Jump to content
Dogomania

sailor

Members
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sailor

  1. A oto dzień dzisiejszy. Takie sytuacje pomagają mi zapamiętać słowa mamy " No popatrz jak szybko kończą się te ręczniki!"- powiedziała kładąc nową rolkę na łóżku w psim pokoju( przypominam, że łóżko to już nie oaza wolna od szczeniaków). [URL=http://img14.imageshack.us/i/papier1.png/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/7485/papier1.png[/IMG][/URL] Po ciężkiej pracy... [URL=http://img51.imageshack.us/i/papier2.png/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9697/papier2.png[/IMG][/URL] ...musi być odpoczynek. [URL=http://img547.imageshack.us/i/papier3.png/][IMG]http://img547.imageshack.us/img547/7204/papier3.png[/IMG][/URL] " No bo wiesz...chcieliśmy pościerać siusiu..." [URL=http://img41.imageshack.us/i/papier4.png/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2728/papier4.png[/IMG][/URL] " Chyba nie uwierzył...lepiej się schowam." [URL=http://img718.imageshack.us/i/papier5.png/][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/6216/papier5.png[/IMG][/URL] " No dooobra...też chciałam mieć kordełke nooo..."
  2. [URL=http://img52.imageshack.us/i/kotyipies.png/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/6025/kotyipies.png[/IMG][/URL] [URL=http://img18.imageshack.us/i/psyikot.png/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4803/psyikot.png[/IMG][/URL]
  3. Reszta zdjęć w "luźnej formie". [URL=http://img130.imageshack.us/i/kropkax.png/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/5914/kropkax.png[/IMG][/URL] [URL=http://img132.imageshack.us/i/poznanie.png/][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5710/poznanie.png[/IMG][/URL] [URL=http://img638.imageshack.us/i/basia1.png/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2300/basia1.png[/IMG][/URL] [URL=http://img708.imageshack.us/i/basia2.png/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/8499/basia2.png[/IMG][/URL] [URL=http://img17.imageshack.us/i/kto1l.png/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7850/kto1l.png[/IMG][/URL]
  4. Melduje się na wątku i zapisuje na razie.
  5. Ostatnie zdjęcie przed wyjazdem [URL=http://img268.imageshack.us/i/zdziwienie.png/][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/6598/zdziwienie.png[/IMG][/URL] " Że niby czas pożegnań?"
  6. [URL=http://img266.imageshack.us/i/spanko.png/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/7963/spanko.png[/IMG][/URL] Czas ustalić gdzie kto śpi... [URL=http://img529.imageshack.us/i/chtni.png/][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/479/chtni.png[/IMG][/URL] Na najlepszą miejscówkę chętnych jest wielu... [URL=http://img842.imageshack.us/i/kompromis.png/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7340/kompromis.png[/IMG][/URL] Ale w końcu pojawia się kompromis:P
  7. No tak, to ja jestem jak zawsze ten zły... [URL=http://img202.imageshack.us/i/fokat.png/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/870/fokat.png[/IMG][/URL] Pierwszy raz na łonie natury. [URL=http://img823.imageshack.us/i/trawa.png/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7940/trawa.png[/IMG][/URL] No i co? Nie jest tak źle:) [URL=http://img600.imageshack.us/i/agresory.png/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5084/agresory.png[/IMG][/URL] Terror rozpoczęty, pewnie będą chciały rządzić. [URL=http://img17.imageshack.us/i/wacicielka.png/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7815/wacicielka.png[/IMG][/URL] Po jakimś czasie wyłoniła się WŁAŚCICIELKA:P
  8. [URL=http://img254.imageshack.us/i/groch.png/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/3548/groch.png[/IMG][/URL] Grochu:" Bo one mnie zaczepiają! A ja jestem taki grzeczny:)" [URL=http://img80.imageshack.us/i/szczawy4.png/][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9562/szczawy4.png[/IMG][/URL] Chciałem zauważyć, że pod tym kłębowiskiem ciał jest Sniki [URL=http://img84.imageshack.us/i/szczawy5.png/][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6711/szczawy5.png[/IMG][/URL] I na koniec "grzeczna" Kropecka
  9. [URL=http://img543.imageshack.us/i/szczawy2.png/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/526/szczawy2.png[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A z drugiej strony to już takie poważne jesteśmy... [URL=http://img42.imageshack.us/i/szczawy1.png/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2004/szczawy1.png[/IMG][/URL] Mamuśka w fazie zasypiania. [URL=http://img502.imageshack.us/i/szczawy3.png/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/1220/szczawy3.png[/IMG][/URL] A tutaj przywitanie z Przyszłą Pańcią. Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  10. [URL=http://img213.imageshack.us/i/szczawy.png/][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/516/szczawy.png[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  11. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mUejgO58e6g[/URL] a oto jest link do filmiku pod tytułem " Zabić Pana Pikusia!". I dodam jeszcze, że to żadna anty reklama. Jutro następne odcinki.
