Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. Jestem i ja . Na razie z oczywistych względów mogę tylko trzymać kciuki aby udało się bidula uratować . Zarówno przed kolegami z celi jak i skazaniem na dożywocie w tym schronie ....
  2. [quote name='Lucyja']A teraz troche miodu na nasze serca [IMG]http://drlucy.pl/Smileys/default/rolleyes.gif[/IMG] Rozmawiałam dziś z rodzinką Torresa i aż nie mogę uwierzyć w to co słyszałam. To wszystko brzmi jak piekna bajka z happy endem [IMG]http://drlucy.pl/Smileys/default/smiley.gif[/IMG] Otóż Torreska kocha cała rodzinka. Pan powiedział, że choćby mu kto miliony dawał, żeby Torresa oddał, to on by go nie oddał, bo to jest ich pies ! Z rozmowy wynika, że to nie jest ich pies, tylko członek ich rodziny, którego kochają. Torresik wreszcie zaufał swojej rodzince. Ma swój rozkład dnia. Rano, kiedy pan wychodzi do pracy Torres wychodzi na spacer, a potem tez idzie do pracy. Ma wybieg na polu i do godziny 15-stej pilnuje domu i ostrzega babcię Julki, która jest w domu, przed każdym zbliżającym się gościem. Koło 15-stej wraca pan i Julka, więc pora biec do domu na wspólny obiadek. Czasem są domowe pierożki, a czasem placki ziemniaczane po węgiersku. Pychota !! A potem zabawy z Julką, długie spacery i w ogóle sielanka. Wieczorkiem wszyscy kładą się spać w swoich łóżeczkach i Torresik też [IMG]http://drlucy.pl/Smileys/default/smiley.gif[/IMG] Czy to nie brzmi jak bajka ? Dodam, że Torres jest najpiękniejszym i najmądrzejszym psem na świecie [IMG]http://drlucy.pl/Smileys/default/oklaski.gif[/IMG][/QUOTE] Lucyjo , super się czyta takie wieści , oby ich było coraz więcej , a galeria psów szczęśliwych coraz bardziej się rozrastała . Pewnie za jakiś czas w tej galerii znajdzie sunieczka collie , której wczoraj dałaś szansę na odmianę losu . Wszystkim nie pomożemy , ale chociaż kilka tych biedaków znajdzie się w kochających domach i ludzkie ręce będą im się tylko dobrze kojarzyć . Z pozytywnych wieści napiszę jeszcze , że Jantar już wykapany i nie ma ani jednego dreda , schnie sobie teraz i odpoczywa , a ja nadal mam palce w komplecie :evil_lol: Najgorsze już przeżył , teraz czekają go tylko ( taka mam nadzieję :razz: ) tylko pozytywne doznania .
  3. [quote name='beta ata']Elaja, o matko, to Ty skołtunionego psa pudlówką rozczesywałaś?! To nie dziwie się, że chciał ją gryźć. No, chyba, że cos innego nazywasz pudlówką niż ja... W każdym razie do rozczesywania splątanej długiej i sredniej sierści stosuje sie grzebień, najlepiej najpierw rzadki, potem gęsty, oba najlepiej z obrotowymi zębami.[/QUOTE] No , nie samą pudlówką , bo to by niewiele dało . Najpierw był w użyciu furminator i filcak , a pudlówka tylko do rozczesania . Jantar ma jedwabistą szatę z niewielka ilością miękkiego podszerstka , który był zbity w kulki nieprzylegające do skóry . Poszło prawie gładko i bezboleśnie . Grzebień w jego przypadku okazał się nieskuteczny , najlepiej sie sprawdza u mojego juźka , który ma masę podszerstka i wełnista szatę . Jantar tak ma po prostu , jest mega przyjacielski ale ma również swoje zdanie . Dzisiaj jak wróciłam z pracy to oszalał z radości , a jak puściłam go luzem w ogrodzie to biegał jak szalony . Biedak od maja ubiegłego roku miał pod łapami jedynie deski boksu i bardzo ograniczony ruch . Jego cieszyła sama możliwość swobodnego biegu , śnieg pod łapami i świeże powietrze .
