Jump to content
Dogomania

violad1

Members
  • Posts

    57
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by violad1

  1. jestem po rozmowie z P Kierownik i musze stwierdzic, ze zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie krótko i na temat:)Ola bierze pod uwage i Aresa i Kapsla..jedno jest pewno..którys znajdze dom:)Mam nadzieje, ze Ares juto nie bedzie na nas mocno powarkiwal i , ze bedzie ok. wiecie..sp mam od sierpnia ale znam od podszewki chowchowy , którymi sie wychowalam wiec jako tako rase chinska znam....Ola dostanie od razu wskazówki gdzie do weta , jaki szmpon , jaka karma itd. Dostalam wskazówki od Franca i powiem tak...pytania s ą jak najbardziej na miescu i nie ma w tym nic dziwnego.Jestem zainteresowana nadal ta rozmowa przed w trakcie i po :) Dzieki dziewczyny:)
  2. Dziewczyny..ona ni pisze , bo nie ma jej dzisiaj , ma do niej jutro dzwonic kierowniczka to po pierwsze, po drugie ja jej juz wszystko dzisiaj nakreslilam przez telefon i jedziemy we wtorek razem do Opola spotkac sie z Aresem , zobaczyc go , wyjsc z nim na spacer i wogole zobaczyc jak b na Ole reagowal. Ja jej dzisiaj powiedzialam , ze Ares jest "pod specjalną opeiką" i musi sie dobzre zastanowic..wie o wszystkim, mieszka na 1 pietrze, wie, ze Ares musi brac leki itd.. To jest moja klientka , ktora przyszla do mnie pierszy raz ...ale okazalo sie , ze znam dobrze jej rodzinę bo kiedyc obok nich mieszkalam.Stronnicza nie bede na pewno bo zalezy mi na dobru psa a nie na tym , zeby go byle jaka osoba wziela. U mnie nie bylo wizyty przed adopcyjnej bo nie bylo nikogo w okolicy najzwyklej w świecie a skoro chcialam psa, pojechalam po niego(5 godzin) i jeszcze sama na wlasny koszt chcialam mu zrobic oczka i sterylizacje zeby bylo to porzadnie zrobione to chyba juz troche swiadczy o czlowieku tak? tu mamy podobną sytuację. Zaczyna byc zimno i do 20 tego jest jeszcze daleko a Ola jest zdecydowana...tak naprawde wszystko zalezy od etgo czy Ares ją polubi czy nie... Clamour jak najbardziej zezwala na wizyte przedadopcyjną:) kiedy chcecie Trzymajcie kciuki:)
  3. acha miasto to Wodzisław Śląski ok 80 km do Opola
  4. witajcie:) Ja przeszlam adopcje mojego sharpika Doris ale nie przezylam wizyty przedadopcyjnej bo po prostu nikogo w okolocach Wodzisłąwia nie bylo .Pani kierownik musiala wystarczyc rozmowa kilkukrotna przez telefon.Na poczatku mieli mi przywiezc doris ale jak uslyszalam ,z e moze w tym tygodniu a moze w nastepnym to po prostu wsiadlam w samochód i pojechalam po nią... wzielam ja kiedy miala cieczke wiec podjelam decyzje ,z e ja wysterylizuje na swoj koszt i zrobie oczka , oczywisie mialam wiele obaw ale jak tylko zobaczylam doris to wymieklam i wiedzialam , ze bedzie dobrze....hehehhee...wygladalo to jak przywiezienie noworodka ze szpitala..caly dom poruszony...doris zaklimatyzowala sie naturalnie od razu.Zdaje sobie sparwe z tego ,z e nie kazdy sp ma taki charakter..powiem wam ,z e moi rodzice mielei chowchowa to sandra faktycznie robila co chciala ale moj sp ma wspolne tylko chumkanie z chowchowem bo charakter na pewno nie.Doris po prostu reaguje na wszystko , robi wszystko o co sie ja poprosi...ideał:))mam nadzieje ,z e Ola da rade , ze jest odpowiedzialna a na taką wygląda i ,z e wszystko sie uda:) Jezeli nie b mieli kogo do wizyty przedadopcyjnej to moze ja bym sie nadala?ale nie wiem czy dalabym rade bo napewno macie pewne procedury o któryvh nie mam pojęcia....
  5. dostala odpowiedz, ze maczek jest z agranica i bedzie po 20 tym:( i co teraz?
