Jump to content
Dogomania

Pysioo

Members
  • Posts

    1144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pysioo

  1. [URL="http://www.dogomania.pl/members/112848-clamour"][B][COLOR=blue][FONT=&quot]clamour[/FONT][/COLOR][/B][/URL] – skoro decyzja już podjęta, proszę postarajcie się rozwiesić trochę ogłoszeń w gabinetach weterynaryjnych i dajcie ogłoszenia w prasie. Może w ten sposób ktoś zainteresuje się Aresem. Nie ma nikogo, kto mógłby wyprowadzać Aresa na spacer oprócz Ciebie? [URL="http://www.dogomania.pl/members/41786-sacred-PIRANHA"][B][COLOR=blue][FONT=&quot]sacred PIRANHA[/FONT][/COLOR][/B][/URL] – pojawiasz się nagle, wszystkich pouczasz i zadajesz pytania na tematy, które były tu poruszane wielokrotnie. Przeczytaj z łaski swojej cały wątek – dzięki temu dowiesz się jaka była sytuacja psa, jak wyglądała adopcja oraz o wszystkim innym. W ten sposób nie będzie trzeba pisać po raz kolejny tych samych rzeczy, a Ty może zrozumiesz skąd tu tyle emocji. Możesz też poczytać wątek Aresa na Shar Pei World, aby mieć pełne informacje. Wszyscy wiemy, że clamour potrzebuje teraz spokoju i staramy się nie wyprowadzać jej z równowagi. Musisz jednak zrozumieć, że pewne sprawy trzeba było wyjaśnić. Gdybyś od początku brała udział w szukaniu Aresowi domu czy tak jak niektórzy – ratowaniu go z łap weta, który chciał go uśpić – zrozumiałabyś, że i tak wszyscy się powstrzymują (ze względu na stan zdrowia clamour), aby wygarnąć co myślą o tej adopcji.
  2. Coś nowy pan mało cierpliwości wykazał. Nawet rodowodowy pies z hodowli, potrzebuje kilka dni, by zapoznać się z nowym domkiem i rodziną – nie mówiąc o takim porzuconym biedactwie (w dodatku chorującym od małego).
  3. A może ktoś podzieli się zdjęciami? :cool3: [quote name='mrs.ka'][B]Ania102[/B] jak będzie tyle śniegu co dziś to my tam wogóle nie wjedziemy naszymi samochodami,musi być napęd 4x4 czyli tylko Nadja:razz:[/QUOTE] Wystarczy zrobić zaprzęg: sarny i pozostałe zwierzęta z Twojej zagrody. :evil_lol: :diabloti:
  4. [quote name='Nes2010']Witajcie. Od dobrych 3 tygodni próbowałam dostać się na Dogo ale bez rezultatów. Ale dzięki uprzejmości innych udało mi się wreszcie wejść. (...) [/QUOTE] Następnym razem jak będziesz mieć problemy z wejściem na dogo, wyślij e-mail, list priority albo zadzwoń do prowadzącej wątek lub do organizacji, która powierzyła Ci psy i płaci za to. W końcu to nie jest wielkie wyrzeczenie z Twojej strony i zabierze Ci tylko 10 minut tygodniowo. Myślę, że informacja na temat psów raz w tygodniu nie wymaga zbyt wielu trudów...
  5. [URL="http://www.dogomania.pl/members/92419-Anja2201"] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/members/92419-Anja2201"][B][COLOR=blue][FONT=&quot]Anja2201[/FONT][/COLOR][/B][/URL] - Trwała dyskusja na temat DT, w którym są Alma i szczeniak i na pewno jest ważne, by wyjaśnić ich sytuację. Nie napisałam, że Ty wołasz o kasę. Pisałam ogólnie, że na wielu wątkach – także na tym, informacje co do tego co słychać u psów są zbyt rzadko. Nie widzę jednak potrzeby, byś stawała w obronie kogoś czy zabraniała wypowiadać się innym, jeśli nie jesteś pewna na 99%, kto ma rację. Jeśli chodzi o ogłoszenia - uważam, że jeśli osoby prowadzące bezpłatne DT robią psom ogłoszenia, tym bardziej mogą zrobić takie ogłoszenia osoby prowadzące płatne DT.