  4. [quote name='keria']Jakie smutne spojrzenia :-([/QUOTE] Keria , tam większość tak patrzy :-( to jest nie do zniesienia :placz: Tymczasem Jantar pozwolił sie bez większych problemów wyczesać ( przeważnie leżał na jednym lub drugim boku lub do góry kołami :loveu: ) , przy mocniejszym targaniu szczotką startował do niej ale szybko zrezygnował bo gryzienie ostrej pudlówki można porównać do gryzienia jeża :diabloti: Mądry pies :eviltong: Został nam tylko ogon do rozczesania ale na dzisiaj mamy dość . Jutro będzie wykąpany , potem zrobimy fajne foty i ogłaszamy przystojniaka . Ładnie chodzi na smyczy , nie ciągnie prawie wcale . Teraz po wyczesaniu widać jak bardzo jest wychudzony , żebra mozna mu policzyć :-(
  5. [quote name='Anula']Elaja,szczerze pisząc to było moim marzeniem aby Jantara wyciągnąć.No i moje marzenie się spełniło. DZIĘKUJĘ TO SŁOWO PISANE I ZA WIELE NIC NIE DAJE ALE TAKĄ FORMĘ MOGĘ TYLKO OFEROWAĆ. Przy cierpliwości i umiejętnym wyczesaniu Jantara będzie przepięknym psem. Imiona bardzo ładne Jantar i Sara.A Sarunia jak wygląda? A pitbull ret nose to są asty? Jeżeli tak to chyba jest Fundacja w SZczecinie,która pomaga tym psom.Muszę poszukać.[/QUOTE] [QUOTE][COLOR=#000000]potwierdzam, ze Jantar to fajny psiak, zreszta ruda Wydra II tez sympatyczna, ale ma niespozyte poklady energii[/COLOR][/QUOTE] Wydra II czyli Sara ma niespożytą energie bo to szczeniak jeszcze .... wg. karty ma nie więcej niż 6-7 m-cy i jest przed pierwszą cieczką . W przyszłym tygodniu ma juz zaklepaną sterylkę . Wykąpana juz , nie bała się wody , bardzo grzeczna była . Teraz juz siedzi spokojnie i nie piszczy jak na początku . Jantar owszem jest fajny , nawet bardzo fajny ale ma na razie dwa oblicza - jak mu się coś nie podoba ( czyt. nie wie co chce mu zrobić , obawia się ) to od razu startuje z zębami . Już pokazał , że kaganiec to na pewno nie jest w jego stylu . Kiepsko widzę dzisiejsze doprowadzenie go do porządku , jakoś za bardzo to jego zachowanie kojarzy mi się z kerakiem Ciapkiem , który trafił do mnie dwa lata temu , i pomimo początkowych kłopotów okazał się potem super psem , charakternym wprawdzie ale kochającym każdego człowieka . Myślę , że w Jantarkiem będzie tak samo , a nawet lepiej bo on juz cieszy sie na nasz widok , przytula , wywala do góry brzuchem i po prostu potrzebuje tylko więcej czasu aby zrozumieć , że tutaj mu nic nie grozi i nikt nie będzie go wlókł na chwytaku nie wiadomo gdzie . [QUOTE][COLOR=#000000]ten psiak jest maly (razem z glowa siega prawie do kolan). Przez kraty wydawal sie bardzo proludzki, natomiast w schronisku mowia, ze jest charakterny (Jantar tez mial byc charakterny, wiec tak naprawde trudno powiedziec)[/COLOR][/QUOTE] Hehe ,[B]c[/B][B]harakterny pies [/B]to mój ulubiony gatunek . Dla mnie to po prostu oznacza , ze jest pewny siebie a w takim wypadku o wiele łatwiej przewidzieć jego zachowanie w przeciwieństwie do psa wycofanego czy takiego , który się wszystkiego boi .
  6. Psiaki już u mnie . Sunia , młodziutka i zwariowana teraz się uspokoiła i leży grzecznie w kennelce . Nazwałam ją [B]Sara [/B]. Nie zna smyczy ale powinna się szybko nauczyć . Zaraz wyląduje jako pierwsza w wannie aby zmyć schroniskowy smrodek . [B]Jantar [/B]sprawia wrażenie spokojnego psa , zna co to dom , wpakował się już na fotel. Nie zaznacza terenu będąc w mieszkaniu . Cieszy się do człowieka , uwielbia drapanie nad ogonem i wywala sie do góry brzuchem . Szata do uratowania - parę najgorszych kołtunów będzie trzeba wyciąć ale resztę da się rozczesać . Ma miękką , jedwabistą szatę w kolorze jak wyżeł weimarski ( podobnie jak pigment skóry ) , waży nie więcej niż 15 kg i [B]co najważniejsze - rewelacja , on jest wykastrowany ![/B]Był zanim trafił do schroniska , w karcie nie ma tym żadnej wzmianki . Też spróbuję go dzisiaj doprowadzić do porządku i wyczesać . Będzie pięknym i fajnym psem , chociaż potrafi pokazać , że coś mu się nie podoba . [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/395047_398326163578162_1051679877_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/549691_398326210244824_1596335736_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/549691_398326210244824_1596335736_n.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Rudzia-Bianca']Zadzwoniłam do pana umówić się na odbiór Reksika i dowiedziałam się że on Reksia nie chce tzn chce ale w międzyczasie ojciec załatwił od znajomego psa i kota , które mają przyjechać w przyszłym tygodniu :( Tak więc Reksiu nadal bez domu, bez niczego :([/QUOTE] Rudziu , bardzo mi przykro , że tak sie zachowali . Może to jednak dobrze dla Reksia , bo znajdzie i lepszy dom i odpowiedzialnych ludzi . Brak słów , skoro facet wiedział , że go nie chce , to chociaż mógł sam wczesniej zadzwonić - chociaż to może jest tylko wykręt i żadnych zwierzat nie planują zabrać . Ja mam identyczna sytuację - własnie jedzie do mnie sunia z NT , do wczoraj miała chetny dom , też już po wizycie .... a wczoraj się okazało , że Pani właśnie adoptowała innego pieska .
  8. AniaB i Aga-ta już w drodze do Krakowa ! Wiozą Jantara ( ponoć bardzo grzeczny ) , rudą szorściaczkę ( ta dla odmiany grzeczna nie jest ) , wystraszoną sunię collie i czarną po sterylce. Kolejni szczęściarze , którym udało się opuścić schron przed zimą .
  9. [QUOTE][COLOR=#000000]Teraz już tylko o Fredzie.[/COLOR][/QUOTE] I to jest właściwy kierunek . Mały musi znaleźć dobry dom , od dłuższego czasu jest już gotowy do adopcji . Ogłoszenia nie przyniosły jak dotąd żadnego odzewu , dużą szansą dla malucha jest ogłoszenie w prasie - za co ogromne podziękowania dla Foksi i Dzekusia:Rose:
  10. [quote name='mysza 1']Elaja, zadzwoniła do nas ta Pani i powiedziała, ze próbowała się z Tobą kilka razy skontaktować. Bezskutecznie. Mówiła też, ze czekała na zdjęcia ale się nie doczekała. W każdym razie, w związku z tym, ze się do niej nie odezwałaś, adoptowała inną suczkę. Niestety.[/QUOTE] No to fajnie :shake: Do mnie na pewno nie dzwoniła , bo mam kontakt zapisany w tel. , a poza tym zawsze oddzwaniam jak wcześniej nie odbiorę . Umawiałyśmy się tak , że to ja zadzwonię jak tylko mała do mnie przyjedzie i , że [B]wyślę zdjęcia , ale dopiero jak jej zrobię , te schroniskowe Pani dostała juz wcześniej .[/B] Bo niby skąd miałabym wytrzasnąć nowe zdjęcia jak sunia jeszcze w schronie siedzi :-( Trudno , w takim razie dobrze chociaż , że inna sunia dostała szansę i ma dom . Widać rudej nie było pisane jechać do W-wy , znajdziemy jej inny dom w takim razie . Tak czy inaczej juz zdecydowałam , że ruda razem z Jantarem jutro do mnie przyjeżdża i nie zamierzam się wycofać w ostatniej chwili .
  11. [quote name='Nanhoo']Dziewczyny, a te szczeniaki? Zimno jak cholera a same wiecie jak ze szczeniakami sie tam obchodzi. Moze cos wymyslimy, szczeniakom nie powinno byc trudno znalezc domu, a tam zmarnieja :(. A wygladaja na malusie psiaki...[/QUOTE] Noo , z tej ostatniej partii aż 4 to szczeniaki:-( Pewnie już marzną niemiłosiernie :placz: Niestety nie nie mam możliwości im pomóc , jedyny pewny i sprawdzony dt jest w trakcie wyłapywania dzikiej czwórki z lasu . Razem z mamusią , jak się uda .
