lancast
Members-
Posts
51 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lancast
-
A jak sprawa wyglada z tym jej katarkiem? Bo jesli rzeczywiscie ma koci katar, do czasu wyleczenia nie powinno sie jej brac do domu z innym kotem - z tego, co sie orientuje, kot moze zarazic sie mimo szczepionki :( Ja sie troche boje, ze jako DT nie upilnowalabym malej i zwialaby mi do lasu... a przez siatke mam labka, ktory nienawidzi kotow.
-
Oj, ja tez tlumaczylam gesto, ze szczeniaki nie maja NIC z kaukaza - dla porownania pokazalam nawet zdjecia 'kaukazopodobnych' maluchow. Rozmowa ciagnela sie i ciagnela, niby momentami bylo w porzadku, a pozniej znowu wracaly kontrargumenty typu "ale one maja grube lapki/toz to bydleta beda/jakie one wielkie/kot umrze ze strachu". Jak grochem o sciane :/ A moje powtarzane jak mantra "mniejsze od labradora" spotkalo sie z "labradory sa ogromne" :mad:
-
Juz, juz mialam ich w garsci, kiedy rzucono z przerazeniem: "Ona na pewno jest po KAUKAZIE". W zwiazku z czym wywiazala sie panika i zaczeto mnie oskarzac, ze w ogole nie mysle o swoim kocie, bo przeciez jak szczeniak podrosnie, kot bedzie przerazony ["TAKIE bydle urosnie!"] albo pies go w ogole najlepiej zje itd.itp. :angryy: Juz skonczyly mi sie i argumenty, ktorych nikt nie przyjmuje do wiadomosci [albo zapomina po 5 sekundach], i nerwy, takze bede musiala poprzestac na ogloszeniach dla klusek.:shake:
-
No wlasnie, wlasnie, gdyby psinka byla blizej Kalisza, moglabym podstepem zawiezc tam rodzinke, a jakby kluska juz ich rozkochala, nie mieliby wyjscia, jak tylko ja wziac :cool3: Narzeczonego jakos sie przekona, gorzej z mama - bede jeszcze negocjowac wieczorem, chociaz nasze dyskusje przypominaja wojne :roll:. Bede obstawac przy tym, ze kluska bedzie mniejsza niz labek [informacja cenna, bo potwierdzona :evil_lol:] i ze w koncu mamy ksiazke o tresurze psow, wiec na pewno uchronie rabatki przed kluskowymi zakusami [zreszta z tymi rabatkami to jakas straszna paranoja, ale co poradze]. Gdyby istnialo wiecej kluskowych zdjec, bardzo prosilabym o przeslanie ich na maila [jesli moj sprytny plan adopcji zawiedzie, i tak wykorzystam je w ogloszeniach]. Jeszcze ostatnie pytanie - czy czarnulka jest bardzo glosna? Tzn. glosniejsza niz inne maluchy, bo pewnie jak to szczeniak ciagle piszczy i sie wierci :evil_lol: [teraz to nie problem, jednak boje sie, czy gdy dorosnie i postanowi jodlowac, sasiedzi mnie nie zlinczuja - mieszkam w bloku].
-
Kajtuś za TM przegrał walke z chorobą:(
lancast replied to martaipieski's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki! Niestety nie mam zadnego doswiadczenia, jesli chodzi o psy, wiec wolalam sie upewnic, niz podawac niepotwierdzone informacje ;). -
Totez probowalam tlumaczyc, ze wszystko zalezy od wychowania psa i to, ze mama 30 lat temu miala duzego psa, ktory kladl sie na kwiatkach nie znaczy, ze ten robilby podobnie. Ale mame ciezko przekonac, bo jako dziecko i studentka miala 2, czy tez 3 duze psy i wszystkie bylby podobno bardzo nieposluszne - nie dociera, ze nie byly krnabrne same z siebie, tylko z braku dobrej tresury, eh. W zwiazku z tym mateczka twierdzi, ze jesli wezme duzego psa, i zwierzak i ja dostajemy zakaz wstepu na dzialke. Zawsze moglibysmy koczowac pod brama :roll: Jeszcze podraze temat, chociaz cudow bym sie nie spodziewala. A jesli mozna jeszcze spytac, czy mozna stwierdzic, czy czarnulka jest "w typie" jakiejs rasy [coby pomoc rodzinie w wizualizacji], czy na razie istna z niej kinder niespodzianka? :evil_lol:
-
Tak sobie jeszcze dumam nad nia pod nosem, ale narzeczony steka, ze duzy pies rowna sie baaaardzo dlugim spacerom, a mama krzyczy, ze nie zgadza sie, zebym przyjezdzala z duzym psiakiem na dzialke bo... bedzie kladl sie na rabatkach :roll::roll::roll: Bo ona powinna taka mniej wiecej labkowa urosnac, prawda? Bo moim ostatnim desperackim argumentem bylo [troche naciagane :evil_lol:]: "Ale przeciez ona nie bedzie nawet wielkosci labradora!". No coz, chyba bede musiala poprzestac na zrobieniu kluskom ogloszen :roll:
-
