Jump to content
Dogomania

ataK

Members
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ataK

  1. Wg tych wymagań, to oczekiwany jest chyba rasowy, najlepiej z hodowli owczarek, w dodatku super przeszkolony...
  2. [quote name='Nikaragua']może dziewczynka chciała się zbyt gwałtownie przywitać, albo w nieodpowiednim momencie i Milka poczuła się zagrożona[/QUOTE] To najbardziej prawdopodobne - dziewuszka ma w domu boksera i wszystkie psiaki mniejsze od niego traktuje trochę jak maskotki ;)
  3. [quote name='Karina R']No widać, że Milusia wie kto jest jej właściwą rodzinką! Mój poprzedni psiak Felek, też nie lubił małych dzieci - warczał na nie. Wiekszym juz nic nie robił.[/QUOTE] Bo ja wiem, czy ośmiolatkę można traktować jak małe dziecko... Zwłaszcza, że moja najmłodsza ma siedem ;)
  4. [quote name='necianeta89']Biedaczki.. :( ale już mam kolejnego na oku ... :)[/QUOTE] Pokaż!!! ;)
  5. [quote name='necianeta89']a moje maleństwo jutro jedzie do DS :( nie zdążyłam się nacieszyć. Już tęsknie za małą! Trzeba poszukać następnego tymczasowicza :)[/QUOTE] Może stąd?... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216034-Nowy-S%C4%85cz-MA-TYLKO-%C5%81A%C5%83CUCH-I-PAR%C4%98-CEGIE%C5%81-SUCZKA-LADY-i-jej-dwie-kole%C5%BCanki[/url]
  6. Dziś było u nas kilka osób (oddzielnie), Milka z każdym się ładnie witała, ale skarciła ośmiolatkę, kiedy ta wyciągnęła do niej rękę. Do nastolatek i dorosłych żadnych pretensji nie miała, mimo, że też wyciągali ręce. Poza tym w obecności obcych osób nie kładła się nigdzie, jak pozostałe psiaki, tylko cały czas się kręciła lub siadała przy mnie lub którymś z moich dzieciaków.
  7. [quote name='greg24']wszystko bedzie dobrze miejmy taka nadzieje. nie da sie przewidziec wszystkiego. dobrze ze szami napisala i chwala jej za to. tez nie ma za wiele czasu jak wiekszosci tutaj i jest z doskoku. z tego co wiem to psy nie zdechna bo sa karmione kazdego dnia. takie mamy instytucje niestety w saczu co tu wiele pisac........ gdybanie nic nie da[/QUOTE] Samo karmienie nie wystarczy... Jedna sunia lada chwila rodzi i co, będzie szczeniaczki trzymać w błocie? Pogoda raczej nie sprzyja psiakom trzymanym na uwięzi i bez żadnej choćby osłony, nie mówiąc o pomieszczeniu... Jakoś je trzeba zabezpieczyć...
  8. [quote name='kaja69']atko i co z tym zbiorczym watkiem??? Nie ukrywam,ze i mi łatwiej byłoby ogarnąc Twoje stadko:cool3:[/QUOTE] Na razie muszę bazarki pokończyć - popakować i powysyłać z pierwszego, a jutro kończę drugi... I chyba zacznę kolejny ;) Jak znajdę chwilę, to zbiorę (pardon le mot) "do kupy" i założę wspólny wątek :)
  9. [quote name='wawer']Tylko czy odrośnie? On raczej Aunubisa niż lwa przypomina :).[/QUOTE] Fakt - wypisz, wymaluj ;) Masza, lecę na bazarek :)
  10. [quote name='zerduszko']To jest taka sama czy się różni?[/QUOTE] To, co jest drukiem, jest dokładnie tako samo, to właśnie było wydrukowane i podpisywane przy adopcji Miśka. Ręcznie wpisane są tylko dane osobowe.
  11. [quote name='zerduszko']Na pewno umowa nie wygląda tak samo jak wzór.... Oprzytomniej i nie rób kolejnych problemów. W każdym pkcie ksero możesz zeskanować umowę, nagrają Ci to na płytkę cd. A zdjęcie możesz zrobić?[/QUOTE] Z tego właśnie wzoru była drukowana, więc siłą rzeczy musi wyglądać tak samo... Różni się tylko danymi osobowymi wpisanymi odręcznie.
  12. A może trochę brzoskwinek dałoby się jakoś ususzyć...
  13. [quote name='elik'] Kopi umowy nie dostała tylko ogólny tekst, nawet nie wiem, czy taki sam, jak umowa adopcyjna Misia. Nie wiem czemu, przecież to nie problem zrobić skan i posłać emailem.[/QUOTE] Dokładnie tak samo wygląda umowa Misia, o czym pisałam. Nie mam możliwości zrobić skanu, natomiast wzór umowy mam w komputerze i to mogę wysłać. Niczym się nie różni. [quote name='Marycha35']Martwi mnie tylko, że wśród tylu wpisów brak wypowiedzi ataK. [/QUOTE] Nic tu na razie po mojej wypowiedzi... Umówiliśmy się na wtorek i póki co, tego się trzymam, załatwiając na wtorek odbiór dziecka z zajęć. [quote name='Marycha35']SZAMI czemu Ty tam rozruby nie robisz????? [/QUOTE] Szami pewnie dlatego nie robi rozróby, że chce najpierw zabezpieczyć suńki...
