Gdyby byl problem z przebytem yorka u Ciebie,to moze moglabym go wziasc do czasu znalezienia wlascicieli,mieszkam kolo Rzeszowa,ale moze nie bedzie takiej potrzeby i wlasciele sie znajda. Bo huskiego nie bede miala gdzie trzymac niestety:(
Napewno maja wlascicieli.:)
i musza do nich wrocic,bo napewno bardzo teskna,sama mam yorka i jest strasznie do mnie przywiazany.
Postaram się również dodac ogloszenia.