-
Posts
2880 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cienka
-
Oto Ci chodzi [url]http://www.lawendowepole.pl/[/url] Ba to nawet było koło mnie bo mieszkałam w Gutkowie, ale ja od 5 lat tam nie mieszkam a pole powstało ok 5 lat temu taki peszek. A w Jonkowie to ostatni raz byłam we Wrześniu jak się wymeldowywałam.
-
[quote name='kaskaSz']takie okrągłe krzaki lawendy super wyglądają [url]http://www.swiatkwiatow.pl/foto/lawenda-waskolistna-lavandula-angustifolia_1871.jpg[/url] To się chyba kształtuje własnie przycinaniem?I ciekawe czy jeden krzak tak się rozrasta czy one są posadzone po kilka.[/QUOTE] To są pojedyncze krzaki a wielkość zależy od odmiany u nas w Polsce większość odmian dorasta do ok. 40 cm. Takich większych ok dorastających do 80cm to byś musiał szukać i pytać w centrach ogrodniczych lub szkółkach
-
[quote name='Asiaczek'][COLOR=red][B]Dwa chłopaki Asiaczkowe, w rękach zielonej, walczą dzielnie w Olsztynie. Same ze sobą, hahahaha....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Juz co nieco wiem: Pepitek - CWC, Bubus - CWC. BOB'ek poszedł dla Bubusia. Na Bis'ach - niestety, nic. Ale zielona dostała pochwałę słowną od sędziny, że ładnie pokazała Bubusia:) [/B][/COLOR] pzdr.[/QUOTE] No mój kofany Bubuś :)
-
[quote name='kaskaSz']Z tego co pamiętam to drzewko jest chyba na równi z bujanami, więc przy nich posadzę lawendę tak jak narysowałaś. Mamuśka już nawet kupiła dzisiaj 4 sztuki, a nic jej nie mówiłam ;) A tam gdzie narysowałaś wrzosy to rośnie 4 czy 5 krzaków maków, ale 2 wystają poza ogrodzenie więc chyba trzeba będzie je wykopać. Czy to jest obojętne kiedy tą lawendę posadzę do gruntu? Tzn. czy teraz można?[/QUOTE] Lawendę to możesz posadzić kiedy chcesz gdyż (tu pewnie będzie pewne zaskoczenie) nie jest byliną tylko krzewem ozdobnym. Dlatego należy ją po kwitnieniu lub na wiosnę przycinać. Na mazurach jak wiadomo jest zimą zimno sugerowałabym okrycie jej na zimę by nie przemarzła. I nie ma czegoś takiego jak wrzos wiosenny. Wrzos (Calluna vulgaris) kwitnie koniec lata (sierpień) do jesieni, niektóre odmiany nawet do listopada (w gruncie). Natomiast wiosną (II do IV choć zdarzają się odmiany kwitnące nawet do VIII) rosną [B]wrzośce[/B] (Erica carnea, E. x darleyensis lub E. vagans). Informacje które podaje są rzetelne na podstawie katalogu roślin polecanego przez Związek Szkółkarzy Polskich (nie z Wikipedii czy Googli).
-
O tak sobie jeszcze pomyślałam, że pod drzewko możesz dać funkię (bo lubi zacienienie). I jak lubisz wrzosy (które kwitną na jesień) to jeszcze wartko posadzić wrzośce (które kwitną na wiosnę).
