Mieszkańcom chodzi raczej o zapach i szczekanie. Czy będzie płot czy nie te psy i tak szczekają nawet w nocy. A nawet jak przytulisko zniknie to te teren i tak należy do tej kobiety co prowadzi schronisko, to jest jej prywatna posesja przynajmniej parę lat temu tak było, więc miasto tam nic nie postawi tak czy siak.