mila88
Members-
Posts
25 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mila88
-
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Myslę, że szansa jest, tym bardziej, że to nasza dobra znajoma pytała i będę miała okazję często drążyć ten temat. Z Crazy jest OK :) Został jej tylko jeszcze jeden zastrzyk i koniec stresu :) A to zdjęcia z powrotu do domku : [URL=http://img205.imageshack.us/i/20100811027.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img205/1808/20100811027.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img227.imageshack.us/i/20100811026.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img227/5833/20100811026.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img443.imageshack.us/i/20100811029.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img443/7997/20100811029.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img641.imageshack.us/i/20100811028.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img641/7204/20100811028.th.jpg[/IMG][/URL] -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Już jedna sąsiadka pytala się mnie o cene takiej sterylizacji. Też ma suczkę, której nie potrafi upilnować. Chyba poważnie myśli o sterylce :) Przepraszam, że nie wstawiłam jeszcze zdjęć, ale nie mogę zorganizować sobie na to czasu. Dziś znow idziemy do weta na kontrolę i po zastrzyki. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok . -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Operacja się udała :) Crazy teraz odpoczywa w domciu z moim braciszkiem. Nie wygląda za ciekawie. Jest wygolona, co odjęło jej kilku kilogramów z wyglądu i ten pusty brzuszek :/ ... Ledwo się rusza ale przynajmniej ogonkiem zamerda jak do niej podejdę. Mam kilka zdjęć dla Was, ale wstawie je dopiero wieczorem albo jutro rano. Dziękuje Wam :) -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Właśnie zostawiłam Crazy u weta. Dostała zastrzyk na uspokojenie, bo bałam się, że ich tam zagryzie. Strasznie nie lubi obcych, ale wet stwierdził, że po tym strzale odrazu ich polubi :) Odbieram ją po 18. Prosiłam, żeby sprawdził, czy doszły już wszystkie pieniążki. Poklikał chwilę i powiedział, że jest OK, także obie wpłaty są na koncie :) Dziękuję Wam :) -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
[quote name='hesia']Shhh obiecala dolozyc 25zl, wyslalas Jej numeru konta? Jesli Shhh pomoze, to bedziesz miala na karme dla wilczura.[/QUOTE] Oczywiście, że wysłałam. Twoje pieniążki Hesiu dotarły szczęśliwie na konto Alwetu :) Postaram się umówić na ten piątek już ze sterylką, tylko jeszcze muszę mieć transport na 100% załatwiony. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ci Hesiu :* Zadzwoniłam przed chwilą do Alwetu, ale sprawdzą czy pieniążki doszły dopiero za jakieś dwie godzinki, bo są na razie zajęci. Zostało tylko 25 zł do sterylki, więc tę kwotę mogę dopłacić sama, no chyba, że ktoś chce jeszcze pomóc :) Dziękuję po stokroć. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła uścisnąć Wam rękę w podzięce. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Wilczur je wszystko. Już wysyłam ten nr konta. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Właśnie czekam na maila z nr konta weterynarza. Mam je wysłać w prywatnej wiadomości do tych osób co chcą wpłacić, czy tu tak na forum?? -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Też o tym pomyślałam. Musiałabym tylko załadować konto bo już mi zablokowali i zapytać się ich co i jak. Postaram się jutro to załatwić bo dziś już jestem w pracy. Jak skończę to załaduję i zadzwonie. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Z mamą będę się widzieć dopiero wieczorem, także dziś już Wam nie wyślę tego nr. Potrzebny jest tylko nr konta, czy jeszcze jakieś dane? -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Przepraszam jeśli wprowadziłam w błąd, ale tak zrozumiałam z tymi kontami. Nie ważne. Dobrze by było gdybyście najpierw się z Martą skontaktowały w sprawie przelewu, bo mi powiedziała, że mogę podać swój nr konta, ale ja takowego nie posiadam. Ewentualnie jeśli nie macie nic przeciwko to wezmę nr konta od mamy i na nie będziecie mogły wysłać, a ja już Marcie nie będę głowy zawracać. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
