Jump to content
Dogomania

Riannei&Garshii

Members
  • Posts

    132
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Riannei&Garshii

  1. Mudi, szczególnie linie które prowadzę w hodowli to wciąż trochę burki pasterskie, a zbudowanie z nimi więzi to nie takie coś od pstryk. To nowa, nieznana jeszcze tak dobrze rasa w Polsce i nie oceniałabym tak szybko Timika. Moje mudiki potrzebowały roku na zbudowanie więzi ze mną, a ja potrzebowałam roku na zbudowanie więzi z nimi. Ti zawsze był najsilniejszym szczenięciem z miotu, nigdy nie chorował u nas, nigdy nic mu nie było, nawet nie pozwalał braciszkom mocniej się szarpnąć za futro i mimo to uwielbiał ludzi. To, że jeszcze nie ufa Agnieszce i próbował ugryźć jest dla mnie jak najbardziej normalne, jeszcze nie ufa nowym ludziom, pierwszy raz w życiu jest chory i słaby, nie rozumie co się dzieje i boi się. Mój drugi mudi, Ru był w szczenięctwie długotrwale i bardzo mocno chory i nie raz się zdarzyło że mnie capnął za dłoń podczas zmieniania kroplówki etc. Teraz mamy świetną więź, bardzo się kochamy, a ja mogę mu zrobić dosłownie wszystko. Zajęło nam sporo czasu wypracowanie pewnych rzeczy, ale to nie tragedia.
  2. [quote name='Szura']Może dlatego, że okres do 12 tygodnia życia jest kluczowy w rozwoju psa i bardzo rzutuje na resztę życia? A kolejne 2-3 miesiące również odgrywają ogromną rolę i wszelkie zaniedbania bardzo szybko mogą wyjść, szczególnie u pewnych ras. Dlatego ja nigdy nie planuję brać szczeniaka starszego niż 8 tyg. Jak coś spieprzę, to spieprzę, ale nie będę sobie pluła w brodę do końca życia, że może jakbym wzięła psa wcześniej, to by było cacy. ;)[/QUOTE] Ja wzięłam w wieku 4 mies i Gaszka to najbardziej ufające mi, kochane i słodkie stworzenie na ziemi. Dziwne.
  3. Poza tym, Timi pierwszy raz w życiu jest słaby i chory, wcześniej był cały czas najsilniejszym z miotu, a nawet trochę dominantem i to dla niego nowa, bardzo stresująca sytuacja, nie przejmowałabym się tak jego reakcją.
  4. Ja jako hodowca bardzo skrzywdziłam Timiego jego domem tymczasowym, ale mudi ogólnie są nieufne do ludzi i nie tak łatwo zdobyć ich bezwarunkowe zaufanie jak u innych psów. Co do Agnieszki, jestem dumna i szczęśliwa że ma Timika i sądzę że lepiej trafić nie mógł.
  5. [COLOR=#37404E][FONT=lucida grande]Prawdopodobnie zwolnię miejsce na obóz SunDog 2013 w dniach 25-29 sierpień. Nie jestem pewna czy dam radę pojechać. Program obozu przewiduje głównie pasienie dla psów w każdym stopniu zaawansowania. Koszt i szczegóły na PW.[/FONT][/COLOR]
  6. [quote name='motyleqq']zmieniając temat. patrzę Timeczek liże łapę, oglądam a tam dziura z mięsem na tej najwyższej opuszce. idę po bandaż i inne przyrządy, oglądam łapy, na obu to samo! czy to możliwe, że gdzieś je wsadził i tak sobie zrobił, czy raczej się gryzł i zrobił sobie kuku? nie było nigdzie w domu krwi, a to nie wyglądało na świeżą dziurę... jest oburzony opatrunkami :evil_lol:[/QUOTE] Jego mamusia tak miała, jak mi piłeczka wyleciała na ulicę przypadkiem i przyhamowała na asfalcie.
  7. Timiczek nawet bojowy nie musi być. Mudi to pies zwierciadło, jak ten inny chce się żreć, to będzie się bronił, niestety. Na pocieszenie, jak chcą się bawić, to się bawimy. :)
  8. Timiczek żre jak jego matka, a pocieszę cię że ona ani wychudła nie jest, ani nie ma problemów z trawieniem. Taki typ psa, wiecznie głodny. Jak się zaczął drapać po kurczęcym, to pewnie akurat to. Tyle dobrego, że to uczulenie na rodzaj mięsa, nie na "wszystko". :) Sypia na parapecie jak mój Ru! Następny pies półkot.
  9. Prześliczna! Trochę mudikowa. :)
  10. Dalej jest taki uroczo głupiutki! <3 [URL]http://www.youtube.com/watch?v=smewIw3nkfw[/URL] Jego podobnie inteligentna mama, w podobnej zabawie. :)
  11. [quote name='Gezowa']Trochę się cofnę, bo dopiero teraz ogarnęłam :lol: Nie pamiętam gdzie, ale właśnie gdzieś wyczytałam, że mudi to bardziej taki terier i zaczęłam się zastanawiać co to tak naprawdę znaczy. Czy jest uparty, zadziorny, czy jak :razz:. A wychodzi na to, że po prostu lubią drzeć japę, co niekoniecznie mi przeszkadza (ze znanych mi owczarkowatych praktycznie każdy drze pyska). Więc na dobrą sprawę czym one różnią się od np. borderów? Że nie fiksują się tak łatwo? Szelciki mamy w klubie dwa i skłamałabym mówiąc, że nie przeszedł mi przez myśl. Uwielbiam patrzeć na ich pracę, jednak nie sądzę, żeby to było to czego szukam. Chyba przeraża mnie trochę, że zdarzają się strachliwe osobniki. Pinczery zawsze wydawały mi się takimi małymi uparciuchami... Jak to z nimi jest?[/QUOTE] Mudi są bardziej zdystansowane, nie lubią innych psów i obcych ludzi, nie jakoś mega. Kochają pracować, ale człowiek jest ich 'guru' i jak człowiek powie że koniec, to koniec gdyż jego słowo jest najważniejsze w świecie. ;)
  12. [quote name='motyleqq']no właśnie o to chodzi. bardzo się staram, żeby mój mały przestał szczekać na psy. ale takie coś nie ułatwia sprawy ;) po tej akcji, jak doszliśmy już do miasta, to szczekał na psa który nawet na niego nie patrzył :roll:[/QUOTE] Pocieszę cię, że po akcji jak wioskowy pieseczek wielkości ONka wyskoczył z ogrodzenia, a ja trzymając sześciomiesięczną Gaszkę w powietrzu darłam się jak opętana, a bydle żarło mnie po nogach to czarna po jakimś czasie się odfiksowała, choć miała problem z obcymi psami. Rozumiem ją, bo moje nogi po wydarzeniu ociekały krwią, a ona powisiała w powietrzu słuchając wszystkiego i pewnie skończyłaby bardzo źle gdybym jej nie trzymała. Jakoś miesiąc, dwa i przeszło jej warczenie i szczekanie na psy.
