Słuchajcie, a jak fryzierzy radzą sobie z psiakami, które za żadne skarby nie chcą ustać na stole? Byłam już na jednej, zapoznawczej wizycie gdzie szczeniorka trzymała poprostu druga osoba i wydaje mi się, że tak jest najlepiej ale czy we wszystkich salonach tak jest? Wiem, że istnieją specjalne hmmm "wysięgniki" ;P przy stołach gdzie pies przymocowany jest specjalną obrożą za szyję ale chyba dla yorków nie jest to polecane, prawda?