uffff... Wysterylizują mi ją za 200 zł tak jak poprzednim razem :) Mam tylko dać znać kiedy będziemy gotowe i umówić się z nimi. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Trochę się sprawy skomplikowały. Będę musiała sama rozmawiać z wetem o sterylce Crazy i niewiadomo czy skasuje mnie tyle samo co za Pigi. Sterylkę Piguni załatwiała Marta a ja sama mam niewiele do gadania. Pieniążki tak czy inaczej zbierze kinia098, tak jak poprzednim razem i całość wyśle do Marty. Kurcze, nie bardzo wiem jak mam to zrobić. Mam teraz resztkę groszy na koncie i nawet do nich nie mogę zadzwonić. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Jesteście PRZEOGROMNIASTE! Nie wiem gdzie wpłacać. Z tego co pamiętam, to chyba do Marty ze Słupska były pieniądze wysyłane. Zaraz postaram się z nią skontaktować. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Kurcze, może jesli nie dacie rady uzbierać na starylkę, to chociaż zrobiłabym jej ten zastrzyk na razie? Będzie więcej czasu żeby coś wyskrobać dla niej. Ucichł nasz wątek i zaczynam się martwić. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Od urodzin maluszka minęło już dwa miesiące i zastanawiam sie kiedy Crazy znów będzie miała cieczkę. Możecie mnie bardziej oświecić? Boję się, że możemy nie zdążyć z jej sterylką. Mam odłożone 50 zł na transport Crazuni, ale więcej nie dam rady. Wasza pomoc jest dla mnie bardzo ważna i potrzebna... -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Nic mi nie wiadomo o funduszach. Marta się tym zajmuje a nie rozmawiałyśmy ostatnio. wiem tylko tyle, że Crazy będzie można wysterylizować jak skończy się laktacja, ale kiedy to dokladnie nastąpi to nie wiem. Musiałabym zerknąć wstecz na wpisy, bo ktoś już wyliczał najodpowiedniejszy czas. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
A to zdjęcia moich pociech [URL=http://img30.imageshack.us/i/mojamylicielka.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/8398/mojamylicielka.th.jpg[/IMG][/URL] Crazy potrafi godzinami tak siedzieć i obserwować otoczenie. Cały czas sprawia wtedy wrażenie głęboko zamyślonej. Mama bradzo często powtarza, że jej spojrzenie jest "inteligentne" ;) [URL=http://img697.imageshack.us/i/stsknionamoichpazurkwna.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/8803/stsknionamoichpazurkwna.th.jpg[/IMG][/URL] No ta poza poprostu masakruje. Tylko smyrać i smyrać :) Mleczko juz się prawie wchłonęło i cycuszki nie wyglądają już tak jak za zdjęciu. [URL=http://img196.imageshack.us/i/akrobatka.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/8782/akrobatka.th.jpg[/IMG][/URL] A to moja wysterylizowana Pigunia. Niestety nie udało nam się uchwycić jej jak stoi na dwóch łapach o własnych siłach, ale skubana potrafi tak dosyć długo i całkiem nieźle jej to wychodzi. [URL=http://img38.imageshack.us/i/wswoimywiole.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/716/wswoimywiole.th.jpg[/IMG][/URL] Tu oczywiście rozrywa na strzępy kolejną nową szmatkę. Chyba nigdy z tego nie wyrośnie ... -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Tak, maluszek już znalazł domek, u nas na wiosce, dwa domy dalej. Mamy nadzieję z mamą, że dobrze się nim zaopiekują. W sumie to się już o niego nie boję, bo i tak co dzień go widzę :) Mam zrobione kilka zdjęć Crazy i Piguni, ale wstawię je dopiero dziś wieczorem, o ile będę miała neta. Fuksik jest już tydzień poza domem i zdala od cyca mamusi. Wygląda na zdrowego i jest bardzo zadowolony z życia :) Crazy dała radę się chyba już od niego odzwyczaić. Największy problem był o dziwo z Pigunią. Szukała malca całe 3 dni zaglądając we WSZYSTKIE zakamarki w domu! To było ... smutne... Kochała braciszka swego chyba bardzo mocno :( Dziś pomacam jeszcze raz cycunie Crazuni i napisze Wam co i jak. Pigunia już dawno zapomniała chyba o operacji. Blizna jest elegancka :) Bałam się na początku, że zmieni się jej charakterek, ale nadal jest tą samą postrzeloną, wredną, kochaną psinką :) -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Nikt się nie pyta, bo mało kto wie o jego istnieniu. Mama sama szuka kogoś odpowiedniego i myslę że sobie poradzi ze znalezieniem takiej osoby. Z Crazy jest OK. Cycuchy wrociły do normy :) Skończyły się nam tylko te tabsy od weta, więc dajemy jej to co wcześniej mama kupiła ale nadal sie dobrze trzyma. Pigi szaleje znów jak wcześniej, więc z nią chyba też OK. Maluszek, za to, z dnia na dzień się zmienia. Już sam wychodzi z "domku" (kartonowego) i siusia poza nim więc, zaczyna kontaktować co i jak :) -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Pigunia trzyma się świetnie. Uszyłyśmy jej z mamą taki śmieszny kubraczek, żeby się nie lizała. Wygląda w nim bajecznie :) napoczątku jak go jej założyłam, w ogóle się nie chciała ruszyć, ale już się przyzwyczaiła do niego. Zauważyłam dziś, że Crazy ma dwa ostatnie cycki bardzo duże, a jeden jest twardy miejscami. Co to może oznaczać? Sprawdzałam czy leci mleko i trochę poleciało jak nacisnęłam. Nie wiem czy maluch w ogóle z tego cyca (twardszego) ciągnie. Jak go podstawiłam pod Crazy to nie chciał jeść z niego. Na 2 sekundy się zassał i odpuścił. -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Witam. Musze Was przeprosić, że nic nie pisałam, ale nie mogłam otworzyć tego wątku od paru dni. Może dla tego, że zapisałam go w kartach a zmieniłyście nazwę. Nie wczytywał mi się wcale i nie wiedziałam o co chodzi a dopiero dziś wpadłam na genialny pomysł, żeby wyszukać wątek jeszzce raz :/ Dziś byłyśmy z Pigi na sterylce. Chyba wszystko jest ok, tylko zmęczona musi być strasznie. Opiszę Wam wszystko dokładnie, ale już nie dziś bo oczy mi się kleją strasznie. Crazy ma się dobrze a maluszek jest tak śliczny, że nie jestem w stanie go opisać - postaram się jeszcze o nowe fotki. OGROMNISTE DZIĘKI! A to obiecane wcześniej zdjęcia [URL=http://img683.imageshack.us/i/niedwiadek.jpg/][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/9907/niedwiadek.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img193.imageshack.us/i/44133989.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7297/44133989.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img534.imageshack.us/i/crazydn.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3172/crazydn.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img571.imageshack.us/i/spacerekpopodwrku.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/2271/spacerekpopodwrku.th.jpg[/IMG][/URL] -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale nie miałam jak zrobić fotek. Ja nie mam w swoim telefonie aparatu a z ojcem się wiecznie mijam w domu. Jutro będę miała dużo czasu i poproszę go jeszcze raz aby je zrobił i postaram się je od razu wrzucić. Crazy ma się dobrze i przyzwyczaiła się już do smaku tych tabletek. Najlepszy sposób (najłagodniejszy) jaki wymyśliłam to rozdrabnianie ich tłuczkiem i posypywanie ciepłej parówki, pokrojonej w drobne kawałeczki. Wcina i nic w misce nie zostaje :) Maluszek powoli zaczyna przypominać mini niedźwiedzia polarnego :):):) Pigi ma się chyba świetnie tylko musi strasznie tęsknić za mną... Zawsze jak witam ją po powrocie, obsikuje cały korytarz (ze szczęścia chyba) -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Maluchy mają się chyba dobrze. Pigi szaleje jak nienormalna, Fuks (tak postanowiłyśmy nazwać tymczasowo tego małego szczęściarza) ciąglę je i spi na zmianę. Crazuszka czasem ciężko oddycha, ale nic mocno niepokojącego się z nią nie dzieje. Szkoda tylko, że te tabletki od weterynarza jej chyba mocno nie smakują. Kombinujemy na wszystkie mozliwe sposoby, żeby zjadała zalecaną ilość, ale ona czasami woli wogóle nie zjeść niż brać do pyszczka coś posypanego tymi tabletkami. Tak czy inaczej jak wracam z pracy nie odchodzę od niej do puki nie zje tego co jej pod nosek podstawię. Nie wiem czy wpłaty doszły bo dopiero jutro będę się widzieć z Martą. Postaram się co wieczór zdawać relacje i jak dobrze pójdzie to będę dla Was miała jakieś zdjęcia mojej kochanej gromadki. Dziękuję Wam :* -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
mila88 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Witam. Udało mi się w końcu odnaleźć ten wątek i postanowiłam napisać coś od siebie. Wiem, że nie jestem wzorową "panią" dla moich maluchów ale staram się dbać o nie jak tylko potrafię. Oto kawałek historii z życia mojego i moich maluszków: Ok 5 lat temu przywiozłam do domu (mimo sprzeciwów mojej mamy) malutką Crazy. Prawie wszyscy domownicy od razu ją pokochali ( mamie zajęło to trochę czasu). Mała rosła w oczach i szalała po całym mieszkaniu. Była bardzo ruchliwa i miałam problem z wyprowadzaniem jej na smyczy. Wyrywała się ciągle do przodu i przyduszała obróżką. Poddałam się po jakimś czasie i zaczęłam wypuszczać ją samą na podwórko (zagrodzone) żeby sobie pobiegała w spokoju. Niestety nasze ogrodzenie okazało się mała przeszkodą dla "samców". Kiedy tylko dostawała cieczkę, wszystkimi chyba możliwymi sposobami próbowały przedostać się do niej psy biegające po wiosce. Za pierwszą cieczką udało się (nie wiem jakim cudem) upilnować Crazy, ale gdy zoriętowaliśmy się, że znów krwawi, było juz za późno. Crazy urodziła 2 śliczne psiaki (samca i suczkę), które mój "kochany tatuś" wywiózł po dwóch miesiącach na jakąś inną wieś do rzekomo odpowiedzialych ludzi. Przywoził czasami zdjęcia, gdy go mocno o nie prosiłam. Po tym zdarzeniu naprawiliśmy ogrodzenie tzn: zasypaliśmy dwa podkopy, naciągnęliśmy mocniej siatkę i gdzieniegdzie nakładlismy kamieni. Przyszła pora na kolejną cieczkę. Niestety krwawienie zauważyliśmy znów za późno (wiem... moja wina). Crazy uciekła nam z podwórka... Szukaliśmy jej po całej wiosce, aż w końcu zaleźliśmy ją "spacerującą" w parku z psem zza płotu "sąsiadem". No i wszystko było jasne. Urodziła znów 2 pieski ale tym razem 2 samce na szczęscie. Już po tym miocie zauważlyliśmy, że Crazy dosyć często posapywała. Maluchy zostały oddane przez moją mamę jej dobrej znajomej. Jednego wzięła dla siebie a drugiego komuś ze swojej rodziny. Specjalnie po nie do nas przyjechali, pogadali, dali po złotówce i odjechali... Crazy czuła się dobrze, już nie sapała. Jeszcze wtedy nie byłam świadoma, że ciągłe zachodzenie w ciążę jest dla niej takim obciążeniem. Niestety kolejnej cieczki znów nie dopilnowaliśmy. Mama już parę dni wcześniej zwracała mi uwagę, że psy znów się kręcą przy podwórku. To była chwila, gdy wypuściłam Crazy siku i wróciłam się do domu po telefon i sama skorzystałam jeszcze z toalety. Gdy wróciłam na podwórko była już szczepiona z "ojcem" poprzednich maluchów. Do tej pory nie wiem jak się dostał na podwórko... Tym razem urodziła 3 szczeniaczki : dwa samce i jedną suczkę, która z nami została (Pigi). Po kilku dniach karmienia małych zaczął się koszmar. Crazy sapała i miała drgawki. Prosiłam ojca żeby pojechać z nią do weterynarza, ale twierdził, że jej to przejdzie. No i przeszło, ale na krótko. Kolejnego dnia znów to samo tylko, że drgawki były tak silne, że rzucała wszystkimi łapkami we wszystkie strony, była wycieńczona i przewracała się... Płakałam jak dziecko i błagałam ojca, żeby z nami pojechał. twierdził, że nie ma pieniędzy na paliwo a ja miałam ostatnie 40 zł. Byłam bezradna... Zadzwoniłam do swojego byłego chłopaka i opowiedziałam co się dzieje. Po pół godziny był już u nas samochodem i zawiózł mnie, i Crazy do weterynarza. Bałam się już najgorszego. W drodze nie mogłam już patrzeć jak ona cierpi. Uwierzcie mi, to były jedne z najgorszych godzin w moim życiu... Dojechaliśmy. Pani doktor, gdy tylko ją zabaczyła, od razu wiedziała co się dzieje. Crazy została podłączona pod kroplówkę, dostała jeszcze jakieś dwa zastrzyki. Wytłumaczyła mi co sie stało i co muszę robić, dała jakies witaminy, mleko dla malców, i podała kwotę do zapłaty. Pieniądze oczywiście wyłożył mój były, za co jestem mu ogromnie wdzięcza. Niestety nie skończyło się na jednej wizycie. Na te kroplówki musiałam jeszcze ją przywozić dwa razy i za każdym razem płacić pieniądze, których nie miałam. Większą część pożyczył mi "były" a na ostatnią kroplówkę i transport musiałam pożyczyć od "dobrej duszyczki" z naszej wioski. Małe musiały być karmione bulelką a Crazy miała odpoczywać i pod żadnym pozorem nie wolno jej było karmić szczeniaków. Udało się "odchować" małe i znów zostały oddane ale Pigi została. Crazy znów zyła pełnią życia a jej córeczka jej nie opuszczała nawet na krok. Sliczny obrazek, ale nie na długo. Nikt z domowników, nie wie gdzie, z kim i kiedy Crazy znów zaszła wciążę. Wszyscy uważają, że była dobrze pilnowana. A jednak. Byłam załamana. Dzięki Bogu poznałam Martę, która wyciągęła do mnie pomocną dłoń. Resztę historii już znacie... Pomóżcie nam jeśli możecie. Mnie naprawdę nie stać na te sterylizacje, bynajmniej nie teraz.