Jump to content
Dogomania

champadevi

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by champadevi

  1. hmm, ja nie zajmuję się psami, pomagam innym zwierzakom, znam tylko jedną osobe w mojej okolicy "od psów" ,całość utrudnia mi fakt, że ogłaszanie go jest dość ryzykowne i nie mam do tego 100% przekonania
  2. nie chodzi o to ,że oni zgubili książeczkę, jestem pewna ,że wogóle jej nie mają, poza tym, książeczka bez zdjęcia psa czy nawet opisu ( a takie tu wydawano) nie jest żadnym dowodem. Wezwali staraż miejską by ta odebrała psa, gdyby mieli książeczkę to pokazali by ją wtedy. U weta był 3 dni po znalezieniu, ma wydaną opinię, tak samo dokumentacje zdjęciami zaraz po trafieniu do mnie. Wiem, że znalezienie mu domu będzie trudne, mam nadzieję na cud, to bardzo kochany, miziasty psiak, taki mały misio. Wazne było by choć DT, jestem w stanie wziąć zamiast niego innego psiaka, jedyny wymóg , to by był to samiec( mam suczkę która nie toleruje suczek,jest po sterylce ,wiec pies może być pelnojajeczny) i był max. do 25 kg( mam masę innych zwierząt w domu i to dla ich bezpieczeństwa) może być na coś chory, stary, niewidzący etc. lub też np adhd itp. Bardzo bardzo zależy mi na choć takim wymiennym DT na terenie całej Polski( mogę dowieźć Bubeczka i odebrać zamiennego psiaka)
  3. ma juz książeczkę i chip , lokalne ogłoszenia nie wydają mi się dobrym pomysłem, pozostaje cała dalsza część Polski, wiem że on ma swój wiek, wiem że potrzeba cudu,ale nie po to chronię go tyle czasu wiele przez to poświęcając by teraz zamieścić lokalne ogłoszenia,to za duże ryzyko
  4. od pekińczyków już ma zainteresowanie, ma około 12-13 lat
  5. [FONT=Times New Roman]Spotkałam go na chodniku, nie podnosił do góry główki, chodził na sztywnych łapkach i postękiwał, nie zwracał na mnie w ogóle uwagi, szukał zawzięcie jedzenia. Jego sierść była bardzo brudna, wszędzie miał dredy, wplątane dawno temu gąłązki i mase błota. Po dłuższej chwili podniósł troszkę łepek, jedno jego oko było zamglone, drugie też nie wiele lepiej.Miał na szyi starą obrożę przeciwpchelną, postanowiłam pójść za nim i zobaczyć gdzie mieszka, dowiedzieć się, dlaczego go tak zaniedbano... Szedł bardzo powolutku, potykał się o krawężniki, nie mógł zginać łapek, jego kręgosłup był sztywny, a do tego słabo widział. Przeszukiwał śmietniki, chodził tak jakby to była jego rutyna, doskonale wiedział gdzie może znaleźć coś do jedzenia. W pewnej chwili wszedł na jezdnię i upadł, wstawał ale bardzo powoli, a nadjeżdżało auto, niewiele myśląc zabrałam go szybko z jezdni i wzięłam do domu.Najwidoczniej jego wł. nie interesował się jego losem ,ani jego bezpieczeństwem, ani chocby tym by go karmić czy wyczesać.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Psinek był okropnie chudy, dało się dokładnie wyczuć każdą jego kość :( [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL=http://img715.imageshack.us/i/p1050607n.jpg/][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8178/p1050607n.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]w cieple jego ciałko nieco się rozluźniło i zaczął poruszać się mniej sztywno. Nakarmiłam go i zabrałam się za mozolne wycinanie jego dredów. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL=http://img225.imageshack.us/i/p1050610q.jpg/][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4926/p1050610q.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img517.imageshack.us/i/p1050603g.jpg/][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4114/p1050603g.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img208.imageshack.us/i/p1050609m.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9614/p1050609m.th.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wet. stwierdził wychudzenie włącznie z zanikiem mięśni, bardzo słaby wzrok, przetokę prącia , problem z prostatą i kręgosłupem.