Jump to content
Dogomania

AgataBar

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgataBar

  1. nie wiem czy oni chcą zaadoptować nowego pieska bo jak już mówiłam to są dalsi sąsiedzi, raczej w wieku moich rodziców i nie utrzymujemy z nimi kontaktu. Tutaj na wsi to nie problem i jestem pewna że bliżej wiosny małych piesków będzie do wyboru do koloru. A możesz mi dokładniej napisać gdzie mogę kupić takie szelki, bo ja jeszcze tutaj nie bardzo się orientuje. Z góry dziękuję
  2. od rana Miodzio jest w domu, w ganku, wyścieliłam mu jego futro i miejmy nadzieję że zechce zostać. A okazało się że pomieszkiwał sobie u naszego dalszego sąsiada, Adam dzisiaj przyłapał go na gorącym uczynku jak wychodzi z psem z domu. Podobno zdechł im pies i pewnie postanowili sobie szybko nowego, już wyrośniętego przygarnąć. Niestety Miodek nie ma swojej obroży, ktoś musiał mu ją ściągnąć i nie wiem jak będę go wyprowadzać na spacer, póki nie kupię nowej. Na dworze jest strasznie zimno więc mam nadzieję że nie w głowie będą mu wycieczki. Dam znać jak sytuacja się rozwija.
  3. chcę jeszcze dodać że mi też w ogóle nie podoba się jak psy chodzą samopas po okolicy, też bym wolała żeby biegał tylko po podwórku, ale niestety teraz w zimie nie mam takiej możliwości żeby zamykać bramę. Dotychczas Miodzio trzymał się domu i mimo otwartej bramy, ale chyba w natłoku obowiązków nie poświęciliśmy mu tyle czasu ile on potrzebuje i postanowił gdzie indziej poszukać wrażeń. Jak się tylko pokaże zamknę go w domu, tak jak radzisz, a na wiosnę dam mu trochę ograniczonej wolności. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
  4. obiecuję. Mam nadzieję że mi się uda.
  5. Masz rację Miodzio niszczy jak zostaje sam w domu, wtedy chyba z nudów znajduje sobie zabawę. Budę ma docieploną styropianem, w środku futro a na zewnątrz przy wejściu też wisi futro żeby mu do środka nie wiało. Buda stoi też pod schodami więc jest dodatkowo osłonięta od wiatru. Jak przyjdzie to go zwabię do domu i zobaczymy. Dziękuję za obronę...Dam znać jak coś się zmieni
  6. po pierwsze nie wzięliśmy Miodka żeby pilnował nam obejścia bo na to jest za łagodny i nie potrzebujemy psa stróżującego, nie trzymałam go też na łańcuchu. Po prostu chciałam dać mu trochę wolności bo mamy bardzo duże podwórko, nie będę psiny zamykać w domu bo dla mnie to też jest nienormalne!!!! Z moim dzieckiem Miodek nie miał ostatnio w ogóle kontaktu bo jak może zauważyłaś jest zima a z małym wychodzę na podwórko najwyżej na chwilę. Poza tym Bartek ma dopiero 1,5 roku i naprawdę nie potrafi zrobić mu krzywdy, bo jest niewiele od niego większy!!!! Jak nie masz pojęcia o sytuacji to się nie wypowiadaj!!!! Zresztą jakby było mu tak źle jak myślisz, to by w ogóle nie wracał!!!! Nie widzę swojej winy w tym że uciekł, myślę że taka jego natura. Jak Anita go znalazła to podejrzewam że też komuś zwiał.
  7. Planowałam na wiosnę zamknąć bramę w końcu i nie miałby którędy uciec, ale do wiosny jeszcze daleko...W ganku mamy teraz remont, kupa kurzu i ogromna dziura w posadzce bo tam mają być schody. Myślałam też o garażu ale tam znowu mojego chłopa narzędzia wszystkie a Miodzio już raz pokazał co robi jak mu się nudzi, więc obawiam się że mógłby coś pogryźć, zresztą w ganku jak go raz zostawiliśmy to pogryzł buty,na szczęście stare. Myślę że na domowego to on się nie nadaje ale mimo wszystko spróbujemy, jak oczywiście raczy się pokazać. Dzięki za rady zobaczymy co da się zrobić
  8. :placz:Z przykrością muszę napisać że Miodek nas zdradził. Pewnego razu nie było nas cały dzień w domu, wracamy wieczorem a Miodka nie ma. Wypłakałam się za nim bo myślałam, że go samochód zabił, czy coś, w każdym razie byliśmy pewni że zginął, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło mu się nie wracać na noc.( Zaznaczam że nie możemy zamykać bramy bo wtedy było u nas zawiane) Aż tu rano patrze duch Miodka, wpadł na chwilę najeść się i znowu sobie poszedł. To było jakiś tydzien temu i niestety tak jest do dziś, Miodzisław wpada tylko na chwilkę na jedzenie i już go nie ma, na noc w ogóle nie przychodzi. Nie wiem co zrobiliśmy nie tak, jedzenie miał zawsze do syta, budę nową mój Adam zrobił dla niego. Na pewno kręci się gdzieś w okolicy ale narazie nie mogę go zlokalizować, myślę że ktoś go sobie po prostu wziął i karmi pewnie nawet wpuszcza do domu na noc. Obroża zniknęła z jego szyi. Jest mi strasznie przykro bo naprawdę polubiliśmy tego psiaka i nie wiem co teraz z nim zrobić, nie chcę go przywiązywać bo myślę że to nie jest rozwiązanie. Może coś mi doradzisz...?
