Jump to content
Dogomania

santino

Members
  • Posts

    1702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by santino

  1. Jestem już (w miarę) zdrowa, także będę czuwać nad odpowiednim ruchem na wątku - dzięki mmd ;) A z rana taka oto niespodzianka dla wszystkich: [IMG]http://i56.tinypic.com/2vcssn7.jpg[/IMG]
  2. Hej, Wiadomo coś więcej? Marycha - szacun za akcję!
  3. [quote name='Ellig'][I][B]Dziekuje ale poniewaz wlasnie w tej chwili Aleksandra R. zaproponowala w weekend przewiezienie szczeniakow z Warszawy do Nowego Sącza po kosztach paliwa czyli okolo 320 zl Warszawa-Nowy Sącz-Warszawa[/B][/I], (...)[/QUOTE] [quote name='ajlii'](...) 487 zł. To kwota zgromadzona do tej pory (...)[/QUOTE] Fantastycznie!!! Czyli jest na transport!!! :)
  4. [quote name='Ellig'][I][B]Dziekuje ale poniewaz wlasnie w tej chwili Aleksandra R. zaproponowala w weekend przewiezienie szczeniakow z Warszawy do Nowego Sącza po kosztach paliwa czyli okolo 320 zl Warszawa-Nowy Sącz-Warszawa[/B][/I], to ja bardzo dziekuje za zwrot moich kosztow z poprzedniego transportu. Czyli ,zeby bylo jasno: Do rozliczenia :[B]Ellig wplata 100zl transport do Leszna[/B] ( czy przyslac wyciag bankowy?) [B]Marusia[/B] moze bez problemu dostarczyc szczeniaki w weekend do Warszawy. A [B]ataK[/B] moze je rowniez bez problemu w weekend odebrac ( wejdzie na dogo ale ma klopoty z internetem). To juz jest omowione i z tym nie ma problemu. Nie wiemy tylko ile ostatecznie zebralo sie pieniedzy na koncie, czy wystarczy na transport? Ja oczywiscie moge poprosic znajomych o pozyczke i znowu zaliczkowac transport . Nareszcie szczeniaki beda w DT. Powoli kroi sie tez transport dla matki-husky. Suka husky zostala odlowiona i po pertraktacjach moich z Azylem zabrana do Azylu, nie bedze trzeba placic za pobyt husky w azylu to tez udalo mi sie "wymusic" , ciezki dzien. Spaniel wraca do domu tak postanowil Azyl.Poniewaz znalezli sie wlasciele psa.[/QUOTE] [B]Ellig, jesteś cudownym człowiekiem!!!! [/B]Gdyby były jakieś problemy to weekend mogę pomóc w transporcie dziewczyn na trasie Mińsk-Warszawa. Cieszę się, że wszystko uzgodnione!!!! :):):):):):):)
  5. [quote name='tusinka22']ogłoszenia powinny być lada dzień, tekst stworzyłam, mam nadzieję że dobry.[/QUOTE] Widziałam. Wg mnie tekst ok, byleby tylko przyniósł najszybciej efekt...
  6. ajlii, wyraziłam swoje zdziwienie i tyle. Nie odbieraj każdego postu, jak atak na siebie, bo nie o to chodzi. Nie zamierzam się z Tobą kłócić, choć wg mnie wątek jest prowadzony dość chaotycznie. Nie napisałaś na początku / albo ja nie zrozumiałam, że trzeba gdzieś jechać z dwoma szczeniakami komunikacją miejską. Nadal nie widzę większego problemu z zabraniem się z dwoma szczeniakami, zamiast z jednym, ale fakt - to tylko moje zdanie. Ja mam ograniczenia wynikające z pracy zawodowej, być może ktoś ma inne. Ok. Czy mogę w takim razie uzyskać odpowiedź na jakim etapie obecnie jesteśmy? Tarnowskie zalało, więc transport padł. Ale czy istnieje szansa na transport z p. Pawłem w innym terminie, czy w ogóle odpada? I teraz chciałam dopytać, bo autentycznie nie pamiętam: czy to Ty oferowałaś, że za zwrot kosztów Twój tz może pojechać z nimi do Nowego Sącza? Czy to był ktoś inny (kto)?
