Witam wszystkich.
Mam wielka prosbe o pomoc.
Czy moze mi ktos powiedziec jak wygladal u Waszych psow powrot do normlanosci po zabiegu wiazadla krzyzowego?
Jak dlugo zaraz po zabiegu pies wracal wam do zdrowia?
Chodzi mi dokladnie o to w jakim okresie po zabiegu zaczynal sie jakkolwiek delikanie podpierac na operowanej lapie ? W jakim okresie zaczynal jej "uzywac"?
Obawiam sie o swoja sunie ,ktora jest juz prawie 2 tygodnie po zabiegu tylnej prawej lapy. Lapa ta dla niej praktycznie nie istnieje. Podczas chodzenia podnosi ja i prostuje do tylu i skacze na trzech pozostalych. Jest przy tym wesola i ruchliwa ,ale praktycznie zapomniala o chorej lapie. Masujemy jej codzienni miesnie w lapce ,dotykamy i nie ma z tym problemow ,nie odczuwa bolu. Natomiast jakiekolwiek proby ruchu lapy (zgiecia stawu) koncza sie na panice , piszczeniu i wyrywaniu sie. Weterynarz zalecil 3 razy dziennie po 10 do 30 zgiec lapy w stawie.
Martwie sie bardzo czy z tego powodu ,ze moja sunia jest taka panikara i nie da sobie wykonywac tych ruchow lapa to bedzie chodzila kiedykolwiek na tej lape ?
Nie chce zaprzepascic jej rechabilitacji. Mimo tego ze wyrywa sie i panikuje codziennie staram sie robic jej chociaz kilka delikatnych zgiec na tyle na ile mi pozwala. Prosze wiec o info od wszystkich osob ktorych psy mialy podobny zabieg.
Jak to bylo u was z pierwszym podparciem lapy itp ?
Moze 2 tygodnie to nie powod jeszcze do paniki ?
Pozdrawiam Piotr.