-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by inga.mm
-
Kasiu, świetna wiadomość o Farelku. Może te 2 lata stróżowania w firmie będą dobrą podstawą do zaktywizowania Farka, gdy Alfi będzie wymieniał poglądy z Barrym? W kwestii oganiania: szczerze mówiąc nie jest to takie trudne, tylko trzeba podejść do tego metodycznie, choć takie metodyczne analizowanie jest czasochłonne. Przez wiele lat pracowałam z aktami prawnymi, razem z moją Matką przygotowywałam dokumentacje, opinie i inne papiery, które częstokroć były dowodami w sądzie.
-
[quote name='Fela']Tak jak pisałam, czekam na info od Agnieszki. Damita zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc, to jej maila zacytowałam w pierwszym poście. Zaintreresowaqnych odsyłam do opisu sytuacji na początku. Teraz kto widział, ile razy etc. nie ma znaczenia. Istotne jest, żeby psu pomóc teraz najlepiej jak można. Inga, widziałaś może Farela, bywałaś na SGGW?? Jako działacz fundacyjny, bo taki wniosek nasuwa się z Twoich wpisów, powinnaś wiedzieć, że znęcanie się nad zwierzęciem w świetle obowiązującej ustawy podlega karze. Tak więc postawienie zarzutu znęcania się lub przyzwolenia na znęcanie, a właśnie to napisałyście z Damitą wprost albo zostanie uzasadnione albo musi zostać wycofane. Nie dość tego - zarzut przyzwolenia na znęcanie się z # 894 i # 879 pozostaje w sprzeczności z fragmentem cytowanego listu "Teraz jest chory - dostał leki. Ze względu na siarczyste mrozy jest trzymany w cieplej kotłowni, ale nikt tam się nad nim nie roztkliwia, oprócz Magd", Jego chorobę przypadkowo zauważyła Mada.", opis z okresu szpitalnego "Codziennie albo prawie codziennie jest u niego Magda". Magda = RudziaPaula. Czy Damita = Kasia z listu pracuje w tej firmie, bywa w niej, bądź mieszka niedaleko? Jak często widywała Farela przez te 2 lat. Na podstawie jakich symptomów stwierdziła, że pies jest źle traktowany? Jakie konkretnie to były zachowania? Bicie? Kopanie? Szarpanie? Głodzenie? "Teraz kto widział, ile razy etc. nie ma znaczenia." - ma bardzo duże znaczenie. Jeśli publicznie kogoś się oskarża lub podważa jego wiarygodność lub w inny sposób narusza dobra osobiste, konieczne podanie jest konkretów będących dowodami. W przeciwnym wypadku osoba, którą się szkaluje, a będzie to szkalowanie, ma prawo wystąpić na drogę sądową o naruszenie jej dóbr osobistych. Wbrew pozorom użytkownik kryjący się za nickiem nie jest anonimowy. Ustalenie jego danych nie stanowi problemu, a w tym konkretnym przypadku nawet nie trzeba ustalać, ponieważ osoba oskarżana zna personalia osób, które tak poważny zarzut postawiły.