  7. Dzięki dziewczyny :) Fakt - ciężko korzysta się w toalecie z internetu... Szczególnie gdy są pewne zakłócenia na linii ;)
  8. [quote name='ajlii']Rozumiem że zgłaszasz sie właśnie do pomocy? Bo skoro uważasz że to dla innej osoby to nie problem przewieźć dwa spore przerażone szczeniaki na rękach komunikacją miejską, to wierzę że sobie z tym poradzisz. [/QUOTE] Mogę się zaoferować do pomocy jedynie w weekend, gdyż w tygodniu pracuję w kancelarii prawnej i nie mam możliwość wziąć ze sobą psa. Dziwi mnie po prostu, że ktoś może zająć się przez kilka godzin jednym szczeniakiem, a z zajęciem się dwoma ma problem. I tyle. [quote name='ajlii'] Nie, tylko za pośrednictwem telekomunikacji. [/QUOTE] To również jest kontakt bezpośredni. [quote name='ajlii'] Na moim koncie pojawiła się wpłata: 100 zł od kmurdz "dla Lenki i szczeniaków" - serdecznie dziękuję :)))[/QUOTE] [quote name='Ellig'] To ja podalam kmurdz Twoje konto z prosba o pomoc, pieniadze wedlug Jej zyczenia chcialaby ,zeby byly podzielone na 3 szczeniaki.A tak naprawde to myslala o transporcie.Dzisiaj do Niej zadzwonie. Karolina bardzo dziekuje:)[/QUOTE] Tak, Karolina chciała, żeby było to przekazane na wszystkie psiaki po równo w miarę możliwości
  9. Dziewczyny jestem tylko na chwilę, bo mnie wczoraj dopadł wirus rota :( Nie byłam w związku z tym u Rudziaka :( Dzisiaj mi już trochę lepiej, mam nadzieję że w ciągu max 2 dni się wykuruję i będę mogła opuścić toaletę ;) i pojechać do gnojka. Będę dawać znać.
  10. [quote name='Abrakadabra']Tusinka, ale może mimo wszystko znajdziesz wenę , żeby pomóc Kajo? Na pewno wespół z Tripti dacie radę. :)[/QUOTE] Dokładnie. Trzeba konkretnych działań. Domek sam się nie znajdzie niestety... Nie mamy nieogrniczonego czasowo DT, tylko mamy miesiąc. Już niecały - do 21 sieprnia, Trzeba działać!
  11. [quote name='majqa']Najpierw rozeznać się w domniemanej krzywdzie zwierząt. Kolejno na spokojnie porozmawiać z panią, jakie ma plany wobec zwierząt, bo zdawkowe info o koleżance znaczy wszystko i nic, czyli, że: kobieta zechce je zabrać i do tego będzie dążyć lub będzie bazować na doraźnym zawieszeniu, czyli zwierzaki są, gdzie są, a koleżanka działa z doskoku, względnie zwierzaki wylądują u wspomnianej koleżanki i niech się dzieje wola nieba. Jeśli miałby to być ten niepomyślny obrót sprawy (czyli zwierzakom dzieje się krzywda i zostają u osoby krzywdzącej je) to należałoby skłonić panią do podpisania zrzeczenia się praw do zwierzaków. Tu pozostaje pytanie, na kogo? Kto się tego podejmie, bo to już oznacza ponoszenie odpowiedzialności za zwierzaki. Jest na wątku info o hotelu, reguły jego są jasne i, ogólnikowo to ujmując, do przyjęcia. Tu jednakże rozbijamy się o ścianę pod nazwą: kasa i to pewna, stała kasa, jakiej oczekuje hotelik, a póki co na ów hotelik nie mamy ani złotówki, o deklaracjach stałych nie wspominając. Zebranie środków na hotelowanie potrwa, czas z kolei na to nie wydaje się być sprzymierzeńcem. Tak czy owak mamy mały, oby chwilowy, impas.[/QUOTE] Dziewczyny to może zacznijcie już zbierać deklaracje. Na razie ludzie nie muszą wpłacać niech się deklarują tylko - jak wszystko pójdzie dobrze i okaże się że sunia z tych czy innych względów jest bezpieczna to się ludziom grzecznie podziękuje, a jak się okaże że trzeba ją zabierać to wtedy się będzie zbierać kasę od deklaraczy. Ja w kwestii deklaracji pomóc nie mogę, sama mam Rudzielca w hotelu, dla którego mam 80 zł deklaracji, a potrzebuję duuuuużo więcej, ale w tym temacie zapraszam na wątek z podpisu ;)
