pikolo
Members-
Posts
24 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pikolo
-
Witam, z tej strony córka Picolo-Asia. Niestety kot, a nawet wykryłyśmy ,że oba koty są przyczyną:(. Na zmianę sikały wszędzie gdzie się dało, zamiast lepiej tylko się pogarszało. Feromony nie pomogły i koty nadal siusiały. Ponad to Figunia nie potrafiła znaleźć sobie u nas miejsca, bo posłania ciągle miała brudzone przez koty. Toffi ją na tyle zdominował, ze przestała podchodzić do swojej miski. Dopiero gdy karmiśmy ją z ręki to coś jadła. Odreagowywała dopiero na spacerach albo gdy kota nie było w tym samym pokoju co ona. Jest nam strasznie przykro , ze zrobiłyśmy takie zamieszanie, ale naprawdę wierzyłyśmy, ze koty się z nią oswoją. Niestety oswajanie przerosło nasze wyobrażenia i szkoda Figuni żeby się tak stresowała, bo to naprawdę kochany piesek. Szybko się uczy, ciągle daje brzusiu do drapania i nawet szczeka z radości. Jesteśmy pewne ,że znajdziecie wspaniały dom dla Figuni, gdzie będzie czuła się pewnie i mogła spać gdzie tylko zechce. Narazie nie potrafimy się odnaleźć w domu, bo Figa wsprowadziła tu naprawdę dużo ciepełka. To niesamowite jak człowiek szybko moze się przywiązać do zwierzaka. Szczerze podziwiam osoby, które biorą zwierzęta na tymczas, bo rozstania są straszne. Trzymamy z mamą kciuki by Figa w końcu znalazła dobry domek.
-
Dzięki kycia1 za radę. Jutro faktycznie kupię ten odstraszacz, podobno są też jakieś kocie feromony. A co do głaskania to głaszczemy, ale on nas olewa. Wręcz stara się unikać kontaktu fizycznego.
-
Właśnie wróciłyśmy ze spaceru, Toffi zdążył nasikać do jej legowiska i do wanny. Jutro chyba kupię wiklinowy kosz i wyłożę go kocykiem. Nie mam na drania sposobu, ale był do tej pory nr 1 w domu, więc mi go żal. To w końcu ja zafundowałam mu ten stres:(
-
Wiem, że przeżywasz rozstanie z Figą i rozumiem to. Ja bardzo się staram, żeby jej tu było dobrze. Może źle to wszystko rozegrałyśmy, może trzeba było twojego męża wziąć na przeczekanie, no ale jest jak jest. Tylko czasami myślę, że mogła miec więcej szczęścia i trafić do domu bez zazdrosnego kocura. W nocy jak Aśka wróciła z imprezy Figa faktycznie szalała z radości. A na spacerkach nie może poszaleć bo chodzi na sznurku:(
-
Z jedną kicią jest ok, dzisiaj nawet spały obie na tym samym łóżku. Ja byłam w środku:) Toffi nadal nabzdyczony i obrażony. Wyjada Fidze z michy, ale nawet nie pozwoli się pomiziać. Dzisiaj odpuścił Fidze, ale postanowił dogryźć mnie. Moj dom zamienia się w jedną wielką kocią kuwetę. Tam gdzie leżała wsześniej Figa, pojawia się Toffi i leje. Od rana piorę! Figunia nadal cichutka, nawet z apetytem kiepsko. Chciałam iść dzisiaj do lecznicy, ale zdecydowałam, że nie będę jej dodatkowo stresować. Poczekam do poniedziałku. Rano uświadomiłam sobie, że nie wysłałam adresu. Trudno, damy radę bez książeczki. Teraz Figunia śpi na łóżku Joaśki, wygląda słodko. Ocelot, czy ona jadła jakieś smakołyki dla psiaków? Kupiłyśmy trochę takich bajerków, a tu nic, zero zainteresowania. Nie chce tez się bawić, Aśka stawała na głowie, żeby ją czymś rozbawić i klapa. Tylko na spacerkach jest lepiej, dzisiaj obszczekała sąsiada.
