli nie znam osobiście, ale też się cieszę, że ma spacerki, w ogóle bardzo dobrze, że wolontariusze się zaczęli interesować weteranami!! :) Brusik jest bardzo fajny, tylko niestety zaczepny do psów... Myślę, że dom bez innych czworonogów byłby najlepszym rozwiązaniem dla niego. A że kuleje- no niestety wiek robi swoje... :shake: ooooo to bardzo dziwne, że nie chciał kurzej łapki! jak ja przyniosłam kiedyś, to był szał, wszystkie psiaki się tak zajadały.. choć teraz jak one Purinę i inne rarytasy dostają, to się wybredne zrobiły :evil_lol: [quote name='Avaloth']Nie wiem, miałam kupione z 10, wszystkie z tego samego sklepu, mój pies je zjadł, Kiler swoją zjadł po namowach, rottek nie chciał w ogóle, a tą samą potem wcięła Cisza, pozostałe dwie reszta psiaków z B5. Ale w sumie wszystko możliwe..[/QUOTE] mówisz o mix rottku z C8 co sprawiał wrażenie agresora? :evil_lol: a mój Maxik bez zmian, bardzo żywy chłopak, spragniony kontaktu z człowiekiem.. niestety też się robi coraz badziej 'dziadkowaty', wydaje mi się, że oczka też już zaczynają powoli wysiadać. :-( on tak bardzo potrzebuje domu... :-(
-
Za brzydki,za zwyczajny na dom i miłość ????? Znalazł domek !!!!!!!
Noelle replied to rita60's topic in Już w nowym domu
mocno trzymam!! :kciuki: -
można w sumie dopisać, że Morgan wychodzi regularnie z Marcinem, a Anger z Tomkiem. ;) Tor i Rocco na izolatkach, Rocco ma coś nieciekawego na szyi, ale nie wiem co to jest, a Tor chyba już wrócił do zdrowia, więc wydaje mi się, że dalej tam siedzi, żeby się nie przeziębić jeszcze bardziej (wychodząc z ciepła na zimno).
-
[quote name='epe']Trzeba poinformować właścicieli, aby osobiście szukali psa w schronie w Racławicach!! Mógł tam trafić.[/QUOTE] już napisałam na wydarzeniu na fb napisalam, wlascicielka ma tam dzwonic..
-
KRAKÓW - psy pod opieką KTOZ przebywające w hotelu
Noelle replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Patmol- trzeba poinformować właścicieli, aby osobiście szukali psa też w schr. w Racławicach- mógł tam trafić! -
KRAKÓW - psy pod opieką KTOZ przebywające w hotelu
Noelle replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Patmol - wkleiłam na Wątek Krakowskich Zwierzaków. -
wklejam na podstawie informacji z MIau [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/404780_3451394168440_1378344333_3468236_649341130_n.jpg[/IMG] Nero zaginął w okolicy wsi NARAMA, jest to miejscowość na północ od Krakowa w sąsiedztwie Michałowic, Iwanowic, Skały! Obszar poszukiwawczy to gminy Zielonki, Michałowice, Iwanowice, Skała oraz wszystkie gminy sąsiednie. tutaj wątek na MIau [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=8&t=139171&p=8584620#p8584620[/url]
-
Warto było czekać-Tora dostała drugie życie- w swojej RODZINIE!!!!:):)
Noelle replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
może jeszcze nie odczytali wiadomości, bo dopiero niedawno im odpowiedziałam.. oby ktoś zadzwonił!! -
Warto było czekać-Tora dostała drugie życie- w swojej RODZINIE!!!!:):)
Noelle replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
i plusem jest też to, że ludzie mieszkają w Krakowie, więc zawsze można by było podjechać i zobaczyć co u Torci :) -
Warto było czekać-Tora dostała drugie życie- w swojej RODZINIE!!!!:):)
Noelle replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
kolejna, wydaje się, że sympatyczna rodzinka odezwała się w sprawie Tory. ;) również przekazałam do Was numery, może ktoś zadzwoni... -
[quote name='skrzeli']Piękna jest !![/QUOTE] i kto by jej dał 10 lat?? ja nie. :D