  14. Masakra... Szami, Kropka to ta, o której mówiłaś, że przywieziona była na sterylkę pod koniec ciąży??? [quote name='ulka 1108']k...a m..ć, miałam już nie przeklinać, ale tego już za dużo, inga czy my dobrze rozumiemy, że ktos chce kryć dom tymczasowy i utajnić jego dane, jak sobie pomyślę na co dawałam pieniądze tu na dogomanii to niedobrze mi się robi, były już DT u dziwki, alkoholiczki i psychicznej, nie dam więcej jednego grosza na psy z dogomanii, bo to pieniądze wyrzucone w błoto, psy nie mają z tego nic tylko wzbogaca się jakąś złodziejską mendę[/QUOTE] Ulka, z tego, co się orientuję, to nie jest DT dogomaniackie, tylko TOZowskie... I tak działa u nas TOZ...
  15. Ja tak na szybko, bo już z nóg lecę... Milka wyleguje się na kolanach, podrzuca rękę noskiem, na spacerki chodzi luzem i wraca na wołanie :) Oczywiście tylko na terenie zamkniętym ;) Myślę, że wszystko na dobrej drodze i w przyszłym tygodniu będę umawiać na sterylkę :)
  16. [quote name='Magiaa']Faktycznie, po wyjściu Aguchy to nie był ten sam pies, jakbym wcześniej nie widziała jak się zachowuje, to bym nie uwierzyła, że to wesoła i łagodna sunia ;) ale po tylu wrażeniach miała prawo być zdezorientowana i trochę nerwowa ;) Jestem pewna, że jak przywyknie do nowej sytuacji to zapomni co to warczenie i kłapanie ;)[/QUOTE] Prawie zapomina :)
  17. [quote name='Ellig']Co u Norki?[/QUOTE] Norka miewa się dobrze, tylko się nieco zasiedziała ;) Nie było żadnych chętnych... Jak tak dalej pójdzie, to zaczynamy się z Szami przymierzać do sterylki...
  18. Milunia dziś już była traktowana na równi z pozostałymi psiakami ;) Tzn. wychodziła razem z nimi, jadła w tym samym czasie w tym samym pomieszczeniu, daje się głaskać i brać na ręce, a wręcz się zaczyna tego domagać... Cioteczki, dziękujemy za odwiedziny i miłe słowa :) O, Magiaa, mnie również było miło Was poznać :) Teraz się nie dziwię, że się nie kwapiliście do wyjęcia Miluni z kontenerka ;)
  19. [quote name='majqa']Wolno Ci się nie zgodzić podobnie jak i mnie nie załapać tła uzgodnień. Sugerowałam się wpisem Foksi odnośnie soboty, jak poniżej. Podobnie i kolejnym, tym razem Twoim wpisem i nie wynikało mi z niego jasno, komu nie pasowała sobota. Mea culpa, zwracam honor, nie wiedziałam, przepraszam. (Podobnie przepraszam, jeśli przeoczyłam inny, istotny z punktu widzenia pierwszego terminu.) Dziękuję.[/QUOTE] Wstępnie zatem ustawiam przyszły wtorek pod kątem busa 16.00...
  20. [quote name='kaja69']Dokładnie atko...to oszczędza czas i aktualizujesz tylko pierwszą stronkę :) i masz więcej czasu dla koleżanek :)[/QUOTE] I mniej miejsca w sygnaturce zajmuje ;)
  21. [quote name='elik']Jśli ten tydzień jest tak zajęty bez reszty, to może znalazłabyś czas we wtorek (ten dzień najbardziej Beatce odpowiada) w przyszłym tygodniu ?[/QUOTE] W przyszłym tygodniu mogę się zwolnić wcześniej, wtedy zdążę na busa o 16.00.
  22. [quote name='majqa']Jak wielu z nas. Być może Cię zaskoczę ale znam doskonale trud przesiadek autobusowo - busowo - tramwajowych. Skoro wiedziałaś, że nie jesteś mobilna, wiedziałaś jednocześnie, co podpisujesz i do czego zobowiązuje Cię umowa adopcyjna i to nie tyle prawnie co moralnie, należało wyadoptować psa na dystans rzutu beretem. Jeśli net nie kłamie światowy dystans w tej kategorii wynosi 40,98m (nie wiem tylko, nie doczytałam, czy z wiatrem czy pod wiatr). Od naszej rozmowy wiedziałaś, że jest oferta pomocy, rzeczowo opisana, a jeśli nie dość rzeczowo miałaś wszelkie dane kontaktowe (nr tel). [B]Pierwszy termin Ci nie odpowiadał, [/B]OK, rozumiem, drugi znałaś z zapasem czasu ale widać, że ten również nie jest trafiony. Który z rzędu będzie tym właściwym? Potrzebujesz limuzyny podstawionej pod dom, by łaskawie dać się przewieźć? Ato, z kogo robisz wała? Z możliwością pojechania na wizytę poadopcyjną zwodziłaś nas na potęgę ale bujać ludźmi da się do czasu. Teraz uskuteczniasz tę samą metodę, ona już nie działa.[/QUOTE] Tu się akurat nie zgodzę, sobotni termin nie odpowiadał Beacie, a nie mnie, ja zawsze wolę weekend. Ale Beacie się nie dziwię, skoro sobota jest jedynym dniem, który może poświęcić rodzinie. Wolała w tygodniu, we wtorek lub środę. Środa u mnie odpada, więc z dwojga złego wybrałam wtorek, ale nie jestem w stanie dopasować się do tej akurat godziny.
×
×
  • Create New...