Jump to content
Dogomania

zefirek

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zefirek

  1. po rozmowie z członkami mojej rodzinki jestesmy zdecydowani zeby ją KOCHAC ! Jeśli spełnimy wymagania i jesli odleglosc do naszego domu to nie przeszkoda to bardzo bysmy chcieli tą Niunię :) Mieszkamy w Szamotułach, w domku jednorodzinnym, niestety nie mamy innych zwierząt (za wyjątkiem pieska siostry, który jednak z nami nie mieszka, a tylko często nas odwiedza), ale to maly piesek wiec Mimi powinien przypasc do gustu :) Także jesli to male Cudo w dalszym ciągu poszukuje domku to my Jej mozemy go zaoferowac :)
  2. Aha :( Czyli już piesek jest zarezerwowany przez to małżeństwo tak?
  3. witam, a gdzie to słoneczko się znajduje? jaka jest duża i czy będzie rosła jeszcze? rozważamy z mamą zaadoptowanie jakiejś małej niuni...
  4. :) już znalazłam 2 kolejne osoby (z mojej rodzinki), które wykupią Fokuskowi na kolejne 2 tygodnie :) Czyli - jeśli chodzi o mnie i moją rodzinkę to wpłacimy Fokuskowi za 3 tygodnie :) A gdzie Fokusek się znajduje? w Piotrkówku? ja mieszkam niedaleko - mogłabym go odwiedzić...
  5. witam, chciałabym sie dołożć do Fokuska...opłacę mu za 1 tydzień tylko prosze o wskazwki jak to zrobic...zalogowalam sie dopiero niedawno i niestety nie wiem jak to sie wplaca np na Fokuska...
  6. wlasnie odczytalam, dziekuje. Nie wiem czy jutro - czy w poniedzialek (bo w ndz mi trochę głupio dzwonić do tej Pani i przeszkadzać), ale napewno sie z Nią skontaktuję...może uda się temu psoaczkowi pomóc...
  7. Ja mogędo tej Pani zadzwonić i potwierdzić jeszcze raz czy jeszcze jest zainteresowana zeby go przyjąć... Tylko czy są jakieś chętne osoby które podjęłyby się takiej "akcji"?
  8. Witam, temat ten zrodził mi się w trakcie akcji poszukiwawczej mojego pieska który mi zaginął w lipcu. Od tamtego czasu wszędzie rozwieszamy ogłoszenia ze zdjęciem naszego Rokusia i wielokrotnie ludzie dzwonia jak widza podobnego pieska. Ostatnio kilka osob dzwonilo i pisalo smsy odnosnie pieska, ktory jest podobny do mojego zaginionego, jednak to nie moj. Kiedy tam pojechalam, az serce sie kraja... Piesek jest mocno przestraszony, spi na stogu siana w szczerym polu gdzie lapkami wykopuje sobie dziurke i tam sie chowa. Piesek jest baaardzo przestraszony, nawet nie idzie do niego podejsc - od razu ucieka. Jest bezpanski, od ludzi mieszkajacych w poblizu wiem ze błąka sie tam juz od ponad miesiaca, wszyscy go dokarmiaja (tzn wyrzucaja jedzenie a on jak nikogo nie ma podchodzi i je). Jest mi go strasznie zal. Kilku mieszkancow mwilo ze zadzwoni po straz zeby trafil do schroniska (nie wiem czy to taki dobry pomysl) :( Ostatnio rozmawialam z pania ktora go troche dokarmia - mowi ze ona chetnie by go wziela tyle ze on nie da sie zlapac - ucieka od ludzi (zapewne musial zostac skrzywdzony). Piesek znajduje sie w Biezdrowie - to jest niedaleko Sierakowa k. Wronek. Jedna z mieszkanek pwoiedziala nawet ze chetnie by go przygarnęła (mam do niej nr tel w razie czego) tylko ze on ucieka i nie chce dac sie zlapac. Pojechalam tam z siostrą - piesek był schowany w swojej dziurce w stogu siana i gdyby nie to ze nie mial mozliwosci manewru - pewnie by uciekl bo byl przerazony jak nas zobaczyl. Postawilysmy mu tacke z jedzeniem to pomalu wyszedl z tej dziurki ale caly czas sie nam niepewnie przygladal i zjadl dopiero jak sie oddalilysmy. My nie mamy doswiadczenia jak podejsc takie pieski ale jesli ktos z Was wie jak go przekonac (bo mysle ze da sie go przekonac i zlapac) i chcialby pomóc to dajcie znać... Gdyby sie udalo go schwytac wtedy mozna zapytac tą Panią która go chciala czy nadal jest zainteresowana tym psiaczkiem... Miałby dom....
×
×
  • Create New...