Zdaje się ludziki, że dostajemy za aferę z zakopanymi psami! Tyle, że nie my je zlikwidowaliśmy. Dość to można mieć sraczki wirusowej. To kpiny są czy prowokacja? Nie odpuścimy, pies jest chory i nie leczony. Trzeba się momento zastanowić i coś postanowić. Ciekawe czy Pani, która opiekuje się wirtualnie Faworkiem wie jaki jest jego stan.....A może w takim razie my przywieziemy do schronu weterynarza. Przecież Faworek nie jest własnością Medora, czy jest? Dostają za niego jakieś pieniądze z gminy? Jeślii jest ich własnościa i dostaja pieniądze to maja obowiązek dbać o niego, a tego nie robią, bo czy te biedne, zaropiałe oczy mogą kłamać???