-
[quote name='Fela']Inga, dzięki za podsumowanie. Są dwie nieścisłości. Póki od RudziPauli nie dostanę konkretnej informacji ws dalszej odpowiedzialności za psa (wysłałam Ci Agnieszko maila), nie jest tak, że to Rudzia jest osobą decydującą ws dalszych kroków. Ale mam nadzieję, że wkrótce dostanę konkretne info i tak rzeczywiście będzie. Po drugie, w firmie, gdzie Farel trafił, miał mieć ciepłą budę, jedzenie i spacery. Damita zaalarmowała mnie, ponieważ nie miał tego. Ponadto był bardzo źle traktowany przez pracowników - brutalnie. Do tego - dodatkowo - przyplątała się choroba. Nie choroba, lecz cała zaistniała sytuacja spowodowała, że zdecydowałam się pomóc. RudziaPaula nie zaprzeczyła nigdy, że tak było. Ze względu na zaanażowanie - nie moje, lecz osób, które wpłacały pieniądze dla Farela jako podopiecznego Psów Niczyich, oraz ze względu na dobro psa chcę tylko, żeby w miarę możliwości był prawidłowo leczony (w myśl primo non nocere). A propos mam jeszcze tylko jedno pytanie, a potem się zamknę lub za radą p. Kasi pójdę gdzie indziej ;) Czy ktoś kontaktował się ostatnio z Anją w sprawie podawania Farelowi szczepionek, leków p. grzybicy, leków na trzustkę? Jej wet widział wielokrotnie Farela, byłby w stanie lepiej doradzić niż lekarze, którzy znają go z opowieści. Felu, kto, w takim razie, w tym momencie powinien podejmować decyzje? Na jakiej podstawie Damita twierdzi, że pies był traktowany brutalnie? Czy widziała zdarzenia o znamionach brutalności? Jak to wyglądało? Ile razy widziała takie zdarzenia? Kiedy to było? To bardzo ważne. Bardzo proszę o konkrety, ponieważ zarzut jest bardzo poważny i nie może pozostać bez odzewu, skoro został postawiony na forum. [quote name='Damita72'][FONT=Verdana]FAREL - prawdziwa historia Witam - wcześniej nie odzywałam sie na tym forum, bo wydawało mi sie ze FAREL w końcu znalazł swój dom i może czuć sie w nim bezpiecznie. [/FONT][FONT=Verdana]Po 1– W kwestii formalnej, aby dla wszystkich było to JUŻ JASNE: TO DZIEKI ELI (Feli) z fundacji VIVA FAREL miał szanse przeżycia. Chciałam to podkreślić z cala mocą - bo to JA jestem ta osoba, która poprosiła Ele w mailu o pomoc po tym jak zobaczyłam w jakim stanie jest FAREL. Ela zgodziła sie pomoc na moja prośbę i p. Kasiu bardzo proszę przyjąć to do wiadomości, że FAREL żyje nie dzięki RUDZI PAULI, ale dzięki ELI!!!!! TO ELA GO URATOWALA a RUDZIA PAULA NIE REAGOWAŁA przez blisko 2 lata na złe traktowanie psa. Teraz to wyrzuty sumienia powodują ze tak bardzo przejmuje się „SWOIM PSEM”!!!! [/FONT] [FONT=Verdana]Po 2. I Zgadzam się ze zdaniem Feli, że Farel nie ma dostatecznej opieki medycznej - przykro mi to pisać, bo wiem jak p. Kasia kocha Farela. Tak jak napisała ELA - PIES musi trafić DO LEKARZA - i jeśli nie ma takiego w KOSCIERZYNIE to musi trafić do TROJMIASTA. RUDZIA PAULA SIE NA TYM NIE ZNA, wiec proszę jej nie słuchać – ONA NIE JEST LEKARZEM WETERYNARII - Leczenie psa poprzez pocztę i te porady SA NIEDOPUSZCZALNE!!! Z tego co wiem FAREL MIAŁ BYĆ TYLKO NA SPECJALNEJ KARMIE A NIE NA JAKIMS GOTOWANYM JEDZENIU, w dodatku szkodliwym nawet dla zdrowych psów.[/FONT] [FONT=Verdana]Na koniec – chciałabym serdecznie podziękować FELI za jej oddanie tej sprawie, bo wiem jak WIELKIE MA SERCE dla PSÓW!!!! Gdyby nie JEJ pomoc, Farela już by z nami nie było. JEJ należą się wyrazy UZNANIA I PODZIEKOWANIA, a nie te obrazliwe wpisy!!! Gdybym wiedziała, że zamiast wdzięczności spotka ja tu tyle obraźliwych słów – nie poprosiłabym jej o pomoc. ELU – BARDZO PRZEPRASZAM , ŻE POPROSILAM CIE O POMOC! MAM NADZIEJE, ZE MI WYBACZYSZ. [/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana]PS: TINUSIA pozdrawia![/FONT][/FONT]
-
Mam prośbę: darujcie już sobie dziękowania, podjazdy, oskarżenia. Może jeszcze napiszę, że wskok Damity z bardzo brzydkimi zarzutami nieodparcie kojarzy mi się z podpuchą przez inną osobę. Widziałam to nie jeden raz i zawsze w końcu wychodziło na jaw, kto podpuszczał i w jakim celu. Teraz to nie ma znaczenia. Zadałam sobie trud i przeanalizowałam sporo wątków psów wyciąganych ze schronów i okazuje się przez analogię, że Farel jest psem na którego można robić bazarki, ponieważ jest psem bezdomnym wyciągniętym w dobrej wierze, ale nie dla osoby wyciągającej. RudziaPaula wyciągnęła Farela ze schronu dla pracodawcy. Farel miał ciepłą budę, kojec, jedzenie i spacery. Miał być psem stróżującym w firmie i przez 2 lata był, po czym stan zdrowia nagle się pogorszył. Farel nie mógł zostać w firmie. W ciągu kilku dni dzięki pomocy Feli działającej w imieniu fundacji, Farel został umieszczony w szpitalu SGGW, następnie przewieziony do Anji, a potem do Kasi. Ze względu na powzięte zobowiązania zarówno RudziaPaula (wyciągnięcie Farela ze schronu, finansowanie w miarę możliwości) jak i Katarzyna.m2 (bezpośrednia opieka, finansowanie) są osobami decydującymi o krokach jakie należy powziąć w związku ze stanem zdrowia Farela. Tak więc proponuję skupić się na sposobie pozyskania pieniędzy. Kto zrobi bazarek? Rudzia i Kasia powinny zbierać dokumenty płatnicze, które będą podstawą zwrotu wydatków. Poprawcie mnie jeśli coś przekręciłam.
-
Wczoraj rozmawiałam z Kasią. W wyniku nieprecyzyjnego wpisu powstało zamieszanie związane z kaszanką i wątróbką. Okazuje się, że są to ilości niewielkie, mające za zadanie zanęcić Farela. Królewicz jest wybredny i niejadający zbyt wiele. Oczywiście, nadal podtrzymuję informację o szkodliwości podrobów, nie mniej mam nadzieję, że jedna obgotowana wątróbka roztarta w większej ilości jedzenia nie zaszkodzi, natomiast tę ilość wątróbki należy redukować tak, aby wyeliminować ją całkowicie. Kaszanki nie dawać w ogóle ze względu na kaszę, tłuszcz i inne świństwa. Co do posikiwania, to po rozmowie z Kasią, widzę problem w zakresie nootropil - furagin. Nootropil Przeciwwskazania niewydolność nerek Działania niepożądane Często: hiperkinezja, nerwowość, zwiększenie masy ciała; niezbyt często: senność, depresja, astenia. Obserwowano także: ból i zawroty głowy, ataksję, zaburzenia równowagi, nasilenie objawów padaczki, bezsenność, pobudzenie, lęk, splątanie, omamy, bóle brzucha, biegunkę, nudności, wymioty, świąd skóry, pokrzywkę, zapalenie skóry, obrzęk naczynioruchowy, reakcje anafilaktoidalne. Furagin Działania niepożądane - Mdłości i wymioty, szczególnie przy dużych dawkach oraz gdy lek stosuje się na czczo. - Reakcje alergiczne jak duszności, gorączka, zmęczenie, wysypka, świąd. - Bóle i zawroty głowy. - Trudności w koncentracji wzroku, biegunka, astma, suchość błon śluzowych jamy ustnej, bóle mięśni, wypadanie włosów. - Uszkodzenie nerwów, wyrażające się w mrowieniach i drętwieniu kończyn, zwłaszcza u osób chorych na cukrzycę oraz u osób z zaburzoną funkcją nerek, a także niedoborem wit.B1. - Zmiany w funkcjach wątroby i w obrazie krwi. - Zapalenie ucha wewnętrznego i gruczołów ślinowych, powstawanie tkanki włóknistej w płucach, co pojawia się w wyniku długotrwałego stosowania leku. Posikiwania u Farela mogą być związane z podawaniem leków albo z jego wiekiem i uszkodzeniami układu nerwowego, albo jedno i drugie. Pytałam Kasię o efekty wonno-wizualne zmian skórnych. Z jej opisu wynika niezbicie, że jest to grzybica. Oczywiście, powinien zobaczyć to wet. Rudziu, prześlij mi na maila zdjęcia zmian skórnych Farela i Alfiego. Przyczyną grzybicy jest niska odporność immunologiczna zwierzęcia spowodowana niedożywieniem (nieprawidłowym żywieniem), stanem zdrowia, leczeniem czy stresem. Kuracje antybiotykowe i sterydowe są świetnym przyczynkiem dla grzybicy i nużeńca. U Farela spełnione jest tyle warunków dla wystąpienia grzybicy, że aż dziw, ze dopiero teraz go dopadła. Natomiast u Alfiego, który tez jest psem schroniskowym, poziom odporności immunologicznej też musi być niski, skoro tak szybko zawłaszczył hodowlę farelową i tak bardzo szybko rozwija się.
-
no dobra! Miło było, ale się skończyło! Może nie jestem osobą najbardziej uprawnioną do zabierania głosu w sprawie Farela, ale nie podoba mi się napastliwy ton wpisu Damity, która wcześniej nie odzywała się, ale zapewne czytała wpisy u Farela, jak należy domyślać się z niedopowiedzenia. Szkoda, że wcześniej nie zarejestrowałaś się, Damito, żeby wyprowadzić nas z błędu, co do zasług Feli czy RudziPauli, co do stanu prawnego (własności). Szkoda, że nie zareagowałaś wcześniej, jeśli Farel, za wiedzą Rudzi, był źle traktowany i nie był leczony. Szkoda, że nie uświadomiłaś Rudzi, że źle postępuje. Szkoda, że nie zadałaś sobie trudu zdobycia chociaż niewielkiej ilości pieniędzy na leczenie Farela. Mogłaś też, czytając na wątku Farela niepokojące informacje, zadać sobie trud i porozmawiać z Rudzią i z Kasią. "Uwielbiam" takie wpadające jak granat osoby, które robią podsumówkę błędów i wypaczeń, a same nie zadały sobie trudu uczestniczyć wcześniej w wątku, choćby zwróceniem uwagi na jakąś nieprawidłowość. Melodramatyczne teksty tego typu jak ostatni akapit nie robią pozytywnego wrażenia, przynajmniej na większości osób. Wpisy "pod publiczkę" nie odnoszą zamierzonego skutku, jedynie wprowadzają ferment ze szkodą dla psa.
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inga.mm replied to inka33's topic in Już w nowym domu
>>Mam wrażenie, że wyjdzie z niego taki typ psa "jednego pana"<< Identico - Birma. >>dziś już próbował podgryzać nogi teściowej<< Zastanów się czy interweniować czy pozwolić Kajtunowi "wychować" teściową? -
czy ja mogłabym Paule poprosic o zebranie do kupy w jednym wpisie wszystkich informacji o stanie Farka - objawy - dolegliwości - stwierdzone choroby - jakie badania były robione - jakie leki w jakich dawkach dostaje - jakie jedzenie i kiedy było serwowane w przypadku badań moga byc podane numery postów, żeby nie przeklejać bez sensu. Widzę, że po ostatnich nieco rozemocjonowanych wpisach zrobiło sie zamieszanie. O wątróbce rzeczywiście gdzieś widziałam wpis, ale przemknął mi miedzy półkulami, bo to był chyba moment walki o Juranda albo miałam już bana. Żadnej wątróbki!!!!! Ni psom, ni kotom. Podroby są zabójcze dla zdrowych zwierzów, a co dopiero dla chorych! W podrobach zbiera się najgorsze świństwo odfiltrowane przez organizm i tam zostaje. Potem to skondensowane gie... jest nie do zneutralizowania przez konsumenta. Konsument nie ma możliwości zneutralizowania toksyn zgromadzonych w podrobach, ponieważ może to zrobić tylko organizm pierwotny czyli na tym etapie - konsumowany (czy nie za bardzo skomplikowałam wywód?) Widziałam, że nie chce jeść suchego jedzenia, ale podałam wam skuteczny, choć nie najtańszy sposób przyzwyczajania psa do karmy suchej. Resztę spróbuje ogarnąć później, jeśli dam rade jeszcze dziś się zalogować.
