Apolla
Members-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Apolla
-
A to nie jest tak, że każdy rolnik co ma konia może się starać o dotacje na tego konia??
-
Dla alergików rasa- Lhasa apso
-
znaczy, te psy niby sobie siedzą na schodach, przed domkiem i pilnują domu... a jak szłam z moimi psami np. do sklepu i chcąc nie chcąc musiałam obok przejść to rzucały się na moje psy!! :( :( Kiedyś było tak, że szłam z moją sunią do sklepu właśnie i taka duża suka na nią wyskoczyła... goniła ją aż do samego domu i tam zaczęła ją gryźć!! Całe szczęście że mój tata właśnie z pracy wrócił właśnie i tego psa krzesłem walnął parę rasy... zabolało to tego psa i uciekł... A właściciel tego psa tylko patrzał i się śmiał!!
-
Padoki nie wyglądają źle (co widzę na zdjęciach), nie są niedożywione. Wyglądają dobrze. Też trzymam konia whowie bezstajennym i tylko na zimę jest otwierana stajnia- wchodzi kiedy chce i wychodzi kiedy chce :)
-
Mam duży problem. A mianowicie mam psa kundelka, który przybłąkał się dwa lata temu. Na początku jak go zobaczyłam pomyślałam- on chyba przez miesiąc nie jadł!! Od tamtego czasu nic się nie zmienił!! Nadal jest chudy... prawie nic nie je... próbowałam wszystkiego żeby tylko przytyła on nic!! Jak zje to raz dziennie i to bardzo mało!! jest tak chudy, że mogę go w części lędźwiowej objąć ręką...! jest dobrze umięśniony ale strasznie chudy. Trochę mi żal z nim wyjść np. na spacer bo jak ludzie go widzą to myślą że go głodzimy!! A to nie prawda bo miskę praktycznie ma ciągle pełną i co chwilę coś dostaje. Co mam zrobić żeby przytył?? A może być tak że on jest takiej postawy?? A mam jeszcze jedno pytanie które mnie nieppokoi: czy można łączyć karmy psie z kocimi?? Praktycznie są tpo te same karmy ale różnią się mtylko ceną... Można podawać kocie karmy psom?? A psie karmy kotom??
-
Czy firma Dante jest dobra?? Wiem, że jest tania ale chciałabym się czegoś o niej dowiedzieć. Kupiłam dwie puszki tej karmy i jedną suchą. chciałabym wprowadzić ją do diety moich psów, za bardzo nie stać mnie na droższe karmy i szykam jakiejś tańszej :)
-
co zrobić, gdy psy, które latają luzem po ulicy, a nawet na podwórku mogą sobie chodzić przy otwartej bramie i są agresywne rzucają się na inne psy, które widzą już z daleka?? Zawsze z psami wychodziłam jeden raz dziennie na spacer, ale gdy w naszym sąsiedztwie pojawiło sie więcej psów przestałam z moimi psami chodzić na spacery. po prostu nie mogłam, bo psy które były spuszczane, żeby sobie po polach same pobiegały od razu chciały się rzucać na moje psy!! Najczęściej chodziłam obok płotów i gdy te psy się rzucały przekładałam moje psy do ogrodu sąsiada!! Nie chciałam, żeby moje psy zostały pozagryzane!! Prośby do sąsiadów nic nie dały bo psy dalej się rzucały!! Chcę chodzić z moimi zwierzętami nba spacery ale nie mogę bo boję się że jak się zbytnio oddalę to te psy je pozagryzają a ja nie dam rady ich obronić!! Moje psy to kundelki małe a te psy co je terroryzuję sa duże, silne i masywne (najczęściej w typie bokserów albo molosów)!! Błagam o pomoc, jak się przed takim czymś bronić?? Odstraszyć jakoś psa?? czy podnieść i bronic mojego psa??