  6. ocelot - Ja nie mam pretensji do Ciebie – czasem tak się układa. Problem w tym, że ostatnio na kilku wątkach są tylko prośby o kasę i żadnych informacji, a większość z psów to psy chore. Porozsyłałam zaproszenia na wątki i prośbę o wsparcie finansowe, a teraz muszę świecić oczami, że nie ma informacji na temat psów... a osoby prowadzące wątki nie poczuwają się do odpowiedzialności, by na przykład zadzwonić do danego weta i zapytać czy ma pod opieką danego psa. Uważam, że nie ma sensu zamykać ust komuś, kto ma ważne informacje. Oczywiście jest kwestia sprawdzenia czy są prawdziwe, ale istotne jest, by mieć do nich dostęp.
  7. Warto zapłacić więcej i mieć komfort decydowania o własnym życiu. Nikt nie będzie zwracał Ci uwagi, że zużywasz za dużo prądu, gazu czy za dużo pierzesz. Oczywiście najważniejsze jest to, że nie musisz wyrzekać się własnego przyjaciela :) Inaczej będą wyglądać powroty do mieszkanka z czekającym wiernie sharpikiem aniżeli powrót do pustego pokoju. :)
  8. [quote name='Anja2201']Asior nie o to mi chodziło , bardzo dobrze , że kkanarekk napisała , ale wszyscy już wszystko wiemy i teraz niech opiekunki decydują co dalej (ja do nich nie należę ) ,a dalsze kłótnie na wątku nie mają sensu , bardziej potrzebne są ogłoszenia dla psiaków , niż nic nie dająca dyskusja .[/QUOTE] Może Ty mogłabyś porobić kilka ogłoszeń zamiast bawić się w obrońcę pokrzywdzonych? Szczerze mówiąc denerwuje mnie to, że na niektórych wątkach woła się o kasę, a jak są problemy to zamiata się wszystko pod dywan. Jakkolwiek szkoda mi wszystkich psów, ale jak brakuje informacji nt co się dzieje z danym psem, dana osoba nie dostanie ode mnie ani złotówki wsparcia.
  9. [quote name='gazzy']Przepraszam, że się wtrącam ,ale wydaje mi się, że troszkę wątki się pomyliły. Z tego co wiem to jest to wątek Almy, która nadal poszukuje domu. Kkanarekk - o sprawie Goi wszyscy już wiedzą. Nie musisz na każdym wątku o tym pisać , bo tylko niepotrzebnie go zaśmiecasz (takie jest moje zdanie). Większość dogomaniaków wchodzi na ck i tam jest wszystko opisane. A jak nie na ck to załóż oddzielny wątek lub poproś o niego moderatora.[/QUOTE] gazzy chyba nie wszyscy... Pierwszy raz mam możliwość o tym przeczytać i muszę przyznać, że to mnie zaniepokoiło...
