Weronika1995
Members-
Posts
101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Weronika1995
-
Pisałam PW do [SIZE=3][COLOR=Red][B]diuna_wro [/B] [/COLOR][/SIZE][COLOR=Black]ale ma zapchaną skrzynkę chyba..[/COLOR]
-
Jak to w internecie...mówią żeby zbyt dużo o sobie nie mówić. a podawanie danych to już wogóle nie powinno się
-
Już nagralam coś tam, mało widać. Nic takiego się nie działo, tylko trochę nie chciała iść za teren osiedla. Jeśli mnie w nic nie wrobicie bardzo chętnie przyjmę każdą pomoc(jeśli chodzi o spotkanie) a co do filmu...nie było żadnych psów, a więc ciągnięcia do nich albo rzucania się, ludzi też nie było tylko 2 kobiety przechodziły więc nie było szczekania. [url]http://www.youtube.com/watch?v=en3eGfu-Z48[/url]
-
Bo już prawie wszystkiego z nią próbowałam...Jak nikt się z nami nie spotka to nakręcę.
-
na 10m lince nie mam nad nią wogóle kontroli, podlatuje wtedy do ludzi, rowerów i szczeka. Prosto ci powiedzieć. Umówiłam się już z jedną osobą(nie pamiętam niku coś na K chyba..)i z nią ma przyjść jeszcze jedna osoba z forum(Magda?) ale to dopiero za ponad tydzień. Jeśli ktoś jest chętny wcześniej proszę.
-
A co do tego konga i trawników- ona je wszystko z ziemii i musi nosić kaganiec. I zazwyczaj nie interesuje się zabawkami na dworze, jedzeniem z ręki też rzadko.
-
Tak się wam prosto pisze- te rady w większości nie skutkują. Zresztą zobaczy ktoś w końcu
-
Jakie wykluczające się informacje?
-
Boże!! o co wam chodzi! Chce jej znaleźć dom a wy wypisujecie takie żeczy...! Nie istnieje? To teraz mam wam udowadniać że istnieje?
-
WY nie wiecie co się dzieje jak chcę z nią gdzieś iść, nie wiecie co się działo jak parę msc temu probowałam ustać z nią na przystanku tramwajowym! Nie wiecie i nie ,macie prawa pisać że dla chcącego nic trudnego. Tak samo możecie powiedzieć że dla chcącego nic trudnego- i co?! Już jesteśmy bogaci! Już wszystkie pieski ze schronisk mają domi... Dla chcącego nic trudnego?
-
nie będę rodziców wciągała na to forum.
-
iść na dwór sama chce na siku itp..a bawić się chce non stop i nie muszę jej zachęcać. jak goście przychodzą to ją zamykamy w innym pokoju. I ja wtedy muszę tam z nią siedzieć bo ona sobie potrafi łapami klamki otwierać
-
Może zamiast atakować mnie kolejnymi zarzutami przeczytalobyście dokładnie temat?! A przepraszam jak mam ją wsadzić do tramwaju!!! JAK WY NIE NIE MACIE WYOBRAŹNI WOGÓLE!!
-
Weta mamy 20 m od domu z tym że jest to w marę spokojna okolica i można jakoś przejść. Zawsze szła normalnie do weta!!!! A teraz już tam nie pójdzie!!!! Ostatnio niosłam ją na rękach. jak miała alergie jakąś na zastrzyk. Niedługo minie termin szczepienia na wścieklizne i już się boję...