  9. szkodniki dwa:lol: [URL=http://img337.imageshack.us/i/p1110767.jpg/][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/2244/p1110767.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  10. jeszcze kilka zdjęć naszego małego szkodnika [URL=http://img576.imageshack.us/i/p1110788b.jpg/][IMG]http://img576.imageshack.us/img576/4500/p1110788b.jpg[/IMG][/URL]
  11. [URL=http://img508.imageshack.us/i/p1110779.jpg/][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7392/p1110779.jpg[/IMG][/URL]
  12. he he może i tak, w sumie bym się nie zdziwiła bo mało kto spokojnie znosi Bartusiowe pieszczoty:lol: i w końcu biedaczysko musiał się zemścić:lol:
  13. Ostatnio mam z Miodziem na pieńku, poważnie mnie wkurzył, pogryzł wózek mojemu dziecku a konkretnie zapięcia od pasów, niestety już nie do użytku.:angryy: Mam strasznego nerwa na niego, chociaż to trochę nasza wina bo zostawiliśmy wózek przy jego legowisku. Mimo wszystko dostał wczoraj nową budę, elegancka, ocieplona styropianem żeby mu to rude dupsko nie zmarzło;) Miejmy nadzieję ze się poprawi szkodnik jeden!
  14. [URL=http://img442.imageshack.us/i/66987467.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/6541/66987467.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  15. [URL=http://img440.imageshack.us/i/14211559.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9751/14211559.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  16. oj tak jak mówiłaś kotów to ci u nas dostatek, gdzie nie pójdziemy tam ktoś nam oferuje jakiegoś kicia ale my chcemy poczekać do wiosny bo na razie myszy wytępione, także mam nadzieję że znajdziecie inny domek dla kotka. Może jutro porobię trochę świeżych zdjęć Miodzia to wstawię oczywiście.Pozdrawiamy
  17. Z Miodkowego życia skrót cd. :Miodzio teraz "pomaga" przy remoncie, tzn. wynosi z garażu jakieś złączki plastikowe i rozszarpuje je na strzępy na dworze:), na szczęście dla Miodzia był nadmiar. Bramy już nie zamykamy, bo nie ma to sensu gdyż sprytny Miodzio i tak znajdzie wyjście:) Na szczęście nigdzie się nie wybiera, tylko kręci się koło domu i jak go zawołam to zawsze przyjdzie. Za to jest bardzo towarzyski i gościnny, bo koledzy przychodzą do niego pod brame, zaczynam się zastanawiać czy to nie jest może Miodzia:) albo po tej kastracji ma jakieś inne upodobania:lol:. Sierść już zaczyna mu odrastać więc wygląda już coraz ładniej.
  18. widzę że Zygi się rozleniwił, ale co się kotu dziwić jak ma wszystko na talerzu podane:) chyba musicie zaopatrzyć się w specjalną różową" karmę" dla myszek tak jak my:-)
  19. tak Miodzio i Bartuś "nadzorują":lol: wyglądają teraz jak dzieci wojny, Miodzio wytarzał się dziś w węglu a Bartuś mu pomagał :lol:. Dziś nauczyłam Miodka aportować, a może już to umiał a ja sobie tylko pochlebiam. W ogóle to straszny pieszczoch jest, bo przymila się do każdego, aż jestem zazdrosna. Z jedzeniem też już zrobił się bardziej wybredny, chyba na początku postanowił najeść się na zapas na czarną godzinę i dlatego jadł wszystko co mu dałam, teraz preferuje mięsko cwaniak.
  20. tak dopiero teraz widać że Miodzio jest szczęśliwy i czuje się jak pan podwórka. Jak tylko zobaczy małego to od razu łapą przewraca go i liże po twarzy i rączkach:) Naprawdę niezły duet z nich. Kotka jeszcze nie mamy, chociaż by się przydał bo mysz zatrzęsienie:-o, narazie nie mamy czasu bo zmieniamy dach, więc remont trwa na całego, ale na pewno już niedługo jakiegoś sobie weźmiemy.
  21. [URL=http://img691.imageshack.us/i/p1110651v.jpg/][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/9112/p1110651v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  22. jeszcze kilka zdjęć naszego Miodzia [URL="http://img843.imageshack.us/i/p1110632.jpg/"][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8493/p1110632.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  23. [IMG]http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG][URL="http://img706.imageshack.us/i/p1110598w.jpg/"][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/8844/p1110598w.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][IMG]http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG]
  24. [url]http://img63.imageshack.us/img63/2944/p1110602.jpg[/url] Jak on taki wędrowniczek to będziemy teraz zamykać. Szwy się jeszcze do końca nie rozpuściły, jak pojedziemy na szczepienie to weterynarz sprawdzi. Jest już wesoły, szczególnie lubi bawić się z małym, aż dziw bierze że spokojnie znosi te "pieszczoty". Z jedzeniem też nie grymasi, je wszystko co mu dam, jakieś resztki z obiadu, kości, nawet zupę czy owsiankę po Bartusiu, jedynie sucha karma dla psów w ogóle mu nie wchodzi :)
  25. no niestety już ją zjadł :) Narazie brama otwarta jak jesteśmy w domu, więc mam nadzieję że przyzwyczai się i nie w głowie będą mu wycieczki, chociaż dzisiaj odwiedził już sąsiada a dokładnie jego psa:)
×
×
  • Create New...