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Po dwóch dniach od znalezienia , nagle pojawił się rzekomy wł. psa. Nie docierały żadne pytania "dlaczego doprowadził Pan psa do takiego stanu ?" jedyną odp. tego człowieka było "pies jest mój ! " jego dzieci twierdziły ,że ma książeczkę zdrowia ,ale nie okazano mi jej. Myślę ,że nie widział wet. nigdy. Poza hurtowym twierdzeniem,że to ich pies , nie mieli żadnych dowodów potwierdzających ten fakt.Na moje pytania dlaczego pies jest taki chudy, odp. "bo to stary pies !", dlaczego jest taki skołtuniony?jak można nie wyciąć choć psu dreda, tak by mógł normalnie chodzić ? odp. "bo jest stary!" i tak na każde pytanie, nie byli to ludzie biedni ,jasne stało się więc ,że stan psa nie wynika z tego faktu, a ze zwykłego okrucieństwa poprzez beztroskie zaniedbanie...co więcej, wszelkie próby pokazania im,że go zaniedbali i skrzywdzili kończyły się ich krzykiem i oburzeniem- nie docierało nic...W końcu Pan na moje pytanie "a co gdyby wtedy mnie tam nie było i pies został by przejechany przez samochód? "wolał bym by go przejechał niż trafił do Pani" ... na odchodne Pani jeszcze się poodgrażała, że odzyskają tego psa choćby nie wiem co- krzykiem, jak w całej naszej rozmowie...Jasne stało się ,że on nie może do tych ludzi wrócić.Nie tylko go zaniedbali, oni wogóle nie przyjmowali tego do wiadomości i twierdzili, że wszystko jest ok.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] Bubuś dostał leki ,stał się innym psem,zaczął normalnie chodzić a jego oczka, choć nadal tak samo zamglone, stały się radosne...z uwagi na pewna nieobliczalność jego rzekomych wł. musiałam go wywieźć z małego miasteczka w którym go znalazłam, [/FONT] [FONT=Times New Roman]nie mogę go tam dłużej trzymać, ze mną też nie może mieszkać bo Ci ludzie są gotowi wyrwać go siłą na spacerze...są agresywni i nieobliczalni, dlatego bardzo bardzo prosimy choć o DT,a najlepiej DS... to starszy psiak, ale bardzo przytulaśny i kochany...szybko adaptuje się w nowym miejscu.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Mam na imię Bubek, często mówią na mnie Bubuś Słodziak, bo podobno jestem niezwykle uroczym psiakiem.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL=http://img215.imageshack.us/i/p1050705d.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5443/p1050705d.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img109.imageshack.us/i/p1050708i.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1148/p1050708i.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img163.imageshack.us/i/p1050712d.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/742/p1050712d.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img804.imageshack.us/i/p1050698.jpg/][IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7251/p1050698.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img219.imageshack.us/i/p1050673b.jpg/][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4806/p1050673b.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img823.imageshack.us/i/p1050689o.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2764/p1050689o.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Lubię jeść, oj jak ja lubię jeść... nie zawsze miałem jedzenie, dawniej często głodowałem, nie miałem siły chodzić, no ale przecież trzeba było zdobyć jedzonko,więc uciekałem i buszowałem po śmietnikach, nie zawsze było tam coś do jedzenia..Oj jak ciężko było znieść głód, było tak zimno, bolały mnie łapki, kręgosłup, nie mogłem siusiać..ale musiałem szukać, byłem taki głodny... Kiedy widziałem jeszcze dobrze, wszystko nie było takie trudne, teraz świat spowiła mgła, często słyszałem ,że ktoś na mnie trąbi...jakiś czas temu upadłem i nie mogłem wstać, tak się bałem :( chciałem szybciutko wstać, ale nie miałem