Jump to content
Dogomania

sylwiairys

Members
  • Posts

    169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwiairys

  1. na SM nie podawałam bo jak Amiga mówiła że czepiają się o plakaty to nie skupiałam się na tym .... z rana byłam na Os przy arce i kolorowym w sobotę może się umówimy ( Amiga i Irenka ??? ) na spacer po łąkach nowohuckich tam można by rozdać ulotki ludziom spacerującym rowerzystom komukolwiek tam są tez działki ludzie tam dokarmiają psy to może i ona tam będzie podjadać jak by ją ktoś wypatrzył to jakoś byśmy ją złapały ona najbardziej aktywna była w nocy skakała po oknach i parapetach ale nocne szukanie jest utrudnione ( czarne na czarnym tle ) ..... myślę że nie ma co rąk załamywać tylko działać ja mogę godzinke dwie z rana przed pracą a w sobotę to możemy pospacerować dłużej ona jest płochliwa więc każdego ruchu nawet najdrobniejszego trzeba wypatrywać .... nie wiem co jeszcze dodać jutro kupię tusze do drukarki i postaram się te ogłoszenie zmniejszyć programem żeby powstały mini ulotki 4 na kartkę to by pasowały do rozdawania ..... ona jest dzika a może i nie może przed kimś się otworzy bo tak na dobrą sprawę to nie wiemy co nią kieruje naturalne instynkty przekazane w genach siedzą w niej tylko potrzeba odpowiedniej osoby która ją otworzy na świat a tak jak już wcześniej pisałam 5 dni wystarczy i sunia się otwiera ( 5 dnia wyszła do mnie z kuchni do przedpokoju a to duży wyczyn jak na takiego dzikusa )
  2. byłam rano obleciałam swoje osiedle i kolorowe pytałam się bezdomnych kolekcjonerów i oferowałam nagrodę pieniężną jeżeli któryś zauważy małą i da znać gdzie ją widział uczuliłam że jak by ją znaleźli w kącie to muszą ja szybko złapać i nie wypuszczać z rąk bo jest bardzo dzika i boi się ludzi jak ognia jeżeli małej udało się przelecieć przez kolorowe to dalej są już łąki nowohuckie działki i szczere pola tam będzie ciężko ale warto może porozwieszać ogłoszenia w tamtej okolicy bo w weekend tam spaceruje dużo ludzi z psami a ona nie boi się psów tylko ludzi więc może ją jakiś wyczuje i zwróci tym uwagę swoich podopiecznych :( sytuacja jest nie wesoła ona bardzo jest nieufna do mnie w niedzielę wieczorem wyszła z kuchni do przedpokoju i zaraz uciekła na posłanie więc zanim ktoś ją oswoi to potrwa ..... do mnie też jeszcze nikt nie dzwonił sąsiedzi u mnie w okolicznych blokach są poinformowani mają patrzeć
  3. byłam z Irenką jeszcze na obchodzie teraz byłam sama i nic świeciłyśmy latarkami w zakamarki wiem że łatwo jest pisać co powinno a co nie się robić ale to nie jest pies oswojony z człowiekiem ona prędzej wbiła się w jakiś kąt tak żeby nikt jej nie widział i tam siedzi na otwartą przestrzeń nie wyjdzie do ludzi nie podejdzie bo się boi ..... adresówkę nawet jak by miała to by została w moich rękach bo ona wyrwała się ze obroży i z szelek !!!! jutro z rana przelecę osiedle i poszukam jej porozwieszałyśmy z Amiga ogłoszenia może ktoś ją zauważy i da znać
  4. :-( dzisiaj już był postęp wyszła nawet do mnie z kuchni standardowo poszłyśmy na spacer bo rano tylko patyczak był asekurowana szelkami i obrożą wcisnęła się w żywopłot tyłem jak by wiedziała że jej to coś pomorze i zanim się schyliłam żeby ją poodciągać do góry to już jej nie było trwało to chwilę na tyle krótką że nie udało mi się je dotknąć ..... kur... jestem zła na siebie i na nią no i głupio mi :oops: z powodu niezręcznej sytuacji w jaką was wpędziłyśmy ....... idę jeszcze raz jej szukać wezmę latarkę popatrzę po śmietnikach pewno się gdzieś wbiła i siedzi może uda się mi ją znaleźć ...... mały dzikusek
