Jump to content
Dogomania

omi

Members
  • Posts

    1962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by omi

  1. [quote name='asia134']No szczekucha z niej okropna na najmniejszy szmer jazgocze bez umiaru , ale staramy się nad tym pracowac . MILE WIDZIANE PORADY . Poza szczekaniem strasznie mądry psiak bardzo uczłowieczony i przyjazny ,taka skondensowana radość. Wczoraj poznała nowego kumpla znanego Wam Koksa - mieszkamy z gametą po sąsiedzku;). Poszalało towarzystwo na spacreze -koks ma mnóstwo energii mimo cięzkich doświadczeń . Esti bo niestety chyba jest bardzo przyzwyczajona do tego imienia, na żadne inne nie chce reagowac , ma jeszcze jeden tajemniczy nawyk - bardzo boi się spacerowac po zmroku i wieczorem ,nie wiem z czego to wynika bo żaden z moich wczesniejszych psiaków tak nie reagował. Pozdrawiam i prosze o porady w sprawie szczekania,może ktos ma sprawdzoną metodę jak je troche ograniczyc[/QUOTE] To jest ostatni post.....
  2. [quote name='asia134']nie brudzi i ma specyficzne upodobania kulinarne! Wszystko co ludzkie! No i uwielbia szczekac![/QUOTE] Co takiego jej zrobiłaś, że zaczęła brudzić w domu? Wiem, że jej nie chcesz, nie kochasz. Napisz uczciwie( bo przecież czytasz watek) jak zachowuje się pies? Prawdę! Bo w ogłoszeniu zachwalasz psa, a nam mówisz straszne rzeczy o suni. Napisz prawdę jak wygląda zachowanie suni. Jakieś resztki honoru chyba masz....?
  3. [quote name='gameta']Ożywiam wątek. Jest źle, bardzo źle. Jest to ostatnia szansa, żeby Esti znalazła nowy dom. Jeśli się nie uda czeka ją schron lub morbital, i sama nie wiem, co gorsze w tej sytuacji. Mam bezposredni kontakt z właścicielkami Esti. Z dzisiejszej rozmowy wynika, że suczka notorycznie załatwia swoje potrzeby w łóżku - zarówno sika jak i wali większym kalibrem. Wykorzystuje do tego każdą możliwość i sposobność - chwilowe otwarcie drzwi do sypialni zaraz jest wykorzystane. Oprócz tego nie wpuszczana na noc do sypialni Esti prawie codziennie załatwia się w nocy w pokoju dziennym. Esti jest psem jazgotliwym - szczeka na wszystko, także na ludzi chodzących po klatce schodowej, niezależnie od godziny, czyli dzień i noc. Jest psem, który gryzie i atakuje zarówno inne psy jak i ludzi, dzieci także. Przestała zgłaszać chęć wyjścia na dwór. Tyle z opisu właścicielek. A teraz ja Wam powiem, jaką Esti ja znam - jest niesamowitym pieszczochem spragnionym miłości i dotyku ludzkiej ręki. Fantastycznie potrafi komunikować swoje potrzeby - bezbłędnie zaprowadziła mnie pod zlew, gdy chciało jej się pić. Asystuje przy jedzeniu, nienachalnie prosząc o swoje racje. Uwielbia siedzieć na kolanach. Jest odważnym pieskiem w małym ciałku. Do mojego młodego wykazywała normalną psią ciekawość, nie była jednak szczęśliwa gdy młody chciał ją złapać. Fantastycznie pilnuje się na spacerach, chodzi luzem, bez smyczy. Uwielbia wodę - morze to dla niej wielka radocha, gryzienie fal i chowanie się pod nimi. Nie ma choroby lokomocyjnej. Lubi jeździć samochodem, bez problemu do niego wsiada i zajmuje miejsce z tyłu. To naprawdę fantastyczny pies, dla kogoś, kto okaże mu serce! Odpowiadając na przyszłe pytania - nie, właścicielki nie chcą rady behawiorysty i nie zamierzają z psem pracować. Nie kochają i nie chcą tego psa, są mocno zdeterminowane na jak najszybsze pozbycie się Esti. Czy znacie może jakiś [B]DT, który odpłatnie podjąłby się przejęcia Esti[/B] i zajęcia się jej adopcją? Jest szansa, że dotychczasowe właścicielki pokryją koszty utrzymania psa. Esti jest wysterylizowana i zdrowa. [B]Może ktoś ma jakiś pomysł?[/B] Jestem otwarta na wszelkie sugestie - bardzo żal mi tej małej istotki.[/QUOTE] Nie rozumiem jednego-czekałaś 10 miesięcy aby podnieść wątek? Ogłoszenie ukazało się w styczniu ( 2 lata męczą psa) teraz jest październik. Nikt nie interesował się psem przez 2 lata? Nikogo nie zdziwiło, ze "nowa dogomaniaczka" BARDZO SZYBKO przestała pisać euforyczne wątki jakiego ślicznego pieska wzięła? Nikogo to nie zastanowiło? Popatrzcie na pierwszy post na wątku-jak rozpisujecie się o biednej psinie, ile przeżyła, co ją czeka , a potem nikt nie sprawdzał jak psinie w nowym domu ? Powiem Wam jedno, gdybym tam mieszkała-to jutro bym psa zabrała. Gameta skąd znasz zachowania suni sprzed adopcji? Była u Ciebie?