siły, przemarznięte łapki i kręgosłup odmówiły posłuszeństwa...Nagle poczułem ,że ktoś mnie podnosi, przytula od puchatej kurtki, zrobiło się tak miło, ale balem się tego kogoś, przecież zadano mi już tyle bólu, do dziś mam blizny na główce...poszarpane uszko... Ciepło, położono mnie na podłodze i zaczęto głaskać,a potem dostałem jedzenie, całe dla mnie,szybciutko zjadłem... i było też miękkie posłanie, bylem tak bardzo zmęczony, położyłem się, taka ulga, usnąłem. Pomyślałem sobie, że ten ktoś jest dobry, karmiono mnie, wycięto mi te poplątane włosy od których bolała skóra, a potem włożono do wanny i polano cieplutką wodą, podobało mi się, gruba skorupa błota spływała z mojego brzuszka, stałem bardzo grzecznie...a potem była ciepła suszarka i czesanie. Nie dało się umyć mnie dokładnie bo bylem strasznie brudny i część sierści trzeba było wyciąć...Mijały dni, polubiłem tą Panią która wzięła mnie z ulicy, tak cudownie masowała mi kręgosłup, tak bardzo to lubię, tak samo bardzo jak jedzonko.Mógłbym siedzieć na kolanach cały czas, tulić się i być głaskanym.Jak opiekunka przychodzi to siadam jej na buty gdy je rozsznurowuje, bo tam ma ręce i może mnie pogłaszcze, a jak nie głaszcze to mruczę i wpycham się moim zadkiem pod ręce :) Już ja umiem walczyć o swoje pieszczoty, tak bardzo bardzo ich potrzebuje.Byłem nawet u psiego fryzjera, u takiej bardzo miłej Pani, z początku nieco się bałem,ale potem zobaczyłem ,że zupełnie nie ma czego, rozczesywano mi dziesiątki kołtunów, czułem jak moja skóra zaczyna jeszcze bardziej oddychać,a potem znów mnie wykąpano by usunąć brud do reszty.O patrzcie jaką mam piękną sierść...[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL=http://img11.imageshack.us/i/p1050669t.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4707/p1050669t.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img829.imageshack.us/i/p1050668.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/20/p1050668.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img215.imageshack.us/i/p1050700s.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9171/p1050700s.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL=http://img11.imageshack.us/i/p1050695q.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6022/p1050695q.th.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Boję,że to wszystko stracę...że wrócę znów tam...tam gdzie byłem taki smutny, głodny i bolało... Szukam nowego domku, ciepłego, z jedzonkiem, z dobrym człowiekiem przyjacielem z którym będę mógł się tulić..tak bym chciał mieć swojego człowieka, byłbym oddanym psiakiem, obiecuję i zajmuję tak mało miejsca... tylko troszeczkę...[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT]
  6. [FONT=Times New Roman]Spotkałam go na chodniku, nie podnosił do góry główki, chodził na sztywnych łapkach i postękiwał, nie zwracał na mnie w ogóle uwagi, szukał zawzięcie jedzenia. Jego sierść była bardzo brudna, wszędzie miał dredy, wplątane dawno temu gąłązki i mase błota. Po dłuższej chwili podniósł troszkę łepek, jedno jego oko było zamglone, drugie też nie wiele lepiej.Miał na szyi starą obrożę przeciwpchelną, postanowiłam pójść za nim i zobaczyć gdzie mieszka, dowiedzieć się, dlaczego go tak zaniedbano... Szedł bardzo powolutku, potykał się o krawężniki, nie mógł zginać łapek, jego kręgosłup był sztywny, a do tego słabo widział. Przeszukiwał śmietniki, chodził tak jakby to była jego rutyna, doskonale wiedział gdzie może znaleźć coś do jedzenia. W pewnej chwili wszedł na jezdnię i upadł, wstawał ale bardzo powoli, a nadjeżdżało auto, niewiele myśląc zabrałam go szybko z jezdni i wzięłam do domu.Najwidoczniej jego wł. nie interesował się jego losem ,ani jego bezpieczeństwem, ani chocby tym by go karmić czy wyczesać.