-
[quote name='Asiaczek']Eeeee, jakis brak kondycji daje się zauwazyć;) Pzdr.[/QUOTE] No chyba nie do końca po prostu Jogo bite 4 godziny non stop szalał z Ziną (Pina w tym czasie w większości obserwowała) potem jeszcze 2 godziny z morkami to miał chłopak prawo być zmęczonym. Zwłaszcza, że on jak się bawi to się bawi to nie ma przerw na odpoczynek :)
-
I po co się tak denerwować masz tu jakiś pomysł na szybko coś dodaj coś odejmij i będzie gites(to co jest czarne to rośliny których nie przesadziłam) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg84/scaled.php?server=84&filename=rysunek1rv.jpg&res=medium[/IMG]
-
Brudny pies szczęśliwy pies [url]http://i232.photobucket.com/albums/ee79/dirdib/IMG_5765.jpg[/url]
-
On tak zaczepia do zabawy a nie spycha :)
-
[quote name='Asiaczek']Jasne. I przez to Zinka nie ma żadnych wspólnych foteczek... Pzdr.[/QUOTE] A Jogi w połowie imprezy był już zmęczony (4 godziny hasał z Ziną) i burkał na wszystkich. Powędrował więc do Tomka do biura i tam sobie spokojnie spał i nawet szaleństwa za drzwi go nie wzruszały
-
Zina była wcześniej niestety jak dziewczyny przyjechały Jadzie akurat musiała już wracać do domu by zdążyć na zebranie
-
[quote name='deer_1987']wgrane juz sa tylko cos od 2 dni pochlonela mnie historia Niuni choroby ktora ma szanse byc opublikowana w szwedzkiej psiej gazecie. Ale 2 dni i jest 5 stron :)[/QUOTE] Własnie przed chwilą o tym czytałam u Ciebie, pewnie zdjęcia poczekają :)
-
no to czekam :)
-
[quote name='deer_1987']Fajnie Wam takie spotkanko :loveu: Dam tutaj jakbys chciala Göteborg zobaczyc bo tego nie udostepnie dla kazdego :razz: [/QUOTE] Ja akurat fot nie mam bo tomek akurat wtedy focił w studiu biżuterię więc trzeba czekać na jamnicze i gosiaja Już sobie otworzyłam linka możesz wiec edytowac posta i skasować linka, a tak w ogóle to dziękuje czuje się wyróżniona :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='deer_1987']a jak tam pogoda na grill? :razz:[/QUOTE] U mnie do popołudnia było ładnie nawet słoneczko było a potem się pogoda popsuła więc kiełbaska była z piekarnika a psiaki trochę na podwórku a więcej w domu [quote name='ania90']o jakie ladne fotki:)[/QUOTE] a dziękuję lubię sobie czasem podłubać
-
[quote name='kaskaSz']O to te kwadraciki się tłuką? Mi jeszcze nie spadł żaden, ale te okrągłe nawet po upadku na posadzkę są całe. A właśnie, ostatnio trafiłam w sklepie na te duże okrągłe kamyczki i wzięłam 3 opakowania, w jednym jest ok. 30 sztuk (27-28), może chcesz jedno opakowanie?[/QUOTE] No jacha, że chce :loveu: a i mam jeszcze prośbę wyślij mi link to tej strony z magnesem w takim miejscu sobie zapisałam adres, że teraz nie mogę znaleźć znaleźć A co do szkiełka to spadło z wysokości 150cm na kafelkową podłogę. Dzieci znajomych się bawiły w przestawianie magnesów na lodówce. A jaka panika była jak spadł :crazyeye: co powie ciota, ale wiadomo co dzieci winne, że folia magnetyczna trzyma jak trzyma Zresztą kaboszon też mi kiedyś spadł i też się ukruszył chyba mam twarde kafelki :P [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg84/scaled.php?server=84&filename=dsc3176.jpg&res=medium[/IMG]
-
[quote name='kaskaSz']Ale fajna ta czerwona kratka :) A uwiązanie łyżeczki to dobry pomysł, bo zawsze każdy nasypie cukru i bach do swojej szklanki ;) A magnesy jakie naklejałaś? Te z jogurtów?[/QUOTE] Krateczka to papier z empiku z jednej strony kratka z drugiej czerwony. No ciągle się nie dorobiłam magnesów neodymowych, a strasznie chciałam mieć magnesy na lodówkę (choćby tylko dekoracyjne). Wykorzystałam resztki folii magnetycznej do samochodów (na nią przykleja się naklejki i mocuje tymczasowo na samochód). O ile duża powierzchnia takiej foli trzyma się na aucie nawet przy szybkiej jeździe powyżej 100km/h tak malutkie szkiełko utrzymuje średnio. Dlatego mam 5 a nie 6 magnesów ten ostatni spadł przypadkiem i ze szkła zrobił się pajączek:angryy:
-
A teraz komunistyczne cukierniczki Tomek twierdzi, że to zamach na łyżeczkę. Ja uważam, że to skuteczny sposób by 20 łyżeczek dziennie nie trafiało do zmywarki [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg163/scaled.php?server=163&filename=dsc3165.jpg&res=medium[/IMG] Cukierniczki mamy dwie więc korzystamy z obu od przybytku głowa nie boli po co któraś ma się kurzyć w szafie:eviltong: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg405/scaled.php?server=405&filename=dsc3169.jpg&res=medium[/IMG] i detal [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg638/scaled.php?server=638&filename=dsc3167q.jpg&res=medium[/IMG] I coś dla miłośników[B] Kfiatów[/B] zwykłą mała łubianka pomalowana na biało mała rzecz a cieszy oko :lol: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg713/scaled.php?server=713&filename=dsc3170p.jpg&res=medium[/IMG] stoi na parapecie więc sfotografowałam ją w naturalnym środowisku gdzie towarzyszy jej kran :p [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg219/scaled.php?server=219&filename=dsc3174i.jpg&res=medium[/IMG]