  12. Dłuższe milczenie powinno być zrekompensowane dłuższą wypowiedzią. Nie wiem czy na dłuższą wypowiedź wystarczy mi inwencji twórczej ale będę się starał. Otóż jak wszystkim wiadomo( albo nie) Coca- Foka jest najmniejsza z całej rodzinki. Jest też najbardziej "atakowana" przez swoje rodzeństwo, również przez Grocha. Dlatego też najmniejsza i najsłabsza psinka wzięła się w garść. Opanowała techniki stadno-przywódcze i rządzi maluchami. W momencie kiedy Grochu złapał Fokę za ucho ona jednym błyskawicznym ruchem przewróciła oponenta na grzbiet i ugryzła go w ten...tego...w nogę go ugryzła. Okazało się również, że maluchy zasmakowały w skórze. Mama miała kiedyś buty, były to bardzo ładne buty...do czasu...w naszym mieszkaniu zjawił się Kastor. Kastorowi wprawdzie nie udało się doprowadzić butów do stanu agonalnego ponieważ ktoś spostrzegawczy wyciągnął go z butem w pysku ukrytego pod łóżkiem. Jednak było to tylko odwleczenie wyroku gdyż w domu pojawiły się kolejne monstra i dokonały żywotu bucików [*]. Nic to...ja się tym tak bardzo nie przejmuje:) Po maluchach widać że gdzieś w ich żyłach płynie foksterier bo bez problemu pokonują skokiem burtę klatki. Ciekawe kiedy doskoczą mi do łóżka:):P
  13. [quote name='agamika']byłam ale szczeniaków żadnych to ja nie widziałam, szczuroświnie tylko sie czołgały jakieś:eviltong::evil_lol: - nawet ugryźć porządnie to to nie potrafi , i cudowna milusińska buziaczkowa sunie biała w łaty :loveu:, a przepraszam bardzo ale ta morświnka mała spała dżentelmeńsko pozwalając siostrom wpierw wypić co nieco[/QUOTE] A tak nawiasem mówiąc to co to niby za "szczuroświnie" i "morświnki":mad:??!! Poczekaj jak wyrosną z nich wielkie i silne i gryzące KILERY( w końcu moja mama będzie miała wkład w wychowanie:))
  14. Werdykt jest oczywisty-> lepszego domku nie znajdą:) Co do reszty maluchów to dziś Nutka i Coca właśnie stawiały pierwsze kroki, z resztą wszystkie już są dużo bardziej mobilne:p Acha... u Lady da się już zauważyć lekko otworzone lewe oczko. Jeśli chodzi o noce to co chwile następuję przetasowanie i raz mam w łóżku dwójkę juniorów, raz jednego, czasami żadnego albo trzy. Kompletu jeszcze nie dostałem. W związku z progresem w pełzaniu Coca dziś rano chciała mi wejść do nosa ale w związku z brakiem obustronnego porozumienia zaniechała swoich prób. Wydaje się, że Grosik nabrał trochę wyrozumiałości co do swoich siostrzyczek bo już nie wypycha od góry tylko wczołguje się pod nie( biorąc pod uwagę, że jest od każdej z sióstr dwa razy większy to dobre rozwiązanie) i już tak intensywnie nie odgania od karmienia;)
  15. Co do podrzucenia worka z karmą do Gdowa to ja będę jechał w przyszłym tygodniu tamtędy więc mogę zabrać.
  16. Czas się odezwać... Tak jak zostało nadmienione śpię sobie co raz częściej z maluchami...a w zasadzie to czuwam(groźba zgniecenia) bo o spaniu nie ma już wtedy mowy. Najlepiej się im śpi nie na samym łóżku ale pod kołderką:D Mamy jednego wyjątkowego żarłoczka (czyt. Grosik), wczoraj w momencie kiedy Daga zadecydowała o zakończeniu pory karmienia wstała...w tym momencie "odpadły" od niej wszystkie juniorki... pozostał jeden wytrwały zawodnik... dyndał by tak długo gdyby nie to, że mamusia rozpoczeła wychodzenie z legowiska i mały odpadł w momencie kiedy wpadł na burtę klatki. W tym momencie wszystkie pieski już śpią. Ale czy wszystkie? Nie, jeden jedyny Grosik trwa niestrudzenie na straży poziomu zapełnienia swojego brzuszka i dalej nie daje mamuśce spokoju.:)
  17. Dotarlim do domu. Jak się okazało klatka nie zajeła całego mojego pokoju i nadal mam gdzie spać. Sunia wesoło szwęda się po pomieszczeniach w których aktualnie nie ma Szanty( czyli żadko odwiedza duży pokój). Maluchy ja to maluchy...śpią. Jutro zrobimy spotkanie Mamusi z Szantą, dziś już się nie da bo na polu ciemno i nasza starusza nic nie będzie widzieć. Podsumowując- nowa rodzina wydaje się być zadowolona z przeprowadzki.