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Psinek był okropnie chudy, dało się dokładnie wyczuć każdą jego kość :( [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img715.imageshack.us/i/p1050607n.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8178/p1050607n.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]w cieple jego ciałko nieco się rozluźniło i zaczął poruszać się mniej sztywno. Nakarmiłam go i zabrałam się za mozolne wycinanie jego dredów. [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img225.imageshack.us/i/p1050610q.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4926/p1050610q.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img517.imageshack.us/i/p1050603g.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4114/p1050603g.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img208.imageshack.us/i/p1050609m.jpg/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9614/p1050609m.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]Wet. stwierdził wychudzenie włącznie z zanikiem mięśni, bardzo słaby wzrok, przetokę prącia , problem z prostatą i kręgosłupem.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Po dwóch dniach od znalezienia , nagle pojawił się rzekomy wł. psa. Nie docierały żadne pytania "dlaczego doprowadził Pan psa do takiego stanu ?" jedyną odp. tego człowieka było "pies jest mój ! " jego dzieci twierdziły ,że ma książeczkę zdrowia ,ale nie okazano mi jej. Myślę ,że nie widział wet. nigdy. Poza hurtowym twierdzeniem,że to ich pies , nie mieli żadnych dowodów potwierdzających ten fakt.Na moje pytania dlaczego pies jest taki chudy, odp. "bo to stary pies !", dlaczego jest taki skołtuniony?jak można nie wyciąć choć psu dreda, tak by mógł normalnie chodzić ? odp. "bo jest stary!" i tak na każde pytanie, nie byli to ludzie biedni ,jasne stało się więc ,że stan psa nie wynika z tego faktu, a ze zwykłego okrucieństwa poprzez beztroskie zaniedbanie...co więcej, wszelkie próby pokazania im,że go zaniedbali i skrzywdzili kończyły się ich krzykiem i oburzeniem- nie docierało nic...W końcu Pan na moje pytanie "a co gdyby wtedy mnie tam nie było i pies został by przejechany przez samochód? "wolał bym by go przejechał niż trafił do Pani" ... na odchodne Pani jeszcze się poodgrażała, że odzyskają tego psa choćby nie wiem co- krzykiem, jak w całej naszej rozmowie...Jasne stało się ,że on nie może do tych ludzi wrócić.Nie tylko go zaniedbali, oni wogóle nie przyjmowali tego do wiadomości i twierdzili, że wszystko jest ok.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bubuś dostał leki ,stał się innym psem,zaczął normalnie chodzić a jego oczka, choć nadal tak samo zamglone, stały się radosne...z uwagi na pewna nieobliczalność jego rzekomych wł. musiałam go wywieźć z małego miasteczka w którym go znalazłam, [/FONT] [FONT=Times New Roman]nie mogę go tam dłużej trzymać, ze mną też nie może mieszkać bo Ci ludzie są gotowi wyrwać go siłą na spacerze...są agresywni i nieobliczalni, dlatego bardzo bardzo prosimy choć o DT,a najlepiej DS... to starszy psiak, ale bardzo przytulaśny i kochany...szybko adaptuje się w nowym miejscu.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mam na imię Bubek, często mówią na mnie Bubuś Słodziak, bo podobno jestem niezwykle uroczym psiakiem.[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img215.imageshack.us/i/p1050705d.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5443/p1050705d.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img109.imageshack.us/i/p1050708i.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1148/p1050708i.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img163.imageshack.us/i/p1050712d.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/742/p1050712d.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img804.imageshack.us/i/p1050698.jpg/"][IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7251/p1050698.