-
Wczoraj się działo! Mimo stałej kontroli Toffi dwukrotnie zaatakował Figunię. Na szczęście chyba obyło się bez pazurów bo Figa cała. Groźnie to wyglądało i najadłyśmy się sporo strachu. Dzisiaj jest dużo lepiej, co nie znaczy że ok.Toffi w zasadzie przestał nas dostrzegać, siedzi na półce od rana i nawet na jedzonko nie zszedł. Moja córka mówi, że odleżyn dostanie:) Co do Figi to jest niesamowite zwierzątko. Kochane, przylepne i wdzięczne. Ale jest smutna i wyciszona:( Widać, że tęskni za ocelot i jej dziećmi. U nas jest bardzo spokojnie, (no oprócz ataków Toffiego), małej brakuje dziecięcego "dziargolenia"i towarzystwa Maksia. Wyraźnie to widać na spacerkach, ogląda się za dziećmi i wtedy bardzo się ożywia. Staramy się często wychodzić na długie spacerki, a w domu miziamy ile tylko się da. Mam nadzieję, że za jakiś czas sytuacja się wyklaruje i Figunia będzie znowu radosnym pieskiem, takim jakiego widziałam u ocelot. Przed chwilką Figa szczeknęła!
-
Wyobraź sobie, ze ona broni swojej kostki i pogoniła kota! Obchodzą sie teraz z pewnym dystansem. Najgorzej jest przy jedzeniu, musimy karmić towarzystwo we dwie, bo koty chcą jeść karmę Figi, a Figa kotów! Nikita jest najmądrzejsza, bo te dwa głuptasy biegają w koło, a ona dobiera się za ich plecami do michy. Sunieczka władowała już dzisiaj normę dla 10 kg psiaka, a jakie kupsko było na spacerku! Jeżeli to nie problem to może faktycznie poproszę o przesłanie książeczki, bo do weta wybieramy się pod koniec tygodnia, albo po niedzieli.
-
[IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5067/obraz011m.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/3378/obraz019hk.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/7687/obraz020ug.jpg[/IMG] A oto relacja z dzisiejszego dnia: poranek i sjesta :) Moje dziecko naumiało się wstawiać zdjęcia!
-
[IMG]http://img139.imageshack.us/img139/9868/obraz008ar.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/kamelotka]kamelotka[/URL] at 2010-06-29 [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/4667/obraz007ff.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/kamelotka]kamelotka[/URL] at 2010-06-29 [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3627/obraz006hp.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/kamelotka]kamelotka[/URL] at 2010-06-29 [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7350/obraz005ts.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/kamelotka]kamelotka[/URL] at 2010-06-29 [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/5307/obraz004l.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/kamelotka]kamelotka[/URL] at 2010-06-29
-
[URL=http://img4.imageshack.us/i/obraz001tv.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6587/obraz001tv.jpg[/IMG][/URL]
-
Noc minęła nam dość spokojnie. Tylko biedny Toffik tłukł się po mieszkaniu, bo Figunia zajęła miejsce obo mnie. Ja obudziłam się lekko ścierpnięta . Spałam cały czas w jednej pozycji, żeby nie budzić Figi. Sunieczka jest rewelacyjna, w zasadzie nie widac po niej stresu. Czasami tylko głębiej sobie westchnie, no i słysząc dzieci za oknem podnosi mordkę. Pewnie tęskni za Stasiem i Olą. Boi się jeździć windą, więc szóste piętro zaliczłam na piechotę z Figą pod pachą:) Mam wyrzuty sumienia ,bo chyba najbardziej całą sytuację przeżywa Toffi. Dzisiaj rano, suńka pogoniła go od jego własnej michy! Pustej zresztą, bo staramy się dawać im jeść jednocześnie, ale w osobnych pomieszczeniach. Teraz jak piszę, cała moja trzódka włącznie z córcią śpi. A jakie to towarzystwo słodkie jak śpi i jeść nie woła!!!!!!!!Zdjęcia prześlemy ocelot na maila, a ona zamieści je na dogo. My gapy jesteśmy i nie dałyśmy sobie z tym rady:(
-
Przepraszamy, dziś już zdjęć nie wrzucimy, bo jestesmy wyczerpane, może jutro nam sie uda, a jak nie to wyślemy je do ocelot. Może jej się uda umiescić zdjęcia na stronie.
