Jump to content
Dogomania

sundayrose

Members
  • Posts

    965
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sundayrose

  1. [quote name='psiakiGabi']Fotki grzecznego Bruna już widzieliście, więc dzisiaj będzie trochę fotek Bruna - wariata:evil_lol: [IMG]http://i55.tinypic.com/w7o51t.jpg[/IMG] trochę go pokręciło :evil_lol: [IMG]http://i55.tinypic.com/e6qah4.jpg[/IMG] Patrzcie jaki jestem agresor :diabloti: [IMG]http://i52.tinypic.com/do6qab.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/262xfyc.jpg[/IMG] Dwaj wariaci :crazyeye: [IMG]http://i54.tinypic.com/3zo6v.jpg[/IMG][/QUOTE] Ja tak patrzę, patrzę i czasem nie mogę uwierzyć, że to ten sam pies, który pokazywał zęby w schronisku! :)
  2. [quote name='monika083']kochani ,wplacilam juz na grudzien ..jeszcze nie dotarlo? prosze sprawdzcie[/QUOTE] Dotarło, dotarło :) Dzięki. Wczoraj zrobiłam aktualizację pierwszego posta dopiero...:shake:
  3. Normalnych inaczej nie brakkuje na tym świecie, niestety :( Z gorzowskiej akcji MZK nikt nie zadzwonił w jego sprawie... :( Ale super, ze Bruno ma się dobrze i ukazało się tyle ogłoszeń... Może, może ten szczęśliwy dzień i super domek nadchodzi dla niego!!! Musi się w końcu udać. No musi i już. Przepraszam, nie pojawiam sie często na wątku, mam bardzo ograniczony dostęp do netu teraz :( Pozdrawiam i dziękuję wszystkim bardzo :)
  4. Bardzo się cieszę, że miałyście rację, że jednak zaginął komuś a nie go ktoś wyrzucił. Zapowiedziałam swoją wizytę u Lorda niebawem, żeby sprawdzić jak się ma. Z tego co powiedział mi dziś jego pan, nadal wszędzie chodzi z czerwonym kongiem ode mnie :) Mam nadzieję, że go zaczipują chociaż... Dziękuję wszystkim po raz kolejny :) Do zobaczenia na innych wątkach!
  5. A i psiak w ogóle nie 'dziaduje' przy stole :) Czasem w kuchni tylko zwesza zapaszki i próbuje się zorientowac skąd owe aromaty pochodzą. Ale generalnie nie ma problemu z nim przy stole :) I chyba upatrzył sobie mojego Pawła na 'pana'... chodzi za nim, wodzi za nim wzrokiem, słucha. No ale to on wychodzi z nim na wieczorny długi spacerek :)
  6. Do mnie też zero telefonów. Cały czas odświeżam ogłoszenie na szerloku z nadzieją... :( Super foty i super Bruno :) Ale on tak za rękę chwyta w zabawie rozumiem??? ;) Żeby komuś kiedyś nie odgryzł ;P
  7. Dodaliśmy trochę zdjęć na tę samą stronę (ten sam link). Zobaczcie, jak on wygląda. [URL="http://picasaweb.google.com/pavski/Fafik?feat=directlink"]http://picasaweb.google.com/pavski/F...eat=directlink[/URL] [URL="http://picasaweb.google.com/pavski/Fafik?feat=directlink"] [/URL] Wczoraj psiak został zaszczepiony i odrobaczony. Nie możemy chodzić po osiedlu z psem bez żadnego poświadczenia szczepienia. Pies został oceniony przez weta na 4,5 roku. Nie ma chipa. Przy szelkach, które znaleźliśmy u sąsiadów nie ma żadnego namiaru na właściciela. Ogłoszenia o jego znalezieniu wiszą w 7 okolicznych wsiach, u weta w Gorzowie i w schronisku. Pracownicy i kierownik schronu mówią, że nikt nie pytał o niego do tej pory. To nie jest typ uciekiniera. Na spacerze chodzi krok w krok za nami, czasem sobie pójdzie coś powąchać, ale momentalnie wraca. Na podwórko przy domu właściwie też nie chce iść sam, trzeba iść z nim. Utrzymuje kontakt wzrokowy z właścicielem, pies zorientowany na właściciela - tak powinno być ( moje psy są zorientowane na wszystko oprócz właściciela :shake:). Bezproblemowy pies praktycznie. Jest super. Trzeba go tylko wykastrować. Gdybym, nie miała moich dwóch, to bym go tu nawet nie ogłaszała. Zostałby bez dyskusji u mnie. [FONT=Wingdings][/FONT] Braliśmy go na osiedle i do miasta. Nie boi się ruchu ulicznego, autobusów, tramwajów, ludzi. Chodził elegancko wszędzie, bez problemu. Psiak iście miejski :) Autem jeździ spokojnie, ogląda sobie przez szybkę wszystko. Czasem tylko dwa razy pomyśli zanim wejdzie do auta. Ja mam dość napiętą sytuację. Moja mama nalega, żeby oddać go do schronu i żebym wzięła mojego psa już do siebie do mieszkania.Nie wiem, ile jeszcze będę mogła go trzymać. Szukajmy więc mu domu jednocześnie. Dzięki wielkie jeszcze raz za wszystko. Fafik też dziękuje [FONT=Wingdings]:) [/FONT] [FONT=Wingdings] [/FONT]