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img219.imageshack.us/i/p1050673b.jpg/"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4806/p1050673b.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img823.imageshack.us/i/p1050689o.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2764/p1050689o.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]Lubię jeść, oj jak ja lubię jeść... nie zawsze miałem jedzenie, dawniej często głodowałem, nie miałem siły chodzić, no ale przecież trzeba było zdobyć jedzonko,więc uciekałem i buszowałem po śmietnikach, nie zawsze było tam coś do jedzenia..Oj jak ciężko było znieść głód, było tak zimno, bolały mnie łapki, kręgosłup, nie mogłem siusiać..ale musiałem szukać, byłem taki głodny... Kiedy widziałem jeszcze dobrze, wszystko nie było takie trudne, teraz świat spowiła mgła, często słyszałem ,że ktoś na mnie trąbi...jakiś czas temu upadłem i nie mogłem wstać, tak się bałem :( chciałem szybciutko wstać, ale nie miałem siły, przemarznięte łapki i kręgosłup odmówiły posłuszeństwa...Nagle poczułem ,że ktoś mnie podnosi, przytula od puchatej kurtki, zrobiło się tak miło, ale balem się tego kogoś, przecież zadano mi już tyle bólu, do dziś mam blizny na główce...poszarpane uszko... Ciepło, położono mnie na podłodze i zaczęto głaskać,a potem dostałem jedzenie, całe dla mnie,szybciutko zjadłem... i było też miękkie posłanie, bylem tak bardzo zmęczony, położyłem się, taka ulga, usnąłem. Pomyślałem sobie, że ten ktoś jest dobry, karmiono mnie, wycięto mi te poplątane włosy od których bolała skóra, a potem włożono do wanny i polano cieplutką wodą, podobało mi się, gruba skorupa błota spływała z mojego brzuszka, stałem bardzo grzecznie...a potem była ciepła suszarka i czesanie. Nie dało się umyć mnie dokładnie bo bylem strasznie brudny i część sierści trzeba było wyciąć...Mijały dni, polubiłem tą Panią która wzięła mnie z ulicy, tak cudownie masowała mi kręgosłup, tak bardzo to lubię, tak samo bardzo jak jedzonko.Mógłbym siedzieć na kolanach cały czas, tulić się i być głaskanym.Jak opiekunka przychodzi to siadam jej na buty gdy je rozsznurowuje, bo tam ma ręce i może mnie pogłaszcze, a jak nie głaszcze to mruczę i wpycham się moim zadkiem pod ręce :) Już ja umiem walczyć o swoje pieszczoty, tak bardzo bardzo ich potrzebuje.Byłem nawet u psiego fryzjera, u takiej bardzo miłej Pani, z początku nieco się bałem,ale potem zobaczyłem ,że zupełnie nie ma czego, rozczesywano mi dziesiątki kołtunów, czułem jak moja skóra zaczyna jeszcze bardziej oddychać,a potem znów mnie wykąpano by usunąć brud do reszty.O patrzcie jaką mam piękną sierść...[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img11.imageshack.us/i/p1050669t.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4707/p1050669t.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img829.imageshack.us/i/p1050668.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/20/p1050668.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img215.imageshack.us/i/p1050700s.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9171/p1050700s.th.jpg[/IMG][/URL];[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://img11.imageshack.us/i/p1050695q.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6022/p1050695q.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]Boję,że to wszystko stracę...że wrócę znów tam...tam gdzie byłem taki smutny, głodny i bolało... Szukam nowego domku, ciepłego, z jedzonkiem, z dobrym człowiekiem przyjacielem z którym będę mógł się tulić..tak bym chciał mieć swojego człowieka, byłbym oddanym psiakiem, obiecuję i zajmuję tak mało miejsca... tylko troszeczkę...[/FONT]
  7. dzięki wielkie za ofertę ew. pomocy wet. :))) Ja nie bardzo się tu orientuję gdzie co jest etc. czy możesz mi podać link do tych ogólnych adopcji?
