Byłam dzisiaj w Schronisku. Rozmawiałam z samą panią prezes TOZu, do którego należy to schronisko. Wg niej do 30.09.2010 jest tylko wstrzymane przyjmowanie nowych psów. To ma się zmienić i w związku z tym iż to schronisko jest własnością TOZ, Urząd Miasta nie może go ruszyć i znów będzie prosperować aż wybudują nowe poza miastem. O likwidacji schroniska podają źródla UM.
Nie chciała mnie wpuścić na teren schronu, są bardzo nieufni, co juz prędzej zauważyłam. W koncu po rozmowie ze mną jak myślałam iż nic z tego dostałam pozwolenie na robienie zdjęć psikom. Tłumaczyłam tej pani iż psiaki mają za małą reklamę, co bardzo utrudnia adopcję. Wchodzą w grę plakaty i ogłoszenia rozwieszane w konkretnych miejscach oraz założenie nowej strony internetowej, która pod szyldem TOZ by prezentowała psiaki. Ja niestety nie posiadam takich umiejętności, mogłaby zająć się redagowaniem i bezpośrednią współpracą z schroniskiem, bo nie mam daleko. Współpraca z tym schroniskiem nie należy do łatwych i pewnie nie jeden forumowicz to wie ale w grę wchodzi życie tych bidul, które są w zasadzie skazane na cud. A cuda rzadko się zdarzają. Więc mimo tych problemów może jakos byśmy się zorganizowali i przyjeli warunki narzucone przez schronisko. Co wy na to. Każdy ma jakiejś pomysły i umiejętności, czy znajomych,którzy by pomogli. Ewentualnie zrobienie tej strony internetowej byłoby odpłatnie, jezeli by zaszła taka potrzeba. Tak sprawa wygląda. Zdjęcia psiaków mam głównie większych z kojców, będę mogła zrobić następne i wtedy zrobiłabym tym miejszym latającym luzem. Już na spokojnie, bo też mi nie było łatwo tyle tych mordek do głaskania.