Słuchałam wczoraj w radiu "dialogu" pomiędzy panem inspektorem, który wydał decyzję o zamknięciu schroniska, a właścicielką schroniska w Swarzędzu. Z rozmowy jasno wynika, że pan inspektor nie jest zainteresowany "odwołaniem" decyzji. Na prosto postawione pytanie, czy cofnie decyzję, jeśli schronisko udowodni, że usunęło wszelkie nieprawidłowości, odrzekł, że nie odpowie na to pytanie, ponieważ wydał decyzję o zamknięciu schroniska, nie o wizytach pokontrolnych.
Decyzję łatwo wydać, bo to nie pan inspektor będzie się martwił o los prawie 200 psów.
Poziom pomocy na instytucje typu schroniska ze strony odpowiedzialnych za to urzędów jest w naszym kraju żenujący, ale o tym przecież wszyscy dobrze wiemy, bo inaczej nie musiałybyśmy "wyrywać" sobie rękawów, żeby pomóc zwierzętom i to forum w takim wymiarze na pewno nie musiałoby funkcjonować.
To taki post-dygresja, nie oczekuję odpowiedzi, ani komentarza, bo i co tu komentować.