  18. Witam, melduje się na wątku( z lekkim opóźnieniem). W mieszkaniu (czyt. w moim pokoju) trwaja prace przygotowawcze na przyjęcie nowej rodzinki. Na razie wygląda na to, że nie będę miał gdzie spać:) bo moje łózko ewidentnie przeszkadza w naszych planach. No ale grunt to wydzielić bezpieczną przestrzeń wolną od naszego krwiożerczego potwora( Szanty).
  19. ZDRAJCA!!!! NAWET SIĘ NIE POŻEGNAŁ( zdjęcie przekłamuje:P)!!! A co do moich rzekomych zobowiązań...tooo...nie przypominam sobie...
  20. Jeśli chodzi o finanse to popieram mój Zarząd. A jeśli chodzi o " Ptaki" to puszczam mu codziennie wieczorem Hitchcock'a żeby grzecznie spał w nocy. Mówie mu, że wyłącze jak będzie spokój;) I nigdy nie ma problemu:P
  21. hmm...a liczą się takie sprzed jakiegoś tygodnia? Bo miał robione:)
  22. Jeśli chodzi o koty to jak byliśmy u weta pod klatką obok gabinetu siedziały 2 koty. Kastor na początku nie zwrócił uwagi ale potem sam chciałem się dowiedzieć jak zareaguję więc podeszliśmy...tzn.chcieliśmy, ale Kastor chyba sie trochę bał, także wydaje mi się, że powinno być spoko. Chociaż w tym momencie mamy etap- boimy się wszystkiego. Wczoraj na wieczornym spacerze byliśmy pod Plazą i Kastor się odbił w szybie...to co zobaczył tak go przeraziło że bez głaskania nie chcial iść dalej:P. Nastraszyły go tez gołębie.
  23. Bardzo nam (mnie i Zarządowi(mama)) miło. Oba pieski już śpią i o dziwo w odległości mniejszej niż metr. Kastor chciał mi zjeść Pana Pikusia( wydanego na śmierć przez Górę(kolejne określenie mamy-mam tego całkiem sporo:P)) bo jest na diecie, ale mu nie pozwoliłem:D Pan Pikuś ocalał.
  24. Witam, tutaj synus maniuni. Racją jest, że Kastor nie lubi golfów ale to pewnie dlatego, że ma on jakiś " kompleks niegoścignionego". Zaczynał ujadanie dopiero w momencie kiedy byliśmy wyprzedzani...Próbowałem skierować naszą "rozmowe" na tematyke żeglarstwa ale to chyba nie jest jego mocna strona. Kiedy weszliśmy do domu rozpoczeła się akcja ustawiania Kastora przez Szante. Jak sie potem okazało była ona kompletnie nie udana bo Kastor, jak by to ując, ekhm...za bardzo się nią nie przejął. Tak więc w momencie kiedy młodszy sie bawi a staruszka jest na linii ognia zostaje stratowana. Ciekawą stroną jest to, że w momencie kiedy nasz DOBERMAN widząc panów z łysymi głowami odzianych w stroje sportowe chce się na nich rzucić i zalizać na śmierć wystarczy głośnym szeptem powiedzieć "zostaw" a panowie od razu zmieniaja stronę ulicy, w ogóle tego nie rozumiem bo utrzymuje że to przeciez tylko jamnik na długich nogach. Jeśli chodzi o spanie to noc mineła faktycznie bardzo spokojnie. Za to kiedy sie obudziłem mym oczom ukazał się piękny widok...zadka Kastorowego. W sumie bardzo efektywna metoda pobudkowa:D. Godzina o której wróciliśmy rano ze spaceru była jeszcze bardzo wczesna więc miałem nadzieje się jeszcze troche zdrzemnąć. Takiej nadzieji nie mial natomiast Kastor. Moja głowa leżąca na poduszce i jego głowa na tej samej wysokości przesądziły sprawe. Po wyjściu do pracy Zarządu (mama) oba pieski żyły sobie w jako takiej zgodzie... może dlatego że dzieliła je ściana pokoji. Ale nic oprócz warczenia ze strony Szanty Kastor nie uświadczył. Odwiedziliśmy jeszcze z Kastorem pana dr, który na biegunke zaaplikował mu dwa zastrzyki( od tej pory jest lepiej...powietrze w mieszkaniu nadaje się już do oddychania). Jeśli jutro będzie dobrze to mam dla niego tabletki, jeśli nie zgłaszamy się na ponowna wizyte. Jedno jest pewne Kastor jest bardzo internetowym psem bo ewidentnie ciągnie go do komputera o czym świadczy odbity nos w paru miejscach na ekranie:). W tym miejscu drodzy czytelnicy kończy się moja historia, ale nie traććie nadzieji Kastor napewno przewiduje ciąg dalszy.
×
×
  • Create New...