  6. dałam jej numer wlasnie do maczek i nie moze sie dodzwonic:(
  7. tak domek na 1000%%%%!!!!!! Ola ma dzisiaj panienskie wiec nie wiem czy cos jeszcze napisze ale na pewno jutro :) Juz bardzo dlugo mysleli o piesku i tak to sie wszystko dzisiaj potoczyło że szok!!!! Od trzech dni trułam dupy:) moim wszystkim klientkom o Aresie hehehheheee..i wreszcie strzał w dziesiątkę ps. a slub z amiesiac a nie tydzien(pomylka klientki)
  8. Clamour piszemy jednoczesnie:)) wiec tak..rozmawialam z Pania ze schroniska ale ona powiedziala , ze adopcją powinny sie zajac dziewczyny z dogo...z tego co wiem to maczek i chyba nie ma z nia kontaktu a druga dziewczyna? pomozcie sluchajcie bo nie ma na co czekać. przeslalam jej numer Oli smsem i powiedziala , ze porozmawia z kierowniczką i zadzwonią w poniedzialek do Oli i powiedza czy b mogla adoptowac psa.... ps. to ja violad jestem tu krótko ale juz zdążyłam adoptować moją Doris i nie wyobrażam sobie życia bez niej:))))Ideał psa!!! Mam nadzieje, ze Ola bedzie mogla szybko zabrac Aresa do domu!!
  9. Dziewczyny!!!!! Znalazlam dom dla aresa:)))))))) zrobilam plakaty i dzisiaj przyszla do mnie klientka na makijaz , przeczytala ogloszenie i mowi , ze zawsze chciala miec skarpika a wogole to chciala jechac w przyszlym tygodniu do schroniksa do rybnika.opowiedzialam jej wszystko i chcą go chc a na maxa:))) mlodzi za tydzien slub biorą bez dzieci- ideał:))))) juz dzisiaj chcieli jechac po niego ale nikt nie odbiera telefonu:( jest jakis inny telefon do tego schroniska? Ale sie mega cieszę:)))))
  10. o co chodzi z kapslem? macie jakies zdjecia? w którym schronie jest?
  11. przepraszam za bledy ale cos mam z klawiaturą:)
  12. Dziewczyny, ja juz dluzej tego nie wsztrzymam normalnie:(( jutro jade z moja Doris (shar-pejka adoptowana i znaleziona na dogo:)) do weta na badanie oka i juz wydrukowalam plakaty z Aresem ..to bardzo duzy gabinet z 4 lakarzami mysle , ze cos to pomoze!!! Jutro ronwiez syn wezmie do liceum plakat ze zdjeciem Aresa i opisem (najwazniejszym rzeczy o psie) moze cos ruszy...Ja nie mam warunkow na blokach bo jest Doris i male dziecko...ale stanę na rzęsach , zeby mu pomóc...jaki on jest boski:))) Aopcja mojej Doris byla najlepsza rzecza jak mogla mnie spotkac...jechalam ppo nia 5 godzin ale byla tego warta!!! Shar peje to piekne i bardzo mądre psy:)) Pozdrawiam:)
  13. [quote name='paulinken']Jak mała się czuje?[/QUOTE] super:)) [LIST] [*]jest przekochana na maxa:)) bardzo dobrze wychowana , milusińska:) [*]coraz ladniej zaczyna jeśc :) [*]uwielbia spacerki:) [*]Pozdrawiamy Viola i Doris:) [/LIST]
  14. ja nie mam z tym problemu, ja po, prostu bylam zdziwiona ..nieważne..najważniejsze , ze jest z nami i to sie liczy:))\Jest Mega Kochana :))
  15. [quote name='martka1982']viola a czemu w 5 minut załatwione przed schronem to dziwne?:) przeciez wszyscy wiedzieli ze po nia przyjezdzasz:)[/QUOTE] nie wiem dlaczego. Pani z którą rozmawialam kilka razy pzrezz tel też nie było.Miałam wrażenie , ze nie chcą nas tam wpuścić ..nie wiem a może nie znam sie i tak to sie odbywa....