  10. clamour – nie denerwuj się, bo to nie jest wskazane w Twoim stanie. Może po kolei odniosę się do tego, co było wcześniej napisane przez różne osoby. Wrócę jeszcze do tej „słynnej” rozmowy przedadopcynej. Osoby, które Ci ją doradzały mają już doświadczenie ze zwrotami psów z adopcji – z różnych powodów- i jeśli naciskały na przeprowadzenie takowej wizyty, to tylko i wyłącznie ze względu na dobro psa i Wasze. Powiem Ci, że ja nie mam żadnego doświadczenia w przeprowadzaniu wizyt, ale regularnie bywam w szkole dla psów i mam przyjaciół, którzy są trenerami psów. Gdybym była u Ciebie na takiej wizycie i dowiedziała się, że spodziewasz się dziecka – Ares zostałby w schronisku (ze względu na swoją przeszłość). Tak byłoby lepiej i dla niego – bo prędzej czy później zgłosiłby się dom i dla Was – gdy dziecko będzie mieć 2 latka i będzie mu można wytłumaczyć, że psa nie ciągnie się za uszy i nie bije zabawkami , wtedy moglibyście spokojnie pomyśleć o psie. Najlepsza opcja to szczeniak – możesz ułożyć go od małego i jest większa szansa, że przewidzisz jego zachowanie (chociaż tak naprawdę nawet najspokojniejszy pies może zachować się w nieprzewidywalny sposób). Jeśli pamiętasz – daradziłam Ci wzięcie Kapsla, który ma bardzo słodki charakter i dla rodziny z dzieckiem spokojnie mógł się nadać... Co do Aresa, to nie mógł znaleźć domu głównie ze względu na swoje łapy a nie zachowanie... Dlaczego Ares został wydany przez schronisko psa bez wizyty przedadopcyjnej, to wiesz najlepiej Ty i osoby, które były obecne na miejscu. Ja wiem od Pani kierownik, że zrobiłaś na niej dobre wrażenie: osoby odpowiedzialnej oraz mającej dobry kontakt z psem. A to relacja violad1 z Waszej wizyty: [quote name='violad1']Dziewczyny...wiec tak....Ares jest w nowym domku:))))))))))) (...) Pani kierownik nie maiala wyjscia za bardzo ..Ola powiedziala ,z e nie rusza sie bez Aresa- zakochana na maxa:))) (...) Ola podpisala umowe przez fundacje. (...)[/QUOTE] Ares został zabrany ze schroniska 12 października i nie dziw się, że ludzie są zdenerwowani – najpierw nie było wieści, a nagle są – ale złe. Zdjęć nie było wcale. Jeśli ludzie z dogo proszą o kontakt w sprawie psa to dlatego, by w razie czego coś doradzić podczas pierwszych tygodni psa w nowym domu. Tutaj nie było praktycznie kontaktu i nagle jesteśmy podstawieni pod ścianą... Jeśli chodzi o violad1 myślę, że każdy wyrobił już sobie opinię na jej temat i nie ma sensu tutaj o niej pisać i niepotrzebnie zaogniać sytuacji, która i tak jest krytyczna. clamour – spotkaj się z behawiorystą. Jeśli jest to osoba doświadczona – na pewno coś Wam doradzi. Robione są między innymi testy z lalką, która ma reprezentować dziecko. W ten sposób sprawdza się czy pies mógłby zaatakować dziecko. Mam jednak wątpliwości czy takie testy są dobre dla psów typu chow chow czy shar pei. Wszystkim, którzy je mają – wiadomo, że one potrzebują czasu, by kogoś poznać i zaufać, a podczas takich testów psy mimo wszystko są drażnione przez obce osoby, np plastikową ręką, którą osoba testująca psa odsuwa jego miskę. Większość z nas może zabrać własnemu psu miskę czy coś przy niej robić – natomiast pies nie musi być szczęśliwy, gdy nagle obca osoba odbiera mu miskę. Tak więc spotkaj się z behawiorystą, ale też sama obserwuj psa. Tak jak napisał rekus – nie można ślepo wierzyć osobom z zewnątrz, że po jednym spotkaniu ocenią psa. W tym czasie poczytaj trochę książek i popracujcie z Aresem.
  11. [quote name='Ania102']Pysioo nie żartuj, bo kto by po niej zwierzyniec chciał odziedziczyć:evil_lol:[/QUOTE] To już dzielimy spadek? :evil_lol: Ja poproszę sarny! :cool3:
  12. Na zdjęciach wygląda, że ma niebieską głowę a czekoladowy tułów... Nie znam się za bardzo na SP, ale on mi się bardzo podoba :)
  13. Jaki kolor Aston ma wpisany w rodowodzie?
  14. A może to Kalina złapała Mrs.ką, skoro tu taka cisza... :evil_lol:
  15. Może uda Ci się znaleźć jakąś kawalerkę – będziesz bardziej niezależny i nikt nie będzie Ci narzucać co wolno a co nie... Szukanie psu DT raczej odpada. Przyzwyczai się do nowych ludzi i potem go zabierzesz? Nie możesz w przypadku dłuższych wyjazdów zostawiać go z siostrą?
  16. rekus- mógłbyś zasugerować jakiegoś behawiorystę, który zna się na rasie?