-
Warto było czekać-Tora dostała drugie życie- w swojej RODZINIE!!!!:):)
Noelle replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
z tą depresją to wszystko jest możliwe... mieliśmy w schronie ONka Maxa (obecnie w DT), najpierw wszystko było super przez kilka miesięcy, potem zaczął chudnąć, wyglądał jak żywy trup, co zjadł to zwymiotował... :( w schronisku by było już po psie, i cudem DT się znalazł.. może po tych lekach będzie lepiej, OBY!!! może ogłoszenia z jakimś mega wzruszającym tekstem? nie wiem już... -
Tasmania nadal wychodzi regularnie, tylko obecnie panie od szkolenia psów nie wychodzą już z tym boksem, ale inne, nowsze wolontariuszki tak ;) i aktualne info mam, bo ostatnio z tymi dziewczynami rozmawiałam i widziałam, jak wyprowadzają cały boks, łącznie z Tasmanią na spacer, z resztą Avaloth również widziała. ;) już kłóćmy się na siłę, bo to mija się z celem. jesli chcesz znaleźć Tasmanii dom, to masz informacje, zdjęcia, teraz nie pozostaje nic, tylko działać lub się kłócić, ale myślę, że działanie jednak wyjdzie z korzyścią dla psa, a kłótnia nic nie da. powodzenia. a co do olewania psa- nie chcę mi się tego komentować, naprawdę.. ja niestety na tą chwilę pomóc nie mogę Tasmanii więcej niż tymi ogłoszeniami w internecie, bo staram się na gwałt wyciągnąć jednego psa ze schroniska, ponadto priorytetem jest dla mnie 'mój' Max, który siedzi za kratami 9 rok. ale trzymam kciuki za Tasmanię, oby znalazła cudowny domek. :kciuki: edit. a tekst, który wkleiłam jest z drobnymi przeróbkami, można dodać coś bardziej wzruszającego jeszcze czy cos ewentualnie. ;)
-
czy ktos ma jakies info dot. hotelu LUPUS w Głogoczowie? opinie, doswiadczenia?
-
proszę cię bardzo. Tasmanię przebywa w krakowskim schronisku już długo... Gdy przyjechała do azylu, była przerażona, wylękniona, nie umiała przystosować się do warunków tu panujących. Od tej pory jest niemal tak samo. Żadnych większych kroków w przód. Schroniskowe warunki nie dają jej możliwości otworzyć się i poznać, co to szczęście- do tego potrzebny jest jej prawdziwy, kochający dom. Podobno wcześniej była dzika. Została znaleziona na ulicy. Sunia boi się ludzi. Boi się, gdy człowiek do niej podchodzi- kuli się wtedy w kącie boksu. Poza boksem, nie czerpie przyjemności ze spaceru. Czeka na powrót do boksu gdzie ponownie skuli się i schowa w rogu. Jest bardzo nieszczęśliwa, w jej oczach widać smutek i rezugnację. Z nadzieją czeka na śmierć... Jest niezauważalna dla odwiedzających, nie wychodzi do ludzi, nie pokazuje się. Ta sunia bez szans na wyjście ze schroniska. Jest "przeciętnym" kundelkiem, który boi się własnego cienia.. Tasmania została znaleziona na ogródkach działkowych w lutym 2009 roku. Obecnie ma około 9 lat, jest średniej wielkości (sięga po kolano). Jest bardzo łagodna i nawet gdy się mocno wystraszy, nie próbuje ugryźć, nigdy nie wykazała agresji ani w stosunku do człowieka ani do innych psów. Czy dla niej jest jeszcze szansa? Czy znajdzie się dobra dusza która wybierze ją z kilkuset innych psów z Krakowskiego schroniska? Pomóż jej wydostać się z azylu, zaznać prawdziwego, domowego ciepła. Pozwól jej się otworzyć i pokazać, jak cudownym jest psem. Przecież nie zasłużyła sobie na to, by wegetować w ciasnym boksie, a potem odejść w schronisku... Tasmania powinna zamieszkać w domu z innym, przyjaznym psiakiem, by łatwiej było jej się otworzyć i zaufać. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana i odrobaczona.
-
jakie szczęśliwe! :loveu: super!!