  5. [quote name='malawaszka']dzięki za relację - oby tak dalej ze spacerkami bo nie z warkotami przy misce - a na ludzi tez warczy jak je?[/QUOTE] co do warczenia na ludzi to raczej nie bo ona zaczyna jeść jak jestem oddalona od niej ..... jak jej podtykam na palcu jedzenie to zlizuje( raczej psa traktuje jako wyjadacza misek niż człowieka ) :evil_lol:
  6. my już dzisiaj byłyśmy na spacerku wszystkie 3 Kama wystrugała połamane patyczki :) oczy ma mniej wystraszone no i ważna informacja przy porannym karmieniu ( ryż marchewka mięsko bo sucha karma niestety nie idzie ) gdy do Kamy podeszła Lady to mała rzuciła się na nią powarkując oczywiście nic się nie stało bo huska jest zrównoważona i odsunęła się spokojnie wracając do swojej miski .... TABLETKA NA ODROBACZENIE PODANA :)
  7. zrobić zrobiło byłyśmy już dziś na spacerku Kama szła spokojnie oczywiście ogon podkulony łeb spuszczony ale szła i nie szarpała spotkałam sąsiadkę która wie że mam różne przepadki więc Kama choć nie chciała została wygłaskana potem już nie protestowała oczka miała wystraszone ale już nie tak jak na początku więc przełom nastąpi szybko ( mój upór jest silniejszy niż strasz sznupki ) a hyska ją zachęca pokazuje co i jak a jak mała zaczęła panikować ta szybko do niej podeszła i uspokoiła ją dotykając ją pyskiem nic nie jest przypadkiem wczoraj pomyślałam o drugim psie że to jej pomoże wyjść z dołka i dzisiaj moje życzenie się spełniło ( anioły czuwają nad sznupką )
  8. no i stało się miałam pisać za jakiś czas ale wydarzenia same nakręcają scenariusz dzisiaj przyjechała do mnie sunia wyrzucona przez BARDZO KOCHAJĄCYCH WŁAŚCICIELI ( historii jej nie będę pisać bo wątek niedługo się pojawi na dogo ) Kama oczywiście wystraszona ale powoli się przełamuje przy koleżance która jest psem dobrze ułożonym z poprawnymi zachowaniami co zaowocowało lekkim podniesieniem ogona i zmianą pozycji na posłaniu z zaciekawieniem obserwuje poczynania Husky patrzy jak ją głaszczę rzucam piłkę a jak spacerowałyśmy po pokoju jak ją zawołałam to przyszła wtuliła się i grzecznie siedząc czekała co będzie dalej .... taki pies jest jak anioł przysłany do wyprowadzenia Kameli z dołka .... z szelek się nie wyrwie i jutro będziemy próbowały wyjść na spacer w towarzystwie Husky ( dałam jej na imię Lady bo tak się zachowuje) oto fotki Kamy i panienek [URL]http://img26.imageshack.us/i/pulpit1e.jpg/[/URL] tu pierwsze zdjęcie w górnym prawym rogu z przed momentu widać poprawę w postawie Kamy [URL]http://img714.imageshack.us/i/collagesr.jpg/[/URL] a tu Kama z Lady były niuchania zaczepiania łapką pyszczkiem ze strony Lady Kama na to wszystko lekko podniosła ogonek jak by pokazywała że jej się to podoba
  9. [quote name='Madziek']a Sylwiairys się zgodziła przyjąć Rona?????[/QUOTE] tak zgodziłam się ale od dwóch tygodni cisza a ja mam już w domu jedną sunię ze schronu i czekam w sobotę na jednego bezdomniaka więc RON musi poczekać ile to nie wiem LI1 przekazała informację ale nie było odzewu :( najwidoczniej to jeszcze nie ta pora ..... dam znać jak się zwolni miejsce