  12. Przepiękne zdjęcia hop! , jak zwykle zresztą .... ale czy Efi próbuje stanąć na głowie czy to jakiś rodzaj gimnastyki:crazyeye:
  13. Dostałam dzisiaj maila od Pani Śnieżki , a właściwie to już [B]Mony [/B], bo tak mój skarb :loveu: ma teraz na imię . Mam zgodę na opublikowanie więc wklejam poniżej [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Witam serdecznie Pani Elu,[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma][FONT=Arial][SIZE=2] Jesteśmy po badaniu w lecznicy, Mona zaszczepiona przeciw 7-miu psim chorobom, zaczipowana, zbadana - jest w dobrej formie[B].Waży 25 kg [/B][COLOR=#ff0000]( hehe , ale mam oko , trafiłam w dziesiątkę z wagą - to już mój dopisek ) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][FONT=Arial][SIZE=2]Narośl okazała się śrutem, który usuniemy (w narkozie oczywiście, to bardzo dobra lecznica) niedługo. Nie stanowi on na szczęście zagrożenia.[/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][FONT=Arial][SIZE=2] Mona z każdym dniem jest odważniejsza. W lecznicy była spokojna, bez problemu weszła do gabinetu, wszystko zniosła bardzo dzielnie. Jak wracaliśmy z lecznicy, sama wskoczyła do samochodu. W domu pomaga przy porządkach, przenosi poduchy z jednej sofy na drugą, albo kapcie pana. Wspaniale reaguje na widok obroży lub smyczy. Uwielbia spacery. Ma apetyt.[/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][FONT=Arial][SIZE=2] Jak na tydzień pobytu u nas, zrobiła znaczne postępy. [/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Arial]Pozdrawiamy[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Po dzisiejszej, bardzo miłej rozmowie z Panią ,wiem , że Śnieżka znalazła swoją przystań na długie lata , znalazła spokój i bezpieczeństwo , najlepszą opiekę - i co najważniejsze Swoich Ludzi . Zawsze będę o niej pamiętać ale wiem , że ja nigdy nie byłabym jej w stanie tego zapewnić , co zyskała w swoim nowym domu . Cieszę sie , że potrafiłam zapanować nad emocjami i podjąć najlepszą decyzję - kierując się wyłącznie dobrem psa . ( jednak błagam - litości - nie pokazujcie mi juz nigdy więcej czegoś co jest białe , kosmate , brodate i duże !) Śnieżka -Mona okazała się być niedoszłą ofiarą kretyna z wiatrówką , śrutu może byc więcej , raczej na pewno ma go również w tylnej łapie , Pani potwierdziła moje obserwacje - przeczulica w takcie dotykania czy czesania jednego boku .
  14. [quote name='Maksy']Ja też im współczuję. najpierw sie tej ich motywacji dziwiłem, ale potem pozostało już dla nich tylko współczucie, że tyle energii tylko tą drogą potrafili uruchomić. Może tym razem wystarczy im chęc pomocy zwierzętom. Dziękuję elaja.[/QUOTE] Jednak źle zrozumiałeś.Napiszę więc wyraźniej -[B]​ Tobie współczuję [/B]:-( [B]i proszę - jeśli nie obchodzi Cię wcale sytuacja i los Freda to chociaż nie zaśmiecaj jego wątku swoimi przemyśleniami nie na temat [/B]:shake:
  15. Super :multi: Kolejna nowotarżanka w swoim domu :multi: Też bym się za bardzo nie przejmowała sikaniem , Śnieżka po przyjeździe do mnie , dopiero na drugi dzień , na popołudniowym spacerze zrobiła komplecik . Aż się dziwiłam , że od soboty rano , do 14-stej w niedzielę jej pęcherz nie eksplodował :shake: .... a to był stress po prostu . Później już cały czas było w normie :evil_lol:
  16. [quote name='Maksy'][B]Ja wiem, że jedną z najpotężniejszych sił i skutecznym motorem działania jest nienawiść[/B], ale tym razem może wystarczy sama chęć pomocy zwierzętom. Powodzenia[/QUOTE] Współczuję motywacji :stupid: ....... wogóle współczuję :shake:
  17. Jeszcze dwa biedaki : Szczeniak suczka [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/263609_10151175135184226_1340875917_n.jpg[/IMG] Pies duży , 2 lata [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/598405_10151175135209226_635318491_n.jpg[/IMG]
  18. [URL]http://podhale24.pl/rozmaitosci/artykul/21739/Duze_i_male_dorosle_i_szczeniaki__psy_z_nowotarskiego_schroniska_zdjecia_.html[/URL] Psy są już na stronie fb schroniska , udało mi się wkleić . Strasznie biedny ten pudelkowy czy sznupkowy malec , musiał być cały w kołtunach skoro ostrzyżony :-( albo komuś zginął i nie wie gdzie go szukać .... [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/315863_10151175135259226_1018782710_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/598459_10151175135314226_1219055403_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/530868_10151175135334226_1517130911_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/44955_10151175135364226_1564053359_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/382072_10151175135374226_435992893_n.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Rudzia-Bianca']Keria bardzo dobre podejście . Nie sztuką nazbierać zwierzyniec , sztuką jest go utrzymać i zapewnić wszystko co potrzeba . A Fredzik na pewno znajdzie dom :) 6 lat ma moja Biana i zachowuje się jak walnięty szczeniak , w życiu nie powiedziałabym o niej że jest stara ... Gdzie jest plakat - powieszę w Myślenicach .[/QUOTE] I ja się pod tym podpisuję . Fredzio ma dobrą opiekę , jest bezpieczny , wyleczony ale on zasługuje na dobry - własny dom . Na kogoś , kto będzie miał czas tylko dla niego , na uwagę poświęconą tylko jemu . Na Swojego Człowieka . Wierzę , że taki Ktoś gdzieś jest i czeka na Fredzika .