  4. [quote name='pies?']nie dodzwoniłem się to nie jest tak, że nikt nie zadzwoni spróbuję ponownie mnie to interesuje ale mam dwa psy a u rodziców jeszcze trzy inna sprawa, że ten portal zszedł na psy i wpisują się rozhisteryzowane małolaty ale nie znaczy to, że nikogo sunia nie interesuje to nie do końca tak[/QUOTE] Dodzwoniłeś się?
  5. [quote name='Topi']Pani mówiła mi, że zagląda na wątek.[/QUOTE] Topi, o której jesteś umówiona na rozmowę przed adopcyjną?
  6. [quote name='Isadora7'][SIZE=3][B]Jeżeli mogę w czymś pomóc to chętnie tym bardziej ze zapomnienie i ucieczka od włąsnych mysli są mi potrzebne. [/B][/SIZE][INDENT] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][B]Wybaczcie, ze nie odpowiedziałam od razu. Już jestem. [/B][COLOR=Silver]Nie moge się uporać po śmierci Przyjaciela. Ale usiłuje wrócić... Może mi sie uda. Aczkolwiek to była tez pewna "szkoła". Poznałam tych co się naprawdę martwili, znaleźli drogę aby zainteresować się czy mi się nic nie stało. Tych których moja nieobecność uderzyła. No cóż po raz kolejny musiałam zrobić pewne redukcje adresów w notesie. [/COLOR] Wracam, aby pomóc w zakresie moich możliwości psiakom, a ponieważ jakiś czas mnie nie było to najlepiej będzie jak powiecie czy i w czym mogę pomóc. [COLOR=Silver]A ja biegnę dalej przejrzeć zaległości i dziekować Tym dla któych fakt mojej nieobecności był niepokojący (bo i by ło się czym niepokoić). [/COLOR] Pozdrawiam i jak mówię już jestem, a że muszę zagłuszyć to co boli oczekuję na duuuużo pracy i informacje czy się przydam. I nie zapominajmy w tym wszystkim że wokół mamy Ludzi, że to my jesteśmy i że my pomagamy, bo bez nas one sobie nie poradzą. pozdrawiam Isadora[/FONT][/FONT][/COLOR] [/INDENT][/QUOTE] Isadoro serdecznie Cię witam na wątku Cinka. Czytałam dużo Twoich postów. Cieszę się, że tu przybyłaś. Cieszę się, że wróciłaś.
  7. [quote name='basia0607']Łatki tez szkoda, straci przyjaciela i kaloryfer w jednej osobie.[/QUOTE] Fajnie, że ma taką kumpele. Nie jest już taki samotny...
  8. [quote name='E-S']Omi, jego trzeba zabierać i już. Tylko co się wtedy stanie z tą jego mini mini przyjaciółką Łatką, to nie wiem ... też ją trzeba będzie zabierać ...[/QUOTE] Wiesz, jak się "pozbędziemy" Cinka :evil_lol:- to zajmiemy się jego podopieczną ;) A na poważnie-wiem, że jak najszybciej zabrać go, byłoby dla niego najlepsze.