  8. [quote name='andegawenka']Wygląda jak świński ryjek. Wprawdzie to nie jest ogłoszenie do adopcji ale może ta fotka z domu lepsza bedzie...co sądzicie...?[/QUOTE] No dałam w ogłoszeniu kilka zdjęć, także to z domu. Ale wszyscy zgodnie twierdzą, że on w rzeczywistości nie wygląda tak, jak na tym zdjęciu z mieszkania... Tak, czy inaczej właściciel z pewnością go rozpozna... jak będzie chciał...
  9. Zrobiłam chłopakowi ogłoszenie na szerloku [url]http://gorzow.szerlok.pl/oferta/znaleziono-mieszanca-boksera-staffika-marwice-gorzow-wlkp-ID4re8.html[/url] Zostawiłam opis 'mieszaniec boksera/ staffika' - jeśli po obejrzeniu kolejnych zdjęć ocenicie, ze jednak nie ma z asta/ stafa nic, to automatycznie zmienię opis. Mam nadzieję, ze ok.
  10. Wet jutro rano na 100% czynny. Dowiedziałam się właśnie, że psiak miał na sobie szelki (tak myslalam, bo nie miał żadengo śladu po obroży). Moi sąsiedzi mu zdjęli szelki, bo były rozerwane... Zgłosze się dziś do nich po nie, mam nadzieję, że ich nie wyrzucili!!! Moze jest tam jakiś namiar na właścicieli? Ludzie, nie wiem, jak wysiedzę dziś. Już bym pojechała do weta... :( Kajusza, sadziłam, ze wczoraj pojadę z nim, ale nie dałam rady. Zaraz go wrzucę na szerloka. Moze akurat go ktos rozpozna.
  11. Hej, jestem wreszcie. Mam nadzieje, ze net nie zawiedzie... Dziękuję wszystkim za odzew na wątku :) Jedną rzecz chciałam sprostować. Te zdjęcia są trochę mylne. Pies jest naprawdę nieduży- sięga w kłębie do kolan. Jest bardzo chudy - widać kręgosłup, obie kości miednicowe i wszystkie żebra - nie sądzę, aby tak miał wyglądać nawet bokser :shake: Jego gabaryty nie wskazują, aby był mieszanką jakiegoś molosowatego psa. Czy wyrzucony, czy się zgubił, musiał się trochę błąkać i będziemy mu szukać albo starego albo nowego właściciela. Poza tym, on ma posturę 'amstafową' / 'stafikową' (tzn. dosc niski, bardzo muskularny) i szeroki masywny pysk. Wszyscy, którzy go widzieli na pierwszy rzut oka stwierdzili, ze to pies 'z tych groźnych ras' ( wiem, niefortunne określenie, ale taki jest już stereotyp). Zrobiliśmy trochę więcej fot i filmiki, jak pies aportuje itd.. Może dziś wieczorem mój Paweł wrzuci to wszystko na picasso i podam tu linka, wtedy same ocenicie i coś ustalimy, żeby ogłoszenie nie było mylące :) Ja jestem niestety po małym zabiegu i jestem uziemiona w domu kompletnie bez formy przez dobrych kilka dni. :shake: Dzwoniliśmy do schroniska, nikt takiego psa nie szukał :( Zrobię dziś wstępne ogłoszenie, wydrukuję kilka i poproszę chłopaka, żeby zawiózł do schronu jutro i po okolicznych wsiach porozwieszał (choć powiem, ze jak mi zginał pies, to w okolicy nie było drzewa na którym nie wisiało ogłoszenie, że go szukam, ruszyłam lokalne radio i gazety- a tu nie widać ani nie słychać nic- smutne :shake: ). Jak tylko będę w stanie, przejadę się z nim do weta, zobaczyć, czy ma jakiś czip - mam nadzieję, ze będę w stanie to zrobić jutro :roll: Ze względu na nagły zabieg, pies jest nadal w domu moich rodziców razem ze mną. Ale jak tylko wydobrzeję trochę, to będę musiała go zabrać do siebie, do mieszkania.