  12. [quote name='ajlii']kwestia cudownie odnalezionej Felerki i jej transportu do Nowego Sącza. Jutro jestem umówiona na telefon w sprawie dokładnego terminu transportu do Nowego Sącza. Ponieważ będzie on zapewne w ciągu dnia, a Marusia pracuje - Rotkę miała odebrać i przetrzymać przez kilka godzin wolontariuszka z SPS. Ale nie wiem czy ona da radę wziąć dwa szczeniaki, szczególnie że nie jest zmotoryzowana i miała jechać autobusem z jednym szczeniakiem na ręku najpierw z Targówka na Mokotów, a potem dalej gdzie będzie podstawiony samochód. Mam nadzieję że tu się logistycznie to wszystko nie zawali - możliwe że będzie potrzeba druga para rąk w Warszawie do pomocy, bo sama nie da rady.[/QUOTE] Kurcze, jak jest transport i za jednym zamachem można dziewczyny zabrać, to naprawdę trzeba z tego korzystać!!! Ja rozumiem, że być może wymaga to trochę wysiłku, żeby logistycznie ogarnąć, ale przecież jest do zrobienia. A dlaczego ta dziewczyna miałaby sobie nie poradzić z dwoma szczeniakami? Z tego co czytałam to dwa przerażone psiuny, można je wrzucić do kosza wiklinowego i niech sobie tam siedzą maluchy. Naprawdę nie róbmy problemu, gdzie go nie ma. Gadałaś już z tą wolontariuszką? Powiedziała coś, że nie da rady albo coś takiego? Przecież ataK będzie musiała również zająć się tymi dzieciakami, mając inne pod opieką. To tylko dwa przerażone szczeniaki. Naprawdę warto skorzystać z tej możliwości bo po co płacić dwa razy skoro facet mógłby je zawieźć obie po prostu - jadą z tego samego miejsca do tego samego. Naprawdę warto wykorzystać tę szansę. [quote name='Ellig']Marusia i tak bedzie jezdzila z sunia do pracy wiec mysle,ze najlepiej zadzwonic do Marusi i wszystko uzgodnic a kiedy i o ktorej godz. bedzie jechal P.Pawel A. to jeszcze nie wiadomo, bo sam jeszcze wczoraj nie wiedzial.[/QUOTE] No właśnie. Najepiej wszystko najpierw na spokojnie poustalać. Nie ma co gdybać tylko trzeba działać, żeby dziewczyny razem pojechały. ajli, czy Ty masz bezpośredni kontakt z Marusią? [quote name='Macia']W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo, ale musiałam pojechać do Wrocławia. Szczeniory już u mnie. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak...dobrze. Chłopaki wcale nie wyglądają źle. Byliśmy od razu u weta i jest dobrze. Otis (dawniej Feler) waży 9 kg i ma pewną niedowagę, ale nie jest źle, miewałam duuuużo gorsze przypadki. Oczko lekko ropieje, mamy kropelki. Czupurek (jeszcze bez imienia) waży 5,5 kg, też nie jest wybitnie chudy. Wiek - ok 3 miesięcy. Obydwa miały pchełki i dostały krople. Nie stwierdzono krzyiwcy, łapki ładne i proste. U Czupurka, która to była łapa? Bo nic nie widać. Biega, bawi się i nie ma problemów z żadną. Prawdę mówiąc spodziewałam się zdziczałych szczeniaków w średnim stanie. Chłopaki są bardzo wesołe, aktualnie dostały wypad na dwór, bo latają po domu jak głupole. Bez problemu dogadały się z moimi psami. Otis został zaadoptowany przez Frajera (wilczak - kaleka), a Czupurek przez Nannę (ona lubi wypłoszki). Feler jest całkiem bezstresowy, cieszył się na weterynarza, moich rodziców, psy. Czupurek bardziej wycofany, ciągnie do ludzi, na smyczy zamiera. Ogólnie gdybym nie wiedziała skąd są to bym pomyślała, że żyły w domu. Takie wesołe brzydalki. Oczywiście jak się zaczęły bawić to Otis biegnąc na dwór walnął w szybę...nie zauważył jej. Pocieszne stworki. Zaraz porobię zdjęcia.[/QUOTE] Naprawdę świetne wiadomości!!!!!! :)
  13. [quote name='Ellig']Jeszcze nic nie wie, wyslalam maila ale zgodzi sie bo co to za problem jak w to samo wspaniale miejsce jada.Santino wez zajrzyj na FB i cos napisz bo ja musze wyjsc z psem, prosze.[/QUOTE] Jasne już piszę!!!
  14. Boże, widzę że tutaj jak swojego czasu u Rudiego - euforia, dół, euforia, dół... oby skończyło się euforią i P. Paweł zgodził się wziąć obie!!!
  15. Pisałam wcześniej z Marychą na pw, że w Warszawie byłby dla niej hotel, póki co jest miejsce. Koszt 400zł/miesiąc + karma. Sprawdzony, opieka bez zarzutu a nawet lepiej. Znam właścicielkę i nie obawiałabym się powierzyć jej jakiegokolwiek psa - chorego, zdrowego, małego, dużego, łatwego, trudnego... Godny polecenia jednym słowem. Trzeba by było zorganizować transport no i kasę, bo za miesiąc brana jest opłata z góry, oczywiście jeśli pies jest zabrany z hotelu przed upływem miesiąca to pieniądze za niewykorzystany okres są zwracane. Właścicielka hotelu daje siebie psom w 100% (jest z nimi cały czas) i jedyne czego wymaga to terminowych wpłat. Myślę, że to akurat jest zrozumiałe. Nie jestem w stanie pomóc na miejscu niestety, bo na "miejscu" mnie nie ma. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że mimo wielu zawirowań wszystko się dobrze i szybko skończy dla tych zwierzaków.