  8. Spotkałam go na chodniku, nie podnosił do góry główki, chodził na sztywnych łapkach i postękiwał, nie zwracał na mnie w ogóle uwagi, szukał zawzięcie jedzenia. Jego sierść była bardzo brudna, wszędzie miał dredy, wplątane dawno temu gąłązki i mase błota. Po dłuższej chwili podniósł troszkę łepek, jedno jego oko było zamglone, drugie też nie wiele lepiej.Miał na szyi starą obrożę przeciwpchelną, postanowiłam pójść za nim i zobaczyć gdzie mieszka, dowiedzieć się, dlaczego go tak zaniedbano... Szedł bardzo powolutku, potykał się o krawężniki, nie mógł zginać łapek, jego kręgosłup był sztywny, a do tego słabo widział. Przeszukiwał śmietniki, chodził tak jakby to była jego rutyna, doskonale wiedział gdzie może znaleźć coś do jedzenia. W pewnej chwili wszedł na jezdnię i upadł, wstawał ale bardzo powoli, a nadjeżdżało auto, niewiele myśląc zabrałam go szybko z jezdni i wzięłam do domu.Najwidoczniej jego wł. nie interesował się jego losem ,ani jego bezpieczeństwem, ani chocby tym by go karmić czy wyczesać. Psinek był okropnie chudy, dało się dokładnie wyczuć każdą jego kość :( [URL="http://img715.imageshack.us/i/p1050607n.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8178/p1050607n.th.jpg[/IMG][/URL] w cieple jego ciałko nieco się rozluźniło i zaczął poruszać się mniej sztywno. Nakarmiłam go i zabrałam się za mozolne wycinanie jego dredów. [URL="http://img225.imageshack.us/i/p1050610q.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4926/p1050610q.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img517.imageshack.us/i/p1050603g.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4114/p1050603g.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img208.imageshack.us/i/p1050609m.jpg/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9614/p1050609m.th.jpg[/IMG][/URL] Wet. stwierdził wychudzenie włącznie z zanikiem mięśni, bardzo słaby wzrok, przetokę prącia , problem z prostatą i kręgosłupem. Po dwóch dniach od znalezienia , nagle pojawił się rzekomy wł. psa. Nie docierały żadne pytania "dlaczego doprowadził Pan psa do takiego stanu ?" jedyną odp. tego człowieka było "pies jest mój ! " jego dzieci twierdziły ,że ma książeczkę zdrowia ,ale nie okazano mi jej. Myślę ,że nie widział wet. nigdy. Poza hurtowym twierdzeniem,że to ich pies , nie mieli żadnych dowodów potwierdzających ten fakt.Na moje pytania dlaczego pies jest taki chudy, odp. "bo to stary pies !", dlaczego jest taki skołtuniony?jak można nie wyciąć choć psu dreda, tak by mógł normalnie chodzić ? odp. "bo jest stary!" i tak na każde pytanie, nie byli to ludzie biedni ,jasne stało się więc ,że stan psa nie wynika z tego faktu, a ze zwykłego okrucieństwa poprzez beztroskie zaniedbanie...co więcej, wszelkie próby pokazania im,że go zaniedbali i skrzywdzili kończyły się ich krzykiem i oburzeniem- nie docierało nic...W końcu Pan na moje pytanie "a co gdyby wtedy mnie tam nie było i pies został by przejechany przez samochód? "wolał bym by go przejechał niż trafił do Pani" ... na odchodne Pani jeszcze się poodgrażała, że odzyskają tego psa choćby nie wiem co- krzyczała jak w całej naszej rozmowie...Jasne stało się ,że on nie może do tych ludzi wrócić.Nie tylko go zaniedbali, oni wogóle nie przyjmowali tego do wiadomości i twierdzili, że wszystko jest ok. Bubuś dostał leki ,stał się innym psem,zaczął normalnie chodzić a jego oczka, choć nadal tak samo zamglone, stały się radosne...z uwagi na pewna nieobliczalność jego rzekomych wł. musiałam go wywieźć z małego miasteczka w którym go znalazłam, nie mogę go tam dłużej trzymać, ze mną też nie może mieszkać bo Ci ludzie są gotowi wyrwać go siłą na spacerze...są agresywni i nieobliczalni, dlatego bardzo bardzo prosimy choć o DT,a najlepiej DS... to starszy psiak, ale bardzo przytulaśny i kochany...szybko adaptuje się w nowym miejscu. Mam na imię Bubek, często mówią na mnie Bubuś Słodziak, bo podobno jestem niezwykle uroczym psiakiem. [URL="http://img215.imageshack.us/i/p1050705d.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5443/p1050705d.