  9. Dajcie mi znać na pw, jak będziecie zbierać na transport.
  10. [quote name='E-S']Nikt w schronisku mu nie kupi scanomune ani nie wierzę, że poda. Scanomune kosztuje 78 zł za 60 tabl., czasem można dostać taniej w promocji na allegro za 72 zł.[/QUOTE] Tak właśnie myślałam, że mu nie będzie miał kto podać. Cholera a wzmocniłby się bidulek....
  11. [quote name='E-S']Nosówki ale nie musi już brać zastrzyków. Na odporność i tak mu scanomune nie będą dawać, to musi DS zakupić, żeby zapobiec ewentualnym skutkom neurologicznym. Też był dzisiaj trochę wystraszony z powodu tych przeprowadzek, taki z dystansem.[/QUOTE] Ile kosztuje scanomune? Czy ktoś w schronisku podawałby mu to lekarstwo, jeżeli nie trafi do ds?
  12. [quote name='E-S']Zrobię mu jakieś zdjęcia dzisiaj, z powodu szkód sprzętowych wyrządzonych przez moją tymczaskę Tusię, mikrosunię (zrzuciła z wysoka aparaty), na super jakość niestety nie ma co liczyć, będzie co wyjdzie. Wypytamy jak on tam, poobserwujemy. Lady nie jedzie przez szczeniaki, nie chce parszystwa jakiegoś im zawlec, może i dobrze, bo auto mam całe zarzygane przez Tusię i jak wróciłam wczoraj w nocy po 2 dobach jazdy po Polsce i 3 godzinach snu w międzyczasie to już nie miałam siły sprzątać.[/QUOTE] E-S bardzo Ci dziękuję, że pomimo zmęczenia pojedziesz sfotografować Cinka i dowiedzieć się o stan jego zdrowia.
  13. [quote name='Livka']Nie ma za co :) chętnie to zrobię - trzeba jakoś ratować malucha :) [URL="http://www.dogomania.pl/members/72374-ladySwallow"][B]ladySwallow[/B][/URL] bardzo proszę dodaj mój bazarek do pierwszego posta :):)[/QUOTE] Niestety nie ma informacji o Twoim bazarku dla Cinka w pierwszym poście i o drugim bazarku, który robisz [za mnie] też nie ma informacji. Nie są uzupełnione deklaracje.Między innymi Muza zadeklarowała 50 zł. jednorazowo.
  14. Zamieśćcie bidulkę na wątku jamniki i jamnikowate.
  15. Zwróciłam uwagę na Cinka, bo jest bardzo podobny do mojej suni (przygarniętej z Kielc). Jakby byli z jednego miotu. Teraz Omi śpi, zakopana pod kołdrą po sam nos, bezpieczna....I codziennie, gdy na nią patrzę myślę, że Cikowi zimno, że chory, że nikt go nie przytula, nikt nie kocha.... Dlatego dzisiejsza wiadomość o jego stanie zdrowia i o sposobie leczenia zwaliła mnie z nóg...dobiła... Ogromną nadzieję pokładam w wizycie przed adopcyjnej...
  16. [quote name='erka']Co sie dziwić prostemu chłopu. Myśmy ostatnio zainteresowały sie suczką ze szczeniakami na plebanii/ na gołej ziemi pod dechami/ w podkieleckiej miejscowości, powiedziałysmy proboszczowi,że zabierzemy psiaki. Na drugi dzień jednego pięknego szczeniaczka już nie było, gdzieś go wydał i nie chciał powiedzieć gdzie, zabrałyśmy suczkę ze szczeniakiem. Został tam jeszcze jeden rudy pies, który był bardzo nieufny i nie mogłysmy go od razu złapać, ale powiedziałysmy ,ze na pewno go zabierzemy. Okazało się ,że po naszej rozmowie zadzwonił do gminy, żeby schron zabrał psiaka. Na szczęście dla psa, który zresztą okazał się być suką i to wciąży , już wtedy był szum wokół tej kieleckiej mordowni i bali sie przyjmować psów z innej gminy i odmówili. Tej suni tez sie udało i już jest pod naszą opieką.[/QUOTE] Ale komunie "łyka" na mszy i uważa się za dobrego człowieka. Parch w sutannie. Ciesze się, że uratowałyście psiaki. Ciepło pozdrawiam.