-
Przepraszam, że tak późno piszę ale cały czas śledzimy i nadzorujemy zwierzęta. Najbardziej zestresowana jestem ja, potem kot Tofii, potem Figa i na końcu kotka Nikita. Moje dziecko usiłuje kontrolować całość.:) Kotka obwąchała Figę, bardzo się zdziwiła i poszła spać. Natomiast kot cały czas jest czujny, chodzi za Figą i obserwuje czasami mruczy z niezadowolenia. Figa zwiedza dom i nie może chwilowo znaleść sobie miejsca. Poleguje na dywanikach, fotelu i udaje, że nie widzi kota. Na dzień dobry Toffi potraktował nowe posłanie Figi jako kuwetę, więc sunia pewnie spędzi noc razem ze mną na łóżku:) Próbujemy wstawić zdjęcia, ale coś nam nie wychodzi, poproszę o instrukcję!!!!
-
Dzięki, mam nadzieję że moje też szybko się udobruchają :)
-
Żeby odreagować stres po wizycie przedadopcyjnej, poszłyśmy z córką na koncert Małgorzaty Ostrowskiej :) Masza w roli testera sprawdziła się na 100% ! Moje koty nawet nie były za bardzo przestraszone. Nikita, kotka miała tylko wielkie, zdziwione oczy . W końcu pierwszy raz widziała psa. Toffi dostał ogon jak wiewiór, obserwował i był zaciekawiony. Mam nadzieję, że zwierzyniec się jakoś dotrze. Mam teraz urlop więc będę wszystko pilotować. Jutro wybieram się po zakupy dla Figi. Asik poradziła, zeby małej na początek kupić "budę" czyli takie pikowane psie iglo. Będzie tam miała swój azyl. A o resztę muszę zapytać ocelot. Serdeczne dzięki asik za pomysł z przywiezieniem Maszy, wynik testu mnie uspokoił :)
-
Ze spacerkami nie będzie problemu, przed moim blokiem jest tzw. "psie pole" i alejki wśród działek. Można chodzić i biegać bezpiecznie, bo daleko od ulicy. A i z czwartym spacerkiem damy radę ! Jeśli tylko jutrzejsza wizyta wypadnie pomyślnie mogę przesłać zdjęcia żebyś wiedziała gdzie Twoja pupilka bedzie dreptać i w jakiej okolicy mieszkać, a jeśli bedziesz miała czas i ochotę to zapraszam na osobisty" rekonesans" :) Może przy okazji razem z dziećmi odwiedzicie plażę w Manufakturze?
-
No to już mamy cos wspólnego z Figą, ja też ciągle jestem głodna :)
-
Wizyta przedadopcyjna jutro. Mam wrażenie, że mój kocur coś czuje, bo jakiś nadęty chodzi. A co słychać u Figi?
-
Pożyjemy, zobaczymy :) W każdym razie jak mnie zaakceptujecie, to mam cały dłuuuugi urlop na dogranie i rozpalenie pozytywnych uczuć w moim zwierzątkowie, bo jest jeszcze kotka!
-
A mnie adrenalina rośnie! Szczerze mówiąc, odpowiedzialność zaczyna mnie przygniatać. To, że ja pokocham sunieczkę to pewnik. Ale czy mój kocurek da się do tej miłości przekonać???
-
Bardzo poszę o tel na pw, pod który mogę zadzwonić w sprawie adopcji sunieczki !
-
W jakim wieku może być sunieczka?
-
Amelka PSIE DZIECKO BEZ ŁAPKI juz w DS w częstochowie
pikolo replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
Przelałam dzisiaj 30 zł na konto, żeby troszkę wypełnić skarpetę Amelki :) -
Amelka PSIE DZIECKO BEZ ŁAPKI juz w DS w częstochowie
pikolo replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
Witam, jestem tu zupełnie "nowa", ale od pewnego czasu obserwuję losy Amelki. Ponieważ mieszkam w Łodzi mogę się do czegoś przydać. Mam autko więc jeśli bedzie potrzebny transport np. do weta chętnie pomogę.