-
U nas jest dobry weterynarz. Mama do niego pójdzie, bo mnie nie będzie w tym czasie :( Byłam u tego weterynarza co chciał dać te zastrzyki, bo nasz vweterynarz do którego mamy zaufanie wyjechał :( Ale ma za tydzień wrócić :)
-
No tak prawda :( A cioci powiem :)
-
Pójdę na wizytę i umówię się na zabieg. Ale nie miejcie pretensji że chciałam zastrzyk bo na prawdę nie wiedziałam :(
-
on powiedział, że można używać tego zastrzyku co jakiś czas normalnie :( :( Przep[raszam was ja nie mwiedziałam że te zastrzyki to coś złego, moja ciocia swojemu kotu co jakiś czas chodzi wstrzykiwać i wet nie mówił o przeciwwskazaniach :( :( :( Ok. póijdę i umówię się na zabieg. A jest możliwość że w czasie zabiegu pies umrze?? Bo słyszałam coś podiobnego, że to fdo końca nie jest bezpieczne. Może być tak że psina się nie obudzi?? Tego właśnie się bałam, a nie chodzi mi o kasę... :( :(
-
[quote name='jambi_']a ja myślę, że powód być może jest! na jakiej podstawie oceniasz że to tęsknota a nie choroba? a skąd masz pewność że szczenie było tylko jedno?! a może były dwa, lecz ten drugi się nie urodził, martwy - przepraszam za słowo - rozkłada się... tu jest konieczny wet! kolejna rzecz - 10 lat, to jeszcze nie starość, ona może jeszcze nie raz być szczenna!!! Przepraszam, nie czytałam całego watku, ograniczyłam się do pierwszej strony, ale dalej nie wytrzymałam, więc byc może ktoś już wyżej pisał to samo...[/QUOTE] Byłam u weterynarza i wstrzyknie jej ten zastrzyk, żeby następny raz nie zaszła w ciąże, wiem, że trzeba go powtarzać :) A pytaliście skąd wiem, że jest jej smutno a nie jest chora tak?? A no stąd, że łaziła tam gdzie był szczeniak, popiskiwała za nim :(
-
[quote name='Martens']Dla osoby, której po kilkunastu latach odchodzi przyjaciel, który towarzyszył jej pół życia czy więcej, słowo "zdechł" jest trochę nie na miejscu. A jesteś na forum miłośników psów, a nie z koleżankami pod trzepakiem. Tam może nikogo takie słowo nie razi - tu i owszem. Jak się martwisz o ludzi i najwyraźniej przeszkadza Ci, że ktoś dba o zwierzęta, to co tu robisz - idź na forum wolontariatu w domach dziecka :roll: Zaczynam żałować, że produkowałam się w Twojej obronie, bo żadne z Ciebie zahukane dziecko, tylko przemądrzała młoda dziewczyna, po której należałoby się spodziewać trochę więcej taktu... :p[/QUOTE] Aż tak przeszkadza Ci moja obecność na tym forum?? Może mam się stąd wynosić co?? A i nie obchodzą mnie bardzioej ludzie od zwierząt... nic o mnie nie wiesz więc na jakiej podstawie te wnioski... czy gdybym chciała być na stronie wolontariatu o dzieciacxh to co bym tu robiła?? Zastanów się trochę... no... A io jeżeli kogoś uraziłam pisaniem słowa zdechłe mto bardzo przepraszam, ale ja takiego słowa używam... być może przez to że nigdy mój pies nie "umarł". Być może gdyby tak było też powiedziałabym, że Perła umarła a nie zdechła :( Także przepraszam za moje pisanie tego słowa postaram się go więcej nie używać :( Jeszcze raz bardzo przepraszam :(
-
W przyszłości chciałabym pomagać dzieciom niepełnosprawnym. Chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej o tego typu leczeniu. jeśli moglibyście mi pomóc to z góry dziękuję :) Chodzi mi tu o informacje jak zacząć taką dogoterapię z punktu widzenia psa jak i człowieka. Byłabym bardzo wdzięczna za opisanie dokładnie wszystkiego po kolei :)
-
a mam do was takie pytanie, bo widzę że dużo was tu studiuje w Lublinie :0 czy w Lublinie jest specjalizacja hodowla koni?? A w jakim jeszcze miejscu oprócz lublina??
-
[quote name='Aleksandra Bytom']apolla ale nie miałaś świadomości że te zwierzęta były usypiane?,nie wiem jak wytłumaczyć o co mi chodzi,staram się patrzeć na to oczami dziecka i wiem że byłoby szczęśliwe narodzinami szczeniąt ale jak to wyglądało skoro maluchy zostały uspane? zapewne były to ślepe mioty, ja bym to pewnie przeżyła bardzo[/QUOTE] Boże święty... przecież jak byłam mała rodzice tłumaczyli mi, że szczeniaki mojego wujka kolega kupował i miał je u siebie... ja byłam naiwna i mała i jak mi tak mówii to tak było... Nic nie napisałam o tym, że wiedziałam o ich usuypianiu.. ja cie... A i moge pisać słowo zdechłe, bo wydaje mi się że zwierzęta raczej zdechną niż umierają...wy się tak o psy martwicie że są w schroniskach... a o ludzi to nikt się nie martwi... no jo ludzie zdychają a kundle umierają ! opanujcie się trochę słowo zdrechłe też jest dobre...