  12. [quote name='psiakiGabi']Bruno od dzisiaj ma dziewczynę:cool3: przywieźliśmy dzisiaj sunię z Dymin i o dziwo Bruno od razu ją polubił, no to sobie mieszkają po sąsiedzku;) Bruno z kojca pyskuje na wszystkie psy, ale Rudzia chyba przypadła mu do gustu bo na nią narazie nie pyszczy:cool3: hmm.. czyżby miłość od pierwszego wejrzenia? :loveu:[/QUOTE] Ło ludzie ! Jeszcze romans w tej całej sytuacji! :) Przepraszam, mam obecnie bardzo ograniczony dostęp do netu :( Wszystkim Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok życzę - Brunkowi i wszystkim psiakom domków przede wszystkim!
  13. Witam, informuję o nowym wątku znalezionego mieszańca boksera i chyba staffika :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/199030-Porzucony-mix-boksera-staffika-Gorz%C3%B3w-Wlkp.?p=16001911#post16001911[/url]
  14. [B]Dzień przed Wigilią przed 20.00 dostałam info, ze 100m od mojego domu przy drodze w śniegu leży pies. Na miejscu zastałam trzęsącego się, lezącego, wychudzonego mieszańca boksera/ staffa. Pies z wielkim trudem wstał. Nie był w ogóle agresywny, patrzył tylko wielkimi oczami, chyba zdziwiony, że ktoś się zainteresował jego beznadziejnym losem. Zachęcany szedł powoli za nami (byłam z sąsiadem) - psiak miał ewidentnie problem z chodzeniem - te 100 metrów pokonywaliśmy ok 20 minut [/B][B] Nie mógł wejść na 2 stopnie o własnych siłach. Nakarmiony położył się i spał około 12 godzin. Psiak miał przecięte wargi.[/B] Chyba te 12h były mu potrzebne, żeby się ogrzać i nabrać choć trochę sił. Na szczęście rano wyglądał już lepiej i miał chęć wyjść na dwór - ale tylko w obecności człowieka - sam nie chciał nigdzie się ruszyć. Nadal miał kłopot z chodzeniem. Nikt z nas nie miał serca odwozić go w takim stanie do schroniska w Wigilię... Został więc na święta w domu moich rodziców. Od ludzi dowiedziałam się, ze pies błąkał się po wsi w tym dniu - nikt nic więcej nie był w stanie powiedzieć. Nikt tego psa nie znał, więc nie należał do żadnego z mieszkańców. Trudno określić jego historię - biorąc pod uwagę jego stan i wyczerpanie, musiał błąkać się już jakiś czas. Położył się w miejscu, w którym 'ludzie' często wyrzucają psy z aut i odjeżdżają, może więc i on czekał na swojego właściciela tam gdzie pan go porzucił. Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, w takim stanie nie przeżyłby tej nocy na takim mrozie leżąc w śniegu! Teraz psiak nabrał już sił. Po kilku dniach okazał się bardzo przyjaznym i grzecznym psiakiem, który nieustannie domaga się rzucania zabawki do aportu. Pies sięga mniej więcej do kolana, jest wielkości i postury asta, nie jest wykastrowany. Trudno mi określić jego wiek. Ma jakby spiłowane kły. Myślę, ze ma ok. 4 lat. Podeszliśmy do niego z dużym dystansem. Ale pies nie jest w ogóle agresywny (w trakcie świąt mieliśmy wielu gości). Mozna mu odbierać zabawki z pyska i dotykać miski w trakcie jedzenia. Nie brudzi w domu. Wie do czego służy kanapa i fotel. Wychodzi na dwór tylko w towarzystwie kogoś. Ładnie chodzi na smyczy. Przychodzi na zawołanie. I chce ciągle aportować... bezustannie nosi zabawkę w pysku i przynosi aby rzucić mu kolejny raz. W domu są już dwa nasze dorosłe i duże psy (kastrowane), które absolutnie nie akceptują innych psów - są więc odseparowane. Strasznie szczekają, jak tylko wyczują obecność boksia w pomieszczeniu obok - nie robi to jednak na biedaku żadnego wrażenia, nie szczeka, nie reaguje. Niestety podczas wczorajszego spaceru, psiak wymknął się z obroży na widok innego psa... Pobiegł do niego, obwąchał, poderdał obciętym ogonkiem i wrócił do nas w ciągu minuty ma szczęście... A więc pies jest przemiły ( na razie ), choć domaga się uwagi. Trudno uwierzyć, że spotkał go taki los. Poniżej wklejam link do kilku zdjęć: [URL]http://picasaweb.google.com/pavski/Fafik?feat=directlink[/URL] [FONT=&quot] [B][COLOR=red]Bardzo proszę o pomoc z znalezieniu domu dla psiaka.