  20. [quote name='Foksia i Dżekuś']Eleja juz pisała do mnie w sprawie Fredka ,nie ma sprawy ustawię go w kolejce ale nie liczyła bym na odzew ,ja mam kilka staruszków ,pełno ogłoszeń internetowych i w gazetach i zero odzewu ,niektóre już ponad rok siedzą w hotelu .Jeszcze tak źle nigdy nie było:shake:[/QUOTE] Beatko , bardzo dziękuję ! Trzeba maluchowi dać szansę , może akurat będzie miał szczęście :lol:
  21. [quote name='Aga-ta']wlasnie rozmawialam z Ania, mala collaczka moze jechac:)[/QUOTE] OOO super :multi: Ciekawa jestem co się jeszcze do wtorku " urodzi ";) Zgodnie z życzeniem lista się tworzy :diabloti:
  22. [quote name='mysza 1']Słuchajcie, jeszcze jedno w kwestii domu w Warszawie dla suni- to musi być mała sunia, naprawdę nieduża. Pani musi mieć siłę, żeby ją nosić w razie czego a mieszka w kamienicy bez windy. Myślę, ze taka do 10 kg max.[/QUOTE] Wiem , tak ustalałam z Panią , jednak w schronisku nie ma możliwości zważenia psa. Ta ruda sunia jest mniejsza albo taka sama jak Daisy ( Daisy ważyła po przyjeździe do mnie 9,5 kg , trochę przytyła potem ) , jamnik ważył niecałe 8 kg i był zdecydowanie cięższy od rudej Wydry ( ją nie ważyłam niestety , więc tylko tak na oko określiłam na 5-6 kg).
  23. Ile on ma w kłębie , około 60 cm ? Zaraz podam optymalne wymiary . Więc tak : długość 115-120 cm , szerokość 70 do 75 cm , wysokość taka aby swobodnie stanął w środku , więc przy 60 cm w kłębie to musi być w najwyższym punkcie 75 cm . Otwór dla sprawnego psa wystarczy na 50 cm wysokości , ale jeśli ma problemy z kręgosłupem to lepiej na wys. w kłębie + 5 cm . Wejście powinno być ustawione od zawietrznej , a najlepiej dodatkowo osłonięte zasłonką z foli , jednak nie od razu , najpierw niech pies zaakceptuje budę . Do wyścielania najlepsza jest słoma , siano bo nie łapie wilgoci , włożenie do środka koca czy kołdry o tej porze roku równa się spaniem na mokrej szmacie i ryzykiem zapalenia stawów .
  24. Aniu , dla mnie ta mała ruda szorściaczka i Jantar - mam nadzieje , że nie okaże się być gremlinem:diabloti: , a jakby nawet , to masz juz doświadczenie :evil_lol: i jestem pewna , że sobie poradzisz ;) Ruda ma już sprawdzony domek w W-wie ( ogromne podziękowania dla Myszy 1 ) a Jantarowi też znajdziemy :p Reszta potencjalnych pasażerów ( nie licząc zarezerwowanej czarnej suni ) wedle Waszego wyboru :diabloti:
  25. Na razie nie znalazłam nikogo , kto mógłby jechać :shake: . Do zabrania są co najmniej dwa psiaki , ta czarna po sterylce i ruda szorsciaczka .... i może Jantar .
×
×
  • Create New...