  17. [quote name='shanti']Jutro będę miała obdukcję weterynaryjną suczki. To młoda około 1.5-2 letnia psinka. Nie wygląda na chorą. Żarełko zjadłaby razem z miską. Wody wypiła chyba litr na raz. Niedawno podobno miała szczeniaki. Właściciela nie było na posesji przy odbieraniu psa, ale ledwo suczka przyjechała na schronisko już dzwonił do mnie z pretensjami. Bardzo przez telefon elokwentny i wygadany. Oburzony całą sytuacją, bo przecież sunia wczoraj dostała jeść. Przecież pies nie wygląda tak źle. :niewiem: A wygląda tak [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/6034/nokia017.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/5656/nokia012.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/6155/nokia015.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/402/nokia014.jpg[/IMG] Po otrzymaniu obdukcji złożę doniesienie na policję o popełnieniu przestępstwa. Wilczek, dobra robota. :lol: Mam nadzieję, że jeśli dojdzie do rozprawy będziesz w sądzie świadkiem? Gdyby to były jakieś tłuki to możnaby jeszcze zrozumieć, ale w tej sytuacji nie ma usprawiedliwienia.[/QUOTE] Co za sk.....n!!!
  18. No, to sprawa się wyjaśniła! Jeżeli przebywa w boksie ogólnym i tam dostaje lekarstwa, to już wiemy dlaczego Cinek nie może wyzdrowieć... Oby kobieta z Krakowa nie rozmyśliła się....
  19. [quote name='matrioszka2']W schronisku byłam sama ... w innej sprawie , że tak się wyrażę - swojej, osobistej( nie zamierzałam robić zdjęć, bo komórka się do tego nie nadaje, choć myliłam się troszeczkę). Kiedy zapytałam, jak tam jamnik po parwowirozie, kierownik odpowiedział , że to nie było parwo, tylko nosówka i jest w dobrej formie, więc wrócił do boksu ogólnego.Wychodząc, zajrzałam do niego; podszedł, jak zwykle - spłoszony, ostrożny, zapatrzony.Przytył, ale glut jest.[/QUOTE] To dlaczego powiedział Lady ,że nie wyda Cinka, bo jest w trakcie leczenia??? Jest w boksie ogólnym, nie leczony!! O co chodzi ?!
  20. [quote name='BeaBono']Mi powiedziano, że Cinek przeszedł parwo i już jest zdrowy. Na tej fotce to Cinek wygląda na psa przechodzącego nosówkę, a nie ozdrowieńca :crazyeye:[/QUOTE] Czy Kierownik mówi o tym samym psie co my?
  21. A gdzie Cinek w końcu przebywa? Jeżeli jest tak chory to dlaczego przebywa w boksie ogólnym, jak pokazuje zdjęcie zrobione dzisiaj przez dziewczyny? Czy nie można zasugerować p. Kierownikowi, żeby[B][B] bardziej zadbał o Cinka[/B][/B], bo jest ogromna szansa, że opuści on schronisko.
  22. [quote name='matrioszka2']Pies jest po nosówce , a nie po parwowirozie.Wrócił do boksu ogólnego i jego nos wygląda tak : [URL=http://img837.imageshack.us/i/dsc00349zf.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/7915/dsc00349zf.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] A macie więcej zdjęć? Jaka jest jego kondycja? Proszę-napiszcie coś więcej!
  23. [quote name='matrioszka2']Pies jest po nosówce , a nie po parwowirozie.Wrócił do boksu ogólnego i jego nos wygląda tak : [URL=http://img837.imageshack.us/i/dsc00349zf.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/7915/dsc00349zf.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Jak to do boksu ogólnego? Lady napisała, że jest odosobniony. W tych warunkach, to on nigdy nie dojdzie do zdrowia.
  24. [quote name='ladySwallow']Ale to nie chodzi o brak kasy. Kierownik nie wyda psa w trakcie leczenia. Po ciężkiej chorobie, kiedy pies nie jest wyleczony do końca, zmiana warunków i stres tylko go osłabią. Młody siedzi odosobniony.[/QUOTE] Biedna psinka. A jest w budynku, w ciepełku?
×
×
  • Create New...