[/COLOR][/B] W domu są 2 duże psy już i nie ma możliwości przygarnięcia trzeciego. A ten piesek będzie wielką radością nowego właściciela i naprawdę zasługuje na fajny domek :) Sprawdzamy, czy ewentualnie będzie mógł zostać na DT w moim mieszkaniu w mieście - to zależy od jego zachowania (czy nadaje się na mieszkanie w bloku, gdzie mieszka wiele innych psów i ludzi) i od mojego towarzysza życia... W ostateczności psiak będzie musiał trafić do schroniska, czego naprawdę nie chcę. Dlatego proszę o pomoc!!![/FONT]
  15. [quote name='dzodzo']Kajusza z mojej strony poszlo 70 zł za transport zwrotu dla Sundayrose, ale poczekamy az potwierdzi ze dostala;)[/QUOTE] Tak, właśnie sprawdziłam, wpłynęło. Dziękuję! :)
  16. Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Znów Bruno w śniegowej scenerii :p Dzięki Za fotki :) Super jest :)
  17. A kto dzis w wyborczej????????? Widzial ktos?
  18. A ok :) Już myslalam, ze nie Kajusz, tylko Kajusza będzie :diabloti: ;)
  19. Sluchajcie, na SIOZie jest napisane, że to suczka :O mnie sie wydawalo, ze to pies! Do sprawdzenia w sobotę, lub przy najblizszej wizycie w schronie...
  20. Paliwo zglosilam do dzodzo. Oplata schroniskowa jeszcze do ustalenia z kierownikiem schronu. Ale w razie co Kajusza przekaze swoja styczniowa deklarację na pokrycie tego kosztu.
  21. Hej, jak się ma chłopaczek? Może jakieś fotki macie z nowego miejsca?
  22. [quote name='oris'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Po wizycie u weta wiemy na razie tyle: osłuchowo jest ok. temperatura w normie, morfologia krwi w normie. [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ma tez robione szczegółowe badania krwi, ale na ten wynik trzeba czekać, wet pobrał też wyskrobiny z różnych miejsc i tez czekamy na wynik, Na pierwszy rzut oka wet stwierdził ze to nie musi być nużyca, a jedynie koszmarne uczulenie na pchły. Dostał środki przeciw pchłom na odrobaczenie i tablety na podniesienie ogólnej odporności organizmu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z podstawowych badań krwi wyszło ze Oskar jest jedynie odwodniony. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wet stwierdził, ze tak naprawdę wychodzi, ze jest w lepszej kondycji niż może to wynikać z jego wyglądu. U weta był grzeczny. [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Przed i w trakcie podróży dawaliśmy mu ciepłą wodę - pił STRASZNIE DUżO - az mnie to zdziwilo... i stawaliśmy na siku ;) Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
  23. Jestem. Psiak juz w Poznaniu. Najpierw piszczał moszcząc sobie legowisko, a pozniej przespal cala drogę - jest kochany i spokojny :) Stawalismy na siku itd. grzecznie na smyczce chodzil i wracal chętnie do auta... Maz oris zabrał psiaka od razu do weta. Potem ma być pod Poznaniem w hoteliku, ale z tego co mi powiedziano, będzie w domu :) I tyle. Czekamy na wieści od weta z pierwszych oględzin i badan...
  24. Tak, maluch jutro jedzie do Poznania :) Tylko zapowiadaja tragiczną pogodę jutro, więc jakby bylo dramatycznie, to sobie odpuscimy i moze ruszymy w niedziele? Ale to się dogadamy w razie co!
  25. Widziałam! Białasek z Kajuszą na zdjęciu :) Pierwszy! Tak jak zawsze jest pierwszy z buziakami ;) Fajnie, niech się coś ruszy... na mmgorzow ludzie apeluja, ze Warta wysoka, zeby brać psiaki - moze to cos da... :S
×
×
  • Create New...