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img109.imageshack.us/i/p1050708i.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1148/p1050708i.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img163.imageshack.us/i/p1050712d.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/742/p1050712d.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img804.imageshack.us/i/p1050698.jpg/"][IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7251/p1050698.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img219.imageshack.us/i/p1050673b.jpg/"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4806/p1050673b.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img823.imageshack.us/i/p1050689o.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2764/p1050689o.th.jpg[/IMG][/URL] Lubię jeść, oj jak ja lubię jeść... nie zawsze miałem jedzenie, dawniej często głodowałem, nie miałem siły chodzić, no ale przecież trzeba było zdobyć jedzonko,więc uciekałem i buszowałem po śmietnikach, nie zawsze było tam coś do jedzenia..Oj jak ciężko było znieść głód, było tak zimno, bolały mnie łapki, kręgosłup, nie mogłem siusiać..ale musiałem szukać, byłem taki głodny... Kiedy widziałem jeszcze dobrze, wszystko nie było takie trudne, teraz świat spowiła mgła, często słyszałem ,że ktoś na mnie trąbi...jakiś czas temu upadłem i nie mogłem wstać, tak się bałem :( chciałem szybciutko wstać, ale nie miałem siły, przemarznięte łapki i kręgosłup odmówiły posłuszeństwa...Nagle poczułem ,że ktoś mnie podnosi, przytula do puchatej kurtki, zrobiło się tak miło, ale bałem się tego kogoś, przecież zadano mi już tyle bólu, do dziś mam blizny na główce...poszarpane uszko... Ciepło, położono mnie na podłodze i zaczęto głaskać, a potem dostałem jedzenie, całe dla mnie,szybciutko zjadłem... i było też miękkie posłanie, bylem tak bardzo zmęczony, położyłem się, taka ulga, usnąłem. Pomyślałem sobie, że ten ktoś jest dobry, karmiono mnie, wycięto mi te poplątane włosy od których bolała skóra, a potem włożono do wanny i polano cieplutką wodą, podobało mi się, gruba skorupa błota spływała z mojego brzuszka, stałem bardzo grzecznie...a potem była ciepła suszarka i czesanie. Nie dało się umyć mnie dokładnie, bo bylem strasznie brudny i część sierści trzeba było wyciąć...Mijały dni, polubiłem tą Panią która wzięła mnie z ulicy, tak cudownie masowała mi kręgosłup,przytulała, tak bardzo to lubię, tak samo bardzo jak jedzonko.Mógłbym siedzieć na kolanach cały czas, tulić się i być głaskanym.Jak opiekunka przychodzi to siadam jej na buty gdy je rozsznurowuje, bo tam ma ręce i może mnie pogłaszcze, a jak nie głaszcze to mruczę i wpycham się moim zadkiem pod ręce :) Już ja umiem walczyć o swoje pieszczoty, tak bardzo bardzo ich potrzebuje.Byłem nawet u psiego fryzjera, u takiej bardzo miłej Pani, z początku nieco się bałem,ale potem zobaczyłem ,że zupełnie nie ma czego, rozczesywano mi dziesiątki kołtunów, czułem jak moja skóra zaczyna jeszcze bardziej oddychać,a potem znów mnie wykąpano by usunąć brud do reszty.O patrzcie jaką mam piękną sierść... [URL="http://img11.imageshack.us/i/p1050669t.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4707/p1050669t.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img829.imageshack.us/i/p1050668.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/20/p1050668.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img215.imageshack.us/i/p1050700s.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9171/p1050700s.th.jpg[/IMG][/URL]; [URL="http://img11.imageshack.us/i/p1050695q.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6022/p1050695q.th.jpg[/IMG][/URL] Boję się, że to wszystko stracę...jedzonko, przytulanie i łagodne podejście... to ludzkie zrozumienie, że wrócę znów tam...tam gdzie byłem taki smutny, głodny i bolało... Szukam nowego domku, ciepłego, z jedzonkiem, z dobrym człowiekiem przyjacielem z którym będę mógł się tulić..tak bym chciał mieć swojego człowieka, byłbym oddanym psiakiem, obiecuję i zajmuję tak mało miejsca... tylko troszeczkę...jeść też jem niedużo, tylko jednego potrzebuję dużo- miłości...
