Pisze z konta mojej koleżanki ale chyba zaloze wlasne by zaspokoic wasza ciekawosc co u barbie:p otoz dziewczyna miewa sie dobrze:) Wyspana pospacerowana , najedzona (choc nie wiem czy karma light jest w jej guscie) chrapie wlasnie na lozeczku. A czy bedzie miala dobrze? gdzie moze miec najlepiej jak nie u mnie:D och taka mala skoromnosc. A tak powaznie to prosze byscie sie nie martwili bo nic zlego sie jej nie dzieje. Jest glaskana pieszczotana, chetnie chodzi na spacerki, jeszcze chetniej lezalaby na mnie non stop calujac mnie po twarzy. Jestem szczesliwa ze nie adoptowalam tego dobermana bo ona w 100% pasuje do mnie:) Oby dwie jestesmy na diecie, jestesmy przyjazne i szukamy milosci:) A co do tego gdzie sunia mieszka otoz na psim polu:) Jesli ktos by chcial sunie odwiedzic nie widze najmniejszego problemu:) No to co pozdrawiamy serdecznie barbie przesyla buziaki za troske i zaangazowanie i uciekamy troszke kalorii zgubic tak zeby wieczorem z czystym sumieniem zjesc kolacje:D Pozdrawiamy
p.s no i jutro sesja foto bedzie:) ksiezniczka musi miec pamiatke z pierwszych dni u swojej nowej panci:) jak mi sie uda wkleic to zamieszcze:)
papa