  13. [quote name='Gezowa']Znaczy... powiem w ten sposób: przerażało mnie trochę określenie, że mudikowi bliżej do teriera niż owczarka, bo wiadomo, że każdy to interpretuje na swój sposób :). Border odpada, wg. mnie zbyt łatwo się fiksują. Lubię bordery, ale tylko do popatrzenia, bo raczej nie potrafiłabym żyć z takim psem. No i... nie ma szans na bordera w rozmiarze M ;)[/QUOTE] Czy ja wiem czy do terriera, jak dla mnie owczarek który okropnie drze mordę. :D
  14. Moje oba biegają przywiązane pod siodełkiem, księżniczka Garshii raczej nie szaleje za galopowaniem i truchta, a Ru uwielbia zasuwać ile fabryka dała. :)
  15. [quote name='Gezowa']Moje wymagania co do psiaka uległy nieco zmianie... Odrzuciłam kilka ras, w tym papillona, którego hodowcy w 90% przedstawiali jako psa do wszystkiego. Szkoda tylko, że tak nie jest i wiele niewygodnych kwestii przemilczeli... :roll: Do tej pory, wydaje mi się, że najlepiej pasuje tutaj mudik, ale sama mam wątpliwości co do tej rasy ;-) Wcześniej szukałam psa niezależnego, a teraz jego kompletnego przeciwieństwa: coś nastawionego super na człowieka. Rasę, której nie trzeba uczyć, że współpraca z człowiekiem jest fajna (jak to niestety jest w przypadku charta czy pierwotniaka). Psiaka, który będzie ze mną pracował, bo mu to sprawia radochę. Wiem, że sporo ras tutaj pasuje, ale: - Szukam [I]czegoś[/I] do 43cm w kłębie (agilitowe S-M). - Krótko lub długowłosy, o ile z pielęgnacją tego drugiego nie będzie jakoś dużo roboty. - Nasze spacery wyglądają różnie w zależności od pogody i czasu. Albo jest to jeden długi spacer, albo dwa-trzy krótsze, ale w sumie nie trwają mniej niż 3-4h. - Psiak na 99% biegałby ze mną w agility. Z góry dzięki za ewentualne propozycje. Zaznaczę na koniec, że do drugiego psa jeszcze sporo czasu i nie śpieszy mi się z wyborem, ale jednak dobrze byłoby wybrać jakiś konkret i dowiadywać się o nim jak najwięcej ;)[/QUOTE] Mudik i basta. Tylko uważać, popytać polskich hodowców przed wzięciem czegokolwiek, bo wtopić się łatwo. ;)
  16. Kobieto, poznaj uroki mudika! :D
  17. Hodowca był durny, że oddał szczeniaczka na przechowanie pewnej osobie która zamiast go socjalizować, to trzymała w klatce. Jak odwiedziłam małego to byłam ostro zdziwiona i bardzo zła, ale niedługo potem Agnieszka go zabrała, także tyle na ten temat. Ja swoją sukę dostałam w wieku 5 mies, zdarzało się to i owo, ale wszystko do wypracowania. :)
  18. Timiego do TŻ. ;)
  19. [quote name='chiłka']ale karłów, że małych czy karłów,że chorych, bo coś nie mogę zrozumieć tej polityki, skoro karłem może się okazać w przyszłości normalnej wielkości szczeniak a mały szczeniak może być po prostu w przyszłości małym psem :roll:. Coś mi się zdaje, że nie wiecie na czym polega karłowatość i kiedy i w jaki sposób się objawia........:cool3:[/QUOTE] Nie jestem pewna czy dobrze mówię, ale im mniej hormonu wzrostu -> mniejszy pies -> jeszcze mniejszy -> zaburzenia wydzielania czyli już mamy schorzenie tj karłowatość. Ale pewna nie jestem.
  20. Małe mudiki są genialne, cisza tam. Wyglądają jak kulki i toczą się szczekając i gryząc wszystko. ;P
  21. Takie oko u merlaka jest bardzo cenione i pożądane, ale występuje raczej rzadko.
  22. Kończę farmazolenie bez sensu zdjęciem prawie miesięcznego Ti. [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/77082_435914619794971_165884007_n.jpg[/IMG]
  23. Ja nie zauważyłam żeby Gaś miała jakieś problemy ze sobą, mimo że zakopuje.
  24. [quote name='Unbelievable']Brum też tak robi i uważam to za co najmniej niepokojące ;)[/QUOTE] Jego mama robi to i kilka innych idiotycznych rzeczy, a jest kochanym, bezproblemowym mudikiem. :)
  25. [quote name='nick_']ja się nie znam na rasie.. ALE fajny kundel :) ile cm będzie miał?[/QUOTE] Fajny mudi, jakieś 45 cm. :)
×
×
  • Create New...