[FONT=Arial]Głód, zimno , brak opiekuna, maluchy co cieczkę, poniewieranie przez napotkanych ludzi ... Tak wyglądało życie Sary - piętno tego widać do dzisiaj. Mimo ze sunia ma ok. 4/ 5 lat na pycholu wyraźnie odznacza się siwizna, a skóra na brzuchu jest rozciągnięta do granic możliwości . [/FONT]
[FONT=Arial]Jednak wystarczy spojrzeć troszkę uważniej , w piękne ufne oczy – widać w nich niesamowita siłę wewnętrzną i nadzieję ... [/FONT]
[FONT=Arial]Sara mieszka obecnie w Domu Tymczasowym , bardzo szybko nauczyła się chodzić na smyczy , ze nie każdy napotkany człowiek oznacza niebezpieczeństwo. Ktoś by powiedział ze dziki pies będzie nieszczęśliwy w bloku , że będzie trudno mu się przystosować . A wystarczyło dosłownie kilka dni by Sara poczuła się pewnie, by poczuła się szczęśliwa. [/FONT]
[FONT=Arial]W domu nic nie niszczy, nie szczeka, nie załatwia się – oaza spokoju i łagodności . [/FONT]
[FONT=Arial]Przychodzi do człowieka i delikatnie podkłada swój łeb pod rękę prosząc o odrobinę czułości , Sara wie ze tak właśnie powinno wyglądać życie, że miejsce psa jest u boku człowieka i tylko to dla niej się liczy .[/FONT]
[FONT=Arial]Ta niezwykle mądra i wrażliwa psina czeka na odpowiedzialnego opiekuna, kogoś kto pokocha ją tak mocno jak na to zasługuje i zadba o nią tak, by już nigdy więcej nie cierpiała . [/FONT]
[FONT=Arial]Nie pozwólmy by wróciła do poprzedniego „życia” [/FONT]
[FONT=Arial]Sunia jest już wysterylizowana
Zdjęcia strony: 62, 66
[/FONT][URL="http://img408.imageshack.us/gal.php?g=dscn8825g.jpg"][/URL]