-
Jak wy nic nie rozumiecie!!!!!!!!!!!!! Dla chcącego nic trudnego? Chcialam nie wyszlo, nie mam siły z nią dłużej pracować bo i tak jest coraz gorzej! Nie park a łąka? Ona nie chce nigdzie chodzić! A w domu też nie chce siedzieć! Wariuje w nim, non stop rzucam jej piłki żeby miała jakieś zajęcie, na dworze się nie da. Nie wiem dlaczego behawiorysta tak postanowił! Może dlatego nie chciało mu się iść bo padał deszcz... ;/ On ją tylko chciał za wszelką cenę poglaskać po głowie! Na początku na niego szczekała, zignorował. przestała. Potem zaczął dawać jej szynke brała, jak chciał ja pogłaskać to się spinała, a on i tak głaskał i to jeszcze tam gdzie psy nie lubią PO GŁOWIE ona zaczęła się coraz bardziej spinać aż zaczęła piszczeć i zębami się bronić! A on dalej!! Ja i moja mama nic nie mowiłyśmy chociaż nam się to nie podobało! I robił tak cały pobyt u nas!!!! I mówił tylko że KUPA PRACY NAS CZEKA!! Był bardzo dla niej natrętny, ale ona i tak nie dała się glaskać, merdała tylko ogonem jak go widziała(bo chyba szynke chciała) Rodzina mówi że ona się jeszcze gorsza po jego wizycie zrobiła i następnego behawiorysty nie mamy zamiaru brać! Ten niby taki dobry...
-
nie, nie tylko dla tego.
-
Zawsze podkreślałam że ona lubi inne psy i lubi się z nimi bawić, wyjątkiem są owczarki niemieckie bo ich się boi, i inne podobne. Ostatnio zaczęła robić tak jak opisałam do innych suk. BOI się innych rzeczy, z tymi osobami które chciały wstępnie umówiłam się gdzieś na drugi tydzień. Agucha- behawiorysta przyszedł do nas do domu, siedział 4 godziny ale nie poszliśmy na dwór i nie widział jej zachowań. Zresztą wtedy chodziło mi o to że się boi np; ruchu ulicznego
-
Ale ona teraz ostatnio często tak robi i jak jej się tak utrwali to już wogóle to każdego psa taka będzie!? ... :(
-
będzie jakoś za tydzień
-
Ja już naprawdę nie wiem o co jej chodzi! Ostatnio zawsze jakieś cyrki wyprawia. Wczoraj np: podbiegła do labladora z którym kiedyś uwielbiała się bawić, a więc jak już podbiegła i on chciał się bawić chyba się wystraszyła i zaczęła pokazywać zęby i piszcząco szczekać. A dzisiaj normalnie powąchała się z jakimś samcem, potem sobie sama biegała i podbiegła do jakiejś starszej suczki, stanęła koło niej jakaś strasznie wyprostowana tamta nie chciała wchodzić w konflikt i się nie ruszała a jak chciała odejść to moja do niej z zębami i tak się blisko do niej zaczęła przysuwać a tamta znowu chciała odejść to moja znów z zębami i ją złapałam na smycz... NIGDY sama nie zaczynała, czasem były jakieś konflikty ale to jak tamten zaczął a teraz to ona zaczyna!!! :(
-
teraz to ja już wogóle nie wiem o co wam chodzi.-sugerujecie że jestem nienormalna?
-
Za mało!! Wychodziłam z nią na dwór z myślą o godzinnym spacerze a ona po 15 minutach uciakała do domu! Moja wina:)
-
To przepraszam co ja takiego zrobiłam?
-
Owszem, są momenty że jej nienawidzę! Ale nie potrafie inaczej...skoro ona co rusz wymyśla nowe histerie...teraz ta do psów...i co powiecie że to zła socjalizacja? Skoro zawsze bawiła się z psami, podchodziła, codziennie miała tych kontaktów mnóstwo. A teraz z dnia na dzień ma coraz więcej wrogów.
-
Bardzo normalny spacer, ty byś widziała mój jak chcę gdzieś iść za nasze osiedle. A z kąd ją masz? Trochę zalękniona ale nie robi większych cyrków. Moja suka stwierdziłam- jest chora. Zobaczymy co wet powie, ale ona i tak tam nie dojdzie...! jak mam pujść? na lekach chyba