Jump to content
Dogomania

Czorcik

Members
  • Posts

    3944
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czorcik

  1. możesz zapisać 60 jednorazowa i po 20 stała :) z resztą wszystko jedno ważne że dotarło :)
  2. a stówka ode mnie dotarła ? :D
  3. Noooo , duże podziękowania dla Lidy. Nie mam kiedy jechać w odwiedziny, ciągle coś ...
  4. Baster i lusi zdrówka życzę. ;) .a co do domku Barta to trzeba dobrze sprawdzać, bo on ma tendencję debili przyciągać. :snipersm: To nie pierwsza nieudana adopcja
  5. Czorcik

    Metamorfozy

    boski psiak, ale historia jego straszna :-(
  6. możesz mi na maila podrzucić to wkleję w Twoim imieniu :D
  7. trzymałam wątek w subskrypcjach z nadzieją na przeczytanie, że ma dom, nie takich wieści się spodziewałam, żegnaj psiaku :-(
  8. hehheheheh jaka paszcza :D
  9. jestem u Katula i nie wiem co napisać, tyle czasu już minęło, a on nadal w tym samym punkcie.
  10. [quote name='Doda_']ludzi bardzo trudno ocenic :shake: Teri z hoteliku pojechal do DS, z rozmow wydawalo sie Ani ze ludzie super, po jednym dniu wrócil bo... dziecko wrócilo z przedszkola i stwierdzilo, ze nie chce już psa. brak słów.... a ja bardzo sie pomylilam co do jednej dogomaniaczki . . .teraz wiem juz, ze ludzi bardzo trudno ocenic. ... nie miej wyrzutow sumienia. . . . .[/QUOTE] jak to , dzieciak zadecydował i pozbyli się psiaka ? co za typy . chociaż spotkałam się z sytuacją, ze to właśnie dzieci są bardziej empatyczne i " dojrzalsze " uczuciowo niż dorośli.
  11. [quote name='baster i lusi']Słoneczko nie możesz mieć wyrzutów za wizytę.Ludzi nigdy nie prześwietlisz.Może i pokochali Barta ale gdy życie im się skomplikowało uciekli jak tchórze.Ważne że pojechaliście tam znowu i dzięki temu Bart jest bezpieczny.[/QUOTE] dzięki, ale domyślasz się jak jest, niby jestem w stanie jakoś to sobie tłumaczyć, ale...... coś nie fajnego jednak pozostało :( w piątek podrzucę z 50zł.
  12. Lolka I Kofi :D
  13. 28.02 zrobię po wypłacie przelew, na parę groszy. Jeżeli chodzi o dowóz Barta do innego miasta, pomożemy , i ile nie będzie to 500 km od warszawy, bo wtedy może być problem, z tym, że ja nie chcę robić już wizyt przedadopcyjnych dla niego.Niestety wylądował u tych ludzi w dużej częsci z mojej winy, gdyz po tym jak dostałam namiary od Wojtusia ja Barta tam zawiozłam i zostawiłam, cóż młodzi ludzie, dom z dużym terenem, p. zachwycona psem, dużo pytała, słuchała wydawało się OK. Byliśmy tam raz na wizycie, kupiliśmy smycz rozciagana w prezencie, okazało się że Bart ma juz swoją, słuchaliśmy opowieści jak jest cudownie, jakie spacery długie itp itd, chcieli adoptować jeszcze kota, no i adoptowali. Jakiś czas później urwał się z nimi kontakt telefoniczny, dlatego postanowiliśmy jechać bez zapowiedzi, niestety troszkę prywatnych perypetii było i czas wizyty się oddalił. Gdy pojechaliśmy na miejsce okazało się, że drzwi nam otworzyli zupełnie inni ludzie, dobrze że byłam z guliwerem, on jest dość duży i można powiedzieć że budzi choć trochę respektu swoja posturą. Zaczęliśmy wypytywać ludzi gdzie jest Kaśka z mężem, gdzie pies itd, nic nie wiedzieli, wtedy zażądaliśmy kontaktu do właściciela domu. Otrzymaliśmy numer telefonu. Okazało się, ze nasze młode towarzystwo narozrabiało i uciekli, pozostawiając psa, właściciel domu wziął psa do siebie, ale wcale Go nie chciał, tylko nie miał co z nim zrobić. Jak tylko udało się skontaktować z tym właścicielem domu i okazało się , ze Bart jest u niego, p. Małgosia z hoteliku gdzie Bart był wcześniej pojechała Go odebrać i tym sposobem Bart jest znowu w hoteliku. Tak to w skrócie wygląda.
  14. Czorcik

    Hexi i Gacek

    super psisko :D a taki wydaje się dość okrąglutki :D
  15. Czorcik

    Hexi i Gacek

    wspieram Was przynajmniej pozytywnymi myślami .
  16. pojechał tam gdzie Lola jest :D
  17. zrobię dziś przelew
  18. też nie chce kłótni, ale jakoś odniosłam to do siebie
  19. ależ ekspres :D
  20. [quote name='Lida']Nie rozumiem, dlaczego odebrałaś to jako zarzut. Przepraszam najmocniej. Bardzo mi przykro. Nie miałam nic złego na mysli. O nic Cię nie posądzałam. Dla mnie to normalne, że często psy na zdjęciach wyglądają na mniejsze/większe/grubsze/chudsze itp. niż są w rzeczywiśtości. Jeszcze raz Czorciku bardzo Cię przepraszam. Upsss. Znikam. Nie chciałabym, zeby na wątku Dosi doszło do jakiś nieporozumień, spięć. Będę w kontakcie z Piechcą. Ona jest opiekunką Dosi. Pozdrawiam wszystkich najcieplej.[/QUOTE] było tak, jak była potwornie chuda zrobiłam zdjecia i Wam pokazałam, jak pojechałam kolejny raz było naprawdę dużo dużo lepiej, zdjęcia zamieściłam takie jak zrobiłam i jaki był faktyczny stan Dośki, nie były przekłamane, przynajmniej moim zdaniem, nie wiem jak jest teraz bo od tamtej pory nie było mnie w Nosku, nie mam jak teraz jeździć
  21. teraz to ja odebrałam to jako zarzut, że zdjęcia które robiłam są przekłamane, nie jestem specem fotografii i nie bawię się w fotoshopy ani nic w tym stylu, zdjęcia przedstawiają taki widok jaki ja zastałam. Jak ktoś potrafi to niech sobie sprawdzi czy były poddawane jakieś edycji. Ja więcej zdjęć robić nie będę.
  22. jakie województwo ? może Łódzkie teraz ? :D telefon i mail jak to tej pory: czyli mail mój , telefon do hoteliku ? czy może [B]baster i lusi [/B]do Ciebie ? jak wolicie ?
  23. [B]yolanovi[/B] powołałam się na watku ogłoszeniowym na Ciebie :D poprosiłam czy mogę dane na maila wysłać , mam gotowca :D
×
×
  • Create New...