dominikajuszczak
Members-
Posts
50 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dominikajuszczak
-
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
to byl nasz pies mieszkalismy razem ale on ja czesto zabieral do rodzicow jak do pracy chodzilam. i jak sie rozstalismy to oni mi ja wzieli i mieszkala z rodzicami. dopiero potem jak sie rozstalismy napisal mi ze jest w holandii i wzial korbe ze soba. bo dlugo nie mialam z nim kontaktu. mowil ze jej tam dobrze ze ma wybieg ze nad morze z nia jezdzi ale teraz chyba widze ze mnie tak okrutnie oklamal :(:(:( nie wiem juz sama czy to ten pies czy jakas kserokopia jej. nie wiem. ale nie wierze ze byla taka sama pitka :korba: i takie same byly z nia probley -
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
jak sie dowiedzialam ze jada ja odwiesc do schronu to szybko tam pojechalam ale nie wzieli jej gdyz powiedzieli ze pies ma wlasciciela i nie moga jej wziac. nie wiem czy to prawda czy nie ale slyszalam ze miala jakas opieracje pipki ale pewnie to kolejna bajka ;( nie rozumiem tego dlaczego :(:(:( a powiedzcie mi jak ona tam trafila ??? czy zostala przywiazana do plotu czy ktos ja oddal ?? -
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Nie moge uwierzyc w to co sie stalo nie dochodzi do mnie to ze moj byly tak mnie mogl oklamac nie wierze w to :(:(:( ale na 99% jestem tego pewna patrze na jej zdjecie u mnie na komputerze i tu na forum na jej oczy i naprawde nie moge w to uwierzyc :(:( moze znajdzie juz w koncu domek bo ona juz wtedy u chlopaka sprawiala takie problemy ze niszczyla. podobno warczala tez na jego matke w domu jak byla. na dzieci nie znam reakcji bo ja zamykali w innym pokoju z opowiadan wiem. z psem sie przy mnie nigdy nie gryzla ale moglo jej sie zmienic :(:( -
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
ja korbusi niestety nie moge wziac z powrotem moze gdybym wczesniej zauwazyla ja byloby inaczej :(:(:( ja juz adoptuje inna pitke z radomskiego schronu :(:( w czwartek ma do mnie przyjechac gdyz juz wszystko pozalatwiane jest :(:( -
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
korbe bralismy w marcu zeszlego roku i miala juz wtedy 6 miesiecy. i naprawde podejrzewam ze to moze byc ona bo nie wierze w takie zbiegi okolicznosci :(:( -
Korba w nowym domu! Trzymamy kciuki!
dominikajuszczak replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Witam tak przez przypadek weszlam na ta strone, bo ja adoptuje sunie z Radomskiego schronu i z ciekawosci weszlam na poznanskie forum i sie zszokowalam. pisalam w moich wypowiedziach innych ze mialam pitke red noske ktora sie wabila korba i ze byly chlopak wzial mi ja i pojechal za granice. ale juz zwatpilam jak ja zobaczylam jej oczy. jestem na 99% przekonana ze mnie oklamal :( i ze to ona ;( ona miala tez takie same problemy gdy ja zostawiali u jego rodzicow w domu sama to poniszczyla wszystko kiedys ja chcieli oddac do schronu ale nie przyjeli w poznaniu :(:(:( i obawiam sie ze mnie okrutnie oklamal mowiac ze ja wzial za granice a ona trafila tam gdzie trafila :(:(:(:(:( tak mi bardzo przykro :(:(:(:( -
Na poczatku nie ma mowy o spuszczaniu jej ze smyczy :) planuje kupic dluga treningowa smyczke i na niej sobie moze pobiegac, bo takie cos juz przerabialam z poprzednia pitka. Kiedys mi sie ze smyczy zerwala i gonila w kolko, mozna bylo boki pourywac, ale potem ciezko bylo zlapac ja. dam rade sobie :) mam znajomych co tez zaoferowali swoja pomoc wiec sunia bedzie ciagle wsrod ludzi, zeby sie przyzwyczaila ze czlowiek jest dobry :)
-
mialam na oku wczesniej Pyze czy Beze ;) lecz dostalam wiadomosc ze znalazla domek juz i polecili mi wlasnie schroniskowa "balbinke". Wlasnie ogromnym plusem jest to iz nie jest dlugo w schronie i bardzo dobrze ze co chwile ma kontak z ludzmi tam, ze chodzicie ja wyprowadzac, a nie ze sama w boksie siedzi. Szkoda tylko ze tak daleko mieszkam i nie moglam jej osobiscie odwiedzic pare razy
-