Kajtuś za TM przegrał walke z chorobą:(
lancast replied to martaipieski's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do ogloszenia: myslicie, ze Kajtus bedzie tak mniej wiecej wielkosci labka, czy wiekszy? Moze mniejszy, chociaz nie wydaje mi sie? ;) Jest jakos sprawdzony na inne [dorosle] psy/koty? -
Sandomierz... google maps mowi, ze jazda zajelaby jedyne 5-6h. Mam wrazenie, ze Kalisz znajduje sie na koncu swiata, tak wszedzie z niego daleko :evil_lol: Naprawde az trudno mi uwierzyc, ze nikt jeszcze nie capnal czarnulki - jak pisalam, cala trojka nadzwyczaj urodziwa, ale ona od poczatku jest moja faworytka :)
-
Trzeba zrobic Witusiowi wypasna sesje zdjeciowa, zeby bylo z czego wybierac, podczas skladania ogloszenia :D Swoja droga, doslownie przed minuta dzwonil do mnie Pan z firmy kurierskiej, ktora wyslalam paczke dla Witusia... byl bardzo zdziwiony, ze to nie ja jestem 'Pania Weronika' i mial problem, jak dostarczyc podarki :evil_lol:
-
Niestety nie bardzo moge pozwolic sobie na eksperymenty - chce zaadoptowac psa jak najszybciej [na poczatku wrzesnia wyjezdzam na 2 tyg. i chce, by psiak zdazyl sie do mnie przyzwyczaic - i pobrykac sobie po dzialce, poki lato ;)], a jesli kot nie zaakceptowalby szczeniaka, chyba pekloby mi serce, gdybym musiala oddac czarnulke, a pozniej szukac nowego psa... takie to juz problemy, gdy wychowuje sie rozpieszczonego jedynaka :roll:
-
[EMAIL="rezokudan@gmail.com"]rezokudan@gmail.com[/EMAIL] No wlasnie cala trojka jest wspaniala, ale czarnulka od razu chwycila mnie za serce tym swoim pycholkiem. Wolontariusze przestrzegali mnie jednak, ze kombinacja dorosly kot jedynak + szczeniak, moze nie skonczyc sie zbyt dobrze dla kocura; szczegolnie, ze moj kot jest bardzo, bardzo zazdrosny - gdy przez jakis czas byl u mnie maly kociak, uratowany przed spedzaniem zimy w lesie, kocur chodzil caly czas obrazony, nie dal sie dotknac, byl apatyczny (dodam, ze akurat w jego przypadku jest to sytuacja niespotykana, bo ma zupelnie nie-koci, przytulasny, psi charakter)... musialam znalezc dla malenstwa nowy dom, bo nie moglam patrzec, jak moj kot sie meczy :shake:, takze nastawiam sie raczej na psy dorosle (chociaz bardzo chcialabym miec szczeniaka - no bo kto by nie chcial uczyc zycia takiej nieporadnej kluski :D).
-
Czy byly juz moze jakies telefony w sprawie pieskow? Probowalam szukac chetnych na wlasna reke, ale... eh... a zdawaloby sie, ze tak latwo znalezc dom chociaz jednemu z pieknych, bezdomnych szczeniat. :shake: W poniedzialek bede zostawiac u weterynarzy ogloszenia w sprawie adopcji Kajtusia, niewidomego szczeniaka z Wielkopolski, moze zrobilabym ogloszenia tez dla tych trzech bidulek? Wiem, ze Kalisz znajduje sie spory kawalek drogi od miejsca, gdzie przebywaja, ale mimo wszystko...
-
Tez wlasnie mam watpliwosci - bo takie "wypozyczone" pieski bardzo latwo oddac. Mimo, ze szczeniak byc moze ulozy sobie zycie z bokserem, to moze gryzc fotele, siusiac na dywan, piszczec w nocy itd. - jesli komus sie to nie spodoba, moze po prostu oddac psiaka do schroniska, wmawiajac wolontariuszom, ze bokser podgryzal szczeniaka i ze robia to dla dobra pieska :shake:
-
Kajtuś za TM przegrał walke z chorobą:(
lancast replied to martaipieski's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
BeaBono, dziekuje za informacje! Ogloszenia porozwieszam w poniedzialek, gdyz wyjezdzam na weekend. Moze pomoga, warto sprobowac :) -
Zadzwonilam dzisiaj raz jeszcze, chcac wyjasnic sytuacje do konca - domek jest w trakcie sprawdzania, ale jesli Pani chetna na Saye juz wczesniej adoptowala psy, to nie przewiduje zadnych problemow ;). Tak czy inaczej Saya wyjdzie ze schroniska, co bardzo mnie cieszy :multi: (jestem opiekunem wirtualnym prawie 10-letniego, slepego Witusia i byloby strasznie, gdyby Saya tak jak on zostala na starosc bez domu).
-
Kajtuś za TM przegrał walke z chorobą:(
lancast replied to martaipieski's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy moglabym prosic tylko o wiadomosc, co konkretnie napisac o jego stanie zdrowotnym? :oops: