Jump to content
Dogomania

LucynaCaffe

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LucynaCaffe

  1. Polecam gorąco- to coś czego od dawna szukałam- mniej więcej po środku między Fischerem a Donaldson (itp.). Dużo ciekawych rzeczy można z tej książki wyciągnąć, z wieloma można się nie zgodzić, na pewno jest o czym dyskutować. Może trochę autor przesadza z teorią dominacji ale to jego poglądy i je szanuję. Mnie osobiście książka pomogła w pracy z moja lękową suką. Trochę komercji w początkowych rozdziałach ale do przełknięcia;) Autor dużo uwagi poświęca świadomemu przewodnictwu oraz uczuciom, którymi zalewamy nasze psy, choć one nie koniecznie akurat tego potrzebują. Podkreśla jak ważna w relacji z psem jest asertywność, spokój a za razem konsekwencja! Jeszcze raz polecam!
  2. cuuudowne zdjęcia:) domku na razie szukam wśród znajomych królika; Rotek- daj znać co mogę zrobić w sprawie ogłoszeń
  3. Relacja z dzisiejszej wizyty w Uciechowie: Hatorek ma się świetnie (przy mojej suce z cieczką odmłodniał o kolejne 3 lata;), zresztą nie tylko on. Super psiaki tam macie!! I miałyście rację- bardzo miła atmosfera:) Na pewno będę przyjeżdżać częściej:)
  4. rotek_ widzę, że jeśli chodzi o zdjęcia to jesteś perfekcjonistką;) rozumiem.... Myślę, że na Hatorkowe potrzeby są zupełnie wystarczające. Pytanko: czy mogę je wykorzystać do ogłoszenia na owczarki w potrzebie? Do zobaczonka być może jutro (mam nadzieję, ze uda mi się przyjechać koło południa)
  5. Taaak to na pewno ten sam psiak choć jak już wspominałam i rotek_ też- nie taki sam;) Na pewno nie jest to najlepsze miejsce pod słońcem, do którego mógł trafić (w końcu jakie by nie było- to schronisko) ale też się cieszę, że tam jest. Wreszcie jestem o niego spokojne, wiem, że nie błąka się gdzieś po ogródkach czy ulicach... Oby udało nam się znaleźć mu dom na resztę psich latek...
  6. Faktyczne chłopak ożył. Na osiedlu snuł się jak cień a teraz...druga młodość. Ja bym mu na oko dała co najmniej 20kg;) moja suka jest szkieletem i waży 25kg a nie jest dużo wyższa...tylko ona futra nie ma... No ale czy to ma znaczenie... ważne, że czuje się dobrze, wygląda dobrze i jest mu lepiej niż przez ostatnie kilka tygodni. Atmosfera na prawdę miła:) Będę czasem wpadała wyprowadzić psiaka na spacerek, no i chętnie zajmę się ogłoszeniami. Czekam na zdjęcia:)
  7. O jak się cieszę:) Psiak bezpieczny:) Ale i tak wybiorę się dziś do Uciechowa. Jeszcze tam nie byłam. Odwiedzę go;) Baaardzo wszystkim dziękuję.
  8. Zapytam w Uciechowie, wybieram się tam w weekend; dziś pytałam w Wałbrzychu bo widziałam na stronce podobnego dziadka ale to nie ten. Świdnica nie ma schroniska, nic się nie zmieniło.
  9. Znowu pytałam i znowu nic... Ale to na razie tylko kilka osób, będę pytać dalej..... zapytam też w schronisku
  10. Dziś rano nigdzie psiaka nie widziałam. Pytałam ludzi, też nic. Może uda mi się spotkać którąś babcię z osiedla, może coś będzie wiedzieć.
  11. Ok. Za chwilkę wychodzę z suką to przejdę się znów po ogródkach i popatrzę czy gdzieś tam jest. Popytam ludzi, bo nie będę dzwonić do SM jak go nie będzie. A śliczny jest, to fakt.
  12. Witam Dziękuję za odzew:) Załączam zdjęcie. Owczarka od jakiś 5 dni nie widziałam, ale wcześniej też tak bywało- nie było go parę dni a potem nagle się pojawiał. Podobno błąkał się na pobliskich ogródkach działkowych. Jeśli chodzi o lokalizację- tak, to ta Świdnica k. Wałbrzycha a miejsce- Osiedle Młodych, pętla autobusowa na Prądzyńskiego. Jak tylko znajdzie się dla niego jakieś lokum, od razu pędzę go szukać. P.s. W ogóle jestem pierwszy raz na forum i jeszcze się nie łapię;) [IMG]http://images01.olx.pl/ui/7/25/55/1284657098_121432055_1-Zdjecia--Owczarek-niemiecki-na-osiedlu-1284657098.jpg[/IMG]
  13. Witam po raz pierwszy na forum. Na osiedlu w Świdnicy ok 2 tygodnie temu pojawił się stary owczarek niemiecki. Pies początkowo przebywał w jednym miejscu- na trawniku obok przystanku. Za każdym razem gdy przejeżdżał samochód podnosił głowę i nasłuchiwał. Ostatnio chodzi po ogródkach, czasem nie ma go 2-3 dni ale zawsze wraca w to samo miejsce. Nikt nic nie widział ale prawdopodobnie ktoś go po prostu wyrzucił. Na razie pies śpi pod wiatą na przystanku lub przy śmietniku ale obawiam się, że komuś zacznie to przeszkadzać. Szkoda psiaka do schroniska- zapewne zostanie już tam na zawsze a pobyt tam...wiadomo... Nie znam go i nic o nim nie wiem ale co mogę stwierdzić: pies może mieć jakieś 10 lat, nie wykazuje agresji ani lęku- przechodzą koło niego psy, z którymi co najwyżej kulturalnie się obwącha, mijają go ludzie łącznie z biegającymi dziećmi, nic go nie rusza. Pies wygląda na zadbanego- jest grubiutki, nie ma pasożytów na skórze (bez problemu dał się obejrzeć). Na razie miłe starsze panie przynoszą mu resztki z obiadu i wodę ale nie wiem jak długo tak będzie. Nikt łącznie ze mną nie ma pomysłu co z nim zrobić. Za 2 tygodnie wyprowadzam się z osiedla i pewnie już się nie dowiem jaki spotkał go los. Moja prośba jest oczywista: Pies bardzo pilnie potrzebuje domu, choćby tymczasowego. Znajoma powiedziała, ze z taką sprawą to tylko na dogomanię. Liczę na Was. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...