-
Słuchajcie mi naprawdę zależy na dobru psa... Ona przez dwa lata cieczki nie miała, no to b6yło to trochę dwiwne że dostała ją teraz :( Przykro mi, że trzeba było zabijać mioty, ale wolałam to niż miałyby żyć w schronisku. Byłam mała (TO DO CIEBIE DACOTE) byłam byłam byłam i myślałam że szczeniaki i to ich jak najwięcej to coś dobrego co powinien mieć każdy człowiek... Kocham zwierzęta, ale uważam że powinno się je usypiać. Może wszyscy będziecie mieć horror i terror przed oczami ale właśnie tak uwążaqm... Nikogo z tego wątku nie wywalałam tylko ukrytego smoka, bo prosiłam o pomocx a spotkałam się z ostrą krytyką a prosuiłam o pomoc. A i ktoś robuił off top na tym wątku o kotach to się wściekłam Mam 17 lat i nie jestem chora!!
-
Miałam wtedy chyba jakoś 7-8 lat i dla mnie wszystko co było młode małe i piękne powinno było się urodzić, a i m,yślałam, że było to dobre... P.S. dlaczego niektórzy tu zaśmiecacie mi ten temat?? !!!!!!!!!!!
-
boże... ile razy można wam tłumaczyć, że jak miałam pilnować psa jak byłam mała i nie wiedziałam, że kundle to coś złego?? No jak?? A ty ukryty smoku weź się ogarnij, bo po prostu przesadzasz... nie dość że mi rodziców obrażasz to jeszcze wmawiasz mi, że nie potrafię i nie kocham zwierząt skoro je usypiam...ale musisz wiedzieć że zwierzęta to całe moje życie i będę wiązać z nimi przyszłość. A i proszę Cię serdecznie abyś nie udzielała się w tym temacie. A mam do was pytanie: dlaczego z mojego tematu zrobiliście sobie jakiś temat o kotach i ich wydawaniu??
-
[quote name='toyota']Chyba talita pomyliła Ciebie z założycielką wątku :p[/QUOTE] A gdzie ja napisałam, że chce koty utopić?? A tak przy okazji ładnie że moich rodziców obrażacie,. dziękuje. Oni to czytali i jest im naprawdę miło. A tak przy okazji... ja jestem wolontariouszką i mam wpis do TOZu...
-
[quote name='Agata_']O matko, Apolla nie wiem czy Ty prowokujesz czy jesteś tak skrajnie nieodpowiedzialna (i tak delikatnie to okresliłam). 1) jak można 3 razy dopuscić do tego, aby suka zaszla w przypadkową ciążę? 2)jak można bredzić, że sterylizacja jest jej niepotrzebna 3)jak mozna pisać "zdechle" szczenie, można byłoby napisać "martwe" Tak jak pisze Martens weż Ty się skup na swojej suce i biegnij do weta, bo sprawa szczeniaka już jest zamknięta.[/QUOTE] Słuchaj, nie wiem czy ty slepa jesteś czy co... przecież na starość jej nie wystyrylizuję... jak miałam nie dopuścić do szczeniaków jak byłam małym dzieckiem wtedy i nie wiedziałam, że rodzenie kundli to coś złego!! Radzę Ci się uspokoić, albo APAP wziąć przed siadaniem do komputera... ty błyskotka też... A co do trzeciegio punktu... o boszsz... co zaróżnica czy szczeniak zdechł chy był martwy?? Na jedno wychodzi... Rzucasz się boszsz...
-
nie będziemy jej sterylizować bo nie ma już powodu. Kiedyś miała szczeniaki ale nie była pilnowana... po prostu jak miała to były usypiane. teraz na starość nie musi być sterylizowana. Nie jest osowiała ona raczej tęskni za szczeniakiem. Ale dziękuję za odpowiedź :)
-
Moja suczka (kundel) Perła kilka dni temu urodziła jednego zdechłego szczeniaka. Wcześniej miała dwie ciąże i szczeniaki rodziły się "zdrowe". Pies był pilnowany przed ciążą, ponieważ poprzez rozmnażanie kundli jest coraz więcej zwierząt w schronisku. wiem i zdaję sobie z tego sprawę, że rozmnażanie kundli jest nieodpowiedzalne. Suka ma aż 10 lat i ojciec szczeniaka też był kundlem. Pomimo tego, że sunia była pilnowana zaszła w ciąże i nie był zadnych oznak, że jest w ciąży. Dopiero kilka dni po urodzeniu rorientowaliśmy się, że "coś leży w koszu". Mimo to cieszę się, że urodziło się martwe... I w związku z tym mam pytanie: Dlaczego szczenię było martwe?? czy to przez jej wiek?? I jak długo suka będzie tęskniła za młodym, bo na razie jest bardzo przybita i smutna... :(