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
inga.mm replied to bira's topic in Foto Blogi
łomatko!!! ale burzyska były w nocy!!! mój sieropsiniec kompletnie zwariował, a Birma chciała zmieścić się w szczeline szerokości około 10 ceemów. -
To może się powymądrzam po wpisie Feli, chociaż do tej pory starałam się powstrzymać od uwag krytycznych, bo Kasia urobiona po pachy wzięła na siebie obowiązek nie łatwy. Jeśli stan wątroby i trzustki jest przez dłuższy czas niedobry, to przede wszystkim należy wprowadzić dietę. Dla większości psów kasza jest niestrawna lub powodująca sensacje. Przy złych wskaźnikach wątrobowo-trzustkowych dieta powinna być lekkostrawna i nisko białkowa. Ludzki heparegen w stanach zapalnych wątroby jest bardzo skuteczny. Grzybicę i nużycę udało mi się pokonać obrożą preventic. Pokonanie grzybicy to zupełny przypadek. Nie mniej Teresa Borcz na grzybicę polecała balsam Szostakowskiego (jeśli nie pomyliłam się). Napiszcie do niej, ponieważ na forum Teresa jest absolutnym guru od medycyny naturalnej i skutecznej. Na wątrobę też coś wymyśli, ale trzeba zacząć od diety typu gotowany kurczak z tradycyjnymi warzywami (żadnych strączkowych), bez jajek, kiełbas, przypraw i innych aromatów. Może być leciutko osolone, ale nie musi. Albo karma weterynaryjna po ok. 300 zł za 14-15 kg.
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inga.mm replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Kajtun ... Czasami się jedynie wystraszy jakiegoś gwałtownego gestu albo podniesionego głosu skierowanego na innego psiaka - odchodzi wówczas i boi się podejść, a zachęcany w końcu podchodzi niemal czołgając się, pokazuje uległość.[/QUOTE] Te same zachowania przejawiała Birma, gdy trafiła do mnie. Nie można było podnieść głosu (nie krzyk-awantura, tylko głośne mówienie z pokoju do pokoju), padała płasko przerażona, a następnie przewracała się na plecy i zasłaniała głowę. Gdy się ją przywoływało czołgała się przepraszająco. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inga.mm replied to inka33's topic in Już w nowym domu
śliczności chłopak. Mam nadzieję, że wszystko się wyprostuje. Moze kiedyś wróci do inki? -
Joker-okrutnie poraniony collie - już w nowym domu!
inga.mm replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Gratuluję szybkiej akcji transportowej. Życzę Jokerowi cudowności w nowym życiu. -
Joker-okrutnie poraniony collie - już w nowym domu!
inga.mm replied to cavani's topic in Już w nowym domu
czy transport sie znalazł? sa wątki transportowe na dogo, miau i fb -
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
inga.mm replied to bira's topic in Foto Blogi
Bosssskie zdjecia! -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inga.mm replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Serce się kroi, że nie udało się. Że Kajt znów nie ma swojej przystani. Mam nadzieję, że następny dom będzie miał więcej szczęścia w jego udomowieniu. Inka - dałaś mu chyba wszystko co mogłaś. On nie umiał tego wziąć, bo jest biednym psiną ze światopoglądem ukształtowanym przez swoje złe doświadczenia. Nie jesteś niczemu winna. Choć żal i pustka pozostanie musisz wierzyć, że zrobiłaś to co mogłaś zrobić, a nie wszystkie zamierzenia się udają. Jakby co - puszczaj dzwona i możesz płakać w słuchawkę ile będziesz potrzebowała. Akurat ja to zrozumiem. -
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
inga.mm replied to bira's topic in Foto Blogi
Pogoda adekwatna do mojego samopoczucia. Oby u Was świeciło słoneczko...