-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by inga.mm
-
SANTO już 5-ty rok w schronisku czeka na dom!!!
inga.mm replied to Noemi1's topic in Już w nowym domu
uwielbiam dobermany, ale sił dla nich nie mam więc mam mini dobermankę. Noemi ją zna [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/3161/p8010072.jpg[/IMG]- 297 replies
-
- do adopcji
- pies adopcja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='agatamakowska6@wp.pl']Ja nie mam nic na koncie spytajcie się gallegro czy dziś przyjeżdza do mnie ALE SIĘ CIESZĘ ŻE DO MNIE PRZYJEDZIE[/QUOTE] Agatko, naprzytulaj go od nas za nas wszystkie i za jego krzywdę. Niech chłopak uwierzy, że świat nie składa się wyłącznie z okrutników i debili.
-
[quote name='Ziutka']Inguś, to samo myślę, że został wywieziony, gdzie Mory a gdzie Okęcie :angryy:[/QUOTE] odległość w prostej linii to jakieś 8 km. Pies nie biegnie prosto tylko kluczy. Gdy jest głodny przystaje, a potem szuka, na siusiu tez szuka miejsca. A więc Sylwus musiałby przejść minimum 10 km i jeszcze przejśc za tory kolejowe, które dla wielu psów nieobeznanych w terenie stanowia granice terytorialna. Moim zdaniem, Sylwek został wywieziony lub oddany komuś na podwórko po pogryzieniu drzwi, a tam nie został upilnowany, bo pies podwórkowy nie jest pilnowany. Nie chce posadzać kogokolwiek, ale wypytajcie znalazczynie dokładnie. Moze to da wskazówkę jak on sie tam znalazł? Jak na błąkajacego sie psa wyglada świetnie i świeżutko
-
SANTO już 5-ty rok w schronisku czeka na dom!!!
inga.mm replied to Noemi1's topic in Już w nowym domu
czytajac o Amonie, az serce sie smieje. Miałam 2 dobermanki do spółki z rodzicami, gdy jeszcze u nich mieszkałam i potem kawałek trzeciej, bo juz z nimi nie mieszkałam, ale ona czasem pomieszkiwała u mnie. Dobermany maja znakomita pamięć. Miłość do jednego ludzia, a resztę akceptują, jeśli ten ludź akceptuje. To tak ogólnie. Były wspaniałe, chociaż wszystkie 3 po przejściach. Ta ostatnia - Kizunia mając 6 miesięcy trafiła do moich rodziców jako 5-tego domu!!!! Powody zwrotów były różne, a to była ciężko przerażona sunia, prawdopodobnie bita w któryms domu. Umarła majac 12 lat i do końca swojego życia chodziła z głową nieco opuszczoną, patrzyła czujnie dookoła, reagowała strachem na gesty i ton głosu. Wychodziła na spacery z 3 osobami i nikt wiecej nie miał szansy wyprowadzić jej.- 297 replies
-
- do adopcji
- pies adopcja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
inga.mm replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ile u Was sterylka kosztuje? -
Mój Fido ciemno szary też ma wokół kupra bardziej blond niż jakikolwiek kolor zbliżony do szarego. Również wokół ust ma przebarwione włosy U pudli (podobno) często zatykają się gruczoły dupne. Dobrze byłoby sprawdzić.
-
gdzież te miliony dla Reksia????
-
sorry, nie chciałam rozpętać burzy, jednak gdy widzę jak to działa, krew mnie zalewa. Nie chodziło o mierzenie wszystkich jedna miara, bo napisałam wyraźnie, że chodzi mi o trzaskaczy klawiaturowych i tych, którzy nie pracują. Nie twierdze, że niepracujący obijaja się, ale jednak łatwiej im znaleźć 3-4 godziny w ciągu jasnego dnia, niz osobom pracującym. Zobaczcie na wątku mojej Tuli. Tak na prawdę miałam obiecana dużą pomoc, a w rezultacie w szukaniu pomogły mi 3-4 osoby z dogo, za to mnóstwo starszych pań zupelnie mi nieznanych. One pojawiły sie dzięki ogłoszeniom. Co do powiadomienia Warszawiaków, to wrzuciłam info na kilka watków warszawskich.
-
[quote name='pucka69']No masz rację. Ja niestety nie mogę się ot tak urwać z pracy na cały dzień i szukać psa. Na pół dnia mogę ;) I dlatego mogłam od 15.00[/QUOTE] I wspaniale! Pół dnia to i tak dużo. Napisałam o rożnych trzaskaczach, którzy świetnie sie czują, bo sie "udzielają", ale tak na prawdę nie maja niczego do zaoferowania, nawet w sytuacjach podbramkowych takich jak ta. Przeciez tu chodzi o życie! Nie byle jakie życie, tylko psa, który pewnie juz wierzył w lepsze jutro
-
[quote name='pucka69']inga - spokojnie. ja podjadę po 15 - a potem zawiozę Ani i będziemy razem dalej szukać, już się z nią umówiłam. czy tak może być?[/QUOTE] plakaty juz pojechały z moim synem. Wiesz, po prostu szlag mnie trafia, że jest tyle osób w Wawie, na dodatek nie pracujących, które mogłyby pomóc. Niestety, tu się potwierdza przykre spostrzeżenie, nie tylko moje, że jest mnóstwo trzaskaczy klawiaturowych, ale gdy potrzeba działać, to nagle okazuje się, że nie zostanie wielu chętnych.
-
ponieważ spośród kilkuset warszawskich dogomaniaków, nikt nie może pomóc Ani i Sylwkowi, więc pojedzie mój syn chory na zapalenie oskrzeli. Powiem, że nie jest miło. Nie chodzi o docenienie mojej pracy, ale brak pomocy dla Ani i Tomka. Tyle ogłoszeń można było rozwiesić, tyle ulic objechać lub obejść. Tyle godzin zmarnowanych. Wiele osób nie pracuje i mogłoby pomóc...
-
[quote name='gallegro']@inga.mm, z tego co ustaliłem, Ania kontaktowała się z Tobą, ale ponieważ kompletnie nie zna Warszawy, uprzedziła, że nie będzie w stanie do Ciebie podjechać (może źle się zrozumiałyście). Abyś mogła to sobie lepiej wyobrazić, mając wydrukowaną mapę okolicy, nie wiedziała w którą stronę udać się po wyjściu z pociągu. Wiem, są jeszcze taksówki... Na tę chwilę jednak poszukiwanie Sylwka jest priorytetem, więc Ania przeszukuje okolicę. Ma też skontaktować się z dziewczynką, która wczoraj rzekomo widziała Sylwka i namówić ją, żeby wskazała to miejsce. Zwracam się z gorącą prośbą o pomoc w odebraniu ogłoszeń od ingi.mm i dostarczenie ich Ani.[/QUOTE] Ania powiedziała, że przekaże Ewie Marcie informację o odbiorze ode mnie ogłoszeń. Czekam na jakikolwiek kontakt od kogokolwiek. W czasie szukania mozna było wieszać ogłoszenia.