  9. w niedzielę wieczorem będzie miesiąc od adopcji i wizyta :) mam nadzieję, że młody już dawno o mnie zapomniał... opiekunowie bardzo mili i serdeczni :) ciekawe czy psiak( bo zmienił imię, tylko nie wiem na jakie :)) jakoś się zmienił...czy już nie boi się klatek schodowych i podnoszenia ręki ;(... fotki nie bardzo bo mam kontakt tylko telefoniczny
  10. [quote name='Niebieska713']To jest juz domek staly..?[/QUOTE] hmm...pisałam wcześniej : Amik dziś pojechał ze mną odzwiedzić potencjalny [B]domek stały, obie strony się w sobie zakochały więc oczywiście Amiś już tam został ...[/B] wszelkie moje próby edycji pierwszego posta kończą się pustym polem i brakiem kursora, o żadnej możliwości zmiany tytułu nie wspominając, tak więc jak ktoś z modów (?) może zmienić to śmiało.
  11. w umowie : "nie dopuścić do rozmnożenia zwierzęcia, wysterylizować je lub wykastrować" tak więc adoptujący ma 3 opcje do wyboru. Wizyta by zobaczyć co tam u Amika, będzie za jakiś czas.
  12. Amik dziś pojechał ze mną odzwiedzić potencjalny domek stały, obie strony się w sobie zakochały więc oczywiście Amiś już tam został :) od razu się rozgościł ;) warunki super, opiekunowie bardzo mili , tak więc srulowi się trafiło :) jak przyjechałam po paru godzinach zobaczyć jak się sytuacja rozwinęła i dowieźć dokumenty adopcyjne/książeczkę ... młodzian był już na swoim ;) nawet niespecjalnie się cieszył na mój widok ;-D tak więc happy end jego wątku adopcyjnego:)
  13. jeśli możesz podesłać wzór umowy adopcyjnej to poproszę : [EMAIL="dreamofhope@o2.pl"]dreamofhope@o2.pl[/EMAIL] Amik wczoraj był u weta , dzięki wsparciu DarkWater, Amik dziękuje , nawet troszkę nie bolało:) Dziś Amik poznał psa mojej matki, który słynie z tego że rzuca się na psy, ludzi, rowery i wsio co się rusza więc zdębiałam gdy zaczął się z młodym bawić :D i to jak, tak delikatnie.. chyba czuje, że to dzieciak jeszcze a Amiś pokorny jest, tak więc z psiakami nawet trudnymi dogaduje się super:) Pani wet. oceniła jego wiek na 7-10 mies. ma świerzo wymienione mleczaki, wczoraj w drodze do gabinetu po raz pierwszy podniósł nogę z czego był też bardzo dumny;)
  14. rotwailerki się bał, patrzyły na siebie tylko przez płot, po czasie bojaźliwość zaczęła mieszać się z zaciekawieniem ale rotwailerka musiała iść, więc tak do końca nie wiem .Ludzi nieznajomych tez na początku się boi ,a potem jak już pozna- mała przylepka, jest ostrożny do obcych, podejrzewam że do psów na tej samej zasadzie co do ludzi.
×
×
  • Create New...