  16. dzień drugi Doris:) calą nac przespala w swoim pontonie ale przy moim mężu wiec chyba miala pana . Jest mega grzeczna..bylysmy dzisiaj u weta i pani doktor byla w szoku , ze Doris wogole sie nie stresowala w uszach byl gnojok brązowy:))bez problemu stala jak jej czyscila i płukala uszka, pobrali zeskrobiny . Wiec generalnie nie jest źle wazy 16.5 kg ale widać jej żebra(podtuczymy )dzwonili mi teraz , ze w uszach to co wyciagneli to byla drożdżyca a skóra kilka baketrii..wiec Pani doktor stwierdzila , ze spodziewala sie czegoś gorszego dostala plyn na kleszcze, oglądali jej oko i tak..obie powieki opadają jest zapalenie spojówek, ale wizytę bede miec we wtorek taką tylko okulistyczną i zrobią jej wtedy krew itd.Ona jest boska wszedzie sie kładzie na ziemi rozkłada na total placka i śpi:)) Jedno jest pewne..niech żałuja Ci co jej nie chcieli:))
  17. Doris jest już u Nas:)) Powiem wam tak...jest mega przytulaśna, uwielbia być głaskana, calą podróż 5 godzin spala na siedząco i leżąco oczywiscie z przerwami na siku i kupe..moim zdaniem jest nauczona czystości..wie , ze jak sie wychodzi na spacer to zalatwia sie swoje potrzeby.ale tak wogole to opowiem wam od poczatku.. wiec tak..podjezdzamy pod bramę schronu- widok tych psów -masakra!!!! podchodzi Pan pyta o co chodzi wiec mówie, ze ja po Doris ..czekałysmy przed schroniskiem Doris przyprowadzono i wszystko zostalo zalatwione na podwórku w 5 minut....dziwnie nie? ale nic to ..wiec Doris wsadzilam do auta i cheja hehe...widać , zę musiala jeżdzic samochodem bo wogóle nie reagowala na wstząsy..oczywiscie na poczayku nasłuchiwala, patrzyla przez szybe ale później zasnela i co jakiś czas otwierala oczy i obczajala o co chodzi..ładnie zrobila siku 3 razy na 3 przystankach i raz kupkę..wiec uwazam , ze nie jest zle..nastomiast smród psa byl tragiczny po prostu:((( myślalam , ze pomrzemy :"(TERAZ JEST JUZ WYKĄPANA ALE OBOK MISKI Z SZAMPONEM BO INACZEJ SIE NIE DALO ALE PRZYNAJMNIEJ NIC NIE CZUĆ HEHE...AKTUALNIE SPI NA GOLEJ PODŁODZE A JA JEJ TAKI PIEKNY PONTON KUPILAM [IMG]http://www.sharpei-world.pl/images/smiles/icon_oczko2.gif[/IMG] NIE CHIALA NIC JEŚĆ, SUCHEGO NIE TKNELA TYLKO KILKA MALYCH PRZEKĄSEK DZIUBNELA..W DOMU GOTOWALAM JAJKA NA TWARDO IJAK JE WYCZULA TO PO PROSTU SZOK!!! DALAM JEJ TO JAJKO NA TWARDO Z ROYALEM I WMŁUCILA WSZYSTKO ALE STALA NADAL GŁODNA WIEC DALAM JEJ ROYALA A DO TEGO WYMIESZALAM ŁOSOSIA I JAK JADŁA TO STRASZNIE CHRUMKALA HIHIHI..czeka ladnie na jedzenie nie chce jesc z ręki chyba sie boi. NIE SLYSZALALM JESZCZE SZCZEKANIA ALE ZA TO CALY CZAS CHRUMKA..TO JEST NORMALNE? A JAK PIJE WODE TO CHYBA CALY BLOK SLYSZY..MYŚLAŁAM , ZE BRAK JEJ ZĘBÓW NORMALNIE:) bardo reaguje na dzieci i piłkę wiec myślę , że byla u kogoś z dziećmi. Powiem Wam tak ..mnie wiem co mnie czeka ale jak na razie jest po prostu ThE bEST:)) acha..oczko nie jest takie zle , bylo mnóstwo ropy ale wlałam jej sól fizjologiczną i wszystko wyszło iec zobaczymy a ta wisienka tez nie jest taka straszna..zobaczmy. Jutro wizyta u weta .
  18. [quote name='rekus']Powodzenia[/QUOTE] Dziękuję :)) Jutro będzie sprawozdanie:))
  19. Jutro jadę po Doris:) uzgodnilam , ze ja skonsultuje to jej oko i zrobie zabieg sterylizacji.Oczywiście na pewno nie dam jej go wyciąć tylko wszyć.,Mam dwie umówione wizyty wiec wyslucham dwoch wetów. Zyczcie mi powodzenia.
  20. kurcze..no to jazda....czyli jak mam to rozumieć? kiedy Doris będzie u mnie? czy ja ją mam wysterylizować?a ta osoba która bedzie jechać z Doris to bedzie osoba , która zna psa? pzrecież to bedzie mega stres dla niej:(( kurcze moze jakoś to przyśpieszyć?
  21. Wiecie...tak to wyglada jakby problem z powieką.....Pani ze schronu powiedziala , ze za dwa tygodnie ją przywiozą bo czeka ja steryzlizacja a poznniej oczko.Doris ma grzybice skory wiec mysle , ze damy rade z leczeniem:) Pani ze chronu powiedziala , ze da ogloszenie , zev szuka transportu ..nic nie mowila , zebym szukala transportu...w sumie nie wiem co zrobic , bo pzreciez musze podpisac umowe adopcyjna a to raczej oni przyjada ze schronu...no chyba , ze odbywa sie to inaczej....wiecie moze jak to sie odbywa?
  22. Martka powiedz mi co Doris ma z prawym oczkiem?Pani ze schroniksa mówila coś o zabiegu powieki jeżeli dobrze zrozumialam ale moze Ty jesteś bardziej w temacie?
  23. kurcze ..nie umiem go znaleźć:(
×
×
  • Create New...