  17. [URL="http://www.dogomania.pl/members/19544-ruda76"][B]ruda76[/B][/URL] witaj na wątku :)
  18. [quote name='Alexandra29']Becia chodziło mi bardziej czy nie ma w lini wad genetycznych. Dysplazja czy nery. Wziełabym go, ale najpierw musiałabym wykastrować Twistera. Do tego za daleka droga a mam kiepskie auto.[B] Po trzecie nie ma możliwości sprawdzić mojego domku czy mam odpowiednie warunki.[/B] Szkoda. A co do jajek to szkoda obcinać chłopakowi jaja jeśli nadaje się na wystawy, no ale nie wiadomo na kogo trafi:-([/QUOTE] [B]Nie wiem gdzie mógłby mieć lepiej niż u Ciebie – nie bądź taka skromna. :p [/B]
  19. [URL="http://www.dogomania.pl/members/112848-clamour"][B][COLOR=blue][FONT=&quot]clamour[/FONT][/COLOR][/B][/URL] pisząc, aby nie zostawiać go samego z dzieckiem, miałam na myśli najbliższe tygodnie. Po rozmowie ze specjalistą, podejmiecie jakąś decyzję. Tu nikt na Was nie naciska – decyzja musi być Wasza.
  20. Najnowsze info z Kapselkowego domku: "Kapsel jest cudownym, kochanym, grzecznym psem :) Miałam bardzo dużo szczęścia, że na niego trafiłam. Jest już normalnej budowy, je dużo, ale nie nie tak łapczywie jak wcześniej, czasami z zimna ma czkawkę w nocy, ale przykrywam go kołdrą i mija... :) Trzeba mu poświęcać dużo uwagi, cały czas się przytula. Uwielbia biegać, przemieszcza się z prędkością światła. Z Olkiem się polubili, uczą się nawzajem od siebie róznych swoich psich zwyczajów."
  21. Najważniejsze to zachować spokój i nie okazywać mu strachu. On musi wiedzieć, że jest ostatni w stadzie. Nigdy ale to nigdy nie zostawiajcie go sam na sam z dziećmi – skoro nie jesteście pewni jego reakcji. Jeśli chodzi o dorosłych to też trzeba uważać. Pies przyzwyczaił się do nowego domu i teraz go pilnuje – może nie podobać mu się, że obcy robią co im się podoba. Porozmawiajcie na spokojnie z trenerem, ale upewnijcie się, że ta osoba zna się na psach problemowych. Kontakt do maczekx jest na I stronie wątku Aresa - możesz napisać albo zadzwonić. Moim zdaniem powinnaś też poinformować kierowniczkę schroniska, że są problemy z Aresem.
  22. [URL="http://www.dogomania.pl/members/112848-clamour"] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/members/112848-clamour"][B]clamour[/B][/URL] – Bardzo mi przykro, że sprawy tak się potoczyły. :shake: Jeśli pamiętasz – na początku odradzałam Wam wzięcie Aresa właśnie dlatego, że obawiałam się, jak się zachowa, gdy będziecie mieć dzieci. Ares pochodzi z domu, w którym dzieci go męczyły, a Ty planowałaś założyć rodzinę. Obawiałam się, że on może mieć uraz do dzieci... Fakt, że pisałam, abyście wszystko przemyśleli nie wynikał z tego, że miałam coś przeciwko Tobie, ale z obawy o Wasz ą wspólną przyszłość. Jakkolwiek potoczą się losy Aresa, cieszę się, że chociaż przez ten okres czasu miał swoich ludzi i domek. Daj znać, co powie behawiorysta. Bardzo Cię proszę o jedno: gdybyście musieli oddać Aresa – poszukajcie mu domu. Może u małżeństwa bez dzieci lub u osoby samotnej. Ares nie powinien wrócić do schroniska, bo cała Wasza praca nad nim przepadnie, a on znowu będzie zaczynał od nowa. W razie czego, pomożemy szukać domu dla Aresa. [FONT=&quot][/FONT]
  23. Jutro postaram się czegoś dowiedzieć...
×
×
  • Create New...