  10. [quote name='AMIGA']No wlaśnie Sylwia narazi boi się z nią wychodzić, tym bardziej, że szelki mimo dopasowania są nieco za luźne. Boi się tym bardziej, że sunia jeszcze nie nabrała pełnego zaufania do niej. Postaram się wpaść jutro do Sylwii i dowieźć jej obrożę. Wtedy Sylwia będzie się czuła bezpieczniej. Od razu dowiozę Sylwii tabletkę na odrobaczenie, którą dostalam od wetki a ktorą wożę sobie w torebce (torebce może pomoże?)[/QUOTE] NO NO to ja po tygodniu nie zdam raportu bo nie będę się powtarzać :diabloti: a tak reasumując to byłam z nią raz na spacerze i stwierdziłam to co stwierdziłam i na razie spacery poczekają to tyle uciekam do swoich obowiązków i jak minie odpowiednia pora opowiem to i owo o małej .... jak mnie Amiga nie ubiegnie :mad: czekam do czwartku jak do mnie przyjedzie :evil_lol:
  11. [quote name='li1']Sylwiairys, czy moge ten opustoszaly dom wypelnic Ronem ? Pisalas kiedys, ze moglabys wziac go na DT po swietach. Jest szansa ?[/QUOTE] byłam na wątku Rona nie wiem jak teraz jego zdrówko :( mało informacji co się dzieje z psem ( przejdźmy na PW czekam na informację )
  12. a ja ze swojej strony chciałam podziękować Irence za miłą współpracę za zaufanie którym mnie obdarzyła ( trzy miesiące temu jeszcze byłyśmy sobie obce :) ) i za Patoska dzięki któremu moja wiedza przelana na prace z nim okazała się przydatna , dziękuję tez nowym właścicielom za to że otworzyli swoje serca dla naszego Patuli ,tym co byli pisali czekali i trzymali kciuki za Irenkę i jej długą ale owocną walkę też dziękuję ..... mój dom opustoszał jeszcze tylko budzik z rana przypominał mi o tym że pora dać leki Patuli został kocyk i puste miejsce ale w sercu pozostał pies który tak walczył że wywalczył to co mu było pisane WŁASNY DOM
  13. no i wyruszyli niecała godzinkę temu , Patos trochę wystraszony ale chętnie wskoczył do autka wie że w jego życiu będą zmiany boi się ich bo nie wie co go czeka . niespodzianką będzie dla niego wspaniały dom z ogrodem w którym można pobiegać no i kolega lekko nadpobudliwy ale spokojny ( będą się uzupełniali ) ja lecę odpocząc bo nocne latanie dało mi w kość ( rozwolnienie się wstrzymało węgiel i smecta zrobiły swoje ) reszta w łapkach i serduszku Patosa ale on sobie poradzi jest silny i mądry rozkocha w sobie nowych właścicieli tymi oczkami miziastymi :) ..... czekam na relację Irenki jak wróci ona też pewno ma nerwa i mnie dopadł stres :( jutro będzie słoneczko
  14. [quote name='irenaka']A ja Cię będę pilnować:diabloti:;), jak się dziewczyny zgodzą:evil_lol:[/QUOTE] chcesz się cichcem wkręcić na DT a masz swoje spanie i co lubisz jeść :eviltong: bo ja ci taką dietę przyszykuje że uciekniesz szybko :diabloti: pilnuj pilnuj każdy musi mieć od czasu do czasu kontrolę :cool3:
  15. a tu Sylwia melduje się i po nowym roku 3-4 stycznia mogę zaproponować DT dla najbardziej wycofanej suni , zobaczę co mogę zrobić wyzwania mnie nakręcają do dalszej walki :) reasumując " jestem gotowa czekam na hasło "
  16. [URL="http://img207.imageshack.us/i/dsc020230.jpg/"][/URL][URL="http://img207.imageshack.us/i/dsc020230.jpg/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8515/dsc020230.th.jpg[/IMG][/URL] patrzcie i delektujcie się bo ja mam podusie a wy nie :) hau hau
  17. Na sobotę jesteśmy umówieni na spotkanie w Krakowie Patosa z państwem i ich piesiem
  18. odpowiedź idzie prosto od nas Irenka wróciła do łóżeczka żeby się wykurować ..... z naszego dzisiejszego wyjazdu mogę powiedzieć tyle : dom duży ogród duży Patos miałby fajnego kompana i teren do zabaw i rozsądnych oraz odpowiedzialnych właścicieli .....jednogłośnie z Irenką jesteśmy na TAK co do adopcji temat otwarty (pozostawiamy to do decyzji państwa u których dzisiaj byliśmy) , ustalona jest ewentualna konfrontacja Patosa z pieskiem na naszym terenie ..... to tyle nic dodać nic ująć