  16. Ja na dogo od rana i dopiero teraz czytam takie wieści :wallbash: Cuuuuuuuuuuuudowna wiadomość :sweetCyb: Naprawdę bardzo, bardzo się cieszę :cunao:
  17. Marusiu, TY JE URATOWAŁAŚ!!!!! Nie masz za co przepraszać. To my jesteśmy wdzięczni, że mimo swoich problemów, nie przeszłaś koło nich obojętnie i dałaś im szansę. Wysyłam do Ciebie dużo pozytywnej energii. Trzymaj się ciepło.
  18. Dziewczyny, jakie (czyje) dane kontaktowe mam podawać w ogłoszeniach?
  19. Kochane doszły kolejne wpłaty!!! mmd, doszło 10 zł za bazarek, także na moim koncie jest już całość ---> zaraz Ci potwierdzę na bazarku. oprócz tego doszło 50 zł od Marty J. (moja koleżanka) i 40 zł od swagnieszka :):):):): [CENTER][B]BARDZO DZIĘKUJĘ[/B] :loveu::loveu::loveu::loveu: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/CENTER] [LEFT][I][SIZE=2]ps. Rozliczenie w całości uaktualnione na 1 stronie.[/SIZE][/I][/LEFT]
  20. Kochane, przepraszam, ale w weekend byłam bez netu :( Niestety zwaliło mi się na głowę parę spraw i nie dałam radę w ten weekend podjechać do Rudzielca :( Ale bylam w kontakcie telefonicznym i wszystko ok. We wtorek najprawdopodobniej jadę po łobuza i jedziemy do weta na szczepienia. [quote name='mmd']Jak już przy butach jesteśmy... Santino - Tobie zostały te zarąbiste buty z bazarku. Może by tak połączyć kilka dogociotek i w połowie sierpnia coś większego wystawić na Rudaska? Nutusia coś miała, Majowa coś miała, na moim zostało kilka rzeczy.... Tylko trzeba by zgrać wszystkich w czasie. [/QUOTE] Oczywiście!! Bardzo chętnie się podłączę a poza tym właśnie odnalazłam jeszcze jedną parę, którą miałam na sobie raz (!!!) i też chętnie się ich pozbędę :) [quote name='mmd'] A Rudi nie miał dzisiaj jechać do domku na sprawdzenie?[/QUOTE] Niby miał, tylko miałam się z Panią w tygodniu zdzwonić a Pani nie odbierała telefonu :( [quote name='Ellig']Dla naszych Magd:smile: Jest w roku taki dzień, W którym smutki idą w cień, Więc z okazji tego dnia Posłuchajcie co życzę ja: Dużo zdrowia i radości, Szczęścia w życiu i miłości, Moc najpiękniejszych wrażeń I spełnienia wszystkich marzeń. [IMG]http://www.kobieta.pl/uploads/pics/roze_01.jpg[/IMG][/QUOTE] BAARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!!! :loveu::loveu:
  21. [quote name='santino'][B]tusinka, tripti[/B]: Zróbcie tej suni z wczoraj wątek osobny. Trzeba też wydarzenie na fb i ogłoszenia. Ona jest bezpieczna, ale tylko na miesiąc. Trzeba szybko podjąć działania, żeby za miesiąc nie było takiej akcji jak wczoraj. I dajcie koniecznie więcej zdjęć jak macie i dane kontaktowe ws. adopcji.[/QUOTE] Przypominam, żeby nie umknęło.
  22. [quote name='ostatniaszansa']Sorry, ale jestem wściekła :angryy: Na głowie stajemy aby przeciwdziałać bezdomności, rozmnażaniu a tu sruuu albo na giełde nie wiadomo do kogo i jakie warunki albo jak w opisanym wyżej przypadku. Czy są jakiekolwiek umowy adopcyjne, pewnie nie ...:shake: Przy adopcji szczeniaków powinien być zapis o bezwględniej sterylizacji/kastracji po osiągnięciu dojrzałości płciowej a maluch do tego momentu pozostaje własnością fundacji, schroniska. Właściciel ma przedstawić zaświadczenie,że zabieg został wykonany a oddający do adopcji ma prawo do weryfikacji. Wiem, wiem nie Wasza wina. Tylko szkoda ,ze to tak się odbywa. Ewa[/QUOTE] Niestety muszę się zgodzić...
  23. No tak, niby zawsze mógł zeżreć np. kanapę, albo zrobić dziurę w drzwiach jak to ma w zwyczaju, więc rzeczywiście chyba nie jest tak źle :evil_lol:
×
×
  • Create New...