wiking dziekuje bardzo za zdjecia :) sa przepiekne i z tego co piszesz tez sie bardzo ciesze. Ona mlodziutka jest jeszcze wiec mozna psinke nauczyc paru rzeczy. a z zapachem schronu poradze sobie, odczekam z tydzien niech jej przejdzie stres i wtedy ja wykapie i w weekend planuje zabrac ja na jakies ciche jeziorko albo gdzies na pole. z tego co piszesz to mysle ze piesek moglbyc wychowywany w jakims domku i zblizyly sie wakacje i zostal wyrzucony :( bo nie ma w sobie agresji. Kana no domyslam sie ze psinka bedzie w wielkim stresie i moze mi osiusiac mieszkanie albo co innego, ale to ze spokojem od razu nie bedzie wszystko na tip top, niech sie malutka przyzwyczai :) oczywiscie bede wam zdawac relacje co do psinki :)
-
Ja kiedys pieskowi dawalam tez mleczka ale potem wymiotowal i musialam odstawic. No super ze bede miala taka sasiadke i bedzie mozna razem na spacery chodzic :):):) w grupie razniej ;) mam wiesci ze w czwartek piesek zostanie odebrany ze schronu i bede mogla odebrac w Gaju :):) juz sie nie moge doczekac. A problemy napewno jakies beda ale mysle ze blatu w kuchni mi nie zje ;) trzeba bedzie napewno kwiata schowac gdzies wyzej zeby mi lisci nie pozjadala ;)
-
Haha zero strachu ;) bardzo fajni, mili ludzie :) i mam do Was jeszcze pytanie bo kazali mi sie tez podowiadywac czy psinka po sterylce nie ma zadnych komplikacji i czy jest problem z miska jak jej sie daje jesc czy warczy czy cos, i jeszcze co ona tam je. Ja bym chciala ja przeniesc na sucha karme.
-
Nie ma problemu z pomyłka imienia nie gniewam sie :):) a na wizyte czekam wciaz z utesknieniem :( bo podobno ania wyjechala do niemiec i jakas inna kolezanka miala "mnie przejac" i czekam i czekam :):) Dziekuje co do opowiedzenia o spacerkach:) bardzo fajnie ze psinka chodzi grzecznie na smyczce to polowa sukcesu bo jednak to duzy i silny pies a urzeranie sie ze smycza nie nalezy do przyjemnosci. Z autkami to sie zobaczy zreszta ale jezeli nie reaguje na nie zbytnio to tez dobrze, bo poprzedniczka miala bardzo wielka fobie i nawet spacer dookola domu sprawial bardzo wielka trudnosc. A co do poslania i spania to psinka bedzie sama musiala sobie wybrac gdzie chce spac. owszem poloze jej poslanie w korytarzu bo do pokoju jest zabi skok ale jezeli bedzie chciala spac w pokoju to nie ma problemu bo i tak u mnie nie ma nigdy pelno ludzi :) wiec psinka bedzie miala spokoj :) jeszcze raz bardzo dziekuje za opowiedzenie mi kilku slow o niej :)
-
Prosze jak ktos bedzie w schronie u tej rednoski niech ja wyprowadzi na spacer i opisze jaka jest jak sie zachowuje czy boi sie aut, bo to tez wazne gdyz mieszkam w Poznaniu a tu kontakt z samochodami nieunikniony :( aha jeszcze mam prosbe jakbyscie mogli sie dowiedziec jej przeszlosc tak mniej wiecej gdzie ja znalezli ( bylo pisane ze blakala sie po ulicy). Chociaz wiem ze w schronie za bardzo nie udzielaja takich informacji niestety :(:( wiem jak u nas w Poznaniu to wyglada niestety :( :( moja red noska jak kiedys mialam co mi ja chlopak wzial za granice panicznie bala sie aut i chodzic na smyczy wiec byly takie cyrki zeby ja wziac na siusiu, a nad jezioro jak jezdzila to biegala i cudo a w miescie tragedia :( co prawda chodzilam z nia u nas na Wole jest tresura psow i poprawilo jej sie, ale niestety chlopak zabral :( a byla taka kochana spala nie u siebie na poslaniu tylko pod moim lozkiem na skorce z owcy.
-
Tak tak juz sie przed chwila odezwalam do Pani ktora ma przeprowadzic wizyte przedadopcyjna. Jestem skłonna pokryć jakaś część kosztów związaną z podróżą psinki. Nie znam niestety nikogo kto by woził pieski pociągiem :( jeżeli koszt autkiem bedzie wynosić tak jak pisaliscie te 200zl to moge całość zapłacic zeby jak najszybciej psinka byla u mnie juz.
-
Witam to ja jestem ta dziewczyna z Poznania zainteresowana ta pitka rednosa lecz jak powyzej zostalo napisane nie mam transportu z Radomia :(:(:( prosze pomozcie mi jakos. mialam kiedys taka sama pitke lecz chlopak mi ja zabral i wyjechal do holandii :(:( jestem w kontakcie meilowym z Kana. pozdrawiam i prosze pomozcie mi ja zabrac do siebie.