  19. a Patos też trzyma , dzisiaj od rana skubał pazurek jak by sobie wróżył " wezmą mnie do domku ? " czy " nie wezmą " a może " wezmą mnie do domku?" ja musiałam na chwilkę puścić bo jedzonko gotowałam dla Patosia ryż z ukochaną marcheweczką i do tego mięsko :) pycha , a może ktoś pójdzie ze mną na spacerek poślizgamy się ? hau hau
  20. witaj masz zdjęcie pieska ja chętnie go przyjmę na tym-czas ale dopiero po świętach bożego narodzenia bo mam rodzinę w warszawie a chcę święta spędzić z nimi mój telefon 518-928-608 pozdrawiam Sylwia
  21. my z Patosem jesteśmy :) pogoda nam nie straszna , a jak tak spacerujemy zaczepiamy ludzi może komuś Patula się spodoba i zabierze go przed świętami do domku i już nie odda , czekamy na Irenkę jak się pojawi na wątku a może u nas na kawie :)
  22. my od kilku dni tak jak Irenka jesteśmy smutni :( w nocy przed odejściem Diany Patosek popłakiwał przez sen jak by wiedział że przyjdzie ta pani w ciemnej szacie i zabierze ukochanego przyjaciela gdzieś do doliny rozkoszy gdzie kosteczki i ciastka są na wyciągnięcie łapki , Patos ma się dobrze na deszczu nie lubi spacerować to fakt ale mam duża parasolkę więc dajemy radę , pozdrawiamy wszystkich i czekamy Irenko na ciebie ....."Śmierć ukochanej osoby okrada nas z niezbędnego wewnętrznego ciepła. Albo może zdmuchuje stały płomyk piecyka, wygaszając palniki."
  23. co do snów to bez obaw jak tylko znajdzie się ktoś kto pokocha i przygarnie Patosa oddam go bez zająknięcia spakuje wyprawkę dam listę obowiązków no i pouczę jak postępować :) a z najświeższych informacji to Patos zaczął gadać mruczy wzdycha nawet jak ziewa to wydaje fajny pisk jak tak dalej pójdzie to zacznie gadać :) a święta niedługo .... MIKOŁAJU prosimy z Patoskiem o dobry ciepły domek .hau hau. :)
  24. czytam i czytam ..... klin klinem owszem tylko powinno to być na zasadzie poprawy stosunków z nowym pupilem bo każda zmiana powinna i w nas spowodować zmiany na LEPSZE . co do wolności :) pomimo posiadania rodziny jestem wolnym człowiekiem :eviltong: fotki przecudne a kwestia bezmiskowego poczęstunku Patosa czego Irena nie wyjaśniła jest taka : że u mnie w domu ( polecam każdemu kto tego nie robi) panuje zasada że nawet jak masz malutki kąsek dla pupila to możesz mu go pokazać ale miejscem z którego on trafi do jego pyska to jest właśnie miska i tylko miska :diabloti: ..... no i w życiu trzeba być twardym ( czyli konsekwentnym ) pozdrawiam wszystkie ciotki w imieniu Patosa i całej naszej tymczasowej rodziny [URL="http://img254.imageshack.us/i/dsc01721s.jpg/"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/360/dsc01721s.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img543.imageshack.us/i/dsc01850y.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/9956/dsc01850y.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img100.imageshack.us/i/dsc01719u.jpg/"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/7342/dsc01719u.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img139.imageshack.us/i/dsc01718g.jpg/"][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/2623/dsc01718g.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img254.imageshack.us/i/dsc01721s.jpg/"] [/URL]
  25. "Gdy widzę jak zwierzęta cierpią, umieram razem z nimi... później na nowo się odradzam by konać z kolejnymi... moje serce nie jest sercem człowieka... ponieważ moje serce ma uczucia ..."
×
×
  • Create New...