-
Zdjęcia mośków i całej bandy będą pewnie wieczorem a teraz trochę kuchennych inspiracji. Co jakiś czas dłubię coś do kuchni jako ozdobę nigdy nie publikowałam zdjęć tych drobnych rzeczy. A teraz przyszedł czas na podsumowanie :) i może ktoś się zainspiruje i coś stworzy u siebie :evil_lol: Zaczynamy od szklanych magnesów (pamiętacie poszukiwanie szkła?!) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg27/scaled.php?server=27&filename=dsc3143k.jpg&res=medium[/IMG] i zbliżenie [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg89/scaled.php?server=89&filename=dsc3149s.jpg&res=medium[/IMG] dwóch kumpli sól i pieprz :diabloti: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg220/scaled.php?server=220&filename=dsc3150d.jpg&res=medium[/IMG] i z resztą bandy na półce (wiem olej czosnkowy nie ma napisu ale jakoś nie mogę się zebrać i zrobić) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg148/scaled.php?server=148&filename=dsc3156.jpg&res=medium[/IMG] I czterej muszkieterowie z szafy na przyprawy:cool3: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg196/scaled.php?server=196&filename=dsc3158s.jpg&res=medium[/IMG]
-
[quote name='gosiaja']postaramy sie być jak najszybciej[/QUOTE] To by było fajnie 3 rude na trzy czarne :) a jak nie to trudno
-
Wow super:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
[url]http://www.klubjezdzieckihumorek.pl/mikroswinki.htm[/url]
-
A ja to zawsze chciałam mieć mikro świnkę (wygląda jak prawdziwa różowa tylko jest malutka jak pies). Podobno niczym nie rózni się od psa (wierność, szybkość uczenia i jest nade czysta). Jedyna wada to chrumkanie :diabloti: A tak w ogóle to świnki to bardzo czyste zwierzęta tylko mi im urządzamy taki chlew w życiu :-(
-
albo czekoladowa:diabloti: białka z 6 jaj 300g drobnego cukru 3 łyżki przesianego kakao 1 łyżeczka octu balsamicznego albo winnego 50 g drobno posiekanej gorzkiej czekolady 500 ml smietany kremówki 500 g malin 2-3 łyzki gorzkiej czekolady startej na duzych oczkach Rozgrzej piekarnik do 180 stp C i wyłóż blachę papierem do pieczenia. Ubij białka na pół sztywno i, nadal ubijajac, dodawaj po jednej łyżce cukru, az zrobi sie zupełnie sztywna i lśniąca. Dodaj łyzeczke octu. Delikatnie posyp pianę kakao i posiekaną czekolada, a potem ostroznie i dokładnie wymieszaj. Rozłóż bezę na blasze, formujac koło o srednicy około 23 cm. Wygladź brzegi i powierzchnię. wstaw do piekarnik, natychmiast zmniejsz temperaturę do 150 stp C i piecz przez godzine albo przez godzine i kwadrans. Gotowa beza jest krucha i sucha na wierzchu, ale po delikatnym naciśnięciu powinno się wyczuc pewna elastyczność. Wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i pozwól bezie zupełnie ostygnąć. Na krótko przed podaniem przełóz odwróconą bezę na płaski duzy talerz. Ubij śmietanę, żeby była gęsta, ale puszysta, rozłóż na powierzchni bezy i posyp malinami. Przepisy oczywiści Nigella Lawson :diabloti: Jak dobrze, ze to co mam w książkach jest także w nacie nie muszę przepisywać tylko kopiuj wklej
-
To się nazywa beza (lub tort) pawłowej niesłodkie owoce 250 g sól 1 szczypta śmietanka kremowa 250 ml ocet z białego wina 2 łyżeczki mąka kukurydziana 2 łyżeczki cukier 250 g białko jajka 4 szt Ubijać białka jajek ze szczyptą soli aż do uzyskania gładkiej masy. Dodać po trochu cukier i ubijać dopóki beza będzie sztywna i błyszcząca. Dosypać mąki kukurydzianej, dodać octu i aromatu waniliowego. Delikatnie wymieszać. Wylać na blaszkę z papierem do pieczenia. Wylana beza powinna mięć kształt koła i grubość ok. 5 cm. Wsławiamy do rozgrzanego piekarnika o temperaturze 180 stopni. Natychmiast zmniejszamy temperaturę do 150 st. i pieczemy 60 do 75 min. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy lekko drzwiczki i czekamy aż beza ostygnie. W tym czasie ubijamy śmietankę. Po ostygnięciu bezy odwracamy ja spodem do góry i nakładamy ubitą śmietanę. Na to kładziemy owoce (porzeczki, maliny lub marakuja). Lepiej nie dawać za dużo, albo po trochu każdych, bo nie robimy sałatki owocowej tylko słodką beze z owocami. Smacznego!!!