Witam, odnalazłam to forum, po przekazaniu Fiony właścicielce. To ja przygarnęłam Fionkę (Sonię) i muszę parę słów napisać do tej pięknej historii o wytrwałych poszukiwaniach Fionki.
Błąkającą się suczkę znalazł syn tak jak pbkkatka napisała w okolicach leclerca. Suczka była bez obroży, dość wychudzona co sugerowało, że nie ma właściciela i prawdopodobnie jest porzucona. Tyle się teraz słyszy o porzuconych psach, a to był wciąż okres wakacji i syn właśnie tak pomyślał. Syn widział jak biegała po ulicy a samochody hamowały z piskiem opon. Postanowił ją zabrać do domu...
Tego samego dnia sprawdzaliśmy czy ktoś jej nie szuka przez internet wpisując frazę „zaginęła biała suczka radom”, ale nie było żadnych informacji pasujących do opisu Fiony.
Na wizycie w gabinecie weterynarz powiedział, że na pewno ma robaki (mało jadła i gryzła się po brzuszku). Zalecił powtórne odrobaczenie w połowie października. Diagnoza weterynarza i brak obroży jeszcze bardziej utwierdziły nas, że Fionka została porzucona, dlatego nie szukaliśmy jej właściciela. Gdybyśmy wiedzieli, że ktoś tak bardzo ją kocha i nieustannie jej poszukuje na pewno Fiona wróciłaby do domu dużo wcześniej. Tak się złożyło, że nie dotarły do nas żadne wieści o poszukiwaniach.
Fiona często przebywała ze mną w kuchni, lubiła wszędzie za mną chodzić, pewnie dlatego pbkkatka nie widziała jej na podwórku przejeżdżając tędy samochodem. Fiona to bardzo wesoła suczka. Mój pies Borys bardzo ją polubił i wspaniale bawił się z nią na podwórku. Mama, która rzadko wychodzi na podwórko ,lubiła patrzeć przez okno śmiając się obserwując ich harce. To jej było najtrudniej pogodzić się z tym, że Sonia ma właścicieli.
Co do pożegnania to po powrocie do domu z przychodni w okolicach której zobaczyliśmy ogłoszenie, wiedzieliśmy już prawie na pewno, że to właśnie Sonia jest poszukiwana przez swoich właścicieli. Zaczęliśmy o tym rozmawiać w jej obecności, a ona sprawiała wrażenie,że dużo rozumie. Wspaniale zaczęła reagować na imię Fiona i wtedy zdobyliśmy pewność, ze to właśnie jest ona. W czasie oczekiwania na przyjazd pbkkatki Fiona pożegnała się, stając na dwóch łapkach i liżąć moją mamę (80 letnia staruszka, która bardzo się do niej przywiązała) w ucho
Cieszę się bardzo, że Fiona trafiła do domu w którym jest mocno kochana i jak widać potrzebna i niezastąpiona. Jeszcze raz chciałam pogratulować pbkkatce wytrwałości i wiary.
Załączam trochę fotek z pobytu Fiony na wczasach.
[URL="http://img23.imageshack.us/i/100817162516x.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/4113/100817162516x.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img716.imageshack.us/i/20100817022x.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2964/20100817022x.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img818.imageshack.us/i/100820180459x.jpg/"][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/3919/100820180459x.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img163.imageshack.us/i/20100822046x.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4926/20100822046x.jpg[/IMG][/URL]
Fiona wychodziła z nami na spacery, także przez półtora miesiąca sąsiedzi (którzy częściej chodzą idalińskimi uliczkami) ją widzieli,a mimo to, żaden z nich nie spostrzegł ogłoszenia, bądź nie skojarzył, że to właśnie ta suczka jest poszukiwana.
Jak widać na zdjęciach, Fiona sprawia wrażenie zadowolonej i szcześliwej, ale nie tak bardzo jak w chwili kiedy po tak długiej przerwie zobaczyła panią Kasię.
[IMG]http://img23.imageshack.us/i/100817162516x.jpg/[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%5BURL=http://img23.imageshack.us/i/100817162516x.jpg/%5D%5BIMG%5Dhttp://img23.imageshack.us/img23/4113/100817162516x.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D%20%20Uploaded%20with%20%5BURL=http://imageshack.us%5DImageShack.us%5B/URL%5D[/IMG]
[IMG]http://www.dogomania.pl/%5CKAROL%5CZdj%C3%84%C2%99cia%5CFiona%20na%20forum%5C100817_162516x[/IMG][IMG]http://img23.imageshack.us/i/100817162516x.jpg/[/IMG]