Jump to content
Dogomania

ataK

Members
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ataK

  1. [quote name='savahna']A one sobie statad nie wyleza i sie nie rozpełzna?! Bo ja kiedys ubłagałam tz,zeby mi wolierke dla kota zrobił. Woliera to za duże powiedziane, ale taki kacik pod schodami mu wygrodził, z małą furteczka. Wsadziłam kota, poszłam do domu wracam, a wolierka pusta, podgiął sobie skubany furteczke i w długą...Ale teraz dodatkowo wzmacniam listewkami jak zamykam.:diabloti:[/QUOTE] I tak nie będą na dworze same zostawać, chodzi tylko o to, żeby nie musieć ich na smyczach wyprowadzać. Od spodu kombinuję, żeby poprzywalać (lub, jak to nieco subtelniej nazwałaś, wzmocnić ;)) deskami, gałęziami, i czym tam jeszcze popadnie ;) Mili, lecę na bazarek :)
  2. No fakt, jeśli Żabka nie śpi, to już wyobrażam sobie jej narzekanie ;)
  3. Ja nie mam palików i bazuję na słupkach od trzepaka... Kończy się toto przy przybudówce garażu i muszę to jakoś o nią zahaczyć, żeby się dało otwierać. Tylko między ostatnim słupkiem a garażem ze trzy metry będzie... No i ta siatka jest plastikowa, a nie metalowa i haczyk chyba by tu nie wypalił, bo sobie psiaki od dołu odegną...
  4. [quote name='savahna'][COLOR=darkolivegreen][U][B]To szerokiej drogi Kaaja, bo to kilka kilometrów będzi[/B]e.[/U][/COLOR];) Ja tez nie odróżniam haszczaka od malamuta. U nas gościu chodzi z dwoma takimi psami. Jeden mniejszy i niebieskie oczy drugi większy i oczy nieniebieskie. Zagadałam go bo sie chcialam pomądrzyc jak to się znam na rasach przekonana,ze ten wiekszy to malamut a tu _upa. Myślałam,że chociaz błękitne oczy wskazuja na haszczaka i znowu_ upa. Okazało się ,że to dwa haszczaki. To się gościa pytam, jak rozróżnić jedno od drugiego, a on,ze tylko znawcy rasy to potrafia... Nnnno, dobre mimo wszystko....:diabloti: Na oczko jedno nie widzi ta Twoja znajdka,...? Miło widziec, Cię Ginn na watku.:p[/QUOTE] O ile dobrze pamiętam, to różnookie są tylko husky, a u malamuta zdarzają się co prawda oczy niebieskie, ale wg wzorca jest to wada.
  5. Na razie ciemność nas zastała i nie skończyliśmy... No i nie bardzo mam pomysł, co zrobić, żeby móc się od czasu do czasu dostać za siatkę... Córka tam coś sadziła, mam tam zwalone gałęzie, no i ogólnie dobrze by było mieć dostęp do własnego, no powiedzmy ogródka... Jutro coś muszę wymyślić, oczywiście zrobię zdjęcia, choć pewnie się uśmiejecie, taka to prowizorka...
  6. Chyba niczego nie pominęłaś :) Na wszelki wypadek jeszcze porozmawiam z Szami, nawet gdyby wszyscy jechali, to zawsze wet na miejscu się przyda.
  7. Też choć podrzucę, inaczej pomóc nie mogę :(
  8. Jak będę dzwonić do pani z TOZu, co mam jej właściwie powiedzieć odnośnie terminu i organizacji przedsięwzięcia? Zapyta pewnie, kto jedzie, czym jedzie i kiedy jedzie...
  9. [quote name='kaja69']A ja mam nowego tymczaska:) przywiozłam sobie go po pracy...dzisiaj miałm chyba ze dwa telefony w pracy,ze koło naszego lewiatana lezy od kilku dni hasky...nie wiem czy to hasky czy malamut,bo ich nie odróżniam,ale se go wzięłam :)[/QUOTE] Niemożliwa jesteś...
  10. [quote name='majqa']Ato, nie za bardzo zrozumiałam, przepraszam z góry... ale czy należy Twój wpis rozumieć tak, że ten konkretny TOZ należy pominąć w szukaniu u nich pomocy? Tak? :-( ..., bo że straż miejską należy to załapałam. [/QUOTE] Pewna nie jestem, ale działa tam jedna tylko pani, która jest taka średnio przytomna... Mogę zapytać, ale dopiero w środę, wtedy jest czynny TOZ.
  11. Bazarki zwiedziłam :) Maluchy w porządku. Jak dobrze pójdzie, to dziś ogrodzę część terenu, żeby wszystkie psiaki mogły wychodzić bez smyczy :) Szami załatwiła trochę siatki już w zeszłym tygodniu, ale nie miałam kasy, żeby kupić zaczepy - 15zł za 50 sztuk, mam nadzieję, że wystarczy. No i mam nadzieję, że uda mi się to założyć, z pomocą dzieciaków oczywiście :) Trzymajcie kciuki, bo pierwszy raz coś takiego robię ;) Ale za to będą mogły swobodnie pobiegać :)
  12. W Sączu jest TOZ - czynny raz w tygodniu, przez dwie godziny... Co do działalności tegoż - w ciągu ostatnich dwóch tygodni dwie sunie, które znudziły się właścicielom, trafiły... do mnie... Jest również Straż Miejska, która przyprowadzone do niej psy wypuszcza z powrotem na ulicę, ewentualnie podrzuca Szami...
  13. Pomiziaj Kolczyka od wszystkich za jednym zamachem, bo inaczej Ci czasu nie starczy na nic innego ;)
  14. Wydaje mi się, że siła nie wchodzi w grę. Natomiast w umowie jest punkt "[FONT=&quot]Pies będzie miał obrożę z telefonem i/lub adresem." oraz [/FONT][FONT=&quot]"Pies będzie pod opieka weterynaryjną, będzie regularnie odrobaczany, szczepiony, a w razie choroby leczony z należytą troską."[/FONT][FONT=&quot], jest również[/FONT] "Wydający będzie miał możliwość sprawdzania warunków bytowych psa." oraz "[FONT=&quot]W przypadku rażącego naruszenia któregoś z punktów niniejszej umowy, osoba wydająca ma prawo do natychmiastowego odebrania psa adoptującemu.". Na końcu umowy natomiast "[/FONT][FONT=&quot]Przyjmuję do wiadomości, że w razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi odpowiedzialność karna na podstawie ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997r.". I chyba tego się musimy trzymać, bo właściciel nie może być pewny, czy nie wezwiemy jakiejś organizacji i czy nie będzie miał przez tę sytuację nieprzyjemności...[/FONT]
  15. [quote name='majqa']Kiedy ja kocham pepsi!!! :placz: Dziękuję Ato, że chcesz pojechać. :lol:[/QUOTE] Mam do Miśka sentyment, to mój pierwszy tymczasowicz, no i w ogóle jest to wyjątkowo urokliwy pies. Mówiły to zresztą wszystkie osoby, które zetknęły się z nim osobiście... Nie mówiąc o tym, że umowa była na mnie, więc chyba nikt inny nie miałby prawnie możliwości odebrania go. Choć nie przypuszczam, żeby facet się specjalnie bronił, ostatnio dużo się mówi w mediach o odpowiedzialności karnej za złe traktowanie zwierząt i można go tym "zmotywować" ;)
  16. O Matko kochana, gdyby to bliżej było, to bym chyba nie wytrzymała... U mnie dla maleńkich suniek jeszcze by się miejsce znalazło :(
  17. [quote name='majqa']Trzeba poczekać na Elę, Jej decyzję. Duet Ata i Ela byłby naj... :-( A co do cytatu... Maryś, błagam, uprzedzaj, zalałam koszulkę, a i ucieszyłam się pepsi w nosie i krtani. :evil_lol:[/QUOTE] Majqa, nie pij pepsi, pepsi niezdrowa jest ;) [quote name='majqa']Elu, ja widziałabym Cię tu wyłącznie w roli osoby odwiedzającej, jak dotąd z ewentualnością zwrócenia uwagi Acie na jakieś istotności tam na miejscu. Ciężar rozmowy, niestety, spada na osobę, która figuruje na umowie adopcyjnej. W moim odczuciu to powinno być bez krzyku, bez złości, żądanie zwrotu psa (z podaniem powodów), a nie prośba. Asysty, tak czy owak się nie uniknie, bo de facto Ata fizycznie ma do odbioru psa od pana, a w znaczeniu umowy, od jego synowej. Jeśli tego się nie zrobi to wcześniej czy później będzie po Misiu, bo jeśli ktoś mu, biegającemu samopas, skóry nie przegarbuje, to puknie go auto. Jeśli nie to - to do końca Misia może przyczynić się kość, którą połknie łapczywie i ta ugrzęźnie, a jeśli z kolei nie to to z chwilą pojawienia się istotnego problemu zdrowotnego Misio nie otrzyma pomocy, jaką winien otrzymać (w to po prostu nie wierzę, by ktoś z nim darł opony, bo Misio zachorował i leczył go jak należy).[/QUOTE] Rzeczywiście chyba najlepiej Ela, bo już tam była jako osoba wizytująca i nic się nie działo, nie będzie więc właściciel miał oporów. Ja natomiast mogę odebrać Miśka na podstawie umowy. Ciekawa jestem, czy on ją w ogóle czytał...
  18. Przypełzłam z bazarku Martiki, zapisuję sobie...
  19. A gdzie jest teraz? U Ciebie, Xmatrix?
  20. Trzymam kciuki, żeby Kolczykowi podróż minęła szybko :)
  21. [quote name='arielka186'][COLOR="red"][B]Zrobiłam bazarek dla dziewczyn- tutaj jest do niego link:[/B][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214996-MODNE-CIUSZKI-I-NIE-TYLKO-DLA-OCZKI-I-KAMY-(od-Zuzki-*-)?[/URL] [I][COLOR="red"]Proszę wszystkich o rozsyłanie wątku, ja dzisiaj jestem już padnięta- dopiero skończyłam robić bazarro... Teraz tylko trzeba skrzyknąć ludzi... Tak na szybko wystawiłam ponad 20 rzeczy- ubrań...[/COLOR][/I] Druga rzecz- mam jeszcze podręczniki, ale nie takie najnowsze- dostałam od sąsiada robiącego porządki. Jutro może osobno wystawię te podręczniki...[/QUOTE] Wystaw podręczniki koniecznie, ja jeszcze mam trochę do uzupełnienia dla dzieciaków, może u Ciebie znajdę :)
  22. No właśnie już czytałam, że Oczka chyba jedzie do Krakowa. Dla Kamy na razie uzbiera się na pewno, ale co potem, jak emocje opadną... U Twojego Maluszka oczywiście już byłam :)
  23. [quote name='mmd']Na pewno te same? Wiesz, ja staram się być daleko od wszelkich animozji, raz tylko wdałam się w awanturę i nigdy więcej. Teraz zresztą naprawdę trzeba się było ogarnąć i pozbierać te psiaki. Od początku się martwiłam o tego malucha, bo te z DT miały opiekunów, a te dwa własne Zuzki od razu mi stanęły przed oczami. Tylko modliłam się, żeby to był ten a nie ten drugi większy, bo nie poradziłabym sobie z nim i moim. No a ponieważ ten sierota jest taki, że gdzie go posadzisz, tam siedzi - to może mój TZ przekona się, że DT to nie koniec świata.[/QUOTE] Miałam na myśli to, że martwię się o suczki z DT - Oczkę i Kamę. Ale coś się chyba z Oczką ruszyło, ma